Dodaj do ulubionych

dyskryminacja w ofertach pracy

09.11.09, 17:42
Mówili dzisiaj w dzienniku na polsacie że pracodawcy umieszczając oferty w
prasie i internecie stawiają wymóg co do wieku i płci. Państwowa inspekcja
pracy wypowiedziała się że nic nie może zrobić jedynie namawiać prywaciarzy
żeby tego nie robili. I że może ktoś jedynie wystąpić na drogę sądową a mało
osób to robi.

W gw też coraz częściej widzę że wymagania mają wiek do 30 lat. Na szczęście
jestem młody ale jak się zestarzeje to będzie h**owo jakąś robotę znaleźć.

Dlatego trzeba się ustawić już za młodu a nie liczyć na rękę która nas całe
życie będzie karmić (a drugą bić i jeszcze kazać żeby ją w tą rękę całować)
ochłapami ze stołu a sama się zajadać stekiem.
Obserwuj wątek
    • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 09.11.09, 17:47
      > Mówili dzisiaj w dzienniku na polsacie że pracodawcy umieszczając
      > oferty w prasie i internecie stawiają wymóg co do wieku i płci.
      Nie wierze, pan spec od ofert pracy tego nie wiedzial, i gdyby nie
      polsat, by dalej nie wiedzial? A podobno tak szczegolowo te
      ogloszenia analizuje ;)

      > Państwowa inspekcja pracy wypowiedziała się że nic nie może zrobić
      poza ukaraniem pracodawcy za dyskryminacje ;)
      w przeciwienstwie do zwyklego szaraczka, nie musi wystepowac na
      droge sadowa, ma odpowiednie uprawnienia ;)

      > W gw też coraz częściej widzę że wymagania mają wiek do 30 lat. Na
      > szczęście jestem młody ale jak się zestarzeje to będzie h**owo
      > jakąś robotę znaleźć.
      zwlaszcza, jak po 30-tce nadal nie bedziesz mial doswiadczenia ;)
      • wolfenstein3d Re: dyskryminacja w ofertach pracy 09.11.09, 18:02
        >> w przeciwienstwie do zwyklego szaraczka, nie musi wystepowac na
        droge sadowa, ma odpowiednie uprawnienia ;)

        ale widać tego nie robi ani nie chce robić czyli ma powiązane jaja a prywaciarze
        robią sobie co chcą. to samo ze stażami zawodowymi w urzędach pracy - do
        solarium na staż, na kasę na staż, na punkt ksero na staż. a urząd wysyła nie
        analizując czy to jest jakieś zdobycie doświadczeń zawodowych przydatnych w
        poszukiwaniu pracy
        • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 09.11.09, 19:49
          > ale widać tego nie robi ani nie chce robić czyli ma powiązane jaja
          nie jaja powiazane, tylko zajmuja sie skargami pracowniczymi tych
          ludzi, ktorzy maja jaja, zeby cos napisac - a nie tylko na forum
          plakac...
          A co, maja czytac kazde mozliwe ogloszenie jakie znajdzie sie w
          necie?


          > solarium na staż, na kasę na staż, na punkt ksero na staż.
          a jest zapis w prawie, ze nie wolno? Jak nie ma, to wolno - od kiedy
          nam demokracje zafundowali, to tak jest...
          • Gość: ccccccc Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 19:52
            > A co, maja czytac kazde mozliwe ogloszenie jakie znajdzie sie w
            > necie?

            skoro sami mówią ze takie widzą a nie mogą nic zrobić tzn że mają powiązane jaja

            > solarium na staż, na kasę na staż, na punkt ksero na staż.
            >> a jest zapis w prawie, ze nie wolno? Jak nie ma, to wolno - od kiedy
            nam demokracje zafundowali, to tak jest...

            jest, poszukaj sobie o kryteriach fundowania stażu przez urzędy pracy.
      • Gość: Bernard Re: Pisma szerza dyskryminacje... IP: 139.142.19.* 09.11.09, 18:22
        Heyy zetkaf,
        Pnstwowa inspekcja twierdzi ze nie moze zrobic nic poza ukaraniem za
        dyskrymiacje???
        Alez oczywiscie...Czego, ta Inspekcja mysli, ze od niej sie
        oczekuje...???
        Rzecz wlasnie w tym by karali i surowo!!!
        O wolnosc trzeba ciagle walczyc...Dzis dyskryminuja z powodu wieku
        czy plci, a jutro, jak im sie pozwoli beda pytac o poglady i
        wyznania!!!
        PS. Dziwnym jest ze pisma zamieszczajace takie reklamy nie zauwazaja
        ich tresci...i nie zwraca
        klientowi uwagi"..
        Zamieszczajac ogloszenia czy inne materiasly z tresciami
        dyskryminujacymi pismo samo staje sie tym kto szerzy dyskryminacje.
        Proste i logiczne...
        PS. Odmawiac przyjmoiwania reklam z oczywista dyskrymiancja...
        • zetkaf Re: Pisma szerza dyskryminacje... 09.11.09, 19:57
          > PS. Dziwnym jest ze pisma zamieszczajace takie reklamy nie
          > zauwazaja ich tresci...i nie zwraca klientowi uwagi"..
          Klient placi, klient wymaga - a te pisma tez z czegos musza zyc. Jak
          sobie klient wymysli, zeby mu powiesic brazowe firanki w zielonej
          chalupie, to mozna mu jedynie zwrocic uwage, ze bedzie wygladalo jak
          go... w lesie, ale jak chce, to jego problem ;)

          > Zamieszczajac ogloszenia czy inne materiasly z tresciami
          > dyskryminujacymi pismo samo staje sie tym kto szerzy
          > dyskryminacje.
          "Redakcja nie odpowiada za tresc ogloszenia"...
          a jak po finsku napisza, to co, tez maja sprawdzac? ;)

          > PS. Odmawiac przyjmoiwania reklam z oczywista dyskrymiancja...
          Zwlaszcza w kryzysie, rezygnowac z klientow...
          • Gość: czytelnik Re: Zetkaf, ty to myslisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 20:46
            jak zbrojarz po nocnej zmianie.Co innego brazowe firanki w swoich
            oknach a co innego dopuszczac sie dyskryminacji ze wzgledu na
            wiek,plec czy wyznanie.W cywilizowanych krajach prawo zabrania
            dyskryminacji natomiast w zadupiu zwanym Polska mozna to robic, bo
            polactwo nie rozumie znaczenia slowa "dyskryminacja". Nie rozumie
            tego naczelnik starostwa, policjant, nie rozumie nawet prokurator
            czy sedzia i dlatego tak jest, jak jest.
            • zetkaf Re: Zetkaf, ty to myslisz 10.11.09, 08:27
              > wiek,plec czy wyznanie.W cywilizowanych krajach prawo zabrania
              > dyskryminacji natomiast w zadupiu zwanym Polska
              tez prawo tego zabrania...
              ale co ma zrobic gazeta, ktora dostaje takie ogloszenie? Jedynie je
              przyjac, co najwyzej moze grzecznie powiedziec, co sadzi o takim
              g... ;)

              > polactwo nie rozumie znaczenia slowa "dyskryminacja". Nie rozumie
              dyskryminacja - pozytywne zjawisko spoleczne pozwalajace
              niezatrudniac "niewlasciwych" ludzi, aby moc zatrudnic kolesiow ;)
              Definicja znana szczegolnie wsrod pracownikow zawodow chronionych, w
              tym m.in. prokuratorow ;)
            • Gość: w3d Re: Zetkaf, ty to myslisz IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 10:05
              >> zbrojarz po nocnej zmianie

              bo to jest zbrojarz tylko sie kretuje na jakiegoś inżyniera taką sobie przybrał
              maske w internecie :)
          • Gość: Bernard Re: Pisma szerza dyskryminacje... IP: 139.142.19.* 10.11.09, 01:29
            Hey zetkaf,
            Tak (przepraszam) faszysci sie bronia...
            Jesli Gazeta na przyklad pozwoli zamiescic na swoich lamach
            ogloszenia pelne dyskryminacji to nic jej nie chroni (prawnie) przed
            tym by powiedziec ze sama glosi brak tolerancji!!!
            Pozwalajac na dyskryminacje...popieramy ja!!!
            :(
            • Gość: karamusibyć Re: Pisma szerza dyskryminacje... IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 10:06
              moja rada - nie czytać brukowców. Jak się ukazują takie oferty w brukowcu to
              zaprzestawać jego kupowania - niech gazeta dostanie po łbie
              • Gość: Bernard Re: Pisma popieraja lamanie prawa. IP: 139.142.19.* 10.11.09, 17:27
                Hey karamusibyć,
                Jesli Gazeta to robi to powinna dostac "po lbie"...
                Gazeta a nikt inny jest odpowiedzialna za to co drukuje na swych
                lamach...Dyskryminacja to przestepstwo!
                Lamania prawa nie moznas skwitowac jakas notatka "w stopce"
                ze..... "nie biora odpowiedzialnosci..."
                Dyskryminacja to nie sprawa jakichs opinii czy pogladow "pogladow"...
                To sprawa PRAWA!!!
                • zetkaf Re: Pisma popieraja lamanie prawa. 10.11.09, 17:41
                  > Gazeta a nikt inny jest odpowiedzialna za to co drukuje na swych
                  > lamach...Dyskryminacja to przestepstwo!
                  przestepstwo popelniane przez dyskryminujacego... to jakbys podwiozl
                  na stopa czlowieka, a on potem za dwa dni kogos zabil - jestes
                  wspolwinny zabojstwa, bo bez ciebie byc moze by nie dojechal?

                  > Lamania prawa nie moznas skwitowac jakas notatka "w stopce"
                  > ze..... "nie biora odpowiedzialnosci..."
                  Rozumiem, ze jak umieszcze ogloszenie "sprzedam samochod" to powinni
                  sprawdzac, czy odprowadzam podatek, czy auto nie jest z kradziezy,
                  itp.?
                  • Gość: Bernard Re: Pisma popieraja lamanie prawa. IP: 139.142.19.* 11.11.09, 16:26
                    Hey zetkaf,
                    Wy PiSowcy do szalu swoim pokreconym rozumowaniem mozecie swietego
                    doprowadzic...
                    Jesli wezmiesz kogos "na stopa i ten ktos powie ci, ze jedzie
                    popelnic przestepstwo, to jesli nie zareagujesz stajesz sie winnym...
                    To samo z Gazeta...Jesli Gazeta zamieszcza czyjes ogloszenie lub
                    inny material trescia swa lamiace prawo...staje sie winna udzielania
                    pomoicy w lamaniu prawa...
                    Powtorze: To nie ma nic wspolnego z drukowaniem
                    materialow "kontrowesyjnych" wyrazajacych rozne poglady i opinie...
                    Sprawa PRAWA jest prosta. Winni sa ci co dokonuja przestepstwa i ci
                    ktorzy udzielaja w tym pomocy.
                    :)
                    • zetkaf Re: Pisma popieraja lamanie prawa. 11.11.09, 18:03
                      > Wy PiSowcy do szalu swoim pokreconym rozumowaniem mozecie swietego
                      > doprowadzic...
                      Jak glupiec nie ma co powiedziec, to bzdury gada - to wlasnie
                      PiSowcy byliby za totalna kontrola, w tym takze by gazety pilnowaly,
                      czy ogloszenie zgodne z prawda ;)

                      > Jesli wezmiesz kogos "na stopa i ten ktos powie ci, ze jedzie
                      > popelnic przestepstwo, to jesli nie zareagujesz stajesz sie
                      > winnym...
                      A jesli nie powie? Wszak pomogles przestepcy - a ze nieumyslnie, to
                      szczegol... w prawie jest zapis, ze za nieumyslne tez sie
                      odpowiada ;)


                      > To samo z Gazeta...Jesli Gazeta zamieszcza czyjes ogloszenie lub
                      > inny material trescia swa lamiace prawo...
                      ale skad ma wiedziec, ze lamie prawo? Odmawiajac, nie majac prawnego
                      orzeczenia, ze ogloszenie jest nielegalne, dopuszcza sie lamania
                      prawa w postaci dzielenia klientow na lepszych i gorszych...

                      > Sprawa PRAWA jest prosta. Winni sa ci co dokonuja przestepstwa i
                      > ci ktorzy udzielaja w tym pomocy.
                      czyli ci co zabrali gwalciciela czy zabojce na stopa... sprzedali mu
                      buleczki na sniadanie...

                      to moze inny przyklad. Zalozmy, ze zatrudniam kobiete przy lopacie.
                      Przychodzi inspektor, czepia sie, ze praca za ciezka, prawna ochrona
                      kobiet, nakaz zatrudnienia faceta. Ale sie dogadamy, kary nie
                      bedzie, widze, ze o ta kobiete pan dbal, rekawice miala porzadne,
                      lopate tez, nie miala drakonskich norm - no kary nie bedzie, jak za
                      miesiac wszystko bedzie ok, to puszcze w niepamiec. No i idzie facet
                      do gazety, daje ogloszenie "zatrudnie faceta do lopaty" a tu...
                      gazeta mu mowi, ze nie, ze to nielegalna dyskryminacja ;) I co ma
                      zrobic? Wniosek do sadu o zgode na umieszczenie ogloszenia?
                      • Gość: Bernard Re: Pisma popieraja lamanie prawa. IP: 139.142.19.* 12.11.09, 01:08
                        Hey zetkaf,
                        Jestes glupim pisowcem z ktorym dyskutowac nie mozna...
                        Idz pogadaj z rownym tobie idiota rydzykiem...!!!\W imie ojca i syna
                        i calej reszty pacamie...
                        :)
                        PS. Nie ma co sie dziwic ze Polacy zygaja na slowo PiS!!!
                        • zetkaf Re: Pisma popieraja lamanie prawa. 12.11.09, 18:20
                          > Jestes glupim pisowcem z ktorym dyskutowac nie mozna...
                          a co, umyslu ci zabraklo? ;)

                          > Idz pogadaj z rownym tobie idiota rydzykiem...!!!
                          niestety, finansowo jeszcze nie jestesmy rowni :( a swoja droga,
                          moze i udaje glupiego, ale trzeba byc naprawde madrym, zeby tak
                          zawladnac ludzmi bez puczu wojskowego... nawet Pilsudski tak nie
                          umial ;)

                          > PS. Nie ma co sie dziwic ze Polacy zygaja na slowo PiS!!!
                          Po takim uzywaniu przez ciebie, to juz powinienes wiedziec czemu ;)
                          • Gość: Bernard Re: Pisma popieraja lamanie prawa. IP: 139.142.19.* 13.11.09, 02:08
                            Hey zetkaf,
                            Jak dlugo , myslisz, Polacy w Kraju i poza...beda durnioowi
                            kieszenie napychac? Juz przestaja...

                            Tylko mi nie pisz ze Kosciol obrazam, bo juz dawno rozlaczylem
                            Kosciol od Rydzyka...
                            Jeszcze paru biednych emerytow pare zlotych posle...I koniec..
                            Po Rydzyku i jego ksiestwie mamony...
                            Teraz zobaczymy co z nim Maryja zrobi...
                            :)
                            • zetkaf Re: Pisma popieraja lamanie prawa. 13.11.09, 11:51
                              > Jak dlugo , myslisz, Polacy w Kraju i poza...beda durnioowi
                              > kieszenie napychac? Juz przestaja...
                              Wiesz, modelka tez nie zarabia przez cale zycie. Ale jak ktos jest
                              madry, to w zarobione w krotkim czasie pieniadze moga starczyc i
                              jednemu, i drugiemu na cale zycie na poziomie wyzszym, niz my sobie
                              mozemy wyobrazic ;)

                              > Tylko mi nie pisz ze Kosciol obrazam, bo juz dawno rozlaczylem
                              > Kosciol od Rydzyka...
                              I blad... Bo to tez KOSCIOL. Moze i z daleka od religii, jak to
                              Kosciol czesto ma, ale to tez Kosciol ;)

                              • Gość: Bernard Re: Pisma popieraja lamanie prawa. IP: 139.142.19.* 13.11.09, 17:48
                                Hey zetkaf,
                                Zgadzam sie, a proznica naszych pogladow lezy w "definicji"...
                                Piszac "Kosciol" mialem na mysli Kosciol Powszechny zwany takze
                                Kosciolem Katolickim...
                                Z tym Rydzyk i jego orgamnizacja nie ma nic wspolnego bez znaczenia
                                jak wielkie portrety Maryji bedzie wywieszac... To moim zdanie
                                profanacja! To moim zdanie sprzedawanie ....
                                Masz racje..Mozna to kosciolem nazwac...Wielu wariatow przed nim i
                                po nim robilo i bedzie robic pieniadze na wierzeniach ludzi...
                                Pieniadz nie smierdzi i Rydzyk o tym wie!
                                Staruszka nie zja, lekow nie wykupi ale pare zlotych Ojcu Rydzykowi
                                posle...
                                Rydzyk nie chce o tym wiedziec.
                                Tu gdzie mieszkamstacje radiowe i telewizyjne pokryte sa takimi
                                rydzykami...I kazdy gwarantuje zbawienie...za cene..
                                I spiesza sie..
                                Sa agresywni...
                                Glownie placa ludzie starzy wiec...nie ma czasu...
                                Trzeba zagarnac ile sie da zanim bedzie za pozno!!!
                                Zanim umra!
                                :(
                                • zetkaf Re: Pisma popieraja lamanie prawa. 13.11.09, 22:56
                                  > Zgadzam sie, a proznica naszych pogladow lezy w "definicji"...
                                  > Piszac "Kosciol" mialem na mysli Kosciol Powszechny zwany takze
                                  > Kosciolem Katolickim...
                                  > Z tym Rydzyk i jego orgamnizacja nie ma nic wspolnego bez
                                  No nie, nie wierze - ze ty sugerujesz, ze nie rydzykowa czesc
                                  Kosciola jest katolicka (w znaczeniu biblijnym)? Czy ja cie nie
                                  rozumiem, czy cie w wodzie swieconej topili, a potem ogniem swietym
                                  suszyli? ;)
                                  No nie, mile wyjatki sa, ale jednak wieksza to taki bardziej
                                  liberalny Rydzyk ;)
    • calama Re: dyskryminacja w ofertach pracy 10.11.09, 08:35
      wolfenstein3d napisał:

      > Mówili dzisiaj w dzienniku na polsacie że pracodawcy umieszczając
      oferty w
      > prasie i internecie stawiają wymóg co do wieku i płci. Państwowa
      inspekcja
      > pracy wypowiedziała się że nic nie może zrobić jedynie namawiać
      prywaciarzy
      > żeby tego nie robili. I że może ktoś jedynie wystąpić na drogę
      sądową a mało
      > osób to robi.

      jak inspekcja pracy zmusi pracodawców do ogłoszeń bez wymogu płci i
      wieku - będziesz latał na więcej interwju ;)
      a pracodawca i tak wybierze tego, którego będzie chciał

      tak źle i tak niedobrze
      • Gość: sadasda Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 10:10
        >> jak inspekcja pracy zmusi pracodawców do ogłoszeń bez wymogu płci i
        wieku - będziesz latał na więcej interwju ;)
        a pracodawca i tak wybierze tego, którego będzie chciał

        tak źle i tak niedobrze

        ha!!
        ja bym to rozwiazał tak: wymagane zatrudnienie w firmach w określonych
        przedziałach wiekowych. Tak jak teraz wymagany % osób niepełnosprawnych -
        inaczej trzeba płacić karę do PFRON-u.
        Tak tutaj powinno się płacić karę do ZUS-u za niezatrudnianie starszych tylko
        samych młodych.

        Co do wymogu płci - to głupota prywaciarzy. Niektóre kobiety doskonale
        sprawdzają się w pracach typowo męskich. Poza tym fajnie mieć kobietę w takim
        zakładzie a nie samych k**asów.
        • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 10.11.09, 13:59
          > ja bym to rozwiazał tak: wymagane zatrudnienie w firmach w
          > określonych przedziałach wiekowych.
          I co, nie wazne, ze handlowiec ma podejscie do klienta jeszcze z
          czasow komuny - niech sie cieszy, ze jest towar, i bierze co jest, a
          nie wybrzydza - wazne, ze wiek, i zatrudnic trzeba?

          > Tak jak teraz wymagany % osób niepełnosprawnych -
          > inaczej trzeba płacić karę do PFRON-u.
          To chyba sie kara nie nazywa, gwoli dokladnosci, bo by musieli karac
          PFRON ze tylu niepelnosprawnych w kraju nie ma, zeby zapelnic
          te "wymagane procenty" ;)

          > Tak tutaj powinno się płacić karę do ZUS-u za niezatrudnianie
          > starszych tylko samych młodych.
          No dobra, ale liczyc wedlug ilosci swiezo przyjmowanych, czy lacznej
          liczby pracownikow? Starzy czesto silnie trzymaja sie swoich
          stolkow, mlodzi sa bardziej mobilni - wiec koniec koncow jak firma
          bedzie miala ilus starych, to rotacje moze sobie mlodymi robic. A
          stary, jak juz go gdzies zwolnili, to i tak pracy nie znajdzie, i
          tak.
          Jak wedlug swiezo zatrudnionych - to przyjma 5 mlodych, 5 starych, 3
          mlodych sie zwolnili, znowu 2 mlodych, 1 starego - i koniec koncow
          sami starzy zostana.

          > Co do wymogu płci - to głupota prywaciarzy. Niektóre kobiety
          > doskonale sprawdzają się w pracach typowo męskich.
          Ale zachodza w ciaze ;)
          ps. do feministek - ja tylko przytaczam, dla mnie to tez bzdurny
          argument... ale zdarzaja sie takie, co byle sie ciut finansowo
          ustabilizowac, rok w pracy - i na "chorobowe".
          Co do dyskryminacji plciowej, to czasem jednak nawet PIP nie
          podskoczy, nawet jak kobiecie wprost powiedza, ze nie zatrudnia bo
          kobieta. I co, ze kobieta dwa razy wieksza od faceta - dzwigac za
          duzo nie moze, bo kobieta, prawo zabrania. Wiec albo zniesiemy
          ochrone prawna kobiet (i 99% kobiet sie nie zgodzi), albo taka herod-
          baba ma sie trzymac standardow i basta.
          • Gość: ccccc Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 14:52
            >> i koniec koncow
            sami starzy zostana.

            kiedys przejdą na emeryturę :) albo umrą


            >> Ale zachodza w ciaze ;)
            ps. do feministek - ja tylko przytaczam, dla mnie to tez bzdurny
            argument...

            to nie jest bzdurny argument. Państwo powinno tu opłacać taką przechodzącą
            na urlop macierzyński i dofinansowywać przedsiębiorce z tytułu
            zatrudnienia kogoś na zastępstswo (tu z pomocą powinny przyjsć pośrednictwa
            pracy typu audit) zeby nie miał strat na tej osobie że nie pracuje
            a bierz epieniądze.

            kobiety nie są dyskryminowane wręcz w niektórych zawodach
            np sprzedawca, księgowa są preferowane i tu facet nie ma szans.
            Często lepiej sie sprawdzają w roli przedstawicieli handlowych.
            Z atrakcyjną babką łatwiej umowę podpisać. To samo hostessy
            i pracownicy biurowi - tu też dominuje liczba kobiet, facetowi
            ciężko sie wślizgnąć na pracownika biurowego.
            • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 10.11.09, 17:29
              > to nie jest bzdurny argument. Państwo powinno tu opłacać taką
              > przechodzącą na urlop macierzyński
              zdaje sie, ze doplaca - to sie nazywa "zasiłek chorobowy -
              macierzyński" ;)

              > i dofinansowywać przedsiębiorce z tytułu
              > zatrudnienia kogoś na zastępstswo
              a czemu? za zwykla pracownice tez musialby pelna kwote placic...
              a tak, przez caly czas ma specjaliste, zatrudnia kogos tanszego (bo
              specjalisty na doskok raczej nie znajdzie), i jeszcze ma mu panstwo
              doplacac? co najwyzej promowalbym takie rozwiazania jako potencjalne
              staze z PUP ;)

              > (tu z pomocą powinny przyjsć pośrednictwa
              > pracy typu audit)
              no przeciez pracowac przez posrednika, to najwieksze talatajstwo
              podobno? a teraz sam to promujesz?

              > zeby nie miał strat na tej osobie że nie pracuje
              > a bierz epieniądze.
              ale bierze pieniadze od panstwa, nie od pracodawcy - a dokladniej,
              chyba pieniadze wplywaja z ZUS do pracodawcy, a ten tylko
              posredniczy...

              > kobiety nie są dyskryminowane wręcz w niektórych zawodach
              > np sprzedawca, księgowa są preferowane i tu facet nie ma szans.
              co do ksiegowej - preferencji chyba nie ma, tylko wybor wiekszy.
              Sprzedawca - no czesto liczy sie wlasnie aparycja, wiec kobiety maja
              przewage. W takiej kwiaciarni trzeba miec talent do kwiatow, wiec
              raczej kobiety, co do ciuszkow damskich tez nie wszystkie kobiety
              zaufaja obcemu facetowi, itp. Juz predzej mezczyzna zaufa obcej
              kobiecie, zwlaszcza pieknej, no i sklepow z ciuchami meskimi mniej ;)

              > Z atrakcyjną babką łatwiej umowę podpisać.
              To juz wiem, jak z toba negocjowac, gdy bede chcial ci jakies uslugi
              sprzedawac ;)
              Milej - to na pewno, czy latwiej? podpisywac moze tak, bo niektorzy
              nie mysla, co podpisuja, za to potem trudniej zyc z taka umowa ;)

              > To samo hostessy i pracownicy biurowi - tu też dominuje liczba
              > kobiet, facetowi ciężko sie wślizgnąć na pracownika biurowego.
              Hostessa jakiego rzadko widac, co do pracownikow biurowych - szanse
              chyba te same, ale zawody typu ksiegowa - to jednak kobiety, ze
              wzgledu na to, kto chodzi na studia ekonomiczne. I to moze daje
              zludne wyobrazenie, ze preferuja kobiety...
              • Gość: cxzczx Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 17:53
                >> co do pracownikow biurowych - szanse
                chyba te same, ale zawody typu ksiegowa - to jednak kobiety, ze
                wzgledu na to, kto chodzi na studia ekonomiczne. I to moze daje
                zludne wyobrazenie, ze preferuja kobiety...

                przejdź się po urzędzie pracy i policz ilu facetów obsługuje a ile bab. Przejdź
                się w urzędzie skarbowym, na poczcie, nie wiem gdzie jeszcze.. wszędzie baby w
                urzędach i biurach. Sekretarki tak samo. Jeden tylko sekretarz jest miasta
                urzędu wojewódzkiego. W statystykach jest jakoś chyba 50/50 zatrudnienie kobiet
                i menów a te drugie często wychowują bachory i nie wszystkie pracują. Czyli
                widzisz rośnie dominacja bab a jeszcze żądają parytetów.
                Łatwiej kobiecie znaleźć pracę jako sprzedawca, sekretarka, księgowa, hostessa,
                pracownik biurowy, przedstawiciel handlowy. Faceci tylko do łopaty albo do
                śrubek na mechaników. Hydraulik, ślusarz, budowlaniec, elektryk. Tylko takie zawody.

                w volkswagenie pracują prawie same kobiety, w międzyrzeczu chyba też w tym
                bumarze czy jak to tam się nazywa, w faurecji chyba 50/50 z tym że to baby są
                liderami i kierowniczka tez jest babą, w tpv chyba większość kobiet.

                Wszędzie ich pełno a jeszcze zrzędzą.
                • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 11.11.09, 15:41
                  > przejdź się po urzędzie pracy
                  I do biura rachunkowego. Ale kto ma tam pracowac? Faceci po studiach
                  inzynierskich, ktorzy nie odrozniaja VATu od podatku dochodowego?
                  Chyba nie... A jednak w Polsce wiecej kobiet odroznia te dwa podatki
                  (ze nie mowie o sposobach naliczania), bo wiecej ma wyksztalcenie
                  odpowiednie. A wiecej ma wyksztalcenie odpowiednie, bo wiecej jest
                  ich na studia. A nasz pan wszechwiedzacy zaraz wyciagnie wniosek, ze
                  dyskryminacja na studiach sie zaczyna, ze facetow sie dyskryminuje i
                  na ekonomie nie przyjmuje ;)

                  > Sekretarki tak samo.
                  No tu masz racje, faktycznie jeden zawod, gdzie dyskryminuje sie
                  facetow ;)

                  > widzisz rośnie dominacja bab a jeszcze żądają parytetów.
                  Chca parytetow - niech maja... ale znosimy wszystkie przywileje ;)

                  > Łatwiej kobiecie znaleźć pracę jako sprzedawca
                  oczywiscie, do sklepu z damska bielizna zatrudnilbys samych facetow?
                  Czy nie zrozumiesz, ze to wynika takze ze specyfiki rynku - sa
                  rzeczy, ktore sprzeda kazdy, sa i takie, ze sprzeda tylko dana
                  plec... a sklepow z ciuszkami kobiecymi jest wiecej, niz z meskimi.
                  W dzialach handlowych zwyklych firm, juz tendencje sa blizsze 1:1

                  > księgowa,
                  a ty oczywiscie bys zatrudnial inzynierow nie odrozniajacych
                  podatkow - byle bylo 1:1?

                  > pracownik biurowy
                  a to jest zawod? chyba KATEGORIA ;)

                  > Faceci tylko do łopaty albo do śrubek na mechaników.
                  i na inzynierow? kierowcow? ;)

                  > w volkswagenie pracują prawie same kobiety,
                  zapewne chodzi o to, ze kobiety sa lepiej radza z delikatnymi
                  rzeczami? ;)

                  > to baby są liderami i kierowniczka tez jest babą
                  na jednym dziale, na innym faceci... z tego co pamietam, to wlasnie
                  mniej bylo kobiet-kierowniczek (jedna - bodajze 2, w tym jedna znana
                  z tego, ze ostra) i liderek, niz facetow... ale fakt, glowna
                  ksiegowa to kobieta - coz za dowod, tylko juz ci tlumaczylem z czego
                  to wynika ;)

                  • Gość: gggggggggggggg Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 16:13
                    >> I do biura rachunkowego. Ale kto ma tam pracowac? Faceci po studiach
                    inzynierskich

                    nie wszyscy są po inżynierskich ;) o wiele więcej jest po ekonomicznych
                    Mało ludzi idzie na inżynierskie.

                    Widzisz ja kończyłem ekonomiczne mimo ze sie nazywała specjalność
                    informatyka w zarz. a kobiet w grupie było 4 w tym 1dna zrezygnowała.
                    3 baby na całą klasę. Na rachunkowości już większość kobiet,
                    na turystyce, administracji różnie. na zarządzaniu marketing chyba
                    po równo jak nie więcej menów. na informatyce inżynierskiej przewaga
                    menów. filologie większość kobiet, WSB socjoloogia chyba też.

                    >> Chca parytetow - niech maja... ale znosimy wszystkie przywileje ;)

                    i podwyższamy wiek emerytalny do 65 lat.

                    Wszyscy 50+ myślą i gadają cały czas o wcześniejszych emeryturach.
                    Ja rozumiem ż ejest dyskryminacja tych ludzi w przyjmowaniu do pracy
                    bo jak ktoś ma do wyboru przyjąć 50-latka a 20 to wybierze to 1
                    jeżeli pełno znajdzie ich na rynku pracy bezrobotnych to jest normalne
                    i oczywiste. Ale pracować się powinno do 65 roku życia jak na całym
                    świecie a państwo powinno chronić i przywilejować 50+ dając np
                    jakieś ulgi podatkowe żeby pracodawcy ich zatrudniali, a dwa
                    zlikwidować odebrać wszystkie niesłusznie wystawione renty przez lekarzy
                    i polikwidować przechodzenie na wcześniejsze emerytury to zus nie będzie
                    taki wysoki (stanowi chyba 60% wszystkich kosztów pracy) i będą
                    zatrudniać młodych i nie tylko studentów na kasę i marchanisterów
                    żeby zus mieć niższy.

                    Studenci powinni się rozwijać w swoich kierunkach a nie robić na
                    manchanisterów, hostessach, wolontariatach i kelnerach.

                    >> oczywiscie, do sklepu z damska bielizna zatrudnilbys samych facetow?

                    sam bym sie zatrudnił i przymiearzał tę bieliznę klientkom
                    chyba ze jakieś stare by przyszły to wtedy bym je odesłał do ciebie ;)

                    a sprzedawca butów all bundy? na kasach czemu siedzą prawie same kobiety
                    w tescach, w kioskach ruchu, w piekarniach, sklepach spożywczych.
                    w ogł. piszą "Sprzedawczynię" a nie "sprzedawcę".
                    Ale dobra, za to w sklepach komputerowych i RTV dominujemy..

                    > księgowa,
                    >> a ty oczywiscie bys zatrudnial inzynierow

                    w życiu bym nie zatrudnił inżyniera na księgowego ;)
                    Ekonomisty tez nie bo wolałbym jakaś fajną młodą kobietkę przyjąć
                    niemało ich bezrobotnych na rynku pracy z wykształceniem ekonomicznym.
                    Tyle ze faceci są mądrzejsi mimo wszystko od kobiet i rzadko kiedy
                    się zdarza odwrotnie.

                    >> faceci... z tego co pamietam, to wlasnie
                    mniej bylo kobiet-kierowniczek (jedna - bodajze 2, w tym jedna znana
                    z tego, ze ostra) i liderek, niz facetow

                    i ja oczywiście musiałem tam trafić gdzie liderami były baby bo
                    kierowniczka baba to preferuje swoją płeć. Ale kto tam by chciał
                    być liderem ja wole być rentierem
                    • Gość: Maryjan Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 16:16
                      >> oczywiscie, do sklepu z damska bielizna zatrudnilbys samych facetow?

                      jeszcze przykład mariana paździocha
                    • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 11.11.09, 18:20
                      > nie wszyscy są po inżynierskich ;) o wiele więcej jest po
                      > ekonomicznych
                      Nie wiem, jak teraz, ale za moich czasow wydzial ekonomii to
                      byl "babiniec", ze nie wspomne o technikum ekonomicznym. Wiec jesli
                      na kazde 100 kobiet byl 1 facet na studiach, to co sie dziwic, ze
                      potem wsrod ksiegowych jest podobna tendencja?

                      > Widzisz ja kończyłem ekonomiczne mimo ze sie nazywała specjalność
                      > informatyka w zarz. a kobiet w grupie było 4 w tym 1dna
                      o wlasnie, i dajesz argument przeciw parytetom - najpierw na
                      zarzadzanie nie pojdzie zadna kobitka, ale potem chca zeby byly w
                      zarzadach. A tu jest dokladnie to samo co z ta ekonomia: jak sa 3
                      kobiety na 30? 50? 100?chlopa na zarzadzaniu, to potem mniej wiecej
                      tyle samo kobiet powinno byc u rzadow - a nie ze z tych 100? chlopa
                      3 znajdzie prace, bo bedzie dobrych, a z kobitek - 3 znajda prace,
                      bo musi byc parytet, i kobiet brakowalo, nie wazne, czy dobrych,
                      wazne, ze kobiety...

                      > i podwyższamy wiek emerytalny do 65 lat.
                      ty tak nie pisz, bo jak im cos odbije, to niektore partie sobie
                      wpisza do postulatow: obnizenie (przywrocenie) wieku emerytalnego do
                      65 lat :(

                      > Wszyscy 50+ myślą i gadają cały czas o wcześniejszych emeryturach.
                      Jak ma do wyboru: pojdzie na wczesniejsza i ma spokoj, albo bedzie
                      pracowal dalej, za dwa lata go zwolnia i... powiesic sie, bo pracy
                      nie znajdzie, a za cos zyc trzeba? W tym wieku juz bardziej sie
                      chyba szuka stabilizacji, ktora zapewnia emerytura, niz kokosow...

                      > taki wysoki (stanowi chyba 60% wszystkich kosztów pracy)
                      No juz nie przesadzaj - WSZYSTKIE narzuty to jakies 50%, w tym
                      zarowno ZUS, jak i podatek ;) Czyli jak pracodawca daje ci na reke
                      900 zlotych, to na umowie masz 1260 (minimalna krajowa) a prawdziwy
                      koszt twojego zatrudnienia to jakies 1800. Nie uwzgledniajac, ze
                      jeszcze musi byc kadrowa, ktora sprawdzi, ile razy byles w pracy,
                      ile ci sie nalezy, itp. ;)

                      > Studenci powinni się rozwijać w swoich kierunkach a nie robić na
                      > manchanisterów, hostessach, wolontariatach i kelnerach.
                      O ile chca... znam takich, co stwierdzili, ze nigdy nie beda
                      pracowac w zawodzie. A nie tylko checi, ale i umiejetnosci powinny
                      byc brane pod uwage. No i jak wypuszczaja w Gorzowie rocznie 200
                      ksiegowych, to tez nie oczekujmy, ze w Gorzowie samych ksiegowych
                      beda zatrudniac...

                      > sam bym sie zatrudnił i przymiearzał tę bieliznę klientkom
                      pytanie, czy one by sie daly ;)

                      > chyba ze jakieś stare by przyszły to wtedy bym je odesłał do
                      > ciebie ;)
                      No coz, ja bym sie u ciebie nie zatrudnil - a o potrzeby klientek
                      trzeba dbac ;)

                      > a sprzedawca butów all bundy? na kasach czemu siedzą prawie same
                      > kobiety w tescach,
                      nie wiem, spytaj w tesco. Btw, to podobno jeden z nagorszych
                      zawodow, wiec faceci powinni sie cieszyc ;)

                      > w kioskach ruchu, w piekarniach, sklepach spożywczych.
                      Bo faceci wola pojsc za wieksza kase na budowe, a kobieta nie ma
                      wyboru, wiec bierze co jest?

                      > > w ogł. piszą "Sprzedawczynię" a nie "sprzedawcę".
                      Widywalem rozne... na szybach czesciej wisza "sprzedawce"...

                      > Ale dobra, za to w sklepach komputerowych i RTV dominujemy..
                      No widzisz... choc jak zwykle wynika to z raczej nie z dyskryminacji
                      (choc jak sie jakas dobra kobitka z IT trafi, to i tak ma
                      przekichane), ale z tego, ze jednak faceci sobie lepiej radza z
                      komputerami...

                      > w życiu bym nie zatrudnił inżyniera na księgowego ;)
                      > Ekonomisty tez nie bo wolałbym jakaś fajną młodą kobietkę przyjąć
                      > niemało ich bezrobotnych na rynku pracy z wykształceniem
                      > ekonomicznym.
                      No tak, nie ma jak przyszla porzadna przedsiebiorcy - zatrudni fajna
                      mloda kobiete... a innych przedsiebiorcow wyzywa od burakow, bo
                      wedlug wygladu zatrudniaja?

                      > Tyle ze faceci są mądrzejsi mimo wszystko od kobiet i rzadko kiedy
                      > się zdarza odwrotnie.
                      Powiedzial, co wiedzial... szkoda, ze sam nie jestes dowodem na
                      potwierdzenie tych slow...
                      ps. a moze Curie-Sklodowska tez byla facetem? ;)

                      > i ja oczywiście musiałem tam trafić gdzie liderami były baby bo
                      > kierowniczka baba to preferuje swoją płeć.
                      No akurat z tych co kojarze, jedna spokojna, druga ostra dla
                      wszystkich, trzecia - preferowala swoja plec... jako pierwsze
                      wybierala kobiety do pognebienia ;) No coz, wszak to swiadczy o
                      dobrym wychowaniu - ladies first ;)

                      > Ale kto tam by chciał
                      > być liderem ja wole być rentierem
                      Chciec a moc... co najwyzej moze ci sie uda byc rencista jak przy
                      spawaniu sie nie postarasz ;)
                      • Gość: ccc Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.09, 01:01

                        > taki wysoki (stanowi chyba 60% wszystkich kosztów pracy)
                        >> No juz nie przesadzaj - WSZYSTKIE narzuty to jakies 50%, w tym
                        zarowno ZUS, jak i podatek ;)

                        facet od rachunkowośći mi napisał na tablicy 60% i mówi ze takie obciążenie
                        wszystkich kosztów pracy stanowi ZUS.

                        >> Czyli jak pracodawca daje ci na reke
                        >> 900 zlotych, to na umowie masz 1260 (minimalna krajowa) a prawdziwy
                        koszt twojego zatrudnienia to jakies 1800.

                        no fakt tylko 200% koszty pracy wynoszą :) żeby dać 900 musisz
                        wydać 1800

                        >> O ile chca... znam takich, co stwierdzili, ze nigdy nie beda
                        pracowac w zawodzie.

                        w USA to normalka że po studiach sie robi za kelnerów. Dzisiaj widziałem
                        w filmie jak koleś patrzy na bezdomnnych leżących na dworcu
                        i sobie żartuje "ciekawe jakie studia skończyli"

                        > > w ogł. piszą "Sprzedawczynię" a nie "sprzedawcę".
                        >> Widywalem rozne... na szybach czesciej wisza "sprzedawce"...

                        ale mają na myśli kobietę :)

                        >>Powiedzial, co wiedzial... szkoda, ze sam nie jestes dowodem na
                        potwierdzenie tych slow...
                        ps. a moze Curie-Sklodowska tez byla facetem? ;)

                        jestem dowodem. curie słodowska była 1.

                        > być liderem ja wole być rentierem
                        >> Chciec a moc... co najwyzej moze ci sie uda byc rencista

                        móc to chcieć. nie konsumować tylko inwestować. cały czas obracać
                        forsą i to zaprocentuje po latach. i nie mówie o kupowaniu akcji
                        tylko tworzeniu przedsięwzięć zarobkowych. kasa wpłacona na procent
                        do banku to kasa stracona. tezauryzacja. granie na giełdzie to loteria.
                        kase można zarobić tworząc np jakieś budy z hot dogami. taki prosty
                        przykład.

                        • zetkaf Re: dyskryminacja w ofertach pracy 12.11.09, 18:24
                          > facet od rachunkowośći mi napisał na tablicy 60%
                          to widac facet madrzejszy od polskiego prawa jest? I od tysiecy
                          ksiegowych, ktore rozliczaja zusy pracownikow?

                          > no fakt tylko 200% koszty pracy wynoszą :) żeby dać 900 musisz
                          > wydać 1800
                          To nie wiedziales? A madralinskiego udajesz...

                          > ale mają na myśli kobietę :)
                          oczywiscie, ty wiesz lepiej...
                          ps. sasiad zapewne tez szukal kobiety do sklepu z satkami? ;)

                          > jestem dowodem. curie słodowska była 1.
                          chyba na slowa Einsteina raczej ;)

                          > móc to chcieć. nie konsumować tylko inwestować.
                          Jak na razie, cos ci to inwestowanie nie idzie...

                          > cały czas obracać forsą i to zaprocentuje po latach.
                          Ziemia tez sie ciagle obraca, i z tych obrotow kasy nie ma ;)
                          Nie ma jak piekne teorie, wyglaszane przez biednych...
                          ps. do mnie zawsze trafia argument: jak z niego taki spec od od
                          zarabiania kasy, to czemu sam nie jest najwiekszym bogaczem na
                          swiecie, w przeciwienstwie do ludzi czasem nawet tylko po
                          zawodowce? ;)
                          • Gość: odpusczamcitwojewi Re: dyskryminacja w ofertach pracy IP: 77.255.10.* 12.11.09, 21:56
                            ny


                            tłumacz głupiemu czum jest rozum, odpuszczę bo musiałbym dół wykopać i w niego
                            wejsć żeby sie zniżyć do twojego poziomu
    • e_werty Re: dyskryminacja w ofertach pracy 10.11.09, 16:48
      stawiają wymóg co do wieku

      ... oczywiscie! Sprobój znaleźć stałą pracę w weiku +50!!! Znam
      temat z autopsji - JEST TO NIEMOŻLIWE!!! Jedyna rada jest uzyskanie
      renty - to wowczas pracodawca nie placi za nas skladek.
      Taniej 'wychodzi" zatrudnienie studenta - nie szkodzi ze bez
      praktyki - nauczy się. Bedzie pracowal nie puskując i nie mając
      wymagań.
      Teoretycznie wprowadzono ochronę w wieku 59 - wiecej lat - ale jak
      na razie to teoria - nie ma jeszcze przepisow wykonawczych...
    • zetkaf Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 12.11.09, 21:19
      Najprosciej powiedziec, ze ja "dziedziczymy". Tak jak kulture ogolna
      i szacunek do ludzi dostajemy "w spadku" po rodzicach (ew. ze
      szkoly, kosciola - no z wychowania), tak "kulture pracy" "wynosimy"
      z pracy. Oczywiscie, pierwszy czlon jest bardzo wazny, silniejszy
      wydaje sie drugi. Dlatego PIP i organizacje walczace z mobbingiem
      maja utrudnione zadanie - wytlumaczyc, ze moze byc inaczej komus,
      kto nie widzial tego w praktyce, i uwaza to tylko za teorie.
      No, ale wezmy teorie przytaczane przez naszego analfabete. Glab-
      pracodawca, nie znajacy sie na niczym, udaje madrego i nie chce sie
      przyznac do bledu. Totalnie sie z tym zgadzam, a jako przyklad
      podaje ... potencjalnego pracodawce, ktory nie wie, ze narzuty na
      koszty prace w stosunku do tego co dostaje pracownik wynosza 100%. I
      czesto wypowiada sie w wielu tematach, o ktorych nie ma nawet
      ELEMENTARNEJ wiedzy, ale udaje najmadrzejszego i nie przyznaje sie
      do bledow.
      No ja dorzucam cos innego. Ten sam potencjalny pracodawca, ktory...
      - zatrudni "mloda fajna kobitke" a nie np. mezczyzne, widac jakie
      kryteria przyjmuje majac dwie osoby z takim samym wyksztalceniem,
      - nabija sie z faceta tylko dlatego, ze uprawia aerobik (co
      oczywiscie w pracy, parokrotnie powtorzone, podchodzi pod
      szykanowanie pracownika lub mobbing),
      - informatyk to dla niego z zalozenia przepocony grubas w sweterku
      (nawet jesli by sie okazalo, ze jest bardziej wysportowany niz on
      sam - jak uprawia sport to sie przeciez poci i smierdzi, i nie
      wytlumaczysz takiemu (pracodawcy, nie pracownikowi), ze istnieje cos
      takiego jak kapiel, dezodorant, ubranie oddychajace, itp.)
      - wszedzie ma za duzo wiedzy - w zawodowce, na studiach, itp.,

      No i co, uwazacie, ze to bedzie dobry pracodawca? Ciekawe, jak w
      pierwszym miesiacu zabraknie mu na wyplaty (bo zapomni o ZUSie,
      podatkach, itp.) to jak sie bedzie tlumaczyl pracownikowi? Albo
      ponizy pracownika, albo mu pokaze sterte papierow sugerujac, ze to
      sa kandydatury na jego miejsce...


      • Gość: ciekawski Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 18:40
        ale mnie rozśmieszasz

        >> - młodą fajną kobitke mając 2 kandydatury osób z tym samym
        wykształceniem.

        Rozumiem ze ty byś zatrudnił faceta - ok metroseksualisto
        Co innego kobietka ma niepełne podstawowe i jest super laską
        a gościu ma MBA. Tu już bym się zawahał

        >> - nabija sie z faceta tylko dlatego, ze uprawia aerobik

        a tak nabijam sie bo ja owszem gimnastykuje sie troche przed siłownią
        dla rozgrzewki ale żeby na skakance skakać? :) jak bokser to ok
        ale jak nie to zwyczajna ciota :)

        >> - informatyk to dla niego z zalozenia przepocony grubas w sweterku

        wielu informatyków poznałem i każdy sie nabijał nie tyle ze mnie
        że czegoś nie umiem co po prostu z ludzi jak rzucili jakieś hasło
        a oni nie mieli pojęcia o czym oni mówią. Strasznie są "informatycy"
        przemądrzali, totalne zero tolerancji. Ja rozumiem że taki zetkaf
        może nie znać się na ekonomii bo jest inżynierem technicznym. Tak samo
        on rozumie że ja sie nie znam dokładnie na prawie odnośnie technologii
        produkcji w fabrykach. A informatyk nie przyjmuje wogóle do wiadomości
        że kobiety mogą się nie znać na it i im rzuca trudne hasła pytając o coś
        a jak te stękają że o co kaman to sie z nich nabija. To to już jest
        chamstwo.

        >> - wszedzie ma za duzo wiedzy - w zawodowce, na studiach,

        w zawodówce było mało wiedzy a jeszcze mniej praktyki zawodowej
        ustalonej przez szkołę w której 99% ludzi robiło a nie uczyli na niej
        zawodu ale były bardziej ogólne zawodowe rzeczy, jak instruktor
        pod koniec tłumaczył mówi żeco wy myślicie że jak skończycie to będzie
        dla was dla 20-30 ofert pracy w tym? elektromechanikiem to będzie może
        1-2 z was a reszta pójdzie gdzie indziej zapier**lać.
        W sumie tam niczego nas nie uczyli tylko dawali do robienia. I tak
        najwięcej było obróbki metalu. 50% czasu to było grabienie i palenie
        liści, zamiatanie (szczególnie to lubiał bo jego żona sprzątaczka
        to co my mamy być lepsi?), odgarnianie śniegu, renowacje ławek
        szkolnych, malowanie bramek, czyszczenie samochodu instruktora,
        palenie w piecu CO, spalanie teczek i dokumentów, rozwalanie biurek,
        cięcie ruru i płaskowników i wywożenie na złom, sprzątanie wokół
        terenu szkoły, całą jesień odgarnianie liściów, zimą śniegu,
        piłowanie cięcie trasowanie metali, wiercenie i rozwiercanie, wyrób świeczników
        metalowych,
        pomocnik spawacza, gradowanie, szlifowanie, lakierowanie, wyrób
        młotka ręcznie (to za karę), wyrób wieszaków, gwintowanie, toczenie,
        frezarki, konwerwacja zepsutych maszyn smarowanie jakąś oliwką, koszenie
        trawy, gięcie, cięcie blach na gilotynie.

        Tyle z zawodówki. Z teorii - technologia metali, silniki elektryczne,
        prądnice, urządzenia elektryczne (tu było wszystko o przyłączach
        i liniach przesyłowych), podstawy elektrotechniki, ekonomika
        przedsiębiorstw. Praca końcowa pisana - projekt oświetlenia
        w pomieszczeniu gospodarczym szkoły - schemat instalacji elektrycznej
        świetlówki z zasadą działania. Ocena 2 (dopuszczająca)
        praca końcowa praktyczna - renowacja ławek szkolnych.



        technikum - obsługa samochodów na stacji diagnostycznej. sprawdzanie
        luzów w układzie kierowniczym, hamulców na rolkach pilotem,
        sprawdzenie numeru nadwozia i nr silnika, sprawdzenie świateł
        spryskiwaczy szyb, regulacja świateł do odpowiedniego kąta,
        Przeniesienie skrzynki piwa ze starego rozklekotanego wartburga
        do samochodu diagnosty, wymiana koła.

        Zajęcia teoretyczne - zajęcia praktyczne specjalizujące: pomiary
        przyrządami pomiarowymi suwmiarka kątomierz mikromierz, metoda
        brinela rockwela wickersa, notowanie do zeszytu o czynnościach
        naprawczych pojazdów. Pomiary wszystkimi chyba przyrządami pomiarowymi
        stosowanymi w technologii obróbki metali. pracownia techniczna -
        pomiar koła zębatego, obliczanie pomiarów części maszyn przyrządami na
        podst instrukcji schematu-rysunku, podstawy elektrotechniki i elektroniki,
        obwody elektryczne, przepisy ruchu drogowego (taki sam kurs jak na prawku
        tu połączony z prawkiem), podstawy eksploatacji maszyn, podstawy
        konstrukcji maszyn (te 2 dużo dyktowała do zeszytu trudnego technicznego
        słownictwa, nikt się tym nie interesował ani nie rozumiał na spr
        wszyscy zrzynali z zeszytu), mechanika techniczna - tu bardzo dusiła
        obliczanie wytrzymałości połączeń. rysunek techniczny - tu też gościu
        bardzo męczył. Na koniec rysunek zawodowy trzbea było dać na ocene
        i liczyło sie za niego parę % do oceny końcowej. wyposażenie elektryczne
        pojazdów sam. - tu był omówiony zapłon elektryczny pojazdu,
        budowa pojazdów samochodowych - to mieliśmy w garażu józiu na przykładzie
        silnika pokazywał pałeczką, regulacja paska klinowego była, ustawienie
        zapłonu akurta g**no z tego widziałem i zrozumiałem, automatyka i robotyka
        schematy i opisy działania podstawowych sprzętów, maszynoznawstwo.

        Praca końcowa pisemna - Mechanizmy nośne i jezdne samochodów.
        Praca praktyczna końcowa - wymiana żaluzji w sali nauczyciela -
        pracowni technicznej. Złożyliśmy się po 2 stówy firma przyjechała
        i zamontowała. Dyplom mechanika. ocena bardzo dobry.

        i co mi z tych dyplomów?
        • Gość: ccc Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 18:46
          i jaki zawód można wykonywać po czymś takim? odnośnie ofert pracy ukazujących
          się w gw
          • Gość: Bernard Moga pisac dla Gazety... IP: 139.142.19.* 13.11.09, 18:53
            Hey,
            Brykner pisze...
            :)
          • zetkaf Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 13.11.09, 23:25
            > i jaki zawód można wykonywać po czymś takim?
            ISS troche szukal, wlasnie do obslugi metali... to tak z pol roku,
            rok temu - ale ostatnio tez cos widzialem, choc wygladalo na inna
            firme...
        • zetkaf Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 13.11.09, 23:24
          > Rozumiem ze ty byś zatrudnił faceta - ok metroseksualisto
          Nie - zatrudnil OSOBE MAJACA LEPSZE KWALIFIKACJE ;)

          > Co innego kobietka ma niepełne podstawowe i jest super laską
          > a gościu ma MBA. Tu już bym się zawahał
          No wlasnie, ty by sie zawahal - ktora glowa lepiej mysli u ciebie ;)

          > dla rozgrzewki ale żeby na skakance skakać? :) jak bokser to ok
          > ale jak nie to zwyczajna ciota :)
          jeden drobiazg: u nas nie uzywa sie skakanek... czyli nie jestem
          ciota ;)

          > wielu informatyków poznałem i każdy sie nabijał nie tyle ze mnie
          > że czegoś nie umiem co po prostu z ludzi jak rzucili jakieś hasło
          > a oni nie mieli pojęcia o czym oni mówią.
          A BYLI W PRZEPOCONYCH SWETERKACH?
          PS. a jak sie nabijaja - to wlasnie pod mobbing, szykanowanie lub
          dyskryminacje podchodzi. I w pracy powinno byc tepione. Ale co tam,
          wysmiali - to ty bys sie ze sweterkow nabijal...
          ps. 2. Jak podaja jakie kryteria nie powinny byc brane przy
          zatrudnianiu lub przy ocenie pracownika, to obok religii, plci,
          wieku wymienia sie takze ubior ;)

          > W sumie tam niczego nas nie uczyli
          no wlasnie, dobrze ze sam podsumowales swoje kwalifikacje ;)

          > spalanie teczek i dokumentów,
          do poznego SB/UB bys sie nadawal, ale juz troche za pozno ;)

          > rozwalanie biurek,
          ooo, zajecia z wandalizmu? Znaczy, zawodu gangstera tez praktycznie
          ucza ;)

          > świetlówki z zasadą działania. Ocena 2 (dopuszczająca)
          > praca końcowa praktyczna - renowacja ławek szkolnych.
          tez bym ci nie dal instalacji elektrycznej, nawet oswietlenia, do
          zrobienia czy chociaz naprawy ;)

          > trudnego technicznego słownictwa
          no tak, a mogla mowic "wichajster", "kreciolek", "wałek" (w
          znaczeniu korbowod, te przestepcze praktyki mial w zawodowce, a z
          kolei na studiach na polityka nie byl ;)

          > akurta g**no z tego widziałem i zrozumiałem
          nie dziwi mnie to przy twej lotnosci umyslu ;)

          > i co mi z tych dyplomów?
          napalic w kominku mozesz ;)
      • Gość: aerodynamic Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 21:58
        >> nabija sie z faceta tylko dlatego, ze uprawia aerobik

        powiedz ze chodzisz na aerobic żeby sie pogapić na pupy pięknych lasek i z nimi
        pogadać o swoim metroseksualiźmie to będzie ok a nie tu ściemniasz że pajacyki
        dla sportu robisz
        • zetkaf Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 13.11.09, 23:28
          > powiedz ze chodzisz na aerobic żeby sie pogapić na pupy pięknych
          > lasek
          a co, co tez bys pochodzil, tylko sie wstydzisz? Czy zona nie
          pozwala? To zabierz ja z soba, dla niepoznaki ;)

          > pogadać o swoim metroseksualiźmie to będzie ok
          Az sprawdzilem wreszcie, co to slowo znaczy, zeby wiedziec o czym
          mowisz, i wiesz, jak bym byl metroseksualista, to pewnie bym chodzil
          na silke i wcinal odzywki, zeby ladniej cialo uksztaltowac... ale co
          tam, ty jak zwykle wiesz lepiej...
          aha, i jako metroseksualista, to pewnie bym szybciej wlosy scial, a
          nie z takimi kudlami chodzil ;)

          • e_werty Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 13.11.09, 23:38
            metroseksualista, to pewnie

            ... facet z metrowym .....?
            • zetkaf Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 13.11.09, 23:40
              > metroseksualista, to pewnie
              > ... facet z metrowym .....?
              nie, to taki co zamiast pociagu do kobiet ma... metro ;)
              • Gość: ccc Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.09, 12:12
                to taki co myśli i sie zachowuje jak kobieta
                • zetkaf Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? 14.11.09, 13:49
                  > to taki co myśli i sie zachowuje jak kobieta
                  No i jak zwykle analfabeta udajacy madrego sie zblaznil, gdy
                  przyszlo do szczegolow ;)
                  Chyba ci sie z
                  transwestyta
                  pomylilo ;) albo
                  transseksualista

                  "przebieranie się w odzież płci przeciwnej ma na celu osiągnięcie
                  przyjemności z chwilowego odczuwania przynależności do płci
                  przeciwnej
                  "
                  • Gość: do_metroseksualist Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.09, 15:11
                    z wikipedii:

                    "Metroseksualizm, styl metro – zjawisko społeczne, styl życia upowszechniany
                    wśród młodych mężczyzn przez współczesną kulturę masową, w którym szczególną
                    rolę odgrywa skupienie na własnej cielesności, podążanie za modą, korzystanie ze
                    zdobyczy kosmetyki, przywiązywanie wagi do własnej atrakcyjności – cechy
                    dotychczas kojarzone z kobiecością. Z metroseksualizmem kojarzone są również
                    takie cechy osobowości, jak wrażliwość i delikatność, ciepło i zdolność do
                    empatii. Zainteresowania mężczyzny metroseksualnego skupiają się w dużym stopniu
                    wokół sztuki i nauk humanistycznych, a aktywność sportowa ma na celu w większym
                    stopniu zachowanie kondycji aniżeli przyrost masy mięśniowej."
                    • Gość: macho Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.09, 15:12
                      "Mężczyzna metroseksualny w powszechnym rozumieniu to taki, który używa tylko
                      markowych kosmetyków, często korzysta z usług kosmetyczki, stosuje manicure,
                      żeluje włosy, odwiedza solarium, doskonale zna się na modzie, oraz regularnie
                      usuwa owłosienie ze swojego ciała, ponieważ uważa je za zbędne. Antagonistyczny
                      wobec metroseksualisty jest stereotyp macho."
                      • Gość: metro Re: Skad sie bierze dyskryminacja i mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.09, 15:13
                        " * przedrostek metro- (tłumaczony jako "pomiędzy") może odnosić się do
                        zatarcia różnic między płcią męską i żeńską w dziedzinie stylu życia i podejścia
                        do własnej cielesności;
                        * ten sam przedrostek, kojarzony odruchowo z infrastrukturą miejską, może
                        wskazywać, że zjawisko dotyczy mieszkańców wielkich miast;
                        * brzmienie słowa metroseksualista mogło celowo budzić skojarzenia z
                        orientacją seksualną – przed upowszechnieniem się tego zjawiska dbałość o własną
                        atrakcyjność przypisywano głównie gejom, ale mężczyzna metroseksualny nie jest
                        homoseksualny, wręcz przeciwnie.
                        "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka