Dodaj do ulubionych

Co tam słychać w filharmonii, panie prezydencie...

08.04.11, 12:06
Tak więc w tym samym terminie dopniemy do gorzowskiego kożucha 2 piękne ale za to potwornie drogie kwiatki pod nazwami: Stadion im. Edwarda Jancarza i Filharmonia Gorzowska. Wydano 170 milionów na 2 pomniki władzy Tadeusza J. które na najbliższe dziesięciolecia wydrenują kieszeń gorzowskiego podatnika. No niestety tak jest, gdy ktoś cierpi na gigantomanię i hurraoptymizm na poziomie kolejek. Dobrze, że chociaż nie wypaliły pomysł z kolejką gondolową nad miastem i magistracką Wenecją na Zawarciu... Zaoszczędzone 200 mln proponuję przeznaczyć na drogi, bo na Jagiełły i Walczaka można zostawić zawieszenie!
Obserwuj wątek
    • Gość: ARR Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: 212.160.172.* 08.04.11, 12:51
      Mieszkam w Gorzowie od kilkunastu lat, jedno co sie nie zmienia to narzekanie i prowincjonalne żale do sasiada z południa. Cokolwie jest nowego, to źle: tak było z przeprawami przez Wartę, Askana, Słowianką, itd. Najlepiej było by gdyby środki spozytkowan na te inwestycje rozdac mieszkańcom.
      Doprawdy jest to miasto powiatowe z katedrę i tacy sa jego mieszkańcy. Dzięki Bogu jestem tu tylko w weekendy i w tygodniu w normalnym miesęcie Poznaniu.
      Pozdrawenia dla gorzowskich narzekaczy.
      • Gość: gorzwiak Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.11, 13:14
        dzieki bogu jestem tylko w weekendy...

        zapomnaiels gdzie sie wychowales a teraz wielkomiejskosc poznanska ci do lba uderzyla?
        jezeli masz takie zdanie o gorzowie i jego mieszkancach to nawet w weekendy tu nie zjezdzaj bo po co?
        chyba ze do mamusi i tatusia po walowke i pieniazki zjedzasz studenciku pozal sieboze co zapomnial gdzie w pieluche robil a teraz poznaniak wielki

        to nie jest narzekanie a fakty
        ale jezeli zachlysnales sie poznaniem to skad ty masz wiedziec o problemach gorzowa o jego duzdecie dlugach i zarzadzaniu przez megalomanów tadka i wladka
      • e_werty Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc 08.04.11, 13:17
        Pozdrawenia dla gorzowskich narzekaczy.

        ... heheeee od "pseudo poznańskich narzekaczy" ?

        ... przecież tam co chwila narzekaja - a to leberka droższa a gzik jakis kwasny i za mało bejmów listowy nosi... a frechowny szuszwol od starej Rafalskiej naszczol do wymborka!
      • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.11, 13:18
        ARR napisał(a):

        > Cokolwie jest nowego, to źle:

        nie jest źle, że jest, tylko jest źle, że kosztuje dwukrotnie więcej niż to samo w innych miastach.

        ponadto kolejność jest dziwna. najpierw budynek, później instrumenty, a na końcu muzycy. w innych miastach jest dokładnie odwrotnie. trochę śmieszą prezentowane z dumą drogie fortepiany na których prezydent zagrał "wlazł kotek na płotek", bo muzyków nie widać. w innych miastach muzycy tworzą filcharmonie, a gdy odnoszą sukcesy, to stowarzyszenia wspierające i sponsorzy kupują im sukcesywnie instrumenty. dopiero na końcu budują budynek dla filharmonii.

        • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.11, 13:36
          kurde, jak się wysyła przed przeczytaniem, to filharmonia przez "ch" można wysłać.
          :)

          • Gość: morda z bulem to przeczytałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 15:24
            Przykładem naszych sąsiadów... reforma języka konieczna, "h, ż, ó" to zaśmiecanie ludziom głowy, niczym już nie uzasadnione, z tożsamością czy kulturą narodową też nie wiele to ma wspólnego, życie trzeba sobie upraszczać , nie komplikować,
            trwający w nadzieji...
        • lebonheur Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc 08.04.11, 22:56
          kolejnosc istotnie dziwna - z tym ze ja bym zaczal ... od publicznosci. Najpierw sciagac filharmonikow i przez jakis czas obserwowac frekwencje na koncertach, zaczac tez od koncertow dla dzieci. Nie chce krakac nad wlasnym gniazdem, ale zdaje mi sie, ze to bedzie wielkie fiasko ; sale beda swiecily pustkami. No tak, ale mozna zaczac zwozic ludzi z wojewodztwa na (gratis) koncerty. Ta filharmonia to troche pomysl z kraju rad... obym sie mylil ! Nastepna bedzie ... scena operowa. :-)
        • Gość: muzyk Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.wtvk.pl 18.04.11, 03:53
          ARR, nie wiem z jakiej branży jesteś, ale pojęcia nie masz o czym piszesz. Właśnie tak się robi-wpierw budynek a potem instrumenty i ekipa. Jak widać - nawet fachowcy zrobią w Gorzowie akustykę i będzie lepiej niż w Filharmonii w Zielonej Górze czy Auli Nova w Poznaniu (ten sam zdublowany bubel pewnego architekta). Zamiast się cieszyć z tego co macie to tylko narzekacie. A patrząc na Poznań-popatrzcie ile kasy utopiono w syfny stadion-zamiast przeznaczyć to na drogi, transport, kulturę i edukację...MILIARD ZŁOTYCH. W imię czego? Może jednego meczu podczas Euro2012.
          • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.11, 08:25
            muzyk napisał:

            > Właśnie tak się robi-wpierw budynek a potem instrumenty i ekipa.

            to muzyków w ogóle nie będzie?

            > ARR, nie wiem z jakiej branży jesteś, ale pojęcia nie masz o czym piszesz.

            po twoim sposobie robienia od razu poznałem fachowca perkusistę z branży magistrackiej.





      • blic Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc 08.04.11, 13:28
        Gość portalu: ARR napisał(a):

        > Cokolwie jest nowego, to źle: tak było z przeprawami przez Wartę, Askana, Słowianką, itd.

        Masz zrzędzącą rodzinkę, która ci cały Gorzów przysłania.
        Nikt nie narzekał na nowe mosty na Warcie, ani na Askanę. Nawet na Słowiankę niewiele było narzekań.
        • e_werty Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc 08.04.11, 15:06
          Masz zrzędzącą rodzinkę, która ci cały Gorzów przysłania

          ... dywan - z pozycji robala
          ... ogromem powala!
          • Gość: menel z Zawarcia Boso,ale w ostrogach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.11, 15:24
            Cyrk w postaci zuzla oraz muzyke motloch juz ma.Teraz czas na drogi i wyremontowanie kilkuset rozsypujacych sie kamieniczek.To jest tak jak prezydentem miasta zostaje prostak ze sloma w butach...
            • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.namao.albertacom.com 08.04.11, 17:47
              Hey,
              :):):)
              • Gość: Hey Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.gorzow.mm.pl 08.04.11, 18:20
                O Bernard , już jesteś po terapii , tak krótko piszesz chyba to za słabo poszło !!!.
    • Gość: morda film Barei ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 17:46
      ...ale podekscytowany !!! spełnione marzenie sekretarza....
      :):):)
      • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 08.04.11, 18:32
        > Doprawdy jest to miasto powiatowe z katedrę i tacy sa jego mieszkańcy. Dzięki B
        > ogu jestem tu tylko w weekendy i w tygodniu w normalnym miesęcie Poznaniu.

        Moja koleżanka właśnie wraca z Poznania po kilku latach "rozwoju zawodowego", bo stwierdziła że tu przynajmniej stać ją na mieszkanie, a pensja identyczna.

        Jak ktoś wcześnie wspomniał, nie krytykujemy faktu inwestycji, a rozdęte i nieuzasadnione KOSZTY. Wielomilionowe koszty, które będą ponosić gorzowianie przez następne lata. I to bili. Tym czasem gorzowskie drogi wyglądają jak tor dla quadów, a śródmieście jak scenografia do filmu "Stalingrad", mimo ciekawego ale lekko kiczowatego bulwaru po stronie wschodniej.
        • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 08.04.11, 18:33
          > I to bili

          miało być boli:)
          • Gość: Bernard Synowca w Filharmonii nie bedzie... IP: *.namao.albertacom.com 08.04.11, 19:10
            Hey,
            A taki "kulturnyj..." psia krew...
            Ktos zapomnial wychodki wybudowac ..gdzies z tylu...
            Nie czulby sie "jak u siebie' ...
            Dziady z zza Buga...moze...
            Ale nie on...
            I to do piero sa jaja
            • danny_boy Re: Synowca w Filharmonii nie bedzie... 08.04.11, 19:58
              > Ktos zapomnial wychodki wybudowac
              Prezydent miasta?
              • Gość: Bernard Kto tak pieknie gra???? IP: 199.19.221.* 08.04.11, 21:15
                hey,
                :):):):)
        • blic Re: film Barei ? 09.04.11, 00:34
          dachowiecgorzowski napisał:

          > Moja koleżanka właśnie wraca z Poznania po kilku latach "rozwoju zawodowego", b
          > o stwierdziła że tu przynajmniej stać ją na mieszkanie, a pensja identyczna.

          Jedna jaskółka nie czyni... prawda.
          Szczególnie gdy całe stada niezmiennie fruną w przeciwnym kierunku.
          SD, koleżanka dosyć wybiórczo podeszła do oceny miasta. Może zmieni zdanie kiedy przyjdzie szukać lekarza specjalisty albo konkurencji dla Tesco.

          Ale co ja tu będę banały klepać po północy...
          • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 09.04.11, 07:57
            blic napisał:

            > Jedna jaskółka nie czyni... prawda.

            Znam wiele takich jaskółek.

            > Szczególnie gdy całe stada niezmiennie fruną w przeciwnym kierunku.

            I wiele powraca po okresie studiów.

            > SD, koleżanka dosyć wybiórczo podeszła do oceny miasta. Może zmieni zdanie kied
            > y przyjdzie szukać lekarza specjalisty albo konkurencji dla Tesco.

            No ba! Może za to kupić kawalerkę po 300.000 i spłacać przez 30-40 lat i dla rozrywki dojeżdżać do pracy i z pracy 3 godziny dzień w dzień od poniedziałku do piątku.

            > Ale co ja tu będę banały klepać po północy...

            Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma Blicu. Od dawna bawi mnie religijne wręcz idealizowanie Poznania przez znaczną część Gorzowiaków, podczas gdy Gorzów ma na prawdę wiele do zaoferowania.
            • blic Re: film Barei ? 09.04.11, 08:50
              dachowiecgorzowski napisał:

              > Znam wiele takich jaskółek.

              W takim razie wyraźnie obracasz się wśród innych jaskółek.

              > > Szczególnie gdy całe stada niezmiennie fruną w przeciwnym kierunku.
              >
              > I wiele powraca po okresie studiów.

              Gdyby żadne nie wracały, to byłaby naprawdę kwaśna ciulowizna. :))
              Ciężko jednak dyskutować o odczuciach. Trzeba by znać jakieś dane. Podejrzewam, że żaden z nas ich nie zna.

              > No ba! Może za to kupić kawalerkę po 300.000 i spłacać przez 30-40 lat i dla ro
              > zrywki dojeżdżać do pracy i z pracy 3 godziny dzień w dzień od poniedziałku do
              > piątku.

              Po co tak populistycznie?
              Za 300 tys. można w Poznaniu kupić 60-70-metrowe mieszkanie. 3 godziny jeździ się z Gorzowa.

              > Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma Blicu.

              Żeby spełnić ten warunek musiałbym pisać, np. o Krakowie. :)
              • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 09.04.11, 22:17
                blic napisał:

                > W takim razie wyraźnie obracasz się wśród innych jaskółek.

                Najwidoczniej Blicu, najwidoczniej.


                > Za 300 tys. można w Poznaniu kupić 60-70-metrowe mieszkanie. 3 godziny jeździ s
                > ię z Gorzowa.


                Polecam stronę www.otodom.pl. dla ścisłości. I przestudiuj oferty nowo oddawanych mieszkań w stanie deweloperskim. Nie każdy ma ochotę mieszkać w desce na Osiedlu Młodych czy w slumsach na Wildzie tylko dlatego, że są w Poznaniu brrrrryyy:) A co do ścisłości, 3 godziny dziennie dojeżdżałem z i do pracy mieszkając w Poznaniu... I dlatego jestem teraz tu, a nie tam. Szkoda życia na korki:)

                > > Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma Blicu.
                > Żeby spełnić ten warunek musiałbym pisać, np. o Krakowie. :)

                I choćby z tego co piszę powyżej widać, że wiem o czym mówię:P
                • blic Re: film Barei ? 10.04.11, 10:01
                  dachowiecgorzowski napisał:

                  > Nie każdy ma ochotę mieszkać w desce na Osiedlu Młodych czy w slumsach na Wildzie

                  Za 3-4 tys. można dostać mieszkanie w dobrej lokalizacji i w dobrych warunkach.
                  Jeśli komuś ciąży większy kredyt, to nie szuka ofert na rynku pierwotnym.

                  > A co do ścisłości, 3 godziny dziennie dojeżdżałem z i do pracy mieszkając w
                  > Poznaniu...

                  A próbowałeś iść na piechotę? W 3 godziny można przejść przez większość Poznania. Nie wspominając o tym, że zdążyłbyś dojechać do pracy z Gorzowa. :))
                  Współczuję doświadczeń w Poznaniu. Pozostaję przy swojej opinii na temat jaskółek. Pojedyńczych...
                  • e_werty Re: film Barei ? 10.04.11, 10:06
                    Pozostaję przy swojej opinii na temat jaskółek. Pojedyńczych...

                    ... masz racje - w stadzie trudno je bzykac...

                    :)
                  • blic Re: film Barei ? 10.04.11, 10:07
                    blic napisał:

                    > > A co do ścisłości, 3 godziny dziennie dojeżdżałem z i do pracy mieszkając
                    > > w Poznaniu...

                    Ach, pardon, 3 godziny liczysz w sumie, w obie strony.
                    Google nadal podpowiada mi, że półtora godziny trwa dojście z rogatek do centrum Poznania. :))
                    • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 10.04.11, 22:31
                      Nie dało rady komunikacją, ponieważ musiałem mieć pod ręką samochód. Poznań nie kończy się na tablicach, a strefa aglomeracji pęcznieje z roku na rok.
                      Ale też uważam że komunikacja miejska w Poznaniu jest świetna. A że miałem pecha przejeżdżać z jednego na drugi koniec Poznania w godzinach szczytu, to się można było zastrzelić. Jak zamknęli Hetmańską na 2-3 lata, miałem ochotę wysiąść, zostawić samochód i pójść pieszo:) Wytrzymałem tak wiele lat ale zdecydowaliśmy się na powrót. I od kilku lat szczęśliwie mieszkamy w Gorzowie i nigdzie się nie wybieramy. Znam sporo osób które również zdecydowały się na powrót. Część z nich ma 2 mieszkania i np. pracuje od pon do ptku w Poz ale dzieci i żona są w Gorzowie. Są osoby które wróciły na stałe. Są tacy, co migrują między oboma miastami co kilka tygodni. Tak to już jest dzisiaj na rynku pracy. Ja obecnie delektuję się brakiem korków, ciszą, spokojem, lasami, jeziorami, i ... 15 godzinami zaoszczędzonymi dla moich najbliższych:)))))

                      ps. 1,5 godziny śmigałem w czasach studenckich z ronda Rataje na Ogrody nie licząc odchyleń na trasie od sklepu z piwem do sklepu z piwem;) hehehe.
                      • blic Re: film Barei ? 11.04.11, 11:23
                        dachowiecgorzowski napisał:

                        > obecnie delektuję się brakiem korków, ciszą, spokojem, lasami, jeziorami, i ... 15 godzina
                        > mi zaoszczędzonymi dla moich najbliższych

                        Korki są generalnie problemem. Fakt. Tyle tylko, że dostrzegam u Ciebie symptomy mitologizowania Gorzowa.
                        Swego czasu spędziłem ponad kwadrans na odcinku biały kościółek - rondo Kosynierów. Na razie nie przypominam sobie równie żółwiego tempa w żadnym punkcie Poznania. Zapewne jeszcze wiele przede mną. ;)
                        Niemniej jednak można dojść do wniosku, że Gorzów nie posiadając zbyt wielu zalet miasta, posiada jego wady.

                        Cisza, spokój, lasy, jeziora - wszystko można dostać także w Poznaniu. W dodatku bez wyjeżdżania poza granice administracyjne.
                        Wielu ludzi w Gorzowie również często zapomina np. o istnieniu Pojezierza Wielkopolskiego lub Wielkopolskiego Parku Narodowego i sugeruje, że poznaniacy muszą dojechać do lubuskiego żeby znaleźć jakiś las z wodą. Tak się jednak składa, że czasie spędzonym na dojazd do jeziora czy lasu z Gorzowa, dojedzie się do takiej samej atrakcji z Poznania.
                        • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 11.04.11, 11:48
                          Nie mitologizuję, tylko realnie porównuję 2 rzeczywistości w których mam i miałem możliwość przebywać całymi latami. Co do 15 minut od białego kościoła do ronda na Kosynierów, to pogadamy jak przejedziesz most dworcowy w Poznaniu w 45 minut po pierwszych opadach śniegu:) Lub 2 godziny z Winograd na Piątkowo po rozkopaniu Serbskiej. Takie incydentalne spowolnienia nie robią na mnie wrażenia hehe. I dzięki temu mam 15 godzin tygodniowo więcej dla siebie i rodziny. Jest sporo innych korzyści ale nie będę robił wykładu:) Ja wiem, że trudno w to uwierzyć ale ... dla niektórych Gorzów (i miasta jego wielkości) ma tyle atutów, że warto tu wrócić. Żeby to docenić, trzeba wyjechać na co najmniej 3-4 lata i zajrzeć z pierwszą wizytą po tym czasie. Zastrzegam, że już daaaawno wyrosłem z wieku, gdy liczyły się knajpy i życie studenckie;)
                          • blic Re: film Barei ? 11.04.11, 13:24
                            W zbiorze miast tzw. "średniej wielkości" znajdują się różne przykłady.
                            Czy do Gorzowa przyjechałby ktoś, kto nie ma w nim rodziny i kontaktów z przeszłości?
                            • Gość: login_t Re: film Barei ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.11, 13:55
                              Z tego co wiem, przyjeżdżają ludzie na kontrakty, ale po wszystkim wynoszą się.

                              Moja dalsza rodzina wylądowała "bez kontaktów" w Gorzowie w samym końcu lat 50tych ale to chyba była końcówka emigracji tych, co się osiedlili na stałe.
                              Tak by wynikało z różnicy pomiędzy stopą przyrostu naturalnego a rzeczywistą stopą rzyrostu liczby mieszkańców.
                            • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 11.04.11, 14:43
                              blic napisał:

                              > W zbiorze miast tzw. "średniej wielkości" znajdują się różne przykłady.
                              > Czy do Gorzowa przyjechałby ktoś, kto nie ma w nim rodziny i kontaktów z przesz
                              > łości?

                              Mam sąsiadów z Wrocławia, którzy przenieśli się do Gorzowa na emeryturę. Znam osoby, które przyjechały tu z Warszawy. Moi sąsiedzi z naprzeciw przyjechali z Wałcza i kupili mieszkanie... Nie jest tak źle jak Ci się wydaje:P


                              • Gość: nicelus Re: film Barei ? IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.11, 15:18
                                dachowiecgorzowski napisał:

                                > Mam sąsiadów z Wrocławia, którzy przenieśli się do Gorzowa na emeryturę.

                                pewnie czynsze niższe, bo miasto brzydsze. możnaby reklamować w polsce:

                                gorzów, twoja przystań na starość

                              • blic Re: film Barei ? 12.04.11, 10:08
                                Generalnie staram się unikać powoływania się na osobiste doświadczenie w czasie tworzenia uogólnień na temat większej społeczności. To klasyczny błąd poznawczy i podstawa tworzenia stereotypów.
                                W dyskusji o migracji do i z Gorzowa można się powołać na stan licznika dusz w mieście (i okolicy oczywiście). Warto przy tym też wziąć pod uwagę fakt, że licznik ów jest zazwyczaj poważnie zawyżony na korzyść mniejszego i niekorzyść większego miasta. (I dlatego Bemowo od dłuższego czasu rozdaje bilety :)).

                                Natomiast przykład znajomych emerytów jest nieco symptomatyczny. Mianowicie można zauważyć, że w Gorzowie można zauważyć dziurę demograficzną - brak młodych dorosłych. Przez co Gorzów sprawia wrażenie miasta uczniów i emerytów.

                                Gość portalu: login_t napisał(a):

                                > Z tego co wiem, przyjeżdżają ludzie na kontrakty, ale po wszystkim wynoszą się.

                                Mieliśmy taki przykład tu na forum. Jeszcze nadal czasem zagląda. :)

                                > w samym końcu lat 50tych ale to chyba była końcówka emigracji tych, co się osiedlili na stałe.

                                Myślę, że jeszcze za Gierka był istotny przypływ. Nowe fabryki, osiedla itp. Potem dopiero drugie pokolenie zaczęło się mnożyć. :)
                        • Gość: login_t Re: film Barei ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.11, 12:07
                          blic napisał:

                          > można dojść do wniosku, że Gorzów nie posiadając zbyt wielu zal
                          > et miasta, posiada jego wady.
                          Widzę, że to powszechny pogląd emigrancki.
                          Nie powiem, że cieszę się, że mamy to samo zdanie.
                    • Gość: login_t Re: film Barei ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.11, 12:13
                      blic napisał:

                      > Google nadal podpowiada mi, że półtora godziny trwa dojście z rogatek do centru
                      > m Poznania. :))

                      Może chodzi o 21-413 Poznań
                      • dachowiecgorzowski Re: film Barei ? 11.04.11, 18:23
                        Eeeeech malkontenci:) tak trudno Wam uwierzyć, że Gorzów to przyjemne miejsce do życia. No cóż - szukajcie dalej tego co mieliście pod nosem:P
                        • Gość: nicelus Re: film Barei ? IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.11, 19:30
                          dachowiecgorzowski napisał:

                          > Eeeeech malkontenci:) tak trudno Wam uwierzyć,
                          > że Gorzów to przyjemne miejsce d o życia.

                          gorzów ma swoje zalety i wady.

                        • Gość: nicelus Re: film Barei ? IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.11, 23:45
                          "Wlazł kotek na płotek i mruga,
                          piękna to piosneczka niedługa.

                          Wlazł kurek na murek i pieje;
                          niech się nikt z tych piosenek nie śmieje.




          • danny_boy Re: film Barei ? 09.04.11, 09:10
            > albo konkurencji dla Tesco
            Kaufland odpuścił sobie Gorzów?
            • blic Re: film Barei ? 10.04.11, 10:09
              danny_boy napisał:

              > > albo konkurencji dla Tesco
              > Kaufland odpuścił sobie Gorzów?

              W takim razie Biedronka to też konkurencja dla Tesco.
              Nie wspominając o Żabce. :))
              • danny_boy Re: film Barei ? 10.04.11, 21:48
                >> Kaufland odpuścił sobie Gorzów?
                > W takim razie Biedronka to też konkurencja dla Tesco.
                Nie mówię o Lidlach, tylko o hipermarkecie Kaufland na Matejki.
                • Gość: Bernard Barei w skladzie Stali nie widze.... IP: *.namao.albertacom.com 11.04.11, 04:32
                  Hey,
                  Znaczy sie nie liczy?
                  :):):)
                • blic Re: film Barei ? 11.04.11, 11:26
                  danny_boy napisał:

                  > > W takim razie Biedronka to też konkurencja dla Tesco.
                  > Nie mówię o Lidlach, tylko o hipermarkecie Kaufland na Matejki.

                  Wiem o czym mówisz.
                  Byłem nawet w paru Kauflandach. Podtrzymuję swoją opinię.
    • Gość: nicelus Co tam słychać w filharmonii, panie prezydencie? IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.11, 15:51
      "wlazł kotek na płotek" słychać...
      • e_werty Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc 11.04.11, 16:25
        wlazł kotek na płotek" słychać...

        ... mruganie?
        • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.11, 21:05
          e_werty napisał:

          > ... mruganie?

          "Żelazowski został pełnomocnikiem prezydenta ds. filharmonii. Był na budowie bardzo często. Akurat wtedy zaczęły się prace przy garażu. Żelazowski - jak przyznał radnym we wtorek podczas posiedzenia komisji rewizyjnej - już wtedy zauważył, że używany jest inny beton niż zamówiony. Ale nie poinformował o tym prezydenta."


          nawet nie mrugnął.


          • Gość: Hektor Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.gorzow.mm.pl 11.04.11, 21:12
            Żelazowski?!
            Ten facet świetnie gra swoją role!
            Na gorzowskich inwestycjach zjadł zęby i zarobił niezłą kasę.
            • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.11, 23:04
              Hektor napisał(a):

              > Żelazowski?!

              clou przekrętu jest wymóg na przetargu "betonu architektonicznego" dla budynku garażu, pomimo że nikt tak nie buduje garaży, bo to strasznie drogi system budowania. nie wiem kto był pomysłodawcą i wykonawcą, ale to jest moment decydujący w sprawie.

              "Po pierwsze: na pewno w dokumentach była mowa o ,,betonie architektonicznym, barwionym w masie'' - tym droższym; miasto zażądało go w 2008 r. w tzw. programie funkcjonalno - użytkowym garażu. Dlatego też chciało go od startujących w przetargu i konsekwentnie odpisywało na pytania o zasadność jego zastosowania: ma być!"


              na dobrą sprawę nie jest istotne kiedy i jak znikał "beton architektoniczny". firma która wygrała przetarg, od początku projektowała, robiła przygotowanie produkcji i realizowała inwestycję bez rozwiązania systemowego polegającego na "betonie architektonicznym". rówolegle usuwano ten drogi system budowania z wszelkiej dokumenacji.

              "Po drugie: beton zniknął z dokumentów w kwietniu 2009 r., gdy nie pojawił się w projekcie koncepcyjnym garażu, który wykonano na zlecenie Polimeksu Mostostalu już po wygranym przez tę firmę przetargu. Według ekspertów Jędrzejczaka nie przesądzało to jeszcze o niczym, ale inżynier kontraktu Artur Widziński na niedawnym przesłuchaniu przed komisją rewizyjną Rady Miasta, która też bada sprawę, stwierdził, że to był moment, gdy faktycznie zamiana została przedstawiona na papierze i zyskała akceptację prezydenta. Jednak do tej pory zdaniem fachowców od strony proceduralnej wszystko przebiegało jak należy."


              rzeczywiście projekt koncepcyjny przesądza jedynie geometrię budynku, a z zasady o sprawach wykończenia powierzchni ścian nie przesądza, bo z zasady nie jest aż tak szczegółowy. gdyby nawet w projekcie tym było wyraźnie napisane jaki będzie sposób wykończenia ścian betonowych, to i tak inwestor nie musi tego sprawdzać. podpis inwestora na koncepcji oznacza jedynie akceptację geometrii budynku do dalszego projektowania. w tym wypadku przyznaję rację ekspertom jędrzejczaka, a nie inżynierowi kontraktu. komu przyzna rację sąd, to zawsze wielka niewiadoma.

              moim zdaniem, sprawę rezygnacji z "betonu architektonicznego" definitywnie przesądził projekt budowlany, który, jak zrozumiałem, został do miasta wysłany z pismem przewodnim, ale do dziś nie dotarł i nie został przez miasto zaakceptowany.

              • Gość: Alabaster Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.11, 23:12
                Przychodzi stary Żyd do rabina i skarży się że jego młoda żona nie ma z nim orgazmu prosi o radę, bo dostarczenie żonie rokoszy jest przecież jego obowiązkiem. Rabin radzi mu, żeby wynajęli młodego mężczyznę, który podczas ich aktu miłosnego będzie ich wachlował ręcznikiem. Wszystko zostało zaaranżowane, mężczyzna do wachlowania ręcznikiem został wynajęty, bardzo się starał, ale żona i tak nie miała orgazmu. Żyd przychodzi wiec do rabina raz jeszcze, a wtedy rabin radzi żeby to ten młody mężczyzna kochał się z żoną a mąż wachlował ich ręcznikiem. Żona niespodziewanie osiągnęła wspaniały orgazm, natychmiast. I wtedy stary Żyd zakrzyknął: - Widzisz młokosie! Tak trzeba wachlować tym ręcznikiem!!!
          • Gość: hiro a ten ku... znowu o betonie:-( IP: *.gorzow.mm.pl 11.04.11, 21:14
            ja pie...! nakręcony jak katarynka..
            • danny_boy Re: a ten ku... znowu o betonie:-( 11.04.11, 23:47
              O betonie, o 7 torach na wiadukcie, o malowaniu antykorozyjnym mostu i wielu innych sprawach, aby gorzowianom żyło się dostatnie, no i kulturalnie.
              • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 199.19.221.* 12.04.11, 02:34
                Hey,
                Do diabla z PiSem...i IV RP!!!
                :):):):)
                • Gość: wikary Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.63.137.174.ip.caratnetworks.com 12.04.11, 05:03
                  Filharmonia będzie wizytówka dla naszego miasta a że jest jest z natury ekskluzywna co cóż :)Nie wszystko dla was ciołki bo pewnych rzeczy i tak nie zrozumiecie jak się ma styropian w głowie zamiast mózgu.
                  • Gość: nicelus Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 13:37
                    wikary napisał:

                    > Filharmonia będzie wizytówka dla naszego miasta ...

                    to już nie przystań?

                    > ... jest z natury ekskluzywna ...

                    to po co było dopłacać za "beton architektoniczny", drewno egzotyczne, stalowe pisuary, &c.?

                    > Nie wszystko dla was ciołki bo pewnych rzeczy i tak nie
                    > zrozumiecie jak się ma styropian w głowie zamiast mózgu.

                    opowiedz jak to jest?

                    • Gość: Bernard Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.namao.albertacom.com 12.04.11, 18:34
                      Hey nicelus,
                      W "stalowe" pisuary sikaja takze kibice Stali..
                      :):):):)
                      • danny_boy Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent 12.04.11, 19:33
                        > W "stalowe" pisuary sikaja takze kibice Stali..
                        Szczególnie na Starym Rynku.
                        • Gość: nicelus Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 23:42
                          danny_boy napisał:

                          > > ... kibice Stali..

                          stali i sikali?

    • klodawa1952 filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 05:10
      Filharmonia Gorzów to faktycznie taki słomiany Miś. Od samego początku twierdziłem,że to nadymana i przerastająca możliwości i potrzeby miasta nwestycja. Moim zdaniem popierały tę inwestycję środowiska zakompleksione prowincjonalizmem będące w prostej linii potomkami pańszczyżnianego chłopa :)
      Na miarę Gorzowa sala koncertowa byłaby wystarczająca.
      W dobie motoryzacji i pociągów , będąc 2 godziny od Poznania i Berlina, to zbędny wydatek mając na uwadze, że jest problem np z urzymaniem teatru w Gorzowie czy głównych dróg przejazdowych.
      Ludzie, z którymi na ten temat dyskutowałem w trakcie narodzin tej inicjatywy nie potrafili wymienić lokalizacji (chociaż w dzielnicach) w Poznaniu i Berlinie nie mówiąc już o repertuarze. Mamy dobę dżwięku i obrazu cyfrowego, Yuo Tube , internetu ....to nie są czasy lat 60 tych gdzie muzycy objeżdzali wioski aby kszewić kulturę.

      dachowiecgorzowski napisał:

      > Tak więc w tym samym terminie dopniemy do gorzowskiego kożucha 2 piękne ale za
      > to potwornie drogie kwiatki pod nazwami: Stadion im. Edwarda Jancarza i Filharm
      > onia Gorzowska. Wydano 170 milionów na 2 pomniki władzy Tadeusza J.
      • klodawa1952 Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 07:00
        klodawa1952 napisał:
        Napisałem : "kszewić" :(
        Nie jest to co prawda międzynarodowy dokument oficjalny, godzina była nocna, pisałem po powrocie z podrózy ale to niczego nie tłumaczy ...można mówić do mnie per "Komorowski" :(

        • e_werty Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 08:54
          gdzie muzycy objeżdzali wioski aby kszewić kulturę.

          ... etam1 nie przejmuj się... nie dotarli do wszystkich wiosek
          moze mieszkaliście z Komorowskim w tej samej?
          :)
      • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 09:46
        klodawa1952 napisał:

        > Od samego początku twierdziłem,że to nadymana
        > i przerastająca możliwości i potrzeby miasta inwestycja.

        nie byłaby to przerastająca możliwości miasta inwestycja gdyby była ze szkołami, gdyby nie była dwu i pół krotnie przepłacona, gdyby była w połowie dofinansowana przez unie. jednym słowem, gdyby była budowana normalnie tak jak w innych polskich miastach są budowane filharmonie.

        > Moim zdaniem popierały tę inwestycję środowiska
        > zakompleksione prowincjonalizmem będące
        > w prostej linii potomkami pańszczyźnianego chłopa :)

        nie da się zaprzeczyć. przypuszczam nawet, że budowę popierali ci sami ludzie, którzy nad filharmonię przekładają żużel bez tłumika. jednak oni stanowią większość i potrafią odwrócić kota ogonem. potrafili przekonać opinię publiczną, że radni pytający o koszty filharmonii są zacofanymi prostakami i ciemniakami występującymi przeciwko rozwojowi gorzowa. dzięki temu mogli ponad dwukrotnie podnieść koszt okrojonego o szkoły budynku.

        gorzowianie nie potrafią rachować, dlatego jedyny wykazujący zainteresowanie kosztami i potrafiący rachować radny zdecydowanie przegrał demokratyczne wybory na prezydenta miasta i nawet nie wszedł do rady miasta.

        > Na miarę Gorzowa sala koncertowa byłaby wystarczająca.

        ale to jest właśnie taka uniwersalna sala na potrzeby koncertów, przedstawień, pokazów filmów i akademii pierwszomajowych. pomieszczenie spełniające wymogi stricte filharmonii byłoby w planie wielobokiem i miałoby podium dla orkiestry umieszczone możliwie centralnie.

        • e_werty Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 09:52
          byłoby w planie wielobokiem...

          ... a ta sala jest okragła?
          • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 10:35
            e_werty napisał:

            > byłoby w planie wielobokiem...
            >
            > ... a ta sala jest okragła?

            ma zbyt mało boków. sala filharmonii powinna mieć wiele boków. nie trzy, nie cztery, ale trochę więcej, lecz nie za dużo. nie powinna być okrągła.

            jeżeli chcę być zrozumianym przez ludzi, którzy nawet kosztów budowy prawidłowo policzyć nie potrafią, to nie mogę pisać, że sala powinna być wielokątem płaskim wypukłym, o liczbie wierzchołków większej niż cztery, bo prawie nikt by mnie nie zrozumiał. uznałem, że inteligentni się domyślą, jeżeli napiszę o wielu bokach.

        • blic Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 10:21
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > nie byłaby to przerastająca możliwości miasta inwestycja gdyby była ze szkołami
          > , gdyby nie była dwu i pół krotnie przepłacona

          Dokładnie tak samo uważam.
          Gorzów było na to stać. Wszystko rozeszło się w szwach kiedy trzeba było plan zrealizować. Co gorsza Folwark żyje w postaci zespołu dyrektorów od pustych siedzeń i braku realnego 'planu biznesowego' dla nowej instytucji.

          > pomieszczenie spełniające wymogi stricte filharmonii byłoby w planie wielobokiem i miałoby podium dla orkiestry umieszczone możliwie centralnie.

          Ciekawa idea. Na razie widziałem realizacje tylko w muzyce rockowej. Znasz jakiś przykład w sieci?
          • e_werty Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 10:35
            miałoby podium dla orkiestry umieszczone możliwie centralnie.

            .... Janda w "Och teatrze" ma tak usytuowana scene...
            OchTeatr
            • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 11:23
              e_werty napisał:

              > .... Janda w "Och teatrze" ma tak usytuowana scene...

              obejrzałem wszystko dokładnie. fantastyczny przykład, jak prosto ze starego kina można zrobić nowoczesny teatr!

              znałem to kino doskonale, bo tam chodziłem na wagary. jandę też znałem, bo ona była bliską znajomą mojego kolegi. chodziła do jakiegoś liceum plastycznego i była z nami na plenerze w tykocinie. kiedyś podałeś adres jej strony, na której znalazłem zdjęcie z tego pleneru z dwoma innymi moimi kolegami. miło było powspominać.


          • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 11:33
            blic napisał:

            > Znasz jakiś przykład w sieci?

            może inaczej. nie znam żadnego innego niż właśnie taki przykładu filharmonii z dobrą akustyką.

            przykłady znanych mi sal w filharmoniach budowanych w drugiej połowie XX i obecnie w XXI wieku już tu podałem.

            widocznie niezbyt uważnie mnie czytasz.
            ;)

            • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 12:14
              mogę jedynie uzupełnić, że podane dwa przykłady sal filharmonii z XX wieku to berlin i kolonia, a z XXI wieku to paryż i hamburg.

              ps. moje znajoma mieszka w paryżu i gdy się spokaliśmy, opowiadała mi jakich wspaniałych projektantów oni mają: od architektury "janek nowy", a od wzornictwa "filip mocny".
              :)

            • Gość: nicelus elbphilharmonie IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 17:43
              interesujące filharmonie obecnie powstają...

              obok projektu paryskiego polecam zobaczyć projekt "elbphilharmonie" tj. coś jakby "białej" w hamburgu. nazwa "elbphilharmonie" pochodzi od rzeki "elbe". (rzeka przez polaków nazywana "łaba", czechów "labe", greków, keltów i rzymian "albis", germanów "albia", &c. wywodzi swoje nazwy od bieli i jasności. po indogermańsku "albhos" = biały, po łacinie "albus" = biały, popielaty, wyblakły, jasny. pierwsza litera "a" uległa zamianie na "e" prawdopodobnie pod wpływem vikingów dla których rzeka to "elfr" i również obecnie we wszystkich skandynawskich językach rzeczownik rzeka zaczyna się na się na "e")

              filharmonia zlokalizowana jest na starym portowym magazynie w którym będą centra handlowe, hotele i mieszkania. posiada trzy sale: koncertowa na 2.150 miejsc, kameralna na 550 miejsc i kaistudio na 170 miejsc. koszt całego projektu wyniesie 450 mln euro.

              filharmonia została zaprojektowana przez biuro architektoniczne herzog & de meuron
              i tu na drugim zdjęciu widać już skonkretyzowany przez architektów projekt wnętrza sali koncertowej - bardzo naturalne linie inspirowane winnicami. autorem koncepcji akustyki sali jest yasuhisa toyota, który zrealizował już ponad 50 koncepcji akustyki podobnych sal koncertowych. duże doświadczenie daje pewność dobrej akustyki. piszę o tym, gdyż w polsce już wymóg 10 koncepcji akustyki spotkał się z zarzutem ustawienia przetargu pod konkretną firmę, gdyż tylko jedna rodzima firma spełniała takie warunki. wymóg doświadczenia od autora koncepcji akustyki nie był wcale taki głupi, tylko być może źle zrobiony przetarg, bo wszystko wrzucono do jednego worka, tj. koncepcję akustyki z projektem i realizacją budynku.

          • Gość: nicelus co słychać blic? IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.11, 09:43
            zamurowało cię po moich linkach, czy znowu wszystko przegapiłeś i po jakimś czasie będziesz pytał o to samo? widziałeś wszystkie 5 zdjęć ze spiegela z aktualnym projektem wnętrz?

            blic napisał:

            > Na razie widziałem realizacje tylko w muzyce rockowej.

            duża sala na 2.150 miejsc w "elbphilharmonie" posiada organy produkcji firmy "johannes klais orgelbau" i jest wyposażona na potrzeby klasycznej muzyki, ale może być też użytkowana do jazzu i pop-muzyki.



            • Gość: nicelus Re: co słychać blic? IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.11, 13:51
              koncepcję akustyki robi się na komputerze, a następnie sprawdza na modelu. również dla sal "elbphilharmonie" był zrobiony model w skali 1:10. na widowni dużej sali posadzono 2.000 lalek jako widzów.

              żeby nie było, że tylko europejskie przykłady podaje, to jeszcze dodam salę "walt disney concert hall" do której koncepcję akustyki również zrobił pan yasuhisa toyota ze swoją firmą "nagata acoustics".

              • e_werty Re: co słychać blic? 13.04.11, 14:08
                ze swoją firmą "nagata acoustics

                ... jestes pewien ze tu chodzi o filharmonie?
                "akustycznie naga agata" - brzmi podejrzanie!
                • Gość: nicelus pytałeś jak się to mierzy. IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.11, 14:31
                  e_werty napisał:

                  > "akustycznie naga agata" - brzmi podejrzanie!

                  według słów szefa firmy nagata acoustics, naga prawda o akustyce sali koncertowej jest taka, że jeżeli słyszymy orkiestrę bliżej niż widzimy, to akustyka jest dobra i odwrotnie, jeżeli słyszymy orkiestrę dalej niż widzimy, to akustyka jest całkowicie sknocona.

                  w berlińskiej filharmonii nawet w odległych najtańszych miejscach słyszę tak, jak bym się znajdował w środku orkiestry.

                  • Gość: nicelus Re: pytałeś jak się to mierzy. IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.11, 14:59
                    "Wenn man es als Akustiker schafft, dass das Publikum die große Distanz zur Musik nicht mehr wahrnimmt, hat man gute Arbeit geleistet."

                    (jeżeli akustykowi się uda, że publiczność nie odczuwa dużego dystansu do muzyki, to wykonał dobrą robotę.)
                  • Gość: nicelus Re: pytałeś jak się to mierzy. IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.11, 10:04
                    Ihr schönstes akustisches Erlebnis?

                    Meine schönsten akustischen Erlebnisse hatte ich in phantastischen Konzertsälen wie dem Musikvereinssaal in Wien oder dem Concertgebouw in Amsterdam. Aber auch in modernen Sälen wie der Berliner Philharmonie, der Suntory Hall in Tokyo oder der Walt Disney Concert Hall in Los Angeles, für die wir das akustische Design entwickelt haben, habe ich beeindruckende Konzerte erlebt. Wenn ein wundervolles Orchester auf der Bühne steht, kann ich die Akustik in diesen Sälen regelrecht genießen."


                    (pana najpiękniejsze akustyczne przeżycie?

                    moje najpiękniejsze akustyczne przeżycia miałem w fantastycznych koncertowych salach jak musikvereinssaal w wiedniu albo concertgebouw w amsterdamie. ale też w nowoczesnych salach przeżyłem pełne wrażeń koncerty, jak berlińska filharmonia, suntory hall w tokio, albo walt disney concert hall w los angeles, dla której my robiliśmy akustyczny projekt. gdy cudowna orkiestra na podium stoi, mogę regularnie rozkoszować się akustyką tych sal.)


                    pamiętam, że przed laty również bogusław kaczyński rozpływał się w zachwytach nad akustyką berlińskiej filharmonii, a więc odwiedzić berlińską filharmonię polecam wszystkim nie dla tego, że ja tam czasem zaglądam, ale dlatego że jest w świecie uznana za jedną z najlepszych, a kto wie czy nie jest najlepszą. czekam z zaciekawieniem na duża salę w "elbphilharmonie" w hamburgu.

                    "Die Elbphilharmonie soll insbesondere für ihr Klangerlebnis berühmt werden. Was wird sie weltweit von allen anderen Konzertsälen unterscheiden?

                    Unser höchstes Ziel ist, die eben erwähnte akustische Intimität herzustellen. Allerdings stellt jeder Saal einen dabei vor andere Herausforderungen. Die Form des Saals, seine Größe und das Konstruktionsmaterial sind entscheidende Parameter für die Gestaltung der Akustik. Diese Parameter bestimmen aber zugleich auch seine Architektur. Und so, wie man die Elbphilharmonie durch ihre einzigartige Architektur sofort von anderen Konzerthäusern unterscheiden kann, wird auch ihre Akustik einzigartig sein. Ich gehe davon aus, dass die Elbphilharmonie zu den akustisch besten Konzertsälen der Welt zählen wird."


                    (elbphilharmonie ma być słynna w szczególności za swój klang. co ją będzie wyróżniało od innych sal koncertowych na świecie?

                    naszym naczelnym celem jest też zbudować korzystną akustyczną intymność. jednak każda sala ma przy tym inne wymagania. forma sali, jej wielkość i materiał konstrukcyjny są decydującymi parametrami dla urządzenia akustyki. te parametry określają równocześnie jej architekturę. i tak, jak będzie można elbphilharmonie przez jej niespotykaną architekturę od innych budynków koncertowych natychmiast odróżniać, będzie i akustyka niespotykana. zakładam że elbphilharmonie będzie zaliczona do najlepszych sal koncertowych świata.)


                    podsumowując sprawę. jak to zmierzyć? jeśli na najdalszym miejscu zamkniesz oczy i muzykę słyszysz głośno bez żadnego echa jakbyś był na miejscu dyrygenta i tylko dla ciebie grali, to znaczy że sala ma wspaniały klang. jeśli słyszysz cicho i z jakimś pogłosem, a za tym twój mózg odbiera muzykę jakby z oddali, to znaczy że akustyka jest spieprzona.

                • Gość: nicelus Re: co słychać blic? IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.11, 13:03
                  e_werty napisał:

                  > "akustycznie naga agata" - brzmi podejrzanie!

                  od nazwiska pana minoru nagata, głównego udziałowca i ndzorcy firmy z biura w tokio. oprócz tokio, firma ma jeszcze dwa biura, w los angeles i w paryżu, którym szefuje pan yasuhisa toyota.

                  kilka sal koncertowych dla których "naga agata" robiła akustykę.

            • blic Re: co słychać blic? 15.04.11, 08:46
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > zamurowało cię po moich linkach, czy znowu wszystko przegapiłeś i po jakimś cza
              > sie będziesz pytał o to samo?

              Ty na poważnie?
              Przeczytałem, obejrzałem, vici.
              Nie mam tyle wolnego czasu co Ty.
              • Gość: nicelus Re: co słychać blic? IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.11, 12:09
                blic napisał:

                > Ty na poważnie?

                skądże. chciałem tylko mieć potwierdzenie, że przeczytałeś.
                :)

                jak widzisz mniej więcej centralne położenie orkiestry w salach koncertowych od ok. 1.000 słuchaczy jest konieczne. w mniejszych salach co prawda nie jest konieczne, ale jest bardzo korzystne. autor projektu filharmonii gorzowskiej zrezygnował z takiego rozwiązania. być może uznał, że zwykła, prosta, tradycyjna sala będzie bardziej uniwersalna. nie ma nawet bocznych loży. ascetyczne wnętrze sali filharmonii gorzowskiej ma swój urok. optycznie wygląda nieźle, ale mam wątpliwości co do jego akustyki.

        • klodawa1952 Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno 12.04.11, 17:46
          Nie do końca o to mi chodziło.
          > nie byłaby to przerastająca możliwości miasta inwestycja gdyby była ze szkołami
          > , gdyby nie była dwu i pół krotnie przepłacona, gdyby była w połowie dofinansow
          > ana przez unie. jednym słowem, gdyby była budowana normalnie tak jak w innych p
          > olskich miastach są budowane filharmonie.
          Mając na myśli "przerastającą możliwości miasta" miałem koszty utrzymania. Częto pomija się koszty utrzymania w rozważaniach o kosztach dla budżetu a ma się na mysli wydatek inwestycyjny.
          To podobnie jak w samochodach. Kupic nowe BMW 750 to da się zrobić jak jest deal ...ale utrzymac to auto ...to jest problem.
          • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.11, 18:28
            klodawa1952 napisał:

            > Mając na myśli "przerastającą możliwości miasta" miałem koszty utrzymania.

            piszmy więc o przybliżonych z grubsza kosztach utrzymania.

            normalnie byłoby wybudować filharmonie za ok. 30 mln z wpływów plus ok. 30 mln z unii i utrzymywać jak zaplanowano za ok. 6 mln, tj. ok. 0.5 mln miesięcznie.

            po gorzowsku pieniądze z wpływów poszły na stadion, a filharmonia można przyjąć w całości 100 mln z kredytu plus 33 mln z unii. przyjmijmy utrzymanie jak magistrat planuje za ok. 6 mln plus ok. 12 mln za obsługę długu, a więc miesięcznie ok. 1,5 mln, tj. trzykrotnie więcej niż byłoby normalnie.

            ps. jeszcze mała uwaga. magistrat planuje utrzymanie filharmonii za 6 mln, ale w gorzowie wszystko jest dwukrotnie drożej niż magistrat planuje, więc szybko będzie 12 mln. utrzymanie porównywalnych filharmonii w innych miastach, to koszt rzędu 8 mln rocznie.

            • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 199.19.221.* 13.04.11, 05:02
              Hey,
              :):):):):)
            • Gość: miro Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.gorzow.mm.pl 13.04.11, 19:50
              Nicelus tyle już razy wykładałeś tu co to jest "beton architektoniczny",a dziennikarze nadal,również dziś przy wywiadzie z R.Surowcem,piszą bzdury o "zamianie betonu architektonicznego na zwykły",co może sugerować,że tu chodzi o sam materiał (cement),a nie -co najistotniejsze-o technologię wykonania tego betonu!
              • Gość: nicelus Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.11, 00:52
                miro napisał(a):

                > Nicelus tyle już razy wykładałeś tu co to jest "beton architektoniczny",
                > a dziennikarze nadal, również dziś przy wywiadzie z R. Surowcem,
                > piszą bzdury ...

                dziennikarze często nie wiedzą o czym piszą. jednak ta sprawa jest na tyle poważna, że powinni kogoś zapytać, albo zajrzeć do literatury fachowej.

              • Gość: Bernard Re: filharmonicy w Berlinie trzymają się mocno IP: *.namao.albertacom.com 14.04.11, 01:10
                Hey miro,
                Jeszcze raz napisza cos przeciwnego do pisowskiej teorii konspiracji to Surmacz prokuratorow przysle i o..."zdrade stanu" czy inna "zbrodnie przeciwko ludzkosci" zostana posadzeni!!!
                To im mordy powinno zamknac..
                :):):):)
                i to sa jaja
    • e_werty Co tam słychać w filharmonii, panie prezydencie... 14.04.11, 14:49
      Ale brzydactwo ta filharmonia gorzowska!

      ... wyglada jak dawne kino Kopernik -
      dach się zawalił i dobudowano z tyłu szopki i gołębniki!

      I taka maszkara kosztuje 133 miliony???
      • Gość: Bernard Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.namao.albertacom.com 14.04.11, 19:31
        Hey werty,
        Przyzwyczaj sie...
        :):):):):)
      • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.11, 21:42
        e_werty napisał:

        > Ale brzydactwo ta filharmonia gorzowska!
        >
        > ... wyglada jak dawne kino Kopernik -
        > dach się zawalił i dobudowano z tyłu szopki i gołębniki!

        rzeczywiście z zewnątrz fatalnie wygląda. przypomina kino kopernik, ale bryła wygląda dużo gorzej. może trzeba ten budynek oglądać z bliska i od środka. z tego co widać na zdjęciach, to wnętrza wyglądają nieźle. przeszklenia i schody wyglądają dekoracyjnie, mam nadzieje, że schody potrzebne, a nie znowu donikąd.

        wracając do akustyki, to bardzo dużo zależy też od architekta i inwestora. jeżeli architekt przyjmie wadliwą koncepcję i nie chce zmienić, a inwestor oszczędza na materiałach, to i najlepszy akustyk nic nie poradzi.

        tak samo jak na wektorowym modelu 3d robi się do oglądania wizualizację, to na tym samym wektorowym modelu 3d do słuchania robi się auralizację przy pomocy programów takich jak odeon lub catt możesz sprawdzić na każdym miejscu jak słychać. gdy wszystko jest już teoretycznie ok., to naga agata zawsze później robi jeszcze model w skali 1:10 i umieszcza laleczki. tak też zrobiła w katowicach, ale nie znalazłem tego projektu na jej stronie. może nie ma się czym chwalić?

      • Gość: nicelus Karta z dziejów ludzkości IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.11, 20:57
        Spotkali się w święto o piątej przed kinem
        Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

        Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -
        Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

        Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,
        Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

        Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
        I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

        Na miłym macaniu spłynęła godzinka
        I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

        Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!
        Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

        Więc poszli na sznycel, na melbę, na winko,
        Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

        Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
        Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

        W ten sposób dorobią się córki lub syna:
        Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

        By znowu się mogli spotykać przed kinem
        Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.


        (Julian Tuwim - Karta z dziejów ludzkości)



        e_werty napisał:

        > ... wyglada jak dawne kino Kopernik -

        tak właśnie wygląda...

    • klodawa1952 zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięku 14.04.11, 19:22
      To zmarnowane w perspektywie pieniądze. Tutaj umotywuje to rozwojem techniki multimedialnej.
      Proszę bardzo :
      www.multikino.pl/pl/muzyka/giselle-pierwszy-balet-w-technologii-3d/
      Wybitny Teatr Muzyczny z Petersburga do obejrzenia w sieci kin , w Polsce i to w wersji 3D.
      Eksperyment zresztą nie tylko Multikino powiódł się a przy cenie biletów 40 zł sale były po prostu pełne. W najbliższym czasie mają mieć miejsce transmisje "na żywo", w specjalnie dżwiękowo przystosowanych salach kin dla audiomanów, koncertów np : doroczny koncert wagnerowski z Beyrouth.
      Kto jest leniwy i nie chce podjechać do Berlina, Poznania a chce wogóle to proszę bardzo. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że Maryjnyj z Petersburga to Top. Jakie szanse ma taki koncerthaus w Gorzowie.No chyba,że będziemy dpłacać , na siłę wysyłać młodzież itp itd .
      Po co było wydawać te pieniądze ?
      • e_werty Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk 14.04.11, 20:24
        Po co było wydawać te pieniądze ?

        ... dla betonu architektonicznego...
      • Gość: nicelus Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.11, 20:54
        klodawa1952 napisał:

        > To zmarnowane w perspektywie pieniądze.
        > Tutaj umotywuje to rozwojem techniki multimedialnej.

        wszystko ma swoją klientelę. jedni idą do kina, inni idą do filharmonii. normalna filharmonia ma salę koncertową na ok. 1.000 - 2.500 słuchaczy i drugą salę kameralną na ok. 400 - 900 słuchaczy. gorzowska filharmonia z salą na 600 słuchaczy, to taka trochę powiatowa filharmonia. być może taka mała sala się zapełni. na pewno jakieś studia były robione. trzeba by policzyć ile miejsc w filharmoniach na 125 tysiący mieszkańców przypada w innych miastach.

        • klodawa1952 Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk 14.04.11, 21:02
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > klodawa1952 napisał:
          >
          > > To zmarnowane w perspektywie pieniądze.
          > > Tutaj umotywuje to rozwojem techniki multimedialnej.
          >
          > wszystko ma swoją klientelę. jedni idą do kina, inni idą do filharmonii.
          Nie chodzi mi o to Nicelus kto gdzie lubi chodzić ale, że na wyciągnięcie ręki mamy dostęp do kultury najwyższej próby, której to konkurencji nie tylko Gorzów ale wiel innych większych miast nie wytrzyma. Po co więc wydawać dziesiątki czy setki milionów złotych.
          To,że wszystko ma swoją klientelę to nie znaczy,że należy zapomnieć o rachunku ekonomicznym. Tutaj nakład na jednego klienta będzie rekordowy i niestety (bo o to mi chodzi) z budżetu.
          • Gość: nicelus Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.11, 22:14
            klodawa1952 napisał:

            > Po co więc wydawać dziesiątki czy setki milionów złotych.

            praktyka pokazuje, że czym większa inwestycja, tym większe przekręty są możliwe.

            > Tutaj nakład na jednego klienta będzie rekordowy
            > i niestety (bo oto mi chodzi) z budżetu.

            a w budżecie pieniądze będą z kredytu. gdy przyjdzie płacić rachunek kilka milionów miesięcznie za obsługę długu, utrzymanie filharmonii i utrzymanie stadionu, to następca jędrzejczaka już nic w mieście nie wybuduje. wtedy wszyscy będą z utęsknieniem wspominać jędrzejczaka - "jak on był to dużo nam budował, a ten to nic nam nie buduje". polityka jędrzejczaka wydaje się więc być oczywista.

            • klodawa1952 Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk 15.04.11, 06:02
              Gość portalu: nicelus napisał(a):
              > praktyka pokazuje, że czym większa inwestycja, tym większe przekręty są możliwe

              Nie jestem w stanie zaakceptować argumentu za małymi inwestycjami lub przeciw duzym inwestycjom polegającego na potencjalnych nadużyciach z powodów społecznych i logicznych.
      • Gość: Bernard Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: 199.19.221.* 14.04.11, 21:52
        Hey klodawa,
        Nie ma strachu..
        Podobnie myslano ze kina wykoncza teatry..
        Jeszcze jedna technologia...
        Fajne na pewno ale nie zastapi "na zywo"..
        :):):)
        • Gość: nicelus Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.11, 12:42
          Bernard napisał:

          > Jeszcze jedna technologia...
          > Fajne na pewno ale nie zastapi "na zywo"..
          > :):):)

          :):):)





        • Gość: nicelus Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.11, 01:07
          Bernard napisał:

          > Jeszcze jedna technologia...
          > Fajne na pewno ale nie zastapi "na zywo"..
          > :):):)

          jak widzisz nie ma precyzyjnej granicy między tym co "na żywo", a tym co nie "na żywo". słuchasz muzyki w filharmonii i to jest "na żywo", fala dźwiękowa odbita od ściany też dochodzi "na żywo". muzyka na rockowym koncercie przez wzmacniacz i głośniki też jest "na żywo". ożywa nawet przebój z lat osiemdziesiątych XX wieku i słuchany jest obecnie w moskwie w XXI wieku też "na żywo". &c.

          ps. nowa technika, coraz lepsza jakość i nowe efekty audiowizualne, nie ma zamiaru zastępować, ale jeszcze bardziej zacierać granice, między tym co "na żywo", a tym co nie "na żywo".
          • Gość: Bernard Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: *.namao.albertacom.com 17.04.11, 00:27
            Hey nicelus,
            Teoretycznie masz racje....
            Tylko "szeptanie do ucha" jest naprawde naturalne..
            Cala reszta dzwiekow zawsze "gdzies tam" przetworzona...
            Nazwij mnie "zacofanym" jesli chcesz, jednak majac soliste "kilka metrow" ode mnie...lepiej odbieram jego spiew niz z najlepszego stereo...
            Tak juz jest..
            :):):)
            • Gość: nicelus Re: zniszczy to technika przesyłu obrazu i dżwięk IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.11, 22:11
              Bernard napisał:

              > Nazwij mnie "zacofanym" jesli chcesz, jednak majac
              > soliste "kilka metrow" ode mnie...lepiej odbieram
              > jego spiew niz z najlepszego stereo...

              tak też uważał sergiu celibidache.



              • Gość: nicelus sergiu celibidache IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.11, 11:22
                uważa się że był pierwszym cudzoziemcem który otrzymał honorowe obywatelstwo monachium, ale to nie jest całkiem prawdą, gdyż wtedy już miał niemieckie obywatelstwo i dowód osobisty berlina zachodniego.

                • e_werty Re: sergiu celibidache 17.05.11, 13:03
                  pierwszym cudzoziemcem który otrzymał honorowe obywatelstwo monachium

                  ... a nie Hitler?
                  • Gość: nicelus Re: sergiu celibidache IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.11, 13:50
                    e_werty napisał:

                    > pierwszym cudzoziemcem który otrzymał honorowe obywatelstwo monachium
                    >
                    > ... a nie Hitler?

                    nie hitler.

                    hitler był obywatelem austro-węgier, od1918 republiki austriackiej, od 1925 bezpaństwowcem, od 1932 roku obywatetelem niemiec, a honorowe obywatelstwo monachium otrzymał w 1939 roku.

                    sergiu celibidache otrzymał honorowe obywatelstwo w 1992 roku.

                    na liście honorowych obywateli monachium, ja w ogóle nie widzę zagranicznych obywateli. nawet charlotte knobloch od pokoleń ma obywatelstwo niemieckie.

    • pyssa Co tam słychać w filharmonii, panie prezydencie... 14.04.11, 21:46
      Logo filharmonii
      Czy CBA rozpatruje rowniez legalność udziału w konkursie projektanta całości?
      Czyli pracownika Magistratu!
      • Gość: nicelus aby wszystko było jawne i zgodne z prawem. IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.11, 13:45
        "A mówienie o korupcji jest po prostu śmieszne - bo kto kogo miałby tu korumpować - mówi rzeczniczka."

        słusznie! panu danielowi należy się dużo większa nagroda od magistratu, za to że nie wyraził zgody na drewno egzotyczne i beton architektoniczny. niby wszystkim wiadomo, że nikt na świecie tak nie buduje i poszło tylko do przetargu, ale gdyby tak przez pomyłkę architekt na ten nonsens się zgodził, to by dopiero była klapa i kompromitacja całej magistrackiej inżynierii.

        "krotko powiedział ze on nie wyda zgody na to drewno bo ma prawa autorskie"




        • Gość: hiro krzycz dalej! IP: *.gorzow.mm.pl 16.04.11, 12:06
          ciekawe jak ty do polski wrócisz po swoje mienie ?sprzedałeś wszystko czy tylko gieroja rżneisz?
          ja ci życzę jak najgorzej ale dorosłym jestes..... wiesz co to jest pis........
          wygra wybory i z gównem w ręku zostaniesz po babraniu się wnocniku....
          • Gość: nicelus Re: krzycz dalej! IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.11, 18:17
            hiro napisał(a):

            > ja ci życzę jak najgorzej ale dorosłym jestes.....
            > wiesz co to jest pis........

            jeżeli więc życzysz mi jak najgorzej, to powinieneś głosować na pis i innych do tego namawiać. chyba że idiota jesteś? ....

          • Gość: nicelus Re: krzycz dalej! IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.11, 10:56
            hiro napisał:

            > sprzedałeś wszystko
            > czy tylko gieroja rżneisz?

            mam swojego "grasia", który mi pilnuje.

            • Gość: hiro Re: krzycz dalej! IP: *.gorzow.mm.pl 17.04.11, 14:05
              a sprawdzałeś ostatnio co jeszcze zostało?
              wspomnienia?............
              • Gość: nicelus Re: krzycz dalej! IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.11, 15:55
                hiro napisał:

                > a sprawdzałeś ostatnio co jeszcze zostało?

                nie muszę sprawdzać, bo to nie jest w lubuskim województwie. w lubuskim województwie to byłoby zupełnie co innego. słyszałem historię jednego, który zainwestował w osiemnastowieczny folwark szarłatka w gminie torzym. zreperował i pokrył dach, wstawi "plastikowe okna", zrobił instalacje i "rigipsy", &c., a miejscowi rozkradli wszystko, aż do poziomu fundamentów. cegła na cegle nie pozoształa. słyszałem, że inny osiemnastowieczny folwarkw znajdujący się pobliżu, augustynów, jest również rozkradziony do poziomu terenu.

              • Gość: nicelus Re: krzycz dalej! IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.11, 00:15
                hiro napisał:

                > wspomnienia?............

                marne...................
      • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.11, 11:48
        pyssa napisał:

        > Logo filharmonii

        "Oficjalne stanowisko miasta ma się pojawi w ciągu kilku najbliższych dni. Musi je bowiem przygotować komisja konkursowa z prawnikiem."


        jak było napiszą w ciągu kilku dni adwokaci, aby wszystko było zgodnie z prawem.

        ps. uczestnicy którzy wzięli udział w konkursie licząc na wygranie nagrody sami są sobie winni. już tylko sama wysokość nagrody, dwukrotnie wyższa niż na logo sejmu rp, wskazywała, że nie jest to zwykła nagroda.

      • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.11, 20:25
        pyssa napisał:

        > Logo filharmonii

        wymaganym warunkiem w konkursie na logo filharmonii było to, że logo koniecznie musi pasować do szyldów z numeracją miejsc, gdyż tam będzie umieszczone.

        na publikowanych obecnie zdjęciach foteli z szyldami numeracji miejsc nie widać nagrodzonego logo. czyżby nie pasowało?

    • Gość: nicelus Re: Co tam słychać w filharmonii, panie prezydenc IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.11, 14:02
      obecnie wygląda na to, że "były milicjant" ma lepsze rozeznanie, niż prezydent miasta.

      :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka