Gość: Michał
IP: *.gorzow.mm.pl
24.08.04, 22:28
24 sierpnia zamieściłem list otwarty do sekretarza miasta - Ryszarda Knecia.
Niestety nie uzyskałem odpowiedzi na zawarte w nim pytanie, lecz zyskałem
rzecz znacznie cenniejszą. Dowód na to, że wielu innych gorzowian - bywalców
tego forum - myśli podobnie jak ja. W związku z tym, że pan Kneć pojawiał się
na forum po opublikowaniu na nim listu skierowanego do niego, lecz nie
zechciał udzielić odpowiedzi, postanowiłem przesłać ten list na jego adres
email (którym był łaskaw się na forum pochwalić. Postanowiłem także przesłać
ten sam list z krótkim komentarzem dotyczącym sprawy (kiedy i dlaczego został
przeze mnie napisany) do redakcji gorzowskich mediów. Mam nadzieję, że
nagłośnienie sprawy, nawet jeśli nie przyniesie efektu w postaci odpowiedzi,
to przynajmniej pokaże w jaki sposób pracuje sekretarz miasta i jaki jest
jego stosunek do mieszkańców Gorzowa. Jestem w stanie znieść brak wiedzy, czy
kompetencji, ale nie zniosę ignoranctwa, lekceważenia oraz braku cywilnej
odwagi i to w dodatku ze strony wysokiej rangi miejskiego urzędnika.
O efektach będę informował
Pozdrawiam.