Dodaj do ulubionych

KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECIA

IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.04, 22:28
24 sierpnia zamieściłem list otwarty do sekretarza miasta - Ryszarda Knecia.
Niestety nie uzyskałem odpowiedzi na zawarte w nim pytanie, lecz zyskałem
rzecz znacznie cenniejszą. Dowód na to, że wielu innych gorzowian - bywalców
tego forum - myśli podobnie jak ja. W związku z tym, że pan Kneć pojawiał się
na forum po opublikowaniu na nim listu skierowanego do niego, lecz nie
zechciał udzielić odpowiedzi, postanowiłem przesłać ten list na jego adres
email (którym był łaskaw się na forum pochwalić. Postanowiłem także przesłać
ten sam list z krótkim komentarzem dotyczącym sprawy (kiedy i dlaczego został
przeze mnie napisany) do redakcji gorzowskich mediów. Mam nadzieję, że
nagłośnienie sprawy, nawet jeśli nie przyniesie efektu w postaci odpowiedzi,
to przynajmniej pokaże w jaki sposób pracuje sekretarz miasta i jaki jest
jego stosunek do mieszkańców Gorzowa. Jestem w stanie znieść brak wiedzy, czy
kompetencji, ale nie zniosę ignoranctwa, lekceważenia oraz braku cywilnej
odwagi i to w dodatku ze strony wysokiej rangi miejskiego urzędnika.
O efektach będę informował
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • darth4 Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI 24.08.04, 23:42
      Brawo Michał.
      Miałem tu inny tekst ale po analizie musiałem go zmienić.
      A więc nikt Ci nie odpowie jeśli nie uzyska pisemnego podpisu Prezydenta Miasta
      Gorzowa.
      Tak wynika z Regulaminem Organizacyjnym Miasta Gorzowa wydanym przez Prezydenta
      Miasta Gorzowa.
      Mówi o tym & 25 pkt. 2 podpunkt 7
      - Do podpisu Prezydenta Miasta zastrzega się ...
      7. odpowiedzi na skargi i wnioski dotyczące miejskich jednostek organizacyjnych
      oraz pracowników i wydziałów urzędu.

      To wyjaśnia paraliż.

      Ze struktur miejskich zniknął też Rzecznik Prasowy Miasta pani Jolanta Cieśla.
      Może za Szymona. To już przeginka kurde.
      Czyżby Prezydent Miasta się okopał ???
    • Gość: Michał Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.04, 00:33
      No tak. Tyle, że ja nie mam skarg, ani wniosków, tylko zwykłe pytania. Chyba,
      że napiszę skargę (tym razem już do Prezydenta), że pan Kneć naruszył regulamin
      wypowiadając się na forum :-).
      • Gość: Bernard Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.ed.shawcable.net 25.08.04, 07:46
        Hey Michal,
        Krytyka jest zawsze zdrowa. Trzyma krytykowanych "pod kontrola" i wymusza
        ostroznosc w dzialaniach...
        Co jednak powiesz na temat forum na ktorym w tym samym czasie mowi sie o
        krytyce Knecia za ignorowanie forum i za uczestnictwo w nim...
        Knec wygrac tutaj nie moze.
        Pisze - zle.
        Nie pisze - jeszcze gorzej.
        Chyba ze zartowales...
        Pozdrawiam
        • Gość: kaku Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.04, 08:45
          Benek list był skierowany bezpośrednio do Knecia więc odpowiedzieć powinien.
          Inną sprawą jest czy nie chciał odpowiedzieć czy nie mógł. Pytania były
          konkretne a odpowiedzi musiałyby niestety odsłonić rąbka tajemnicy układów
          kolesioskich w magistracie.
          • Gość: Bernard Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.ed.shawcable.net 25.08.04, 09:03
            Hey kaku,
            W tym wlasnie rzecz. Czy Knec musi odpowiadac?
            Moglby - tak. Czy musi? - Chyba nie.
            Pamietaj, ze wszystko obywa sie na forum... Miejscu dla Ryszarda wrogim.
            Co on w koncu zrobi nie wiem.
            Ja na jego miejscu po prostu ignorowalbym to bractwo.
            Jesli wda sie z dyskusje na tym forrum to tylko po to by znowu odslonic sie na
            ataki.
            Jesli zignoruje - nic sie nie zmieni.
            Wiekszosc forumowiczow i tak go nie cierpi wiec co za roznica...
            Ta grupka "wyborcow" zawsze byla dla obecnej administracji stracona, wiec po
            cholere nerwy szarpac.
            Zostawic, niech sie we wlasnym sosie dusza...
            Madrzy ludzie znajda sposob na kontakt.
            Pozdrawiam
            • gtk Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI 25.08.04, 09:18
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > Ja na jego miejscu po prostu ignorowalbym to bractwo.

              Dlaczego nie robisz tego będąc na swoim własnym miejscu?
            • Gość: widza.... Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 13:01
              Mądrzy, a przede wszystkim uczciwi ludzie znajda sposób.... poprostu nie mają
              nic do ukrycia....
        • gtk Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI 25.08.04, 09:33
          Gość portalu: Bernard napisał(a):

          > Co jednak powiesz na temat forum na ktorym w tym samym czasie mowi sie o
          > krytyce Knecia za ignorowanie forum i za uczestnictwo w nim...

          Co powiesz na społeczeństwo, w którym jednocześnie krytykuje się cięcia
          socjalne i fakt, że "pomoc najuboższym" jest zbyt niska?

          Popełniasz błąd logiczny uznając, że forum stanowi jakieś ciało, którego
          członkowie namawiają się przed wpisaniem postów, co kto będzie pisał. Forum nie
          jest jednolitym organizmem i każdy pisze, co uważa. Mówienie o forum, że forum
          robi coś tam, a czegoś innego forum nie robi, jest kompletnym nonsensem. Forum
          niczego nie robi, robią coś jego uczestnicy. Jako pojedyncze osoby.

          Tak jak polityk w swej polityce powinien moim zdaniem kierować się
          przekonaniami, a honorowo ponosić tego konsekwencje, tak Ryszard Kneć powinien
          kierować się swym przekonaniem, czy warto czy nie warto występować na forum.
          Uznał, że warto (co moim zdaniem było błędem z jego punktu widzenia, bo było
          oczywiste, że spotka się z większą krytyką, niż poparciem - także dlatego, że
          zadowoleni siedzą cicho, bo są zadowoleni, a po drugie pokaże, że czyta forum,
          więc da piszącym tu poczucie, że są ważni), a teraz odmawia wyciągnięcia z tego
          konsekwencji. Czy go to dyskwalifikuje jako polityka czy nie, pozostawiam do
          oceny każdemu wedle własnych przekonań.

          > Knec wygrac tutaj nie moze.
          > Pisze - zle.
          > Nie pisze - jeszcze gorzej.

          Wystarczyłoby, żeby Ryszard Kneć okazał się facetem z jajami. Wtedy można go
          nie lubić, ale trzeba mieć szacunek. Tymczasem R.K. wypowiada się na tematy,
          które są dla niego wygodne, a na niewygodne milczy. Czy to budzi Twój szacunek?
          • Gość: Bernard Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.ed.shawcable.net 25.08.04, 10:20

            Hey gtk,
            Napisales:
            "... Tymczasem R.K. wypowiada się na tematy,
            > które są dla niego wygodne, a na niewygodne milczy. Czy to budzi Twój
            szacunek?..."

            Jesli juz oceniam kogos to glownie na podstawie czynow...
            Mam szacunek dla jego madrosci politycznej...
            Ignorowanie forum w tym momencie jest madrzejsze niz wdawanie sie w "pyskowki"
            z jego uczestnikami. Przeciez wczesniej czy pozniej (wczesniej) kazdy temat
            pozornie rozpoczety "powaznie" zmienia sie w atak.
            Te "powazne" pytania to przyneta...
            Mysle ze Ryszard to wie.
            Pamietaj, jego sposob myslenia jest inny niz Twoj - powinien i musi byc. On
            jest politykiem. On ma 130 tysiecy takich "gtk-ow" jak Ty czy inni...

            Ja nie ignoruje forum poniewaz bawie sie tu swietnie.
            Niektorych "nickow" nawet lubie...pacany jedne...
            To ze nie jestem lubiany nie przeszkadza mi wcale... he he he
            Pozdrawiam
            • gtk Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI 25.08.04, 10:53
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > Jesli juz oceniam kogos to glownie na podstawie czynow...

              Uczestników forum oceniasz głównie na podstawie słów.

              > Mam szacunek dla jego madrosci politycznej...

              Dopiero co wygarnąłeś mu od idiotów... Trochę niechcący, ale zawsze. Szkoda, że nie odpowiedziałeś na mój post, w którym to stwierdzam.

              > Ignorowanie forum w tym momencie jest madrzejsze niz wdawanie sie w "pyskowki"
              > z jego uczestnikami.

              A w którym momencie jest głupsze? Forum nie zmieniło się ani na jotę od czasu, gdy Ryszard Kneć się na nim odezwał.
              Poza tym ponownie mam prośbę (ja wiem, że brak mi umiejętności jasnego formułowania myśli, spróbuję więc jeszcze raz, bo poprzednim razem najwyraźniej nie zrozumiałeś): nie traktuj forum jako jednolitego organizmu. Jeden pyskuje, drugi grzecznie pyta. To różni ludzie. Jednemu można odpyskować albo nie, drugiemu wypada odpowiedzieć. Można tego nie robić, ale wtedy wystawia się świadectwo samemu sobie.

              Przeciez wczesniej czy pozniej (wczesniej) kazdy temat
              > pozornie rozpoczety "powaznie" zmienia sie w atak.

              Czy aby ze strony tych samych osób? Czy znów nas traktujesz jakyśmy byli jedną osobą? (Zapewniam Cię, że nie jestem ani Tobą, ani nawet hirem).

              > Te "powazne" pytania to przyneta...
              > Mysle ze Ryszard to wie.

              Ciekawe. Kiedy leci pyskówka, zrzymasz się, że pyskówka. Kiedy ktoś zadaje poważne pytania - wiadomo, to przynęta. W takim razie JAKA WYPOWIEDŹ NA FORUM byłaby godna odpowiedzi? Z powyższego wynika, że nie istnieje taka wypowiedź. W takim razie po co się odzywać?! (A pan Kneć się odezwał! Gdzie jego mądrość? Pomijam już fakt, że z powyższego wynika również, że pan Kneć albo wypisuje głupoty, albo rzuca przynęty, skoro innych wypowiedzi na forum nie uświadczysz).

              > Pamietaj, jego sposob myslenia jest inny niz Twoj - powinien i musi byc. On
              > jest politykiem. On ma 130 tysiecy takich "gtk-ow" jak Ty czy inni...

              Właśnie dlatego powinien postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami, a nie wedle tego, co mu napisze gtk (bo gtków są tysiące i zadowolić wszystkich nie można...). Gtk może go jedynie próbować przekonać do swoich przekonań i w ten sposób nakłonić do zmiany postępowania.
              Bardzo trudno jest zadać komuś niewygodne pytanie, jeśli postepuje zgodnie ze swoimi przekonaniami. Bo wtedy ten ktoś ma uzasadnienie dla swoich decyzji i może je otwarcie przedstawić. No, chyba że wstydzi się swoich przekonań. Może jednak wtedy warto zastanowić się nad ich zmianą.
            • Gość: kaku Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.04, 16:24
              Gość portalu: Bernard napisał(a):
              Mam szacunek dla jego madrosci politycznej...

              Benek kurwa dla jakiej mądrości politycznej.
              A czym właściwie Kneć się wsławił w Gorzowie. Odkąd on jest wielkim politykiem
              z mądrymi pomysłami. Sekretarzyna nie sekretarz. Mądrość polityczna nakazuje
              odpowiadać na zapytania a tymczasem to wyrobnik wykonujący polecenia Tadzia.
              Zero mądrości zero polityki tylko wykonywanie poleceń.

              • Gość: Bernard Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.ed.shawcable.net 26.08.04, 01:07
                Hey kaku,
                Napisales"...Mądrość polityczna nakazuje odpowiadać na zapytania..."
                Kochany, w polityce bardziej niz gdzie indziej mowa jest srebrem , a milczenie
                zlotem...
                Ty sie teraz z innymi gotujecie we wlasnej wsciekliznie a Tadeusz spkojniutko
                realizuje projekty...
                Czy kogokolwiek bedzie interesowac kiedy was szlag od tej wscieklosci trafi ?
                Nie sadze.
                Swiat sie kreci, Tadek robi swoja robote, a ty sie wsciekasz...
                Zdrowia zycze. I pamietaj ze cisza noscna obowiazuje po 22.00.
                Polecam szczekanie w poduszke.
        • Gość: ja Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 12:56
          Dupek
          • Gość: ja Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 13:07
            oczywiście Benek... :-)
    • Gość: FG 0666 Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 10:59
      Wcale się nie dziwię Kneciowi że nie odpowiada na twoje zaczepki na forum.
      Myslisz że sekretarz miasta nie ma co robić tylko sypać posty na forum?
      Tobie odpowie to poźniej bedzie musiał odpowiadać kazdemu.
      • Gość: Bernard Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.ed.shawcable.net 25.08.04, 12:03
        Hey fg,
        Tez slusznie....
        Wazne sa jednak intencje, a te uczestnikow forum mozna kwestionowac.
        GTK twierdzi ze nie wszyscy sa tacy... Tak , to prawda. Jednak to wlasnie oni
        wchodza do dyskusji i robia swoja robote... Nie mozna ich odlaczyc...
        Nie wiadomo tez czy to nie te same osoby zabawiaja sie piszac rozne rzeczy pod
        innymi imionami...
        Zbyt skomplikowane i niebezpieczne dla polityka.
        Pole minowe.
        Pozdrawiam
        PS. Wlasne forum dyskusyjne prowadzone i kontrolowane przez Magistrat mogloby
        byc niezlym miejscem.
        • Gość: XXX Re: KOMNETARZ W SPRAWIE BRAKU ODPOWIEDZI R.KNECI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 13:09
          "...Nie wiadomo tez czy to nie te same osoby zabawiaja sie piszac rozne rzeczy
          pod innymi imionami..."

          O!!!! Benek propaguje "spiskową teorie dziejów"!!! wszedzie podstęp i zdrada...
          Czyżby to wynikało z własnych doświadzceń na forum????
    • Gość: Michał Jak obiecałem - tak robię... IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.04, 12:16
      Zacząłem od wyjaśnienia faktu, czy pan sekretarz jest przez
      kogoś "wstrzymywany" przed udzieleniem odpowiedzi na zadane mu pytania i
      napisałem do rzecznika prasowego pani Jolanty Cieśli:

      "Szanowna Pani!
      Zwracam sie z prosba o odpowiedz na ponizsze pytanie:
      Czy sekretarz miasta jest upoważniony do samodzielnego formułowania i
      udzielania odpowiedzi na zadane mu pytania, czy może wymagana jest do tego
      zgoda Prezysenta Miasta, lub też odpowiedzi udzielane są za pośrednictwem
      rzecznika prasowego?
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
      Pozdrawiam. Michał Kozłowski."

      Oto odpowiedź, którą otrzymałem:

      Od: "Jolanta Cieśla" <rzeczpras@um.gorzow.pl>
      Data: 2004/08/25 8:27:15
      "Szanowny Panie, Oczywiście, że pan sektretarz może udzielać odpowiedzi na
      pytania, tak jak każdy inny pracownik urzędu. Polecam ustawę o dostępie do
      informacji publicznych. Jolanta Cieśla"

      Tak więc wiemy już, że pan sekretarz może, ale albo mu się nie chce, albo ma
      coś do ukrycia (niepotrzebne skreślić). Bez względu na to, którą z wymienionych
      przeze mnie postaw prezentuje, jego zachowanie nie budzi niestety szacunku. No
      chyba, że nastąpi jakiś zwrot. Póki co, czekamy...
      • Gość: kaku Re: Kneć jednak jest Tchórzem. IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.04, 16:27
        słowa Jolanty Cieśli rzecznika Prezydenta Miasta dobitnie o tym świadczą.
        Cłopiec schował głowę w piasek. Zero samodzielności w myśleniu i działaniu. Ale
        jest znajomym Benka. Bez Benka żadne zmiany we władzach miasta nie zajdą.
        • Gość: wkurwiony Re: Kneć jednak jest Tchórzem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:15
          faktycznie spierdoli z lbem pod pisak ,buahahaha wielki kamerzysta i
          projektant ,mnie ciekawi co bedzie dalej ,no i ciekawe kto mu ta robote
          załatwil
      • Gość: Bernard Re: Jak obiecałem - tak robię... IP: *.ed.shawcable.net 26.08.04, 00:49
        Hey Michal,
        A co z zarzutami ze jesy pudelkiem Jedrzejczaka?? Ze jedrzejczak mowi mu co i
        jak robic i nie robic???
        Odszczekasz to czy wyprodukujesz nowe...
        Poczytaj troche zanim sie na wariata przekrecisz raz jeszcze.
        Oczywiscie pozdrawiam
        • Gość: XXX Re: Jak obiecałem - tak robię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 02:16
          Pijany jesteś? belkotliwa twa mowa....
          • Gość: Bernard Re: Jak obiecałem - tak robię... IP: *.ed.shawcable.net 26.08.04, 08:20
            Hey XXX,
            Pilem, kto mowi, ze nie pilem...
            Butelke wytrabilem...
            A moze...dwie butelki...
            he he he
            Pozdrawiam (trzezwo)
            :)
            • Gość: kaku Re: Jak obiecałem - tak robię... IP: *.gorzow.mm.pl 26.08.04, 09:25
              Bernard napisał(a):
              Pilem, kto mowi, ze nie pilem...Butelke wytrabilem... A moze...dwie butelki...
              > he he he
              To już wiemy skąd Benek zna Tadzia i co razem robią.
              Co do polityki i demokracji to podszkol się Beniu w Aneryce bo twa wiedza wtym
              zakresie jest żadna. Zaobserwuj też rozmowy polityków z wyborcami. Porównaj to
              później z Gorzowską szmirą. Myślę że masz możliwość używania własnego rozumu.
              Życzę powodzenia w nauce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka