Dodaj do ulubionych

ostatni post

14.03.10, 23:24
1. filharmonia gorzowska za 180 mln zł podatników to dobry pomysł
2. 1 mln zł dla rubika to super pomysł bo dzięki temu gorzów będzie miał
markę. Trzeba wyrzucić jeszcze więcej milionów w promocję miasta.
3. nie trzeba w gorzowie budować dróg i przedszkoli bo potrzebniejsza jest
filharmonia
4. pwsz jest super i samo z siebie zrobi uniwersytet (bez łączenia jej z uz by
powstał uniwersytet lubuski z technicznymi kierunkami), a AWF w poznaniu
zgodzi się na odłączenie gorzowskiego oddziału
5. dominanta jest super
6. jest praca w gorzowie (w tpv i sebn borndetze) przez pośredników imples, ks
service, start people, audit i adecco za obiecane 1200 zł miesięcznie netto +
300 płacone po miesiącach za nie branie urlopów.
7. Niech prezio wygra kolejna kadencję bo jest jeszcze możliwe zwiększenie
zadłużenia budżetu miasta o 20% do wyczerpania limitu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Mam nadzieje.. IP: 139.142.19.* 15.03.10, 02:39
      Hey,
      :)
    • zetkaf Re: ostatni post 15.03.10, 07:02
      > 1. filharmonia gorzowska za 180 mln zł podatników to dobry pomysł
      rozumiem, ze lepszym bylby totalny brak inwestycji?

      > 2. 1 mln zł dla rubika to super pomysł bo dzięki temu gorzów będzie
      rubik to doskonaly przyklad, jak z braku koncepcji strategicznej
      zmarnowano pieniadze bez zyskania zadnego efektu.

      > markę. Trzeba wyrzucić jeszcze więcej milionów w promocję miasta.
      Nie, nie wolno wyrzucac - trzeba wydawac w ukierunkowany sposob
      jeszcze wiecej, ZEBY WYPROMOWAC MIASTO.

      > 3. nie trzeba w gorzowie budować dróg i przedszkoli bo
      Drog nie trzeba, bo wiekszosc jest juz wyremontowana lub zaplanowana
      do remontu na ten rok ;)

      > 4. pwsz jest super i samo z siebie zrobi uniwersytet
      PWSZ jest do bani, a laczenie UZ nic by nie dalo, takze w kwestii
      kierunkow technicznych.
      > 6. jest praca w gorzowie (w tpv i sebn borndetze) przez pośredników
      > imples, ks service, start people, audit i adecco za obiecane 1200
      > zł miesięcznie netto + 300 płacone po miesiącach za nie branie
      > urlopów.
      Premia absencyjna zdaje sie nie jest zalezna od zaplanowanych
      wczesniej urlopow.
      btw, wedlug niektorych absolwentow PWSZ lepiej byloby pracowac w
      jakiejkolwiek firmie bezposrednio za 1200 zl niz za 1200 +300 zl
      przez posrednika, bo 1200 bezposrednio > 1200+300 posrednio ;)
    • hanyncjusz Re: ostatni post 15.03.10, 20:49
      wolfenstein3d napisał:

      > 1. filharmonia gorzowska za 180 mln zł podatników to dobry pomysł

      Dobry pomysł.

      > 2. 1 mln zł dla rubika to super pomysł bo dzięki temu gorzów
      > będzie miał markę.

      Pomysł był dobry, wykonanie fatalne, beznadziejne. Za milion złotych
      to Rubik powinien w każdej zwrotce słowo "Gorzów" odmieniać przez
      wszystkie przypadki. Wskutek indolencji naszych władz, umowę
      wynegocjowano tak, że miasto zapłaciło 1 000 000 zł za PROMOCJĘ
      RUBIKA, a nie Gorzowa
      ( czy Gorzów ma w ogóle jakichś prawników
      czy milionową umowę z Rubikiem negocjowała "pani Krysia" z wydziału
      kultury po technikum krawieckim ??? ). Pieniądze wyrzucono w błoto.

      > Trzeba wyrzucić jeszcze więcej milionów w promocję miasta.

      Wyrzucić nie, wydać na SKUTECZNĄ promocję - jak najbardziej.

      > 3. nie trzeba w gorzowie budować dróg i przedszkoli bo
      potrzebniejsza jest
      > filharmonia

      Wiele rzeczy jest potrzebnych w Gorzowie. W ostatnich latach
      budowano tylko drogi, niedawno wybudowano przedszkole. Dobrze, że w
      końcu ktoś pomyślał o inwestycjach w kulturze. Przedszkolaki jak
      podrosną będa mialy szansę poznać w filharmoni alternatywę dla Dody
      i Lady Gaga. Świadomość, że istnieje alternatywa na pewno im nie
      zaszkodzi, zaryzykuję nawet stwierdzenie że ich ubogaci.

      > 4. pwsz jest super i samo z siebie zrobi uniwersytet

      PWSZ nie jest tym na czym Gorzowowi tak naprawdę powinno zależeć.
      Wyższa Szkoła Zawodowa jest nawet w Sulechowie, niedługo każde
      większe miasteczko będzie miało taką szkołę. Gorzowowi powinno
      zależeć na u n i w e r s y t e c i e i w tym kierunku powinni
      wszyscy konsekwentnie i systematycznie zmierzać ( obecne gorzowskie
      uczelnie, władze miasta, wszelkie środowiska zainteresowane rozwojem
      Gorzowa ). PWSZ robi jednak kapitalną robotę jeśli chodzi o
      tworzenie materialnych podwalin przyszłej akademi / uniwersytetu.
      Powoli też przyczynia się do wzbogacania / tworzenia gorzowskiego
      środowiska naukowego. Poziom nauczania niski ? cóż - nie od razu
      Kraków zbudowano - PWSZ jako etap na drodze do uniwersytetu sprawdza
      się jednak znakomicie. Szkoda, że miasto ( być może z powodów
      głupiej politycznej niechęci, nieuprawnionej gdy idzie o nadrzędny
      interes Gorzowa - interes ten powinien jednoczyć wszystkich i
      powodować zawieszenie broni niezależnie od politycznych barw ) nie
      wspiera PWSZ-u w żaden istotny sposób. Tym samym miasto nie robi nic
      na gorzowskiej drodze do uniwersytetu. To błąd, poważny,
      powiedziałbym nawet - karygodny.

      > (bez łączenia jej z uz by
      > powstał uniwersytet lubuski z technicznymi kierunkami),

      A po co mieszać do sprawy powstania w Gorzowie akademii /
      uniwersytetu Uniwersytet Zielonogórski ? Żadnego łączenia z nimi, bo
      skończy się na tym, że w Gorzowie będziemy mieli kolejny "wydział
      zamiejscowy" jakiejś obcej uczelni ( a już nie daj bóg "zamiejscowy
      wydział" czy "punkt konsultacyjny" uczelni z siedzibą w Zielonej
      G. ).

      > 5. dominanta jest super

      Jest beznadziejna. Okropna. Jeżeli to Jędrzejczak miał wpływ na
      decyzję o jej wybudowaniu to powinien na przyszłość powstrzymać się
      od dokonywania podobnych wyborów i zdać się na rady ludzi, którzy
      mają jakieś wyczucie estetyki ( tzn. nie tej jarmarcznej estetyki ).
      Inaczej Gorzów znowu niedługo wygra ogólnopolski konkurs na
      makabryłę roku i będą się tylko z nas śmiać.

      > 6. jest praca w gorzowie (w tpv i sebn borndetze) przez
      pośredników imples, ks
      > service, start people, audit i adecco za obiecane 1200 zł
      miesięcznie netto +
      > 300 płacone po miesiącach za nie branie urlopów.

      Taka polska, nie tylko gorzowska rzeczywistość. Dobrze, że jest
      praca w ogóle bo są miejsca w Polsce gdzie psy d... szczekają. Tu
      trzeba wrócić do kwestii powstania w Gorzowie akademi /
      uniwersytetu. W ośrodkach akademickich powstają firmy w których
      potrzebne są kwalifikację, porządne wykształcenie itd. W takich
      firmach zarabia się zazwyczaj więcej niż na taśmie w fabryce gdzie
      się wkręca cały dzień jakąś śróbkę. Często zarabia się znaaacznie
      więcej. Ale żeby takie firmy chciały się instalować w Gorzowie musi
      być tutaj podaż wykwalifikowanej kadry - istnienie uczelni taką
      podaż zapewnia. Nie dość, że więcej Gorzowian studiowałoby ( i
      zostawało po studiach ) w Gorzowie to jeszcze uczelnia o wysokim
      poziomie kształcenia jak odkurzacz zasysałaby utalentowaną młodzież
      z innych regionów Polski. Dużo z tej utalentowanej młodzieży po
      studiach zostawałoby już w Gorzowie na stałe stymulując
      wszechstronnie rozwój miasta
      . Tymczasem, jak się okazuje, nawet
      chińskie fabryki nie spieszą się do Gorzowa za TPV właśnie ze
      względu na brak w mieście wykwalikfikowanej siły roboczej.

      Jednym z najdramatyczniejszych problemów Gorzowa jest właśnie to,
      że niemal cała utalentowana młodzież wyjeżdża z Gorzowa
      na
      studia do miast uniwersyteckich i 90% z nich już tam zostaje
      napędzając swoim intelektem rozwój Poznania, Warszawy, Zielonej... W
      Gorzowie natomiast zostają absolewnci szkół zawodowych, technikum
      gastronomicznego czy elektrycznego i pedagożki z licencjatem po
      PWSZ. Być może taki skład elektoratu wyjaśnia tajemnicę sukcesu
      obecnego prezydenta miasta a z drugiej strony bierność Jędrzejczaka
      w kwestii budowy w mieście ośrodka akademickiego ?

      > 7. Niech prezio wygra kolejna kadencję bo jest jeszcze możliwe
      zwiększenie
      > zadłużenia budżetu miasta o 20% do wyczerpania limitu.

      Niech wygra ten, kto dobrze zrozumie, że długofalowy rozwój miasta w
      XXI wieku, w epoce gospodarki opartej na wiedzy zależy od rozwoju
      silnego ośrodka akademickiego. To być albo nie być Gorzowa w
      nadchodzących dziesiątkach lat. Kropka.
      • Gość: czxcxz Re: ostatni post IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 22:30
        idiotą człowieku jesteś i bzdury wypisujesz

        licencjat gorszy od magistra. pwsz a uniwersytet.

        ty człowieku k**a wiesz o czym ty gadasz?
        przecież 90% kadry pwsz stanowi kadra naukowa uniwerka szczecińskiego i
        politechniki szczecińskiej!
        Po nazwie szkołę wyższą oceniasz i poziom jej studenciaków? sądziesz że po UJcie
        kierunku fizyka, psychologia, biologia, astronomia ludzie są dużo mądrzejsi i
        łatwiej im o pracę niż absolwentowi pwsz z Gorzowa?

        byłem na licencjacie i robiłem magistra uzupełniającego. I porównanie jest
        takie. 2700 godzin na licencjacie i nawał egzaminów i zaliczeń (bo egz to tak
        dumnie brzmi a nie jedno zaliczenie było trudniejsze). A na uzupełniających
        około 250 godzin. Porównaj procentowo ilość zajęść (wykładowcy ci sami tylko
        inna nazwa szkoły wyższej).

        w sumie odpowiedzią na pkt 1 się zbłaźniłeś i po nim juz widać ze dalsza
        dyskusja z toba nie ma najmniejszego sensu.

        Na pwsz w gorzowie jest wielu zdolnych młodych ludzi, mniejszość ale jest. I się
        marnuje bo nie ma warunków. W sumie to nie marnuje się mniej niż w silniejszych
        ośrodkach akademickich w których jest lepsza baza.. I tak wszyscy trafiają
        później na rynek pracy a na nim wg rankingów newsweeka badających przydatność
        absolwentów dla pracodawców nasza gorzowska pwsz plasuje się dużo wyżej od
        uniwerków np. zielonogórskiego.

        Problem wysokiego bezrobocia wśród studentów wynika nadmiernie wypuszczanych po
        tym samym kierunku przez kilkanaście lat. Nikt nie myśli tu o łączeniu się z uz
        albo jak mądrze jeden gośc powiedział, podłączeniu się pod politechnikę
        szczecińską który się obecnie nazywa ZUT i przyłączeniu zamiejscowego oddziału u
        nas w Gorzowie.

        Kombinuje się z jakimiś łączeniami z AWF-em i powstania z tego uniwersytetu.
        Ludzie nie bądźcie śmieszni!. Kierunki humanistyczne + wychowanie fizyczne. Na
        tym chcecie budować akademię?! Powodzenia.
        Zamiejscowy oddział UZ w gorzowie jak podłączenie zamiejscowego oddziału ZUT z
        kierunkami technicznymi to nie jest głupi pomysł.
        • Gość: zxcxzc Re: ostatni post IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 22:32
          a filharmonia za 180 milionów to jest bardzo głupi pomysł i każdy jest idiota
          który to podważa. za 37 mln to się zgodzę. że można coś takiego zbudować. ale
          nie za 180!!!
          • zetkaf Re: ostatni post 15.03.10, 23:31
            > a filharmonia za 180 milionów to jest bardzo głupi pomysł i każdy
            > jest idiota który to podważa.
            to - czyli filharmonie? Wiec jako jedyny podwazasz ta idee ;)

            > za 37 mln to się zgodzę.
            Na szczescie, ty nie masz nic do zgadzania sie ;)

            ps. zeby jakis klodawczyk nam tu sie zgadzal lub nie na wydawanie
            kasy gorzowskiej ;)

            > że można coś takiego zbudować.
            No, wlasnie watpie, czy za 37 mozna, ale musieliby sie jacys
            kosztorysanci budowlani wypowiedziec ;)

            > ale nie za 180!!!
            Cos, co mozna wybudowac za 37 mln, tym bardziej mozna wybudowac za
            180 mln - to akurat nie jest trudne ;) I znowu logika sie klania - bo
            nie ma zadnej przeszkody, zeby cos wybudowac za wieksze pieniadze ;)
        • zetkaf Re: ostatni post 15.03.10, 23:29
          > idiotą człowieku jesteś i bzdury wypisujesz
          Hanyncjusz, chyba jednym postem zdobyles wiecej uznania u osoby
          "myslacej inaczej" niz ja setka swoich - moje gratulacje ;)

          > byłem na licencjacie i robiłem magistra uzupełniającego.
          No i w ogole boski jestes, tylko masz jakies problemy z pisownia...
          nawet swojego nicka ;)

          > dumnie brzmi a nie jedno zaliczenie było trudniejsze).
          W ogole tam gdzie jestes, wszystko jest trudniejsze ;)

          > około 250 godzin. Porównaj procentowo ilość zajęść (wykładowcy ci
          > sami tylko inna nazwa szkoły wyższej).
          Ci sami wykladowcy, inna uczelnia - a jak wymagania? Pewnie nie te
          same ;)

          > Na pwsz w gorzowie jest wielu zdolnych młodych ludzi, mniejszość
          > ale jest.
          Wiesz, w podstawowkach tez sa geniusze (w koncu musza zaliczyc ja
          przed pwsz-etem ;), wiec na tej podstawie mozna wnioskowac, ze
          najlepiej brac absolwentow podstawowek ;)

          > I się marnuje bo nie ma warunków.
          Sie marnuje, bo sie nie zdecydowal na porzadna uczelnie?

          > W sumie to nie marnuje się mniej niż w silniejszych
          > ośrodkach akademickich w których jest lepsza baza..
          Tak, bo tu mniej geniuszy - ci co genialniejsi studiuja gdzie indziej
          ;)

          > absolwentów dla pracodawców nasza gorzowska pwsz plasuje się dużo
          > wyżej od uniwerków np. zielonogórskiego.
          A tort z cukierni x jest lepszy od go..a zrobionego przez psa na
          podworku - czy to jest juz dowod, ze tort jest dobry? Czy ze sie zbyt
          slaby produkt do analizy porownawczej wybralo? ;)

          > Ludzie nie bądźcie śmieszni!. Kierunki humanistyczne + wychowanie
          > fizyczne.
          No, a ja czytalem, ze wlasnie wychowanie fizyczne (terapeuci,
          rehabilitacje, itp.) to bardzo rozwojowe kierunki przyszlosci ;)

          > Zamiejscowy oddział UZ w gorzowie jak podłączenie zamiejscowego
          > oddziału ZUT z kierunkami technicznymi to nie jest głupi pomysł.
          Niech podsumuje wypowiedz: Hanyncjusz jest glupi, bo kwestionuje
          rozsadnosc polaczenia UZ z PWSZ-em. Ty jestes madry, bo... sugerujesz
          polaczenie ZUT z pwsz-em... odrzucajac UZ.
          Czyli hanyncjusz jest glupi, bo odrzuca UZ, ty jestes madry, bo
          odrzucasz UZ? No, gratuluje logiki, i ty jeszcze sugerujesz, ze z
          kierunkiem: matematyka bys sobie na uniwerku poradzil? ;)
        • hanyncjusz Re: ostatni post 16.03.10, 00:23
          Gość portalu: czxcxz napisał(a):

          > idiotą człowieku jesteś i bzdury wypisujesz
          >
          > licencjat gorszy od magistra. pwsz a uniwersytet.
          >
          > ty człowieku k**a wiesz o czym ty gadasz?
          > przecież 90% kadry pwsz stanowi kadra naukowa uniwerka
          szczecińskiego i
          > politechniki szczecińskiej!

          Nie chcę Cię zmartwić, ale Uniwersytet Szczeciński jest na 50
          miejscu w kraju wśród uczelni akademickich w rankingu Perspektyw.
          Więc próba wykazania jaki to niesamowity poziom nauczania mamy na
          PWSZ w Gorzowie z tej racji że 90% kadry pochodzi ze Szczecina jest
          nieporozumeniem.

          > Po nazwie szkołę wyższą oceniasz i poziom jej studenciaków?
          sądziesz że po UJci
          > e
          > kierunku fizyka, psychologia, biologia, astronomia ludzie są dużo
          mądrzejsi i
          > łatwiej im o pracę niż absolwentowi pwsz z Gorzowa?

          Dokonałem "szufladkowania" - oczywiście, że taki sposób myślenia
          upraszcza rzeczywistość ale przyspiesza sam proces myślenia i
          wyciągania wniosków. A można na nim - ostrożnie - polegać ponieważ w
          większości wypadków takie upraszczające myślenie o świecie sprawdza
          się. Jestem pewien, że w większości przypadków absolwent UJ poradzi
          sobie znacznie lepiej na rynku pracy niż absolwent PWSZ w Gorzowie (
          nie tylko ze względu na renomę szkoły i jakość nauczania ale też ze
          względu na to, że na UJ trafiają co do zasady jednak "inni" ludzie
          niż do PWSZ w Gorzowie ). Możesz ponownie nazwać mnie idiotą czy
          kimś tam, ale gdybym miał powiedzieć co innego zaprzeczałbym faktom.

          > byłem na licencjacie i robiłem magistra uzupełniającego. I
          porównanie jest
          > takie. 2700 godzin na licencjacie i nawał egzaminów i zaliczeń (bo
          egz to tak
          > dumnie brzmi a nie jedno zaliczenie było trudniejsze). A na
          uzupełniających
          > około 250 godzin. Porównaj procentowo ilość zajęść (wykładowcy ci
          sami tylko
          > inna nazwa szkoły wyższej).

          Czapki z głów, że się uczyłeś i miałeś ambicję zdobyć coś więcej niż
          licencjat. Problem w tym, że tak jak przed wojną gość to był ktoś z
          maturą, po wojnie ktoś z tytułem magistra, tak teraz żeby być kimś w
          miarę wyjątkowym na rynku pracy warto zrobić doktorat :-) Firmy
          tworzące w ośrodkach akademickich nowoczesne centra produkcyjne,
          badawcze, usługowe ( np. w zakresie doradztwa ekonomicznego czy
          prawnego albo księgowości ) w dużej mierze zatrudniają właśnie takie
          wybitne jednostki. Problem w tym, że w Gorzowie póki co,
          doktoryzować się można ( o ile się nie mylę ) tylko z fikołków na
          AWF-ie. W interesie rozwoju miasta - również w Twoim interesie -
          jest powstanie u nas silnego ośrodka akademickiego, będącego kuźnią
          elit intelektualnych. Obecność tych elit w Gorzowie ożywi i
          zdynamizuje jego rozwój na wszystkich płaszczyznach. Każdy odniesie
          pośrednie lub bezpośrednie korzyści z takiego rozwoju. Ośrodek
          akademicki nie poswtanie z dnia na dzień, ale trzeba usilnie dążyć
          celu.

          > w sumie odpowiedzią na pkt 1 się zbłaźniłeś i po nim juz widać ze
          dalsza
          > dyskusja z toba nie ma najmniejszego sensu.

          Dyskusja traci sens gdy jej celem staje się nie wymiana
          merytorycznych argumentów a obrażenie, upokorzenie etc. przeciwnika.
          Przecież ja całym sercem jestem za rozwojem PWSZ, pisałem o tym
          jasno.


          > Na pwsz w gorzowie jest wielu zdolnych młodych ludzi, mniejszość
          > ale jest. I się marnuje bo nie ma warunków. W sumie to nie marnuje
          się mniej niż w silniejszych
          > ośrodkach akademickich w których jest lepsza baza.. I tak wszyscy
          trafiają
          > później na rynek pracy a na nim wg rankingów newsweeka badających
          przydatność
          > absolwentów dla pracodawców nasza gorzowska pwsz plasuje się dużo
          wyżej od
          > uniwerków np. zielonogórskiego.

          Powinniśmy mierzyć się do najlepszych w rankingach, a nie do tych
          którzy wloką się w ogonie ( 56 miejsce w kraju w rankingu uczelni
          akademickich na który się powoływałem ).

          > Problem wysokiego bezrobocia wśród studentów wynika nadmiernie
          wypuszczanych po
          > tym samym kierunku przez kilkanaście lat.
          > nas w Gorzowie.

          Zgoda. Min. to jest powód problemów ze znalezieniem pracy przez
          absolwentów niektórych kierunków.

          > Ludzie nie bądźcie śmieszni!. Kierunki humanistyczne + wychowanie
          fizyczne. Na
          > tym chcecie budować akademię?! Powodzenia.
          > Zamiejscowy oddział UZ w gorzowie jak podłączenie zamiejscowego
          oddziału ZUT z
          > kierunkami technicznymi to nie jest głupi pomysł.

          Na PWSZ można studiować już nie tylko kierunki humanistyczne ale też
          informatykę. Na AWF uczą nie tylko fikołków ale rozwijają też takie
          nauki jak anatomia, fizjologia, biologia czy biochemia - a to już
          dosyć konkretne dziedziny wiedzy, ostatnie dwie bardzo na czasie i
          przyszłościowe !
          • zetkaf Re: ostatni post 16.03.10, 07:18
            > Na PWSZ można studiować już nie tylko kierunki humanistyczne ale
            > też informatykę.
            tylko, ze bez studiow informatycznych to w Gorzowie moznaby tez
            pracowac jako informatyk, bo wiekszosc informatykow to support
            (wymien myszke) z lekkimi domieszkami administrowania siecia (bez jej
            budowania, bo to juz firma zewnetrzna ;) Choc z drugiej strony, jak
            popatrzymy na pewnego forumowego "informatyka", to moze poziom tych
            "studiow" jest adekwatny do potrzeb gorzowskiego rynku? ;)

            > nauki jak anatomia, fizjologia, biologia czy biochemia - a to już
            > dosyć konkretne dziedziny wiedzy, ostatnie dwie bardzo na czasie i
            > przyszłościowe !
            AWF-owi bardziej bym z tych dwoch pierwszych zaufal, i z
            rehabilitacji - ale nie czepiajac sie szczegolow, ogolnie to obydwoje
            uwazamy, ze to cos wiecej niz doktorat z fikolkow ;)
          • Gość: xzczcz Re: ostatni post IP: 83.238.243.* 16.03.10, 21:54
            >> Nie chcę Cię zmartwić, ale Uniwersytet Szczeciński jest na 50
            miejscu

            ale wydział nauk ekonomicznych i zarządzania gdy ja robiłem był na 8-mym
            w rankingu wydziałów i uczelni ekonomicznych.
            nie ma niesamowitego poziomu ale wyższy niż na UZ-cie co potwierdził
            ranking newsweeka badającego przydatność absolwentów dla pracodawców
            w którym zajęliśmy 60 miejsce ze 120 wszystkich szkół wyższych w Polsce.
            Czyli nie jesteśmy na końcu tylko w środku. A wg rankingu wyżej od UZ-ta.
            Co byś wolał kadre akademicką ze szczecina na pwsz czy z zielonej góry
            miejscową na UZ? Albo inaczej - gorzowską kadrę z awf-u która by budowała
            dorobek naukowy tego miasta <rotfl>

            >> Jestem pewien, że w większości przypadków absolwent UJ poradzi
            sobie znacznie lepiej na rynku pracy niż absolwent PWSZ w Gorzowie (
            nie tylko ze względu na renomę szkoły i jakość nauczania ale też ze
            względu na to, że na UJ trafiają co do zasady jednak "inni" ludzie
            niż do PWSZ w Gorzowie )

            a może dlatego że kraków jest większym miastem niż Gorzów i ma większe możliwości
            zdobywania doświadczeń zawodowych i przebieranie w większej ilości ofert pracy?
            Nie oceniaj całysz szkół tylko poszczególne kierunki i wydziały.
            Jak na początku zauważyłeś US jest na 50 miejscu w kraju, za to jeden
            wydział jest w nim rodzynkiem i tego nie zauwazyłeś.
            Jak jest na UJ na zaocznych na biologię 1 osoba na 1 miejsce to 100%
            ludzi tam się dostaje. Jak w pwsz są 3 osoby na 1 miejsce na dany kierunek
            to już tylko 33% ludzi przechodzi tych mądrzejszych. Widzisz różnicę?

            Nie tylko studenci pwsz to de**le. Słyszałem wypowiedzi ludzi po SGH i UJ i tam też
            są idioci. A czy mniej czy więcej tego nie wiem.

            A swoją drogą co dziś studia znaczą? Znam wielu co bez studiów osiągnęło większe
            sukcesy od tych po studiach. i to nie jest mniejszość.

            Różnica jest mniej więcej taka. Bez studiów albo zakłada firmę żeby ci po studiach
            dla niego tyrali. Albo jeździ tirem, pracuje za granicą, lub na budowach,
            warsztatach samochodowych i ci ludzie mają minimum 3 tałzeny na rękę.
            Tyle samo co wykładowca na pwsz z profesorem. Dokładnie kierownik wydziału
            tyle na rękę dostawał gdy parę lat temu podsłuchałęm rozmowe na korytarzu.

            Różnice w poziomie wykształcenia zacierają się. Wykształcenie nie jest
            przygotowaniem do wykonywania konkretnego zawodu ale przemęczeniem mózgu
            do rozwiązywania różnego typu problemów. O rynku pracy na studiach nie ma
            ani słowa. Ani o przedsiębiorczości.




            >> gdybym miał powiedzieć co innego zaprzeczałbym faktom.

            aha fakty są to co ty mówisz? dowody naukowe? aksjomaty?


            >> Czapki z głów, że się uczyłeś i miałeś ambicję zdobyć coś więcej niż
            licencjat.

            tak i zdobyłem 10% więcej wiedzy. Ale już nie jestem byle phi licencjatem
            tylko ku**a magistrem jab**nym w du**ę jego mać.
            Bo dla tytułów sie ludzie uczą a nie dla wiedzy czy umiejętności zawodowych!

            Bo jest per hrabią a nie jakimś robolem który po 10 latach rozwijania swoich
            umiejętności zawodowych stworzy przedsiębiorstwo i zostanie prezesem spółki
            jak wiele razy to bywało.



            >> tak teraz żeby być kimś w
            miarę wyjątkowym na rynku pracy warto zrobić doktorat

            DALSZA DYSKUSJA Z TOBĄ NIE MA SENSU.
            Zacytuja ci soichiro hondę którego wyje**li ze studiów za nieobecności
            bo wolał się rozwijać w swoich zainteresowaniach dotyczących napraw i budowy
            pojazdów.

            "nie zależy mi na dyplomie jest dla mnie mniej wart niż bilet do kina
            bilet przynajmniej gwarantuje mi obejrzenie filmu dyplom nie gwarantuje niczego"

            >>Na PWSZ można studiować już nie tylko kierunki humanistyczne ale też
            informatykę.
            >> biologia czy biochemia - a to już
            dosyć konkretne dziedziny wiedzy, ostatnie dwie bardzo na czasie i
            przyszłościowe !


            powodzenia na rynku pracy!
            poszukaj i policz liczbę ofert ukazujących się wszędzie bo ja te oferty dobrze
            znam i NIGDY nie widziałem żeby szukali kogoś po biologii czy biochemii.
            Dla "informatyków" ukazuje się 5 ofert pracy w roku w Gorzowie
            we wszystkich źródłach (gazety, urzędy pracy, pośrednicy typu audit,
            internet)

            nieświadomość gorzowskich przedsiębiorców w dziedzinie IT jest ogromna
            Dla nich informatyk to naprawiacz komputera.
            A zlecają stworzenie strony internetowej to im zrobisz i ok jest ale nikt jej
            nie odwiedza. A oni nie chca jej pozycjonować bo po co? Że jakiś oszust jesteś
            i pieniądze chcesz od nich wyciągnąć? 100 zł? czemu tak drogo? itp

            Nieświadomośc informatyczna przedsiębiorców jest ogromna

            powodzenia gorzówkowi.

            pokolenie młodsze trochę kuma baze ale ci starsi a to oni są przewaznie
            przedsiębiorcami to masakra
            • zetkaf Re: ostatni post 17.03.10, 08:09
              > ale wydział nauk ekonomicznych i zarządzania gdy ja robiłem był na
              > 8-mym w rankingu wydziałów i uczelni ekonomicznych.
              A PAM okazal sie w ktoryms rankingu nawet lepszy ud AM w Lublinie,
              przez lekarzy i kadre naukowa uwazany za najlepszy. Zawsze sie
              znajdzie jakis "wygodny" ranking, wg ktorego PWSZ w Gorzowie bedzie
              najlepsza uczelnia ;)

              > a może dlatego że kraków jest większym miastem niż Gorzów i ma
              > większe możliwości zdobywania doświadczeń zawodowych

              humanisci to akurat w Gorzowie tez maja w czym przebierac, firm i
              firemek potrzebujacych ekonomistow jest od groma. Jednak... Krakow ma
              tez wieksze mozliwosci... selekcji kandydatow, i nie przyjmowania
              glabow na "uzupelnienie" brakow ;)

              > Nie oceniaj całysz szkół tylko poszczególne kierunki i wydziały.
              Oceniaj to, co akurat ci wygodnie? ;)



              > Jak na początku zauważyłeś US jest na 50 miejscu w kraju, za to
              > jeden
              > wydział jest w nim rodzynkiem i tego nie zauwazyłeś.
              Znam osobe, ktorej na rozmowie kwalifikacyjnej WPROST spytano: czy
              uwaza Pani, ze po TAKIEJ (w domysle kiepskiej) uczelni ma pani szanse
              na stanowisko w tej firmie? I zeby sie nie wybronila, zeby nie
              uczelnie oceniali, a konkretna osobe, to by z kretesem przegrala ;)
              Tak, wlasnie po wydziale ekonomii US ;)

              > ludzi tam się dostaje. Jak w pwsz są 3 osoby na 1 miejsce na dany
              > to już tylko 33% ludzi przechodzi tych mądrzejszych.
              Po angielsku jest takie powiedzenie: big fish in small pond - tak,
              przechodzi 33% najzdolniejszych. Ale najzdolniejszych z
              przecietniakow, nie z elity ;)
              PS. jak sie porownuje ekonomie na jednej uczelni do biologii na
              innej, to na pewno mozna do rewolucyjnych wynikow dojsc. Zwlaszcza,
              jak ktos chce sie dowartosciowac ;)

              > Nie tylko studenci pwsz to de**le. Słyszałem wypowiedzi ludzi po
              > SGH i UJ i tam też
              > są idioci. A czy mniej czy więcej tego nie wiem.
              Mozesz byc pewien, ze mniej ;)


              > A swoją drogą co dziś studia znaczą? Znam wielu co bez studiów
              > osiągnęło większe
              > sukcesy od tych po studiach. i to nie jest mniejszość.
              Pewnie jako wlasna dzialalnosc? No, geniuszem trzeba sie urodzic, a
              co ma robic reszta ludzi?

              > przygotowaniem do wykonywania konkretnego zawodu ale przemęczeniem
              > mózgu
              No, powiedzial ten, dla ktorego 2+2 jest przemeczaniem ;)
              ps. oczywiscie, na studiach nie zdobyles zadnej uzytecznej wiedzy? No
              to juz wiesz, czym sie roznia studia na PWSZ-cie od studiow na ZUT, i
              czemu PWSZ ma tak kiepskie opinie ;)

              > tylko ku**a magistrem jab**nym w du**ę jego mać.
              Dla takiego gejka jak ty, to chyba powod do radosci? ;)

              > Bo dla tytułów sie ludzie uczą a nie dla wiedzy czy umiejętności
              > zawodowych!
              Mow za siebie - nie kazdy idzie na uczelnie, ktora za nic daje
              papierki ;)

              > Zacytuja ci soichiro hondę
              jak udowodnisz, ze jestes rownie genialny, co honda, to pogadamy ;)

              > bilet przynajmniej gwarantuje mi obejrzenie filmu dyplom nie
              > gwarantuje niczego
              Tak, patrzac na ciebie sie zgodze - dyplom nie gwarantuje niczego, a
              juz zwlaszcza wiedzy ;)

              > poszukaj i policz liczbę ofert ukazujących się wszędzie bo ja te
              > oferty dobrze znam
              Tak, wiemy, ze jestes specem od rynku, tak doskonalym, ze nawet nie
              potrafiles SOBIE wybrac dobrego zawodu ;)

              > i NIGDY nie widziałem żeby szukali kogoś po biologii czy biochemii.
              To, ze nie widziales, nie jest jeszcze dowodem, ze nie ma. Czy
              sugerujesz, ze nie potrzebuja takowych chociazby Biowet, sanepid,
              scieki, ?

              > Dla "informatyków" ukazuje się 5 ofert pracy w roku w Gorzowie
              > we wszystkich źródłach (gazety, urzędy pracy, pośrednicy typu
              i koniec koncow musisz przyznac, ze na zadna nie udalo ci sie zalapac
              ;)

              > nieświadomość gorzowskich przedsiębiorców w dziedzinie IT jest
              > ogromna
              > Dla nich informatyk to naprawiacz komputera.
              Jak na ekonomiste, to az mnie dziwi nieswiadomosc POTRZEB
              potencjalnych klientow - czesto tego wlasnie potrzebuja gorzowskie
              firmy, nic wiecej...

              > A zlecają stworzenie strony internetowej to im zrobisz i ok jest
              > ale nikt jej nie odwiedza. A oni nie chca jej pozycjonować bo po
              a slyszales o marektingu, tworzeniu (a wlasciwie uswiadamianiu!)
              potrzeb? Tak, to co nazywasz oszustwem mogloby sprawic, ze mialbys
              klientow - ALE NIE POTRAFISZ ICH PRZEKONAC ;)
              • Gość: zzzz Re: ostatni post IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.10, 21:23
                >> humanisci to akurat w Gorzowie tez maja w czym przebierac, firm i
                firemek potrzebujacych ekonomistow jest od groma.

                dobrze się czujesz?
                gdzie są te owe firemki potrzebujące ekonomistów?

                aaa ty mówisz o księgowej z 5 letnim doświadczeniem na stanwosiko główna księgowa?
                to tak. tylko tu nie potrzebna wyższe tylko 5 lat dośw. warunek obligatoryjny.

                w faurecji swego czasu ukazała się oferta dla ekonomisty. Wymagany zaawansowany
                francuski i 7 lat dośw. zawodowego. płacili 3500 zł ale co z tego.


                >> Krakow ma
                tez wieksze mozliwosci... selekcji kandydatow, i nie przyjmowania
                glabow na "uzupelnienie" brakow

                dokładnie tak się tam robi. UJ jest wielki i wchłonie wszystkich głabów.
                Nie na ten kierunek to na inny. Ale to jest tak jakby ktoś chciał pojechać
                do warszawy a wsiadł do pociągu jadącego do kalisza.

                > Nie oceniaj całysz szkół tylko poszczególne kierunki i wydziały.
                >>Oceniaj to, co akurat ci wygodnie? ;)

                nie wygodne. Tylko kierunek na jaki chcesz iść. jak chcesz iść na informatykę
                do idź na uniwersytet warszawski (20 osób an 1 miejsce na dziennych)
                politechnikę warszawską, politechnikę wrocławską, politechnikę krawkowską,
                Polsko-japońską wyższą szkołę technik komputerowych, politechnike poznańską.
                I dla mieszkańców gorzowa najlepsze byłoby te ostatnie tylko akurat nie ma sensu
                studiować informatyki po to by mieszkać w Gorzowie bo to czarna dziura IT.
                W gorzowie na dziś opłaca się być dziś inżynierem kierunków elektrycznych
                /mechanicznych i budowlanych.
                Ale i tak lepiej jest założyć i prowadzić własny biznes choćby to był
                zwykły sklep.


                >>czy
                uwaza Pani, ze po TAKIEJ (w domysle kiepskiej) uczelni ma pani szanse
                na stanowisko w tej firmie?

                zwł że właściciel firmy nie jest po żadnej

                >> I zeby sie nie wybronila, zeby nie
                uczelnie oceniali, a konkretna osobe, to by z kretesem przegrala

                widzisz a po UJ by powiedział żeby oceniali uczelnie. Albo nic by nie powiedział
                od razu by go przyjęli nawet jak byłby gamoń.
                Poznałem naprawdę trochę przedsiębiorców i widzę jak myślą i działają.
                Rozdają wysokie stanowiska tylko dlatego że ktoś tam ma MBA, nieważne co sobą
                reprezentuje.
                Bo liczy się NIE TO CO UMIESZ tylko JAK SIĘ SPRZEDASZ. A raczej jak ciebie ktoś
                postrzega i kupi.
                Tak samo jest z dawaniem zleceń. Komuś kto się nie zna dadzą i nie wiedzą że
                on tego nie umie zrobić. A potrafił to sprzedać bo stworzył wrażenie że jest
                ąę w tym. Kto inny umie bardzo dobrze i w życiu tego zlecenia nie dostanie.
                Bo nie jest ąę.


                >> No, geniuszem trzeba sie urodzic, a
                co ma robic reszta ludzi?

                człowiek rodzi się jako niezapisana kartka papieru. I dopiero zapisuje swoją
                historię. Nie ma ludzi zdolniejszych i mniej zdolnych. Fakt że niektórzy szybciej
                myslą. Na studiach byli szybciej myślący ode mnie a i tak przychodzili po poradę
                jak coś skomplikowańszego zrobic bo nie umieli.

                >> No, powiedzial ten, dla ktorego 2+2 jest przemeczaniem

                stara matura z matmy zdana i 3 matmy wyższe zaliczone na dobre oceny
                a ten 2+2.. takie teksty to możesz swojej mamusi wciskać

                >> ps. oczywiscie, na studiach nie zdobyles zadnej uzytecznej wiedzy?

                to zależy od kierunku. Jak studiuejsz zarządzanie to zarządzania mam bardzo
                użyteczną. I jak będe zarządzał to mi się bardoz przyda.
                Ty w swojej uczyłeś sie wkręcać śrubki. No i je wkręacasz. I twoja jest
                użyteczniejsza
                od mojej bo od razu robisz co ci każą. Ja sie jednak uczyłem zarządzać
                a że nie zarządzam teraz to mi się ta wiedza nie przydaje. Przydaje mi się
                ta część informatyczna. Bez b.dobrej znajomości baz danych, programowania
                i projektowania systemów informatycznych bym sobie teraz nie radził.
                Bez studiów bym sie nie dostał na staż i nie rozwinął swoich umiejętności
                programistycznych i nie nauczył od dobrego programisty jak robić to właściwie.
                Bez stażu nie przyjęliby mnie do obecnej firmy i znowu nie zdobyłbym wiedzy
                nt profesjonalnego tworzenia stron na zlecenie dla dobrych firm, obłsugi klienta,
                ich pozyskiwania. podejścia marketingowego i mentalności przedsiębiorców
                gorzowskich. Jak myślą, jak sie promują itd.
                Nie dowiedziałbym się że bezrobotny ma kiepskie szanse na znalezienie dobrej pracy
                bo ta jest tylko z polecenia przez innego przedsiębiorcę lub pracownika.
                Przedsiębiorcy są nieufni do zatrudniania nowych ludzi. Jak już kogoś szukają
                przez ogłoszenia to jelenia do wyd**czenia za najniższą krajową.
                Jak mają człowieka od wykonywania bardzo prostej czynności np wkręcenia śrubki
                to nie zastąpią go innym bo jo jest k**a fahcowiec je**ny taki ze nikt lepiej
                od niego tej śrubki nie wkręci bo tlyko on umie.
                Tak myślą przedsiębiorcy u nas. Taka jest ich mentalność. I tak to hamuje
                rozwój firm i nie-zatrudnianie nowych ludzi z powodu rzekomych wysokich
                kosztów pracy. Większość przedsiębiorstw to firmy małe zatrudniające do 9 osób.
                Często nastawione na samozatrudnienie. I wykonywanie zleceń pod kogoś większego
                np. niemca. Nie chca zatrudniać nowych bo im wystarcza 5 osób. Nie chcą więcej
                zarobić bo muszą mieć pełną kontrolę nad tobą nie dając ci ani odrobiny
                wolnej ręki. Wszystko ma być pod ich buta bo szef jest dyktator i musi być tak jak
                on chce wszystko nic nie może być inaczej ani jedna drobna rzecz.


                >> uczelnie, ktora za nic daje
                papierki

                znowu mnie prowokujesz.
                na 70% każdy przedmiot musi być zzaliczony bez tego nie przechodzisz dalej.
                A niektóre przedmioty są bardzo trudne inne mniej.
                do najtrudniejszych zaliczam: badania operacyjne, rachunkowość, 3 przedmioty
                z analizy i projektowania systemów informatycznych zdawane ustnie ze zrozumieniem
                podczas gdy teorię dyktował z trudnego podręcznika technicznego, a na laborkach
                facet sobie nie przychodził całe pół roku i nikt nie wiedział o co kaman
                w tym przedmiocie. statystyka, marketing (przedmiot łatwy ale nauczycielka trudna
                potrafiła postawić 0 pkt za test w którym podaleś np odpowiedź na pytanie
                jaka wielkość produkcji ma być - ty napisałeś 1000 telewizorów a ona skreśliła
                i napisała ze w ujęciu wartościowym i pod spodem napisała 1000 x 2 zł = 2000.
                I to jako odpowiedź dobrze a za twoją zero punktów. Na koniec musiałeś zdobyć
                13 pkt żeby zdać a były tylko 3 testy w semestrze, praca do wygłoszenia przed
                publiką bardzo dobrze zrobiłem super temat ale chciała zeby wszyscy to prezentowali
                na 2 lekcjach 120 osob i po 2 minuty było na wygłoszenie.
                techniki decyzyjne w biznesie były trudne bo obiecał że nie będize zadań tylko
                teoria a na egz wyskoczył z samymi zadaniami i nikt nie znał wzorów.. 90%
                do poprawki i poprawka po wakacjach.. Bazy danych a facet tylko zadał zadanie
                i róbcie. A że nikt nie wiedział jak to go nie obchodzi. Nic nie pokazał.
                Na koniec semestru zebrał projekty baz danych z dokumentacją techniczną
                której również nie powiedział jak zrobić jako jedyny miałem.. i powiedział że
                dobrze. bazy nikt nie zrobił dobrze tam mieli jakieś z błędami, nie połączone
                relacjami tabele albo jakieś proste ja wyskoczyłem z wypożyczalnią.
                pełny system informatyczny ewidencjonujący. Na wstępie do informatyki
                skrypty vbasic w excelu automatyzujące obliczenia to też mnie tam pochwalił
                że jedyny z grupy dobrze wykonałem wszystkie zadania.

                W sumie ciesze się że była rzeźnia bo jak coś trudnego trzeba teraz zrobić to nie
                ma h**ja wszytko się zrobi. Tylko sie marnuje tyrając dla kogoś niedługo się
                to zmieni odłożyłem trochę kasy na inwestycje.




                >> jestes specem od rynku, tak doskonalym, ze nawet nie
                potrafiles SOBIE wybrac dobrego zawodu

                wybrałem sobie taki jak mnie interesuje i co mi się podoba a nie robiłem
                czegoś wbrew sobie. Za to ty byśw ybrał go dlatego że opinia publizcna
                i portale typu pracuj.pl mówią ze jest zapotrzbeowanie na informatyków
                jak raz gadałeś że masz takie same poglądy jak te niedorobione portale
                ktore wypuszczają raporty na podst ofert im zgłaszanych.
                Tylko że to sa na podst zgłaszanych ofert a nie całego ujęcia rynku pr
                • Gość: zzz2 Re: ostatni post IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.10, 21:24


                  >> Czy
                  sugerujesz, ze nie potrzebuja takowych chociazby Biowet, sanepid,
                  scieki, ?

                  paru potrzebują. nie masy wypuszcaane po tysiące każdego roku jak to ma miejsce
                  na pwsz.



                  > Dla "informatyków" ukazuje się 5 ofert pracy w roku w Gorzowie
                  > we wszystkich źródłach (gazety, urzędy pracy, pośrednicy typu
                  >> i koniec koncow musisz przyznac, ze na zadna nie udalo ci sie zalapac

                  wszystkie były bardzo nieatrakcujne.
                  GDyby były atrakcyjne nie ukazałyby się w ogłoszeniu tylko by mieli na nie
                  10 w kolejce chętnych zanim doszłoby ogłoszenie do gazety czy internetu.
                  A że się rozglądali za takimi to wiesz.
                  Coś jak sejfy się rozglądały za elektronikiem jak sobie przypomnisz..



                  >> nieswiadomosc POTRZEB
                  potencjalnych klientow - czesto tego wlasnie potrzebuja gorzowskie
                  firmy

                  raczej ich to mało obchodzi. Bardziej sie nastawiaja na wciskanie swojego bubla
                  i szukają przedstawicieli handlowych na obsługę klienta którzy wcisną komuś
                  bubel nienajwyższej jakości. Albo stworzyć sobie zierunek marki że są ąę
                  a później naciągają klientów.

                  >> Tak, to co nazywasz oszustwem mogloby sprawic, ze mialbys
                  klientow - ALE NIE POTRAFISZ ICH PRZEKONAC

                  nie ja tylko moi pracodawcy długo już dla nich nie porobię bo mnie ciągną na dno
                  ze sobą ale kase płacą a jeszcze troche jej potrzbuję.













                  • zetkaf Re: ostatni post 18.03.10, 09:25
                    > wszystkie były bardzo nieatrakcujne.
                    To czemu sie o nie starales? Syndrom kwasnych winogron? ;)

                    > Coś jak sejfy się rozglądały za elektronikiem jak sobie
                    > przypomnisz..
                    No coz, zycie nie konczy sie na ogloszeniu na elektronika w
                    sejfach...

                    > raczej ich to mało obchodzi. Bardziej sie nastawiaja na wciskanie
                    > swojego bubla
                    To trzeba ich przekonac, ze pozycjonowanie im to ulatwi...

                    > nie ja tylko moi pracodawcy długo już dla nich nie porobię
                    A podobno sam tez cos probowales?
                • zetkaf Re: ostatni post 18.03.10, 09:21
                  > gdzie są te owe firemki potrzebujące ekonomistów?
                  KAZDA firma wieksza niz jednoosobowa dzialalnosc potrzebuje JAKIEGOS
                  ekonomisty. I wielkie koncerny, i male firmy - tam ktos podatki musi
                  rozliczyc, zusy, itp.

                  > w faurecji swego czasu ukazała się oferta dla ekonomisty. Wymagany
                  > zaawansowany francuski i 7 lat dośw. zawodowego. płacili 3500 zł
                  > ale co z tego.
                  Nie wiem, jakie ogloszenia sie ukazywaly, jednak zatrudniali tez
                  osoby krotko po studiach.
                  Ze o praktykantach nie wspomne - to co innego, niz zatrudnienie, wiec
                  firmy chetniej biora.


                  > dokładnie tak się tam robi. UJ jest wielki
                  A chetnych duzo wiecej, niz miejsc (odwrotnie jak w Gorzowie) - wiec
                  glaby odpadaja, a potem ida na jakies lokalne uczelnie ;)

                  > Nie na ten kierunek to na inny.
                  No tak, zawsze sa jakies "spadowe kierunki" - ale ekonomista z UJ
                  bedzie lepszy, niz taki z PWSZ. Bo NA EKONOMIE UJ glaby sie nie
                  dostaja...

                  > nie wygodne. Tylko kierunek na jaki chcesz iść. jak chcesz iść na
                  > informatykę do idź na uniwersytet warszawski (20 osób an 1 miejsce
                  [...]
                  czyli wyjdzie to co zawsze - najlepsi studiuja w waw-ce, Krakowie,
                  Poznaniu, Wroclawiu ;)

                  > Ale i tak lepiej jest założyć i prowadzić własny biznes choćby to
                  > był zwykły sklep
                  Toi zaloz, zobaczymy, czy dalej takie teorie bedziesz glosil. Pewnie
                  znowu sie okaze, ze klientow masz zlych ;)

                  > zwł że właściciel firmy nie jest po żadnej
                  Nie wiem, wlasciciel firmy byl gdzies daleko, daleko, za granica, na
                  dodatek silnie rozproszony (firma na tyle duza, ze raczej ma tysiace
                  akcjonariuszy, a nie jednego wlasciciela).
                  Btw, nie zmienia to faktu, ze wydzial ekonomii US pracodawcy ocenili
                  BARDZO NISKO.

                  > widzisz a po UJ by powiedział żeby oceniali uczelnie.
                  No wlasnie - po UJ maja pewnosc, ze kogos porzadnego biora, a ten
                  ubostwiany przez ciebie US nie niesie ze soba ZADNEJ renomy.

                  > człowiek rodzi się jako niezapisana kartka papieru.
                  To jedna z teorii - inna jednak mowi, ze inteligencja i geniusz
                  zaleza od predyspozycji genetycznych. Znaczy sie, zmarnowac sie do
                  nizszego poziomu ZAWSZE mozna, ale bez predyspozycji, geniuszem nie
                  zostaniesz ;)


                  > stara matura z matmy zdana i 3 matmy wyższe zaliczone na dobre
                  Ty przestan dziamgac z ta "matma wyzsza", bo juz ci mowilem, ze to co
                  jest na ekonomii, to PRYSZCZ. Mialem kolege w technikum, cudem
                  zaliczyl matme na poziomie porzadnej szkoly sredniej. Poszedl na
                  ekonomie - i z matmy mial ledwo 4, bo mu sie uczyc nie chcialo.

                  > to zależy od kierunku.
                  Patrzcie, nagle sie okazuje, ze zdobyl porzadna wiedze, a wczesniej
                  ciagle mowil, ze nie. To jak to jest? Jak mialo wyjsc, ze jestes
                  glabem, to nagle ci sie poglady zmienily?

                  > Bez studiów bym sie nie dostał na staż i nie rozwinął swoich
                  > umiejętności programistycznych i nie nauczył od dobrego programisty
                  A widzisz, czyle zdobyles podstawy do nauki, a nie praktyczna wiedze.
                  A ja sie nauczylem jak robic dobrze, i nie mialem sie od kogo uczyc -
                  od razu do pracy, bez nadzoru doswiadczonej osoby.

                  > ich pozyskiwania. podejścia marketingowego i mentalności
                  > przedsiębiorców gorzowskich.
                  Tak, wiem, ze sie tego nauczyles - "podejscia marketingowe" i
                  "mentalnosci klientow". Tyle ze jestes jedynym fachowcem, ktory ma
                  doskonale "podejscie marketingowe" a swoje sukcesy zwala na zla
                  "mentalnosc klientow" - ciekawe, ze nie uczyli cie nigdzie, ze to
                  wlasnie ksiazkowy przyklad zlego podejscia marketingowego ;)

                  > kosztów pracy. Większość przedsiębiorstw to firmy małe
                  > zatrudniające do 9 osób.
                  Oczywiscie, ty majac potrzeby na 5 osob, zatrudnilbys 20, "zeby sie
                  rozwijac"?
                  > Często nastawione na samozatrudnienie. I wykonywanie zleceń pod
                  > kogoś większego np. niemca.
                  No lepiej robic tylko dla siebie, ale skad brac zysk? Masz 100 mln,
                  robisz tylko dla siebie, i wiecej niz 100mln nie zarobisz, a podatki
                  trzeba placic, ludziom zaplacic, materialy kupic...

                  > Nie chca zatrudniać nowych bo im wystarcza 5 osób.
                  To chyba normalne?

                  > Nie chcą więcej zarobić bo muszą mieć pełną kontrolę nad tobą
                  Zaloz te fabryki, o ktorych fantazjowales, to pogadamy...

                  > wolnej ręki. Wszystko ma być pod ich buta bo szef jest dyktator
                  Bo jak czesto widze prace innych ludzi, to sie zastanawiam, o ile
                  madrzejsi od murzynow jestesmy - jezeli znasz sie na tym, mowisz mu,
                  ze tak ma byc, a on dalej po swojemu? Sam mialem hydraulika, ze
                  wolalbym sam to zrobic (a hydraulik ze mnie kiepski), niz jemu dac
                  jeszcze jedna fuche. W polowie roboty pogonilem go z domu, chcial
                  jeszcze chociaz przywrocic do stanu oryginalnego - powiedzialem, ze
                  nie, bo nie wiedzialem, czy wtedy da sie jeszcze naprawic. Dodam, ze
                  jak woda leciala z rury, spytalem, czy dac mu jakas miske, szmate,
                  zeby podlozyl - spytal po co?


                  > on chce wszystko nic nie może być inaczej ani jedna drobna rzecz.
                  Na zaufanie, to trzeba sobie zasluzyc. Jak ktos nie umie dobrac
                  srubokreta do srubki, to jak mu uwierzyc, ze sam cos skreci tak jak
                  trzeba?

                  > na 70% każdy przedmiot musi być zzaliczony bez tego nie
                  > przechodzisz dalej.
                  ROTFL... az mi sie nie chce cytowac prowadzacych ze studiow, powiem
                  jedynie, ze w ciagu ostatnich 20 lat przybylo nam paredziesiat
                  procent "geniuszow" z papierkiem - czy spoleczenstwo stalo sie
                  genialniejsze, czy wymagania na papierek spadly?

                  > A niektóre przedmioty są bardzo trudne inne mniej.
                  Tak, wiemy, dla ciebie wszystko jest bardzo trudne, wiedzy na jakichs
                  kiepskich studiow za duzo zeby sie nauczyc (a co powiedziec o
                  PORZADNYCH studiach?)


                  > do najtrudniejszych zaliczam: [...] 3 przedmioty
                  > [...] zdawane ustnie ze zrozumieniem
                  no tak kryterium trudnosci przedmiotu: trzeba zrozumiec ;)

                  > podczas gdy teorię dyktował z trudnego podręcznika technicznego,
                  Wiesz, na niektorych studiach to po prostu norma, ze sie z
                  podrecznikow technicznych uczysz teorii ;)

                  > marketing (przedmiot łatwy ale nauczycielka trud
                  > na potrafiła postawić 0 pkt za test w którym podaleś np odpowiedź
                  > na pytanie jaka wielkość produkcji ma być - ty napisałeś 1000
                  > telewizorów a ona skreśliła
                  > i napisała ze w ujęciu wartościowym i pod spodem napisała 1000 x 2
                  > zł = 2000.
                  A to chyba normalne, ze na marketingu wymagaja od ciebie, zebys umial
                  ustalic potrzeby klienta? Widzisz, ja jak zrobie liste czesci
                  zamiennych potrzebnych do naprawy maszyny, a potem dam ja do podpisu
                  dyrekcji, to stwierdza, ze ten smiec moge sobie podrzec - bo ich
                  interesuje za ile i kiedy maszyna ruszy, a nie czy ja potrzebuje
                  czujnik optyczny Sicka, czy sterownik o oznaczeniu 6ES7-315-oaao-o8ae
                  (z tym, ze zamiast 0aa0 moze byc 0ba0 ;) Z kolei zakupowca bardziej
                  interesuje, w jakiej firmie to moze kupic.


                  > I to jako odpowiedź dobrze a za twoją zero punktów.
                  Nie dobrze. Dyrektorowi, ktory sie nie zna na technice, a jedynie na
                  zarzadzaniu firma, powiedziales, ze potrzebujesz 6ES7-315-0aa0... i
                  ze 0aa0 moze byc 0ba0, a on dalej nie wie, czy ma maszyne wyrzucic,
                  czy naprawiac.

                  > techniki decyzyjne w biznesie były trudne
                  No widze, ze dla ciebie wszystko bylo trudne ;)

                  > bo obiecał że nie będize zadań tylko
                  > teoria a na egz wyskoczył z samymi zadaniami i nikt nie znał
                  > wzorów..
                  Ciekawe, znali teorie, a nie znali wzorow? A wzory to co, jak nie
                  teoria? ;)
                  PS. a pracodawcy powiesz, ze dzis nie znasz teorii, tylko dzisiaj sie
                  na zadania z marketingu przygotowales, a on mial dla ciebie inne
                  zadanie.
                  Tekstem o bazach danych i relacjach sie nie osmieszaj...

                  • Gość: zz Re: ostatni post IP: 81.219.105.* 18.03.10, 20:07
                    >> KAZDA firma wieksza niz jednoosobowa dzialalnosc potrzebuje JAKIEGOS
                    ekonomisty. I wielkie koncerny, i male firmy - tam ktos podatki musi
                    rozliczyc, zusy, itp.

                    no tym się zajmuje księgowa w większej firmie oraz zewnętrzne biuro rachunkowe
                    w mniejszych. I więcej jest posiadających takie zawód/wykształcenie niż miejsc
                    pracy dla nich.
                    Z co do ZUS-u to corocznie ZUS występuje do urzędu pracy o stażystów na 3 miesiące
                    żeby popodliczać pity i z powrotem na bezrobocie. Na koszt urzędu pracy.
                    I zmarnowane 3 miesiące bo się pity nauczą wypełniać tylko.

                    >> Nie wiem, jakie ogloszenia sie ukazywaly, jednak zatrudniali tez
                    osoby krotko po studiach.

                    no właśnie jakoś bocznymi drzwiami bo nigdzie nie było wiadomo że oni potrzbują
                    kogoś takiego. Nigdzie się informacja nie ukazywała.
                    Podobnie obecnie w TPV na tablicy są jakieś ogłoszenia w środku w zakładzie
                    tylko kto z zewnątrz ma je zobaczyć? A żeby tam wejść to trzeba przepustkę jaką
                    dają osobom idącym na wezwanie na rekrutację bo ochroniarz nie wpuści.

                    > dokładnie tak się tam robi. UJ jest wielki
                    >> A chetnych duzo wiecej, niz miejsc

                    to zalezy od kierunku! są kierunki jak biologia zaocznie gdzie jest 1 osoba
                    na 1 miejsce.

                    na informatykę bardziej sie pchają ludzie tam na pk. bo to najlepsza wg
                    pracodawców nr 1 w rankingu szkoła wyższa kształcąca informatyków.
                    AGH też lipa jeśli chodzi o informatykę. Patrz zawsze na kierunek - wydział
                    - szkoła. A nie tylko na szkoła bo to zbyt płytkie patrzenie.

                    >> wiec
                    glaby odpadaja, a potem ida na jakies lokalne uczelnie ;)

                    wiesz miałem znajomą po wyższej szkole bankowej w krakowie i bardzo mądra babka
                    a znałem dla porównania babkę z UJ-ta i nie dorastała jej do pięt pod względem
                    rozumu.


                    >> Bo NA EKONOMIE UJ glaby sie nie
                    dostaja...

                    akurat w Krakowie jest chyba lepsza akademia ekonomiczna niż to ale nie wiem
                    dokładnie.
                    Na pewno nie chciałbym sobie zmarnować życia idąc na UJ.. Wolałbym łatwiejszą
                    szkołę ale żeby można było sobie pożyć i młodości całej tylko na kucie nie
                    zmarnować.
                    Widziałem swego czasu z uniwerka warszawskiego informatyków jak wracali z olimpiady
                    informatycznej na której zajęli 1 miejsce na świecie. Można było ich porównać
                    do wygłodzonych żydów z obozu w 2 wojnie światowej dosłownie. obwód bicepsa 15cm


                    >> wydzial ekonomii US pracodawcy ocenili
                    BARDZO NISKO.

                    są tam 2 wydziały. ekonomiki usług i mój. I ten pierwszy rzeczywiscie jest kiepski.

                    >> nie niesie ze soba ZADNEJ renomy
                    bo dla ciebie tylko marka się liczy a nie co ktoś ma w głowie?


                    >> Oczywiscie, ty majac potrzeby na 5 osob, zatrudnilbys 20, "zeby sie
                    rozwijac"?

                    jeżeli firma nigdzie się nie reklamuje bo nie chce a ledwo szoruje po dnie to
                    wiesz.. a na brak zleceń nie narzeka. Mogłaby mieć więcej i więcej zarobić.


                    >> No lepiej robic tylko dla siebie, ale skad brac zysk? Masz 100 mln,
                    robisz tylko dla siebie

                    zysk brać bezpośrednio, a nie przez pośrednika niemca
                    nie robić dla siebie tylko dla klientów tych którym sprzedaje pośrednik niemiec


                    >> Dodam, ze
                    jak woda leciala z rury, spytalem, czy dac mu jakas miske, szmate,
                    zeby podlozyl - spytal po co?


                    bo potrzebna jest umiejętnosć doboru odpowiednich ludzi na stanowisko
                    odpowiedniego zarządzania nimi, szkolenia i przenoszenia na nich
                    odpowiedzialności. Jak już sobie wyszkolisz fachowca to bedzie robił
                    wszystko właściwie a ty sobie lezysz na hamaku na kogo innych barkach spoczywa
                    odpowiedzialność. Ale ludzie chcący mieć władze nad innymi chcą być ważni
                    i chca posiadać władzę i kontrolę. To jest bardzo zła cecha charakteru
                    przez którą nie mają czasu i tyrają po 12h na dzień sami wpadaj w pułapkę.
                    Prywatni prywaciarze pracujący w modelu biznesu samozatrudniony.
                    Bo rentier to sobie lezy na hamaku a jego pieniądze na niego pracują
                    a on ma pełno wolnego czasu.

                    są 4 kwadranty przepływu pieniędzy: pracownik, samozatrudniony, przedsiębiorca
                    i rentier. Żeby samozatrudniony wszedł na wyższy level, musi przenieś
                    odpowiedzialność
                    na innych ludzi. Wten sposób zarobi więcej pieniędzy i będzie mógł wejść
                    jeszcze na wyższy poziom jakim jest rentier.



                    >> Jak ktos nie umie dobrac
                    srubokreta do srubki, to jak mu uwierzyc, ze sam cos skreci tak jak
                    trzeba?

                    wiesz socjaliści pomagają tym biednym którzy nie umieją i tyrają za nich.
                    Rodzic nadopiekuńczy robi wszystko za swoje dziecko i wyrasta później
                    na niedorajdę. Tak samo jest z psami. A burki bezdomne są nainteligentniejsze
                    bo mają pełno wolności. nikt za nich nic nie robi. Jeść im często nie daje.
                    Same muszą wszystko zdobyć. Tak samo jest z ludźmi. Jak przestaniesz robić
                    coś za kogoś to sam będzie musiał i sie nauczy. Albo zginie.
                    Kop w d**ę to jest najlepsza pomoc jaką możesz komuś dać.
                    • zetkaf Re: ostatni post 18.03.10, 23:26
                      > no tym się zajmuje księgowa w większej firmie oraz zewnętrzne biuro
                      > rachunkowe w mniejszych.
                      Biuro rachunkowe... zatrudniajace ksiegowych? ;)

                      > Z co do ZUS-u to corocznie ZUS występuje do urzędu pracy o
                      > stażystów na 3 miesiące żeby popodliczać pity
                      Zawsze to 3 miesiace zarobkow i zdobywania doswiadczenia ;)

                      > I zmarnowane 3 miesiące bo się pity nauczą wypełniać tylko.
                      Zdecydowanie nie uzyteczna umiejetnosc dla ksiegowych? ;)

                      > no właśnie jakoś bocznymi drzwiami bo nigdzie nie było wiadomo że
                      > oni potrzbują kogoś takiego. Nigdzie się informacja nie ukazywała.
                      Moze pora wreszcie zrozumiec, ze rynek pracy to nie tylko ogloszenia,
                      ze to takze bazy danych o kandydatach, itp.?

                      > Wolałbym łatwiejszą
                      > szkołę ale żeby można było sobie pożyć i młodości całej tylko na
                      > kucie nie zmarnować.
                      I jeszcze nie daj Boze nie zalapac sie na dyplom na koniec - po co
                      ryzykowac, lepiej zrobic dyplomik wsrod glabow ;)

                      > informatycznej na której zajęli 1 miejsce na świecie. Można było
                      > ich porównać
                      > do wygłodzonych żydów z obozu w 2 wojnie światowej dosłownie.
                      To porownajmy teraz ich i twoje zaroki... i kto tu bylby zaglodzony,
                      jakby nie pomoc rodzicow? ;)

                      > >> nie niesie ze soba ZADNEJ renomy
                      > bo dla ciebie tylko marka się liczy a nie co ktoś ma w głowie?
                      Nie, ale marka daje wieksze szanse, ze juz po selekcji ;)

                      > nie robić dla siebie tylko dla klientów tych którym sprzedaje
                      > pośrednik niemiec
                      No to sprzedawaj, jak potrafisz - no, czemu jeszcze tego nie robisz?
                      PS. Jak sie produkuje ledwo komponenty, z ktorych Niemiec sklada
                      calosc, to ciezko ci bedzie do jego klientow koncowych uderzyc ;)

                      > bo potrzebna jest umiejętnosć doboru odpowiednich ludzi na
                      > stanowisko
                      Ale jak nie ma z czego wybierac? ;)

                      > odpowiedzialności. Jak już sobie wyszkolisz fachowca to bedzie
                      Wiesz, niektorzy ludzie sa NIEREFORMOWALNI.
                      U mnie w pracy, jak masz oslone przykrecona na 4 srubki, to masz
                      szanse, ze do ich odkrecenia bedziesz potrzebowal 3 narzedzi - i ci,
                      co te srubki wkrecaja jeszcze sie pytaja, co w tym zlego ;)

                      > coś za kogoś to sam będzie musiał i sie nauczy. Albo zginie.
                      No, gorzej jak za soba ciebie pociagnie ;)
                      • wolfenstein3d Re: ostatni post 22.03.10, 19:13
                        chemik


                        > Wolałbym łatwiejszą
                        > szkołę ale żeby można było sobie pożyć i młodości całej tylko na
                        > kucie nie zmarnować.
                        I jeszcze nie daj Boze nie zalapac sie na dyplom na koniec - po co
                        >>ryzykowac, lepiej zrobic dyplomik wsrod glabow ;)

                        żebyś wiedział. A ja znam gościa który był bardzo dobry poszedł
                        na super uczelnię i nie obronił pracy i jest bez dyplomu teraz czyli
                        niżej ode mnie bo ja mam dyplom i tytuł hrabiowski..
                        Jak myślisz kogo prędzej zaproszą na rekrutację wg cv? tego co ma pełne
                        wyższe z dyplomem czy abitiurenta?

                        >> Nie, ale marka daje wieksze szanse, ze juz po selekcji

                        właśnie że nie po selekcji. Jeżeli 1 osoba na 1 miejsce to wszyscy się dostali.
                        I co nawet jak połowa odpadła to pół się dalej uczy. Wszystkich nie usadzą
                        bo nie będą mieć płacone za dodatkowe godziny nad tymi studenciakami 3 roku.
                        W ich interesie jest aby ich zostawić.

                        >> No to sprzedawaj, jak potrafisz - no, czemu jeszcze tego nie robisz?
                        PS. Jak sie produkuje ledwo komponenty, z ktorych Niemiec sklada
                        calosc, to ciezko ci bedzie do jego klientow koncowych uderzyc ;)

                        bo nie trzeba robić komponentów tylko mniej trudne rzeczy ale w całości.
                        Żeby na metce pisało made in gorzów. To wtedy będzie coś i wtedy będzie ci płynęła
                        kasa do kieszeni. Większa miż kostka ze stołu od niemca. Tłusty świniak ci
                        wpadnie na talerz
                        i dzieciakom przyniesiesz szynki na święta pod choinkę jako prezent


                        > bo potrzebna jest umiejętnosć doboru odpowiednich ludzi na
                        > stanowisko
                        >> Ale jak nie ma z czego wybierac? ;)

                        to wtedy się podnosi pensje i sie znajdą kompetentni. Ale jak bez podwyższania
                        płac to sie męcz z tym nidojdą za 650 zł stażowego..






                        • zetkaf Re: ostatni post 23.03.10, 08:55
                          > niżej ode mnie bo ja mam dyplom i tytuł hrabiowski..
                          No i wreszcie sie przyznalez, ze masz dyplom pwsz-tu, bo na nic
                          wiecej nie zaslugujesz.

                          > >> Nie, ale marka daje wieksze szanse, ze juz po selekcji
                          > właśnie że nie po selekcji. Jeżeli 1 osoba na 1 miejsce
                          Hmmm... moze i 1 osoba na 1 miejsce po byle kierunku - jesli jednak
                          porownamy taka ekonomie UJ i ekonomie w Gorzowie, to chyba jednak
                          widac roznice...
                          Taka prosta rzecz, a juz nie wiem, ktory raz ci ja trzeba
                          wytlumaczyc...

                          > bo nie trzeba robić komponentów tylko mniej trudne rzeczy ale w
                          > całości.
                          Jak zwykle - wielkie madrosci osoby, ktora okazala sie za cienka,
                          zeby to zrobic. Ale "madre" rady potrafisz dawac? To jak z tymi
                          autorami ksiazek "jak zostac milionerem" - skoro tacy madrzy, to
                          czemu sami nie sa milionerami? ;)

                          > > bo potrzebna jest umiejętnosć doboru odpowiednich ludzi na
                          > > stanowisko
                          > >> Ale jak nie ma z czego wybierac? ;)
                          > to wtedy się podnosi pensje i sie znajdą kompetentni.
                          Tak, zwlaszcza, jak w okolicy nie ma uczelni, ktora by tego uczyla...
                          to podwyzszajac place, kandydaci nagle stana sie inzynierami?
                          Ci, ktorzy przykrecali jedna obudowe trzema roznymi srubami, nagle
                          stana sie bardziej "swiadomi technicznie"?
                          • Gość: zxczx Re: ostatni post IP: 87.204.173.* 23.03.10, 19:26
                            >> No i wreszcie sie przyznalez, ze masz dyplom pwsz-tu, bo na nic
                            wiecej nie zaslugujesz.

                            mam dyplom uniwerka i pwsz

                            > Hmmm... moze i 1 osoba na 1 miejsce po byle kierunku - jesli jednak
                            > porownamy taka ekonomie UJ i ekonomie w Gorzowie, to chyba jednak
                            > widac roznice...

                            no tak, w rankingu badającym przydatność absolwentów dla pracodawców uj wypada
                            niżej od nas


                            > > bo nie trzeba robić komponentów tylko mniej trudne rzeczy ale w
                            > > całości.
                            > Jak zwykle - wielkie madrosci osoby, ktora okazala sie za cienka,
                            > zeby to zrobic.

                            Jestem na etapie robienia. Nie od razu rzym zbudowano. Jestem na dobrej drodze.
                            Oszczędziłem trochę kasy, a teraz idę na robola do fabryki produkcyjnej branży
                            metalowej pracować. Doświadczenie tam zdobycie pozwoli mi podejrzeć od środka a
                            później założyć własne przeds. produkcyjne choćbym miał zaczynać w garażu.
                            Po godzinach na stronach komercyjnych planuje zarabiać tzn realizuję kilka
                            takich przedsięwzięć z tego jest realna kasa bo już to sprawdziłem. Nie zamirzam
                            robić nic na siłę, powoli zbuduje się z tego przedsiębiorstwo. Nie śpieszy mi
                            się wiosna idzie lato zaraz będzie nie tylko pracą człowiek żyje. Dużo
                            nabudowałem już rzeczy.

                            > Ale "madre" rady potrafisz dawac? To jak z tymi
                            > autorami ksiazek "jak zostac milionerem" - skoro tacy madrzy, to
                            > czemu sami nie sa milionerami? ;)

                            ale oni się stali właśnie. I to głónie na sprzedaży tych książek (k. cebulski,
                            Kiyoshaki).
                            Ściemy w niej nei walą tylko bardzo mądre rzeczy które pozwoliły innym stać się
                            miilionerami (np Majewski z cneb).
                            Ludzie dzięki nim mają świadomość na czym polega bogacenie się jak do tego
                            podejść zamiast trwać w modelu samozatrudniony.


                            > Tak, zwlaszcza, jak w okolicy nie ma uczelni, ktora by tego uczyla...
                            > to podwyzszajac place, kandydaci nagle stana sie inzynierami?
                            > Ci, ktorzy przykrecali jedna obudowe trzema roznymi srubami, nagle
                            > stana sie bardziej "swiadomi technicznie"?
                            >

                            nie wszyscy studiują w Gorzowie, dużo ludzi poza tym miastem. Ci co przykręcali
                            obudowę 3 różnymi śrubami to słabizna która się zgodziła tyrać za 1,5 tys zł bo
                            mądrzejsi wyjechali tam gdzie więcej płacą
                            • zetkaf Re: ostatni post 23.03.10, 21:09
                              > > autorami ksiazek "jak zostac milionerem" - skoro tacy madrzy, to
                              > > czemu sami nie sa milionerami? ;)
                              > ale oni się stali właśnie. I to głónie na sprzedaży tych książek
                              Ale wielu z nich sie nie stalo, a ci pozostali - jedynie umieli
                              znalezc frajerow, zeby wcisnac im ksiazke, czy sa tacy, ktorzy
                              NAJPIERW sie na czyms dorobili, a dopiero potem na tej podstawie
                              pisali ksiazke?

                              > nie wszyscy studiują w Gorzowie, dużo ludzi poza tym miastem. Ci co
                              > przykręcali obudowę 3 różnymi śrubami to słabizna
                              Powiedzmy, ze to pozostalosci komunizmu - skoro nigdy nie bylo
                              srubek, to jakos trzeba bylo sobie radzic. Teraz srubki sa - ale
                              przyzwyczajenia zostaly :(
                        • e_werty Re: ostatni post 23.03.10, 20:57
                          wyższe z dyplomem czy abitiurenta

                          ... dyplom z pewnościa nie z j.polskiego...
                          • Gość: hiro Re: ostatni post IP: *.gorzow.mm.pl 23.03.10, 21:06
                            ja ty zawsze dużo masz do powiedzenia;-)))))))))
                            ej werty ;-)
                            >
                            > ... dyplom z pewnościa nie z j.polskiego...

                            przemyśl poczytaj składnia itp itd i nie mądruj się bo głupcem internetowym
                            jesteś.............
                • Gość: zzz3 Re: ostatni post IP: 81.219.105.* 18.03.10, 19:24
                  >>zwł że właściciel firmy nie jest po żadnej

                  albo jesst po jednej z renomowanych, skończył tam zaocznie licencjat i się
                  dostał bo było 1 osoba na 1 miejsce i teraz myśli że jest mądrzejszy od tych po
                  mniej renomowanych szkołąch co jest 3 osoby na 1 miejsce i 66% głąbów odpada na
                  rekrutacji do których on by się zaliczył
    • Gość: mam to gdzies Re: ostatni post IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 22:34
      dobranoc
      • Gość: j.c.maxwell Gorzów to dziura, można się tu udusić IP: 150.254.196.* 18.03.10, 10:45
        Polecam każdemu wyjazd z tej wsi, ja na razie nie mam takich możliwości, ale gdy
        7 lat mnie tu nie było, czułem że "oddycham".

        Może wtedy w 2020 zostanie tu 85 tys. mieszkańców, w tym 70 tys. w wieku 60+ i
        spełni się wizja Przystani do ambulatorium eutanazji :D

        Nawet nie chodzi o te pieniądze, które tu można zarobić.

        Ale o małomiasteczkowość. Jakaś pusta blondyna po WSB, składacz kompów po WISZ,
        jakiś fachowiec hydraulik czy glazurnik może tu sobie mieszkać. Zarobi z 3500
        przykładowo, dla niego najważniejsza jest kasa, a nie np. literatura naukowa :D
        Blondyna to w ogóle nie wie co to rewers, jaką książkę wypożyczyć, ale dyplom
        Licencjata ma :D

        I nie rozśmieszajcie mnie z jakimiś posadami dla absolwentów kierunków techn.
        Może czasem jakaś robota się znajdzie, ale co z tego, jak człowiek się tylko
        uwsteczni.

        Biurokrata pracujący za 2500 może tak sobie żyć w Gorzówku.

        Inżynier, nie mówiąc już o mgr inż. jakiejś elektroniki czy innego high techu
        nie będzie pracować w Gorzowie, bo i po co. Po dwóch latach będzie odstawał już
        o 5 lat.

        To są zawody - może poza jakimś tam inż. pracującym w zakładzie mechanicznym, w
        których trzeba być cały czas na bieżąco.

        Gdzie w Gorzowie zdobyć literaturę, pomoc fachową. A już w Poznaniu, Szczecinie,
        Wrocławiu, zawsze ma się jakichś znajomych, nawet byłych prof., bibliotekę
        wydziałową, itd itp księgarnie techniczne

        Niby jest internet, ale i tak nie zastąpi to ciągłego kontaktu z wiedzą.

        Znam paru inżynierków z dawnego ZWCh. 15 lat bez pracy, lub pracują jako
        akwizytorzy, składacze sprzętu, czasem w biurach ale nie przy projektach lecz
        wykonują proste prace takie jak np. stażyści :D

        Który normalny, gorzowianin - absolwent PP, PS, czy nawet jakiegoś wydziału
        budownictwa z Elbląga, przyjedzie tu by pracować. Gdzie? Za ile? Po co?

        Na 100 wraca zwykle ze dwóch-trzech, bo sobie babę akurat znaleźli tu, albo mają
        jakiś fanatyczny sentyment, albo wpadli z dzieckiem :D, albo mają matkę czy
        ojca chorego. Reszta wyjeżdża i nie wraca. I nie wróci, bo nie ma do czego.

        Ekonomiści, czy inni wracają, bo po skończeniu studiów nie mają pracy, i trzeba
        iść do PUP, a że nie jest się przy kasie, zostaje albo
        1/zmywak w UK
        2/truskawki w Hiszpanii
        3/powrót do mamy , PUP, ewentualnie staż
        4/jakaś nędzna praca nawet poza Gorzowem
        5/powrót do mamy
        i znów pkt.1/2/3. :D

        US to praktycznie poziom PWSZ, jak miałem w Sz-nie na "bmw" zajęcia, pękaliśmy
        ze śmiechu, jak wywieszali oceny z matmy - połowa miała 3, a połowa 2, z czym że
        na zaliczenie wystarczało znać pochodne, i umieć obliczyć zadanko z geometrii
        analitycznej (czyli wymagania Mniejsze niż na maturze), podczas gdy na
        polibudzie na pierwszym kolokwium w I sem. były już całki krzywoliniowe, oraz
        podwójne, a także trzeba było napisać pełną definicję z wyprowadzeniami i
        założeniami

        pl.wikipedia.org/wiki/Ca%C5%82ka_Riemanna#Definicja
        plus oczywiście macierze, a na kolejnych kołach już obliczenia w zakresie liczb
        zespolonych, residua itp. bajery. W tym czasie "ekonomiści" i "marketingowcy"
        kończyli już matmę, i zaczynali ciężką walkę z podstawami teorii public
        relations :D
        • hanyncjusz Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić 18.03.10, 14:54
          Celne uwagi. Ale skoro jest tak źle, to trzeba coś zrobić. Chociażby
          próbować wpłynąć na polityków lokalnych, władzę żeby stworzenie
          ośrodka akademickiego z prawdziwego zdarzenia potraktowali jako
          priorytet a nie jako kwiatek do kożucha znajdujący się jako ostatni
          punkt w rozmaitych strategiach, planach itp rozwoju miasta. Jak się
          pojawi podaż wykształconych ludzi w Gorzowie pojawią się prędzej czy
          później firmy które będą chciały z tej podaży skorzystać. Ktoś tam
          mówi o stworzeniu parku technologicznego czy czegoś takiego - kto
          miałby pracować w takim parku, skoro Gorzowianie wyjeżdżają z miasta
          na rozmaite studia i już tu nie wracają ? jakie firmy chciałyby się
          w takim parku zainstalować, skoro w mieście nie ma fachowców którzy
          mogliby w nich pracować ? Budowanie silnego, prężnego ośrodka
          akademickiego w Gorzowie to palący problem, jego brak będzie
          spowalniał rozwój Gorzowa jak kula ciągnąca się u nogi, jest i
          będzie najpoważniejszym hamulcem rozwoju miasta. Tworzenie ośrodka
          akademickiego wypadałoby zacząć od wczoraj. Kto dziś nie zasieje,
          jutro nie zbierze.
        • wolfenstein3d Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić 18.03.10, 20:15
          > na zaliczenie wystarczało znać pochodne, i umieć obliczyć zadanko z geometrii
          > analitycznej (czyli wymagania Mniejsze niż na maturze), podczas gdy na
          > polibudzie na pierwszym kolokwium w I sem. były już całki krzywoliniowe, oraz
          > podwójne, a także trzeba było napisać pełną definicję z wyprowadzeniami i
          > założeniami
          >
          > pl.wikipedia.org/wiki/Ca%C5%82ka_Riemanna#Definicja
          > plus oczywiście macierze, a na kolejnych kołach już obliczenia w zakresie liczb
          > zespolonych, residua itp. bajery. W tym czasie "ekonomiści" i "marketingowcy"
          > kończyli już matmę, i zaczynali ciężką walkę z podstawami teorii public
          > relations :D

          a ja kończyłem ekonometrię to miałem tej matmy chyba trochę więcej? całki
          podwójne macierze i liczby zespolone spokojnie były.. no a później te modele
          ekonometryczne to jedno zadanie sie 40 minut robiło..
          na bmw może było obliczyć pochodną nie wiem..
          na SGH ludzie jak idą na kierunek ekonometria to inni patrzą na nich z podziwem
          że oho trudna matma i statystyka.
          • zetkaf Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić 18.03.10, 23:30
            > całki podwójne macierze
            no gratuluje... to chyba u nas na pierwszym roku studiow bylo, a tu
            jeszcze drugi rok, gorsiejszy ;)

            > i liczby zespolone spokojnie były..
            Nooo, to, to w technikach powiazanych z elekryka juz w pierwszej
            klasie jest ;) No gratuluje, opanowales matematyke "wyzsza" na
            poziomie I klasy technikum ;)

            > no a później te modele
            > ekonometryczne to jedno zadanie sie 40 minut robiło..
            Z czego pewnie wiekszosc to czasochlonnosc, a nie skomplikowanie.
            • Gość: j.c.maxwell Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić IP: 150.254.196.* 19.03.10, 10:36
              zetkaf jak zwykle manipuluje

              celowo pomylił liczby zespolone w szkole średniej (czy dziś tego jeszcze tam
              uczą) z całym działem który można nazwać "liczby zespolone"

              wiadomo że w technikum tego typu wiedza to może być tylko bardzo podstawowa, by
              można było obliczyć U, I, i Z - niegdyś nazywany zawadą :D I tyle.
              Co ciekawe nie na wszystkich polibudach nawet to jest.

              Mimo to zawsze było tak, że to studenci uniwerków przychodzili do studentów
              politechnik po "korepetycje" z matmy, a nigdy na odwrót.

              Mnie interesuje jeszcze jedna sprawa. Tworzenie ośrodka akademickiego, i nawet
              stworzenie jakichś dobrych kierunków niczego nie załatwi. Ostatnio przeczytałem
              wywiad z jakimś dr inż. od budowy maszyn i dr matematyki.

              U nich na wykładzie obowiązuje zasada:
              1 pytanie: kto po starej maturze, a kto po gimnazjum i nowej maturze?
              odpowiedź: 90% po nowej
              na to dr: no to zamiast jechać z programem, wracamy do korzeni (1-2 klasa
              liceum) :-D

              Taka jest prawda, a potwierdzi ją każdy, kto wykłada na dobrych lub choćby
              średnich uczelniach tech.

              Na jakimś tam WSB to wszyscy sobie "radzą". Tam wystarczy tylko umieć liczyć do
              1000, jako tako zredagować tekst, zrobić ze 3 tabelki w Excelu, i "poruszać się
              w necie" :D

              Nic więc dziwnego, że po WSB zostaje potem TPV.

              A technik kończący szkoły w latach 80-wczesnych 90 pracuje za np. 3000.
              Bo dawne technika to był poziom co najmniej dzisiejszych stuidów I stopnia na
              polibudzie.

              Proszę mi pokazać ile jest szkół średnich w Gorzowie, po których człowiek na
              I,II itd. roku studiów się nie ośmieszy.
              TE, I,II LO, i co jeszcze? Czekam na odpowiedź.
              • zetkaf Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić 19.03.10, 10:43
                > celowo pomylił liczby zespolone w szkole średniej (czy dziś tego
                > jeszcze tam uczą) z całym działem który można nazwać "liczby
                > zespolone"
                No nie wiem, my mielismy to na poziomie porownywalnym z pozniejszymi
                studiami. Co prawda to i tak pryszcz przy przeksztalceniach Laplaca i
                ich praktycznym wykorzystaniu (czyli matematyka wyzsza na
                przedmiotach ktore teoretycznie nie sa zwiazane z matematyka ;)

                > Co ciekawe nie na wszystkich polibudach nawet to jest.
                Nie wyobrazam sobie absolwenta WYDZIALU ELEKTRYCZNEGO bez znajomosci
                liczb zespolonych. Co innego budowlanka czy mechaniczny, tam moze
                faktycznie...


                >
                > Mimo to zawsze było tak, że to studenci uniwerków przychodzili do
                > politechnik po "korepetycje" z matmy, a nigdy na odwrót.
                No, moze z wyjatkiem wydzialu matematyki na uniwerku - no, przed tymi
                jednak chyle czola jako absolwent politechniki ;)

                > U nich na wykładzie obowiązuje zasada:
                > 1 pytanie: kto po starej maturze, a kto po gimnazjum i nowej
                maturze?
                > odpowiedź: 90% po nowej
                > na to dr: no to zamiast jechać z programem, wracamy do korzeni (1-2
                > klasa liceum) :-D
                To juz nie kwestia Gorzowa, a jedynie "reformy" szkolnictwa, i
                problem pozostaje takze w Warszawie :(
                • Gość: zzz Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić IP: *.219.110.142.devs.futuro.pl 19.03.10, 18:29
                  >> przeksztalceniach Laplaca i
                  ich praktycznym wykorzystaniu (czyli matematyka wyzsza na

                  no i to miałem na pwsz

                  AHA! dodaj że nie kończyłeś technikum w gorzowie tylko we wrocławiu czy gdzieś tam

                  >> z wyjatkiem wydzialu matematyki na uniwerku - no, przed tymi
                  jednak chyle czola

                  do lepy wystąp
                  • zetkaf Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić 20.03.10, 15:51
                    > AHA! dodaj że nie kończyłeś technikum w gorzowie tylko we wrocławiu
                    > czy gdzieś tam
                    Moze powiedz od razu, ze w Berlinie, Paryzu, czy gdzies tam? ;)
                    ps. co nadal nie zmienia faktu, ze ja twoja "matematyke wyzsza"
                    mialem w technikum ;)
                    A ze miales praktyczne wykorzystanie laplaca i to jeszcze na wyzszym
                    poziomie na pwsz-cie to mi nie wmawiaj, rozdzielenie dwoch ukladow
                    zaleznych na niezalezne (np. sterowanie klima) to zdecydowanie nie na
                    pwsz-cie ;)
                    • Gość: hiro zetkaf napisz kto to;-))))) IP: *.gorzow.mm.pl 21.03.10, 20:07
                      tylko, ze bez studiow informatycznych to w Gorzowie moznaby tez
                      pracowac jako informatyk, bo wiekszosc informatykow to support
                      (wymien myszke) z lekkimi domieszkami administrowania siecia (bez jej
                      budowania, bo to juz firma zewnetrzna ;) Choc z drugiej strony, jak
                      popatrzymy na pewnego forumowego "informatyka", to moze poziom tych
                      "studiow" jest adekwatny do potrzeb gorzowskiego rynku? ;)



                      przyznam ,że długich postów nie czytam bo czytać nie potrafię.jak już mam
                      wolnąchwilę i uczę się składać teliterki posklejane w taki słowotok z cytatami
                      to widzę,że niektórzy mają niezłe posty;-))))))
              • Gość: zzzzz Re: Gorzów to dziura, można się tu udusić IP: *.219.110.142.devs.futuro.pl 19.03.10, 18:26
                >> Na jakimś tam WSB to wszyscy sobie "radzą". Tam wystarczy tylko umieć liczyć do
                1000, jako tako zredagować tekst, zrobić ze 3 tabelki w Excelu, i "poruszać się
                w necie" :D

                tak samo jest na zachodniczh uczelniach wyższych np. we francji.
                Referaty jakieś na zaliczenie, kto chce się uczy kto nie chce nie musi itd.

                >> Nic więc dziwnego, że po WSB zostaje potem TPV.

                a jakie znasz inne znaczące firmy w regionie? To nie wina kiepskiej edukacji
                tylko złego rynku pracy lokalnego. A ci w TPV to co 3K miesięcznie zarabiają ci
                po wsb na jakiejś koordynacji produkcji.. A jakie stanowisko pracy by ciebie
                interesowało? Nie ma ich zbyt wielu w Gorzowie

                >> A technik kończący szkoły w latach 80-wczesnych 90 pracuje za np. 3000.
                Bo dawne technika to był poziom co najmniej dzisiejszych stuidów I stopnia na
                polibudzie.

                nie dlatego pracuje za 3000 tylko że mało ich jest na rynku stąd są wysoko cenieni.
                A tych po studiach jest od groma. I każdy chce albo do biura albo założyć firmę
                tylko nie wie jeszcze jak i póki co żyje na utrzymaniu mamusi.


                >>Proszę mi pokazać ile jest szkół średnich w Gorzowie, po których człowiek na
                I,II itd. roku studiów się nie ośmieszy.
                TE, I,II LO, i co jeszcze? Czekam na odpowiedź.

                4lo, szkoła na dąbrowskiego jest dobra zawodówka i technikum, przedsiębiorcy jak
                mają coś do zaprezentowania to zawsze tam.. Centrum Kształcenia Praktycznego
                (nie wiem jak to teraz się nazywa) to już taka ściema

                A poza tym to tak jest na prowincji że np. w małym miasteczku czy wsi zawsze
                poziom jest niższy w szkołach podstawowych i średnich a czym większa aglomeracja
                tym wyższy poziom. Jak na taki mały Gorzówek to dobrze że są chociaż 3-4 dobre
                szkoły.. W większych miastach proporcjonalnie jest ich więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka