jakobodzio
06.08.10, 09:02
Za ok. godzinę zaprzysiężenie nowego prezydenta. Prezydenta wybranego przez
naród w wolnych, demokratycznych wyborach.
Na zaprzysiężeniu nie będzie m.in. jego rywala i sporej grupy jego partyjnych
kolegów i koleżanek.
Głosowałem na niego bo nie chciałem aby PO miała pełnię władzy. Dziś cieszę
się, że nie został prezydentem. Nie chcę aby prezydentem RP był chłopiec z
piaskownicy, który jak przegra zabawę w chowanego to się obraża i idzie do
domu. Prezydent powinien z honorem i podniesionym czołem reprezentować naród.
Tymczasem Jarosław honoru nie ma. No, chyba, że absencja wynika z ważnych
powodów ale na razie nikt o nich nie mówi.