slawek_wieczorek
30.11.13, 23:32
Nataszę, jak mawiał o niej Kornel Morawiecki, wraz z innym legendarnym radzieckim dysydentem, Władimirem Bukowskim, poznałem w czerwcu 2007 roku Sali Kolumnowej Sejmu podczas uroczystych obchodów 25-lecia powstania "Solidarności Walczącej".
Ze smutkiem informuję, że 29 listopada 2013 r. zmarła w Paryżu Natalia Gorbaniewska
poetka, rosyjska patriotka, przyjaciółka Polski, współpracowniczka Solidarności Walczącej. Odszedł kolejny ważny świadek Zimnej Wojny...
Natalia, będąc osobą skromną, była wszakże jedną z najważniejszych postaci XX wieku. Jej odwagą, uczciwością i poczuciem honoru można by obdzielić bardzo wiele osób. 25 sierpnia 1968 r. wraz z siedmioma innymi osobami wzięła udział w demonstracji na Placu Czerwonym w Moskwie z transparentem „Za waszą i naszą wolność” – przeciw najazdowi wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Natychmiast aresztowana, przez dwa lata poddawana była pseudomedycznym zabiegom w sowieckich szpitalach psychiatrycznych. W 1975 r. została zmuszona do wyjazdu na Zachód. Na stałe zamieszkała w Paryżu, gdzie współredagowała antykomunistyczne pismo „Russkaja Mysl”. Tłumaczyła na rosyjski dzieła polskich poetów i pisarzy. 13 grudnia 1981 r. szła na czele demonstrantów, protestujących pod ambasadą PRL przeciw wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Współpracowała z paryską „Kulturą” i środowiskami polskiej emigracji politycznej, w tym z przedstawicielstwem Solidarności Walczącej. Była honorowym redaktorem „Biuletynu Dolnośląskiego”. W 1988 r. wzięła udział w niezależnej Konferencji Praw Człowieka w Krakowie.
Nie godząc się na rządy w Rosji dawnych funkcjonariuszy KGB, demonstracyjnie przyjęła w 2005 r. obywatelstwo polskie.
Odznaczona krzyżem Solidarności Walczącej. Przeżyła 77 lat.
O dacie i miejscu pogrzebu poinformuję.