Dodaj do ulubionych

Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówkach

10.07.06, 20:47
Tak czas sie za to wziasc,bo te oszustwa taksiarzy trwaja juz od
bardzooooooooo dawna,albo od zawsze.A oto przyklad sprzed rowniutkich 16
lat.Moj wowczas przyszly maz przyjezdza do PL do mnie z niezapowiedziana
wizyta.Wysiada z pociagu z Poznania jest ok 20h,jak kazdy cywilizowany
czlowiek bierze taxi i karze zawiesc sie do hotelu.Taksowkarz pyta sie 5
gwiazdek czy 3,oczywiscie moj E wiedzac jakie sa hotele (ceny)5 gwiazdkowych
wybiera ten 3.I..............taksiarz wywozi go do.........hotelu
pracowniczego Ursusu hetttttttttttttttt za miasto (gdzie obecnie jest gielda)
kasujac za to wowczas straszna cene-tylko dwie doby w Mieszku (niby 5
gwiazdek)E nie majac pojecia o owczesnej PL w recepcji-gdzie nie tylko nie
kumaja w zadnym jezyku,ale i sa wstawieni otrzymuje kluczyki do pokoju,ktory
jest tak oblesny,ze po umyciu sie po podrozy i wypiciu kawy à la polonais
(poraz pierwszy w zyciu z fusami)opuszcza hotel i wyrusza w nocy do G na
piechote.Kolo stadionu zatrzymuje taxi i karze sie zawiezc na Kollataja czyli
300m do celu,ale szanowny pan taxi wozi go po calym miescie,aby powrocic
przez Matejki pod adres znowu sciagajac olbrzymia kase za kurs.I od tego
czasu moj maz wie ze gorzowscy taksowkarze to oszusci.Jezdzil taxi rowniez w
Poznaniu,ale tam nie mial takich historii
Obserwuj wątek
    • Gość: Danny Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 22:28
      Nie chrzań o uczciwości poznańskich taksówkarzy, bo moja dziewczyna miała
      podjechać z hotelu Merkury do klubu na Św.Marcina (w zamku), czyli ok.500
      metrów, to ją wywiózł na sam koniec ulicy, prawie pod rynek i tam ją wysadził.
      I już nie chodzi o cenę, ale kure-stwo gnoja poznaniaka, przez którego z
      bagażami musiała iść nie 500 metrów, ale ponad kilometr na piechotę.
      • Gość: bbs Re: Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 09:09
        zgadza sie, a najgorzej jak wsiadziesz w tzw. złodzieja na samym dworcu. kedyś
        na studiach przyjechałem pociagiem do poznania, miałem wałówkę ok 40 kg. przy
        niewygodnym uchwycie torby myslalem ze sobie stawy powyrywam szarpiac sie z
        bagazem. wpadlem na genialny pomysl - biore taxe. tak rzadko z nich korzystam
        wiec raz nie zaszkodzi. wsiadam facet odpala, pyta gdzie, jedynka, cos mi
        przyszło na myśl zeby zapytać ile wyjdzie. on na to 40-50zł (pkp-ogrody, ok.
        3,5 km). kopara mi opadła, facet nie zdazył wyjechać z zatoczki. wysiadłem, na
        szczescie dlugo nie musiałem go przekonywać ze startowe sie nie nalezy, ale
        strachu sie najadłem ze bedzie sie upierał, obok była całkiem spora grupka
        podobnych zgredów - grali w karty na murku. po tym zdarzeniu od razu przybyło
        mi sił. dałem rady dojść do kaponiery i wsiadłem w zdecydowanie tanszy tramwaj.

        rada dla wszystkich: pytac sie zawsze o cene, zanim sie wsiadzie.
        pozdrawiam
      • Gość: jurij Re: Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:49
        Mojej żonie taksiarz z korporacji "Central taxi" za kurs w nocy o długości ok
        1400 m skasował 15 zeta, ona spieszyła się, żeby nakarmić dziecko i mu
        zapłaciła. Jak się dowiedziałem, to natychmiast reklamacja i ... tam doznałem
        olśnienia- człowiek, który ją załatwiał był zaje... uprzejmy, kilka razy
        przeprosił i kilka dni później taksiarz kasę w zębach przywiózł do domu. Zasrany
        król szos. Im to wogóle się wydaje, że są najlepszymi kierowcami.
        • Gość: Miś Urzad miasta powinien cofac licencje dla oszustow IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 11.07.06, 13:23
          Gość portalu: jurij napisał(a):
          > Mojej żonie taksiarz z korporacji "Central taxi" za kurs w nocy o długości ok
          > 1400 m skasował 15 zeta, ona spieszyła się, żeby nakarmić dziecko i mu
          > zapłaciła. Jak się dowiedziałem, to natychmiast reklamacja i ... tam doznałem
          > olśnienia- człowiek, który ją załatwiał był zaje... uprzejmy, kilka razy
          > przeprosił i kilka dni później taksiarz kasę w zębach przywiózł do domu.

          Mialem pobobny przypadek w Cambridge, Massachussetts. Spieszylem sie na
          lotnisko. Taksowkarz odmowil wlaczenia licznika i zarzadal o 30% wiecej niz
          zaplacilem jadac z lotniska. Napisalem skarge do biura dajacego licencje
          taksowkarskie w urzedzie miasta Cambridge. Tez taksowkarz odeslal mi pieniadze
          za przejazd.

          Urzad miasta Gorzowa nie wypelnia swoich obowiazkow. W odpowiedzi na
          powtarzajace sie skargi klientow taksowek urzad powinien cofac licencje
          taksowkarskie. Skonczylyby sie oszustwa.
      • Gość: Miś Ruch dobry dla zdrowia IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 11.07.06, 13:29
        Gość portalu: Danny napisał(a):
        > moja dziewczyna miała podjechać z hotelu Merkury do klubu na Św.Marcina
        > ok.500 metrów, to ją wywiózł na sam koniec ulicy, prawie pod rynek i tam ją
        > wysadził... musiała iść nie 500 metrów, ale ponad kilometr na piechotę.

        Moze Twoja dziewczyna ma nadwage. Zobaczyl, ze jest leniwa i unika ruchu.
        Dzieki niemu przeszla sie 1 km. Ruch jest niezbedny dla dobrego zdrowia.
        Pownienes mu podziekowac.
        • Gość: zenex Re: Ruch dobry dla zdrowia IP: *.pkt.pl 11.07.06, 13:42
          nie ma to jak popierdzielić bez sensu, no nie?
        • Gość: kb Re: Ruch dobry dla zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 13:54
          jestes dupek...
      • Gość: Lolek Kazimierz - a co Ty na to ? Moze jednak wystartuj IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 11.07.06, 13:50
        moze jednak wystartujesz w Gorzowie na prezydenta ?
        Raz dwa bys sobie poradzil nie ?
      • rozyk Re: Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu 11.07.06, 16:20
        A gdzie w Poznaniu jest ul. św. Marcina?
        Tacy z Was Poznaniacy?

        Ulica nazywa się Święty Marcin!!!
        • Gość: Danny Re: Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 01:13
          > Tacy z Was Poznaniacy?
          Zwłaszcza na forum Gorzów Wlkp.
          Może zafunduj sobie "rozyku" jakiś kurs na czytanie ze zrozumieniem?
      • Gość: szkoleniowiec Re: Jak oszukują w taksówkach w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 16:36
        Nic sie nie zmienilo, dalej istnieje mafia taxi wspierana przez urzedasow z UM
        i US.
        Historia z przed laty, jeszcze za komuny.
        Przylatuje na Okecie bawarczyk, ktory nas szkolil w Warszawie na ul Podwale.
        Wyroznial sie z tlumu, szybko go wyluskali, pytaja go gdzie zawiesc?
        Odpowiada tak jak potrafi na Podwale czy cos tam podobne.
        Zadowolony ze nie stal w kolejce, jedzie sobie ale patrzy a tu pola i lasy.
        Pyta gdzie jedziemy? Taxi odpowiada na Podhale.
        Innym razem jade z bawarczykiem a Taxi przez cala droge z lotniska do centrum
        opowiada jak potrafi, ze ma chore dzieci i potzrebuje zielonych na lekarstwa i
        chetnie kupi po 90 zloty za dolara.
        Pozniej mi powiedzial, iz nie reagowal bo myslal ze jest to prowokacja bezpieki
        ( w Monachium go uprzedzali ). Zwazywszy ze w banku na Okeciu wymienili mu 1$
        po 19 zl.
        Wszyscy oszukuja
        Przychodzi Jarek do Lecha i mowi w Polsce jest tak zle bo co drugi to kradnie.
        Lech do Jarka mow ze co trzeci to bedzie na Andrzeja.
      • Gość: Analityk Re: Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 11.07.06, 18:11
        Danny, czy Twoja dziewczyna jest umyslowo w pelni zozwinieta?-( bo fizycznie
        napewno). A moze Tobie cos nie tak? To co napisales nie ma zupelnie sensu.
        A moze opusciles jakies szczegoly?
        • Gość: Danny Do analityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 01:30
          Jest Zozwinięta, na pewno lepiej od ciebie.
          Czy chodzi ci o szczegóły, jak ciężka była torba ze strojem i futerał z
          instrumentem? Czy może jak daleko jest róg Kościuszki/Św.Marcina od hotelu
          Mercur w porównaniu do odległości od rogu Kościuszki/Św.Marcina z placem Wiosny
          Ludów?
          Ona nie znała kompletnie Poznania w przeciwieństwie do gnoja-pyzdrola, a drugi
          raz nie miała ochoty wywalać kasy na jazdę z kolejnym gnojem.

          A teraz analityku napisz coś z kompletnym sensem i swoimi szczegółami.
      • pretty01 Re: Jak oszukują w taksówkach w Poznaniu 12.07.06, 15:31
        Gość portalu: Danny napisał(a):

        > Nie chrzań o uczciwości poznańskich taksówkarzy,
        :))) Od razu przypominają mi się dwie historie-
        Bardzo mi się razu jednego spieszyło na autobus do Gorzowa i wsiadłam do
        taksówki stojącej na postoju przy rynku jeżyckim. Powiem tyle - gdybym pojechała
        następnym autobusem, za cenę przejazdu rozklekotanym samochodem na dworzec PKS
        zjadłabym nie byle jaki obiad w najlepszej knajpie :)))
        A drugim razem taksówkarz bezczelnie wykorzystał fakt, że nie znałam zupełnie
        Poznania. Chciałam dostać się z przystanku MPK niedaleko Ronda Rataje na ul.
        Polanki - ta ulica jest dokładnie po drugiej stronie. Jak taksiarz ruszył trasą
        katowicka, to zatrzymać się nie mógł i gdybym nie zaczęła protestować, że
        właśnie Poznań zostaje nam w tyle, to byśmy dojechali do tych Katowic :)))
        No to tyle o uczciwych poznańskich taksówkarzach :))
    • Gość: locker_obserwator Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.gorzow.mm.pl 11.07.06, 10:38
      Wszystkie trzy wymienione w artykule instytucje są zgodne... wg
      przysłowia "pluja a oni mówią, że deszcz pada"... Polska to dziwny kraj gdzie
      pisanie o przetępstwie (w tym zebrane dowody) nie jest zawiadomieniem o
      przestępstwie... każda intytucja rozkłada ręce - nie ma zawiadomienia - nie ma
      przestępstwa a więc wszystko jest zgodne z prawem... z prawem Zulu Gula.
    • Gość: true Każdy wie, że dzwoni się po radio taxi np 9622 IP: *.icpnet.pl 11.07.06, 12:02
      Zawsze tak robię, w Poznaniu, Krakowie czy Wawie. Zawszę mówię, że na rachunek z
      wyszczególnieniem trasy. Zawsze jest ok.
      • Gość: fjol Premier z Gorzowa i taksowki z Gorzowa, Premier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:06
        obiecuje i nie dotrzymuje slowa i Taksowki gorzowa to samo, czemu mialby by c
        inaczej?? Tylko sie cieszcie ze ci taksowkarze was nie pobili, albo okradli albo
        k\jeszcze cos gorszego, jak zawsze jeste mwdzieczn i place ile zazadaja bo mi
        ZYCIE mile
        • ppo Analogiczna sytuacja jest w NY 11.07.06, 12:15
          Są tam w zwyczaju b. wysokie napiwki dla taksówkarzy (nawet 50% ceny kursu).
          Nie za jakąś szczególnie miłą obsługę, czy pomoc przy bagażach, ale za to, że
          łaskawy imigrant raczył dowieżć cię w jednym kawałku i nie wysadził w
          jakimś "murzynowie". Złotówa zawsze będzie złotówą. Nawet jak pracuje za dolary.
          • Gość: BM Re: Analogiczna sytuacja jest w NY IP: *.res.east.verizon.net 11.07.06, 14:58
            Mieszkam w Waszyngtonie, często jeżdżę w delegację, na lotnisko zazwyczaj
            dojeżdżam taksówką. Nawet za stosunkowo krótki kurs 50% napiwku to za dużo. Przy
            kursie powiedzmy za $15 dodaję $1 lub $2 i jak się kolesiowi nie podoba, to może
            na mnie pozłorzeczyć. Najgorsze, że z niektórymi kierowcami nie sposób się
            porozumieć po angielsku, zdarza się, że nie wiedzą jak dojechać, a taksówki są
            często bardzo brudne. Ale są też miłe przypadki, np. kilka dni temu jechałem do
            domu z Union Station, utknęliśmy w korku, kierowca zdecydował się na obszerny
            objazd i nie wziął ode mnie ani grosza za kurs, mówiąc, że trwało to za długo.
            Szczena mi opadła.
            • pendrek_wyrzutek $1 to taksowkarze daja zebrakom jak sa w humorze 11.07.06, 18:17
              Gość portalu: BM napisał(a):

              > Mieszkam w Waszyngtonie, często jeżdżę w delegację, na lotnisko zazwyczaj
              > dojeżdżam taksówką. Nawet za stosunkowo krótki kurs 50% napiwku to za dużo.
              > Przy kursie powiedzmy za $15 dodaję $1 lub $2 i jak się kolesiowi nie podoba,
              > to może na mnie pozłorzeczyć.

              10% czy 15% to wystarczy. Tylko a bardzo krotki kurs powinno sie
              dac wiecej, bo na malym kursie taksowkarz nie zarabia (na ponizej $6 czy $8
              to nawet traci) tak wiec 10%/15% lub minimum $2.

              $1 to taksowkarze daja zebrakom jak sa w dobrym humorze.
              • Gość: Danny Re: $1 to taksowkarze daja zebrakom jak sa w humo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 01:37
                >na ponizej $6 czy $8 to nawet traci
                A możesz wyjaśnić dlaczego przy jednej z najniższych cen na świecie za paliwo i
                przy krótkim (także czasowo) kursie taksówkarz traci? Zgodzę się, że jak ma
                startowe za 1 zł lub 50 groszy w Gorzowie (sami sobie wymyślili), to na krótkim
                kursie nie zarabia (ale też nie traci), jednak strata przy 6-8$ jest
                zastanawiająca.
                • pendrek_wyrzutek strata przy 6-8$ ? 13.07.06, 02:14
                  Gość portalu: Danny napisał(a):

                  > >na ponizej $6 czy $8 to nawet traci
                  > A możesz wyjaśnić dlaczego przy jednej z najniższych cen na świecie za paliwo
                  i
                  >
                  > przy krótkim (także czasowo) kursie taksówkarz traci? Zgodzę się, że jak ma
                  > startowe za 1 zł lub 50 groszy w Gorzowie (sami sobie wymyślili), to na
                  krótkim
                  >
                  > kursie nie zarabia (ale też nie traci), jednak strata przy 6-8$ jest
                  > zastanawiająca.

                  Bardzo prosto. Aby wyzyc w wiekszym miescie (gdzie wiekszosc taksowek jezdzi)
                  potrzeba zarobic co najmniej $8 na godzine.

                  Ceny za paliwo to mala czesc kosztow w Stanach. Taksowkarz dostaje
                  okolo 40% tego co mu zaplaci klient czyli potrzebuje uzyskac okolo
                  co najmniej $15 na godzine aby wyjsc na rowno. Jesli dostaje napiwki
                  to starczy mu mniej.

                  Wiekszosc zamowien idzie przez telefon - przyjechanie moze zajac
                  10 do 15 minut, kilka minut mozna czekac na klienta (lubia sie
                  grzebac,) potem do 10 minut na krotki kurs (swiatla etc ) i 10
                  minut powrot na przystanek. Cala operacja moze zajac do czterdzierstu
                  minut i potem mozna czekac 10 do 20 minut na natepne zamowienie.

                  Na $6 dolarach taksowkarz zarobi moze $3 - to za malo. Co innego
                  jesli ktos mieszka w Polce a pracuje w Stanach poruszajac sie
                  na ultra szybkim magicznym dywanie.
                  • Gość: Danny Re: strata przy 6-8$ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 02:21
                    No, jeśli jeden krótki kurs na godzinę, to raczej nigdzie nie zarobi.
                    Aczkolwiek 919 w Wa-wie (nie wiem jak gdzie indziej) kasowało za czekanie pod
                    domem.
          • Gość: M Re: Analogiczna sytuacja jest w NY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 18:08
            > Złotówa zawsze będzie złotówą. Nawet jak pracuje za dolary

            nie zawsze.
            jestem na lotnisku w Monachium. Spiesze sie jak cholera na spotkanie, kolejka
            nie mam szans. Ide do taksowkowej informacji. pytam ile moze w przyblizeniu
            kosztowac kurs. slysze 45 - 50 euro (od lotniska do centrum Monachium jest
            kawalek). Informacja nie byla zwiazana z zadna korporacja, ot po prostu
            informacja jak w cywilizowanym kraju.
            Wychodze na postoj. Podchodzi czlowiek i pyta czy potrzebuje taxi. Mowie ze tak
            i pytam ile moze wyniesc kurs. I co slysze? 45-50 euro.
            Wsiadam do taksowki, pytam kierowcy ile. 45-50 euro.
            pojechalismy.
            na miejscu licznik wskazal... 52 euro, stalismy w korku.
            kierowca wypisal rachunek (nawet nie prosilem) i zainkasowal... 50 euro.

            a teraz niech sobie np. Niemiec wezmie taksowke z okolic temrinalu Etiuda. Juz
            sie wstydze za to co go prawdopodbnie spotka.
            • Gość: Danny Re: Analogiczna sytuacja jest w NY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 01:39
              >zainkasowal... 50 euro.
              >a teraz niech sobie np. Niemiec wezmie taksowke z okolic temrinalu Etiuda. Juz
              >sie wstydze za to co go prawdopodbnie spotka.
              Jak to co? To samo, czyli też 45-50 Euro
          • joeb Re: Analogiczna sytuacja jest w NY 11.07.06, 18:32
            ktos ci kompletnych glupot nawciskal ... 50% :-))) czlowieku daje sie 10% lub
            15% i tez nie na mus ... Skad wiem - bo tu mieszkam i taksowek bardzo czesto uzywam.
            • ppo Re: Analogiczna sytuacja jest w NY 14.07.06, 00:01
              Nikt mi nic nie wciskał. Spędziłem w NY kawał życia i podróżuje tam regularnie.
              Zdarzyło mi się za kurs kosztujący 8$ zapłacić 15 (czyli prawie 50%) i to z
              własnej woli. Nie płakałem z tego powodu. No, ale nie pracowałem "w azbestach"
              więc było mnie stać. BTW- czasem nie dawałem napiwku wcale, bo np. taxi się
              spóźniło. Wtedy mówiłem z góry, że napiwku nie będzie. I też było ok.
              P.S spróbuj dać 10% za kurs 8$. Przypomnisz sobie wtedy znaczenie słów "filthy
              motherfucker", względnie: "piece of shit".
              • pendrek_wyrzutek 10% za kurs 8$. 14.07.06, 04:26
                ppo napisał:

                > P.S spróbuj dać 10% za kurs 8$. Przypomnisz sobie
                > wtedy znaczenie słów "filthy
                > motherfucker", względnie: "piece of shit".

                To nic, sa tacy co placa dolara za kurs $50

                Jeden taksowkarz powiedzial mi, jak raz zawiozl klienta
                na lotnisko z odleglego przedmiescia.

                Klient wyraznie byl bogaty (mial wspanialy dom, drogie ubranie etc )

                Taksowkarz byl bardzo uprzejmy, przyniosl ciezki bagaz
                do samochodu etc ...

                Na koniec, na lotnisku, pasazer wreczyl mu jednego dolara ekstra.
                Taksowkarz sie zapytal "co to jest?" Pasazer powiedzial "napiwek".
                Taksowkarz zwrocil mu dolara mowiac "wez sobie spowrotem, bardziej
                potrzebujesz tego dolara ode mnie"

                Facet sie wsciekl i zadzwonil ze skarga do wlasciciela firmy
                taksowkowej, ze zostal zniewazony.

                Wlasciel/szef zapytal sie kierowce o co chodzilo. Po uslyszeniu
                calej historii zdecydowal, ze ten klient zostanie umieszczony
                na "no service list" (liste osob/adresow, ktore sie nie obsluguje)

                Jak nie macie pieniedzy na napiwki to po prostu to powiedzcie kierowcy.
                "Przepraszam, nie moge dac dosc bo mam malo pieniedzy." Grzeczne slowo
                wystarczy.
                • Gość: typ Re: 10% za kurs 8$. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:53
                  Chyba cos popierniczasz... to najlepiej wsiądź do taryfy i od razu powiedz że
                  nie zaplacisz bo jestes biedny a chodzic ci sie nie chce!!!

                  "..."no service list" (liste osob/adresow, ktore sie nie obsluguje)"

                  takze bzdura - jak takiego gościa się "oznakowuje"? Po czym poznac że jest na
                  liscie? Robili mu zdjecie albo pobrano odciski... du'py!!!! I kazdy taryfiarz
                  przed zabraniem pasażera - sprawdza całą listę...



                  • pendrek_wyrzutek Re: 10% za kurs 8$. 14.07.06, 15:04
                    Gość portalu: typ napisał(a):

                    > Chyba cos popierniczasz... to najlepiej wsiądź do taryfy i od razu powiedz że
                    > nie zaplacisz bo jestes biedny a chodzic ci sie nie chce!!!

                    Pan nie zrozumial - odnosi sie to do NAPIWKU.

                    > "..."no service list" (liste osob/adresow, ktore sie nie obsluguje)"
                    >
                    > takze bzdura - jak takiego gościa się "oznakowuje"? Po czym poznac że jest na
                    > liscie? Robili mu zdjecie albo pobrano odciski... du'py!!!! I kazdy taryfiarz
                    > przed zabraniem pasażera - sprawdza całą listę...

                    Zamawia sie kurs u dyspozytora podajac adres i nazwisko. Dyspozytor wpisuje to
                    do komputera. Jak sie dane pokrywaja z "no service list" to natychmiast pojawia
                    sie ostrzezenie i dyspozytor odmawia obslugi.

                    Sa klienci, ktorzy sa zbyt klopotliwi. Oczywiscie taka osoba moze zamawiac
                    taksowke pod innym adresem/nazwiskiem ale swiadomosc tego, ze jest sie niemile
                    widzianym jest wystarczajaca kara. Jak dany osobnik zacznie robic wiecej
                    klopotow to policja dostaje skarge o przypadku nekania "harassment"

                    Taka lista jest oczywiscie niedoskonala ale bywa uzywana, przynajmniej w
                    przypadku tej firmy. Znam tego kierowce osobiscie i znam jej
                    szefa. Ich firma obsluguje przedmiescia, gdzie zwykle zamawia sie
                    taksowke przez telefon podajac adres, imie i telefon.

                    Ten klient nie bedzie stal godzinami na rogu wypatrujac taksowki
                    aby dostac sie na lotnisko na okreslony czas.
                  • ppo TYPowe dziecko neostrady. 14.07.06, 17:47
                    Jak czegoś nie rozumie, to zamiast grzecznie zapytać i czegoś się dowiedzieć,
                    od razu pisze "bzdura". Co, dzieciaku? Wlazłeś na forum bo gra nie działa?

                    P.S. Jestem za zablokowaniem możliwości wypowiedzi dla tzw. "gości" na każdym
                    forum gazeta.pl
        • Gość: jurij Re: Premier z Gorzowa i taksowki z Gorzowa, Premi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:53
          Chyba chory jesteś!!! Dajesz się kopać w du-ę???!!!
      • Gość: z-ik Re: Każdy wie, że dzwoni się po radio taxi np 962 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:22
        Prawda. Nigdy nie biore taxi sprzed PKP /ani tez sprzed PKS/. Mam w tel.wbity
        numer sprawdzonej korporacji i jest ok. Odkąd pamietam, zawsze mi mówili, że
        lepiej isc do centrum, niz pakowac sie do taksowki przy dworcu.
        Ale miło kojarzy mi się Wrocław. Mialam sporo czasu do pociagu, więc pan
        taryfiarz obwiózł mnie po mieście, pokazał co fajniejsze miejsca, poopowiadał i
        wziął za to, jak za zwykły kurs. Niewiarygodne? A jednak! Wspominam to do
        dziś. :)
        • Gość: ar Re: Każdy wie, że dzwoni się po radio taxi np 962 IP: 62.180.126.* 11.07.06, 12:29
          Potwierdzam. Jezdze duzo TAXI, zawsze korzystam z 9622 i nigdy nie bylo
          problemu.
          • Gość: Monika Re: Każdy wie, że dzwoni się po radio taxi np 962 IP: *.europe.hp.net 11.07.06, 13:06
            Ja bardzo rzadko korzystam z taksowek. Ostatnio korzystalam 3 razy z taxi Grosik
            i bylam bardzo zadowolona (z ceny, czas oczekiwania - koszmarny). Za kurs nocny
            z Mokotowa do Nowej Iwicznej zaplacilam 30zl, a z Nowej Iwicznej na Centralny w
            wolny dzień 45zł.
            Ale kiedys moja kolezanka zostala oszukana, zaplacila za kurs 36zl, ktory zwykle
            nie przekraczal 20zl.
    • dominik.olsztyn Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 12:06
      Jaki premier, takie taksówki.
      • Gość: bajt Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:10
        P.S.NIe jaki premier takie taksówki-Jaka Polska...
    • Gość: bajt Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:07
      Głupie gadanie,że nikt nic nie wie,że nie ma instrumentów,i tym
      podobne;wystarczy wyjść z byle którego lotniska,w byle którym mieście,i kazać
      się zawieźć byle
      gdzie!Dobrze,że ja to wiem bom z Polski,a co ma zrobić jakiś inny!?Złożyć
      doniesienie do urzędu skarbowego?Zawiadomić Korporację?A może czekać aż panowie
      taksówkarze ustalą między sobą w drodze łagodnej perswazji,komu się teraz należy
      jechać!?Przestańcie pieprzyć głupoty!!
      • Gość: bajt Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:17
        P.S.2.Z tym pieprzeniem,to nie do Dyskutantów broń Boże,tylko do tych biedaków
        co to nic nie mogą!
      • Gość: Jurek Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.eia.pl 11.07.06, 12:22
        Po wypowiedziach widać ze głos zabierają Ci co mało korzystają z taksówek.Bo po
        pierwsze jeżeli taxi nie włączy taksometru to nie musisz nic placic Na lotnisku
        np. w Gdańsku stoi korporacja przed samym wyjściem z terminalu i jeżdzi
        żetelnie na taksometr kurs do gdańska ok 40zł a ludzie wsiadają na parkingu do
        naciągaczy i jadą tą samą trasę za 100 -300 zł .Sami sobie winni bo wsiada się
        na postoju oznakowanym a nie parkingu.
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 12:14
      A może gazeta zajęła by się poważniejszym problemem, jak to grupka trzymająca
      władzę w Ministerstwie Finansów zrobiła geszeft na tych kasach fiskalnych, dojąc
      skarb państwa i taksówkarzy. Zakup kasy finansowany jest częściowo przez skarb
      państwa. Bo nie wystarczył stały ryczałt płacony przez taksiarza.On musiał wydać
      kupę kasy i państwo musiało się dołożyć na zakup tego urządzenia. Teraz jeszcze
      trzeba oddelegować urzędników do sprawdzania i kontrolowania tego urządzenia.
      Czy nami rządzili najgorsi wrogowie? Odsetki od zadłużenia państwa wynoszą na
      rodzinę 2800 zł na rodzinę, majątek wyprzedany, za ten dług nic znaczącego nie
      powstało, jak chociażby za Gierka.
      • Gość: Judzenie gazety Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.soft.com / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:29
        Gazeta ostatnio tylko judzi jednych przeciw drugim.
        • Gość: Miś Czy Polacy lubia oszukiwac sie nawzajem? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 11.07.06, 13:36
          Gość portalu: Judzenie gazety napisał(a):
          > Gazeta ostatnio tylko judzi jednych przeciw drugim.

          Widze, ze jest wypowiedz Polaka, ktory lubi aby go oszukiwano. Sam tez pewnie
          oszukuje. Wiec probe tepienia oszustw nazywa judzeniem ludzi. Ale jest na
          swiecie wiele krajow gdzie dominuja uczciwi ludzie. Wierze, ze w Polsce tez z
          czasem bedzie lepiej.

          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Czy Polacy lubia oszukiwac sie nawzajem? 11.07.06, 14:01
            Tylko że najwiekszym oszustem jest tu grupka ludzików którzy zrobili geszeft
            na kasach fiskalnych. Tylko 4 państwa w Europie się zdecydowało na umieszczenie
            kas fiskalnych w taksówkach. Czy ty sobie zadałeś pytanie ile to kosztowało, i
            ile kosztuje. Co taksówkarze to strasznie bogaci faceci, żeby ich łupić i
            zmuszać do zakupu niepotrzebnego urządzenia. A przedtem każdy z nich zapłacił
            ryczałt i nie trzeba go było kontrolować. I skarb państwa syty i taksiarza sie
            nikt nie czepiał. Zapłacił i sobie spokojnie żył. No ale można tak urządzić kraj
            aby każdy się w nim
            żle czuł, pieniądze były wydawane na kasy fiskalne, foteliki, niedługo na
            dodatkowe paliwo aby świecić w dzień bo grupki ludzi mają w tym interes, a
            ponieważ są blisko władzy + powiązania z dziennikarzami którzy robią ludziom
            wodę z mozgu i forsują rozwiązania na ktore nawet bogate społeczeństwa nie stać.
            • Gość: BM Re: Czy Polacy lubia oszukiwac sie nawzajem? IP: *.res.east.verizon.net 11.07.06, 15:03
              No to napisz, ile to kosztuje, i jaki to procent rocznych zarobków taksówkarza.
              W końcu taka kasa fiskalna to zakup jednorazowy, prawda? Czy wiadomo, ilu
              uczciwych taksówkarzy poszło z torbami po wprowadzeniu wymogu stosowania kas?
            • joanna_h Re: Czy Polacy lubia oszukiwac sie nawzajem? 11.07.06, 17:59
              I to jest powod zeby oszukiac klientow?
              Bo jakis taksiarz jst biedny, och jak i go szkoda. A inni to co, milionerzy??
            • Gość: Danny Re: Czy Polacy lubia oszukiwac sie nawzajem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 01:45
              >foteliki, niedługo na dodatkowe paliwo aby świecić w dzień bo grupki ludzi
              >mają w tym interes
              Obym nie wsiadł do twojej taksówki, jeśli masz takie podejście do bezpieczeństwa
              A te grupki ludzi, to m.in. dzieci i inni kierowcy (na pewno nie taksówkarze)
    • ant777 a ja gratuluję red. Bryknerowi 11.07.06, 12:17
      Pomijając meritum sprawy, gratuluję red. Bryknerowi za artykuł, który trafił na
      główną internetową stronę Gazety Wyborczej.
      • Gość: bajt Re: a ja gratuluję red. Bryknerowi IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:29
        Jak pomijasz merituum,to nie bardzo wiem o co Ci chodzi?Na znaki zodiaku nie
        bardzo mam wpływ,nie głosowałem na bliźnięta,a złodziejstwo chlebusiów(tak się
        dawniej określało taksówkarzy)jest powszechnie znane;zaprzecz
        opinii,zakładając,że nie jesteś jednyn z nich?
        • Gość: 4g63 Re: a ja gratuluję red. Bryknerowi IP: 157.25.9.* 11.07.06, 12:38
          w tym kraju powszechnie znane jest też łapówkarstwo itp, i też nic się z tym nie
          robi, biednych taksówkarzy się czepiają, którzy chcą normalnie żyć - godziwie
          ... inaczej w tym kraju się poprostu nie da ...
        • Gość: ant777 Re: a ja gratuluję red. Bryknerowi IP: *.gorzow.mm.pl 11.07.06, 13:58
          Misiu, faktycznie nie rozumiesz niuansów publikacji artykułów. Brykner napisał
          artykuł do lokalnego dodatku GW. Artykuł trafił jednak na główną stronę www. Dla
          dziennikarza jest to jakaś nobilitacja, bo artykułów w samej GW są setki
          codziennie. A wogóle, co się odzywasz? To nie był post do ciebie.
          • Gość: bajt Re: a ja gratuluję red. Bryknerowi IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 15:03
            Widzisz Prosiaczku,ja nie jestem aż tak rozwinięty jak Ty i miałem prawo nie
            wiedzieć gdzie,dla kogo i w jakiej prasie pisze pan od artykułow,ot
            skomentowałem nie wiedząc,że forum jest tylko dla tak wybitnych jednostek jak
            Ty;wydawało mi się,żę złodziejstwo taksówkarzy jest powszechnie znane i tylko do
            tego się odnosiłem.Jeszcze raz najuniżeniej przepraszam Wasza Światłość!
            • Gość: ant777 Re: a ja gratuluję red. Bryknerowi IP: *.gorzow.mm.pl 11.07.06, 21:54
              przeprosiny przyjmuję ale żeby mi to było ostatni raz.
              A teraz umyj rączki, buzię i do wyrka marsz.
    • Gość: tadeusz Nie przesadzaj IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 11.07.06, 12:18
      a poza tym , ten Twój mąz to przyjechał z Zimbabwe ?
      • Gość: bajt Re: Nie przesadzaj IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:36
        Nie trzeba Zimbabwe,weystarczy jeden w miarę wycięty obywatel naszego
        kraju.Jeżeli tego nie wiesz,bo np.jesteś zagorzałym abstynentem,to lepiej nie
        odzywaj się...
    • a.k.traper Tylko garstka uczciwych jeździ, reszta to chłam 11.07.06, 12:18
      byli milicjanci, cinkciarze i inne nieroby, oszukują nie potrafia elegancko
      jeździć, cżesto po chamsku wymuszaja pierwszeństwo
    • Gość: Emeryt z Bydgoszcz Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.telsten.com / 195.205.6.* 11.07.06, 12:19
      Czesto jezdze na tej samej trasie i place od 20 do 35 zlotych za to samo.
    • Gość: Jan W Wawie IP: 80.51.186.* 11.07.06, 12:20
      Niestety, taryfiarze to element spuźcizny PRL'u. Sa i wyjątki oraz w miarę
      uczciwe firmy - ale to rzadkość.

      Osobiście w Wawie korzystam (jeśli już muszę) wyłącznie z usług 919 - auta
      czyste, kierowcy schludni, zawsze bez żadnych ceregieli wystawią rachunek.

      Nawet, jak mieli postój pod Dworcem Centralnym, to nie byli nachalni.

      Teraz pewnie jakiś przetarg wygrała tam firma ELE-taxi i wpanoszyła się
      dodatkowo na parking przy samym wejściu - w efekcie nie ma gdzie zatrzymać
      prywatnego auta nawet na chwilę, żeby kogoś wysadzić albo odebrać.

      Mam nadzieję, że niezadługo zostaną stamtąd pogonieni - taryfiarze-paniska! :)
      • Gość: bencior Re: W Wawie IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 14:31
        "auta czyste a kierowcy schludni", hehehe. zawsze jak musze jechac 919 smierdzi
        papierochami i potem, bo wiesniactwo sie nawet nie umyje przed wyjsciem do pracy
        i na choinke go nie stac. 919 jest poza tym dosc drogie....
      • Gość: Danny Re: W Wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 01:52
        W Warszawie staram się korzystać z poleconych firm, ale raz potrzebowałem
        przemieścić się spod Kolumny Zygmunta. Pusty postój, sporo taksówek, podchodzę
        do pierwszeo auta i pytam taksówkarza ile będzie kosztował kurs. W odpowiedzi
        usłyszałem kwotę ze 3 razy większą niż teoretycznie powinna być. Mówię do
        gościa, że chyba żartuje, a on na to wysiada z auta i woła do drugiego: -
        Stasiu, wytłumaczymy panu, czy ja żartuję? Przemieściłem się na piechotę, tyle
        że pierwszy odcinek w trochę szybszym tempie.
    • Gość: taxi Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.broadband.pl 11.07.06, 12:20
      nie wziąść a wziąć...
      • Gość: inż.Wilga Taryfiarze to problem,ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:31
        Co z lekarzami(DENTYSTAMI).Dlaczego nie mają kas fiskalnych to wiem,ale nie
        wiem dlaczego o nich nie ma artykułu.
        • Gość: bajt Re: Taryfiarze to problem,ale IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:45
          Bo mamy zdrowe zęby.
      • ewosia Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 12:35
        zawsze, kiedy taryfiarz nie włącza kasy fiskalnej proponuję zadzwonienie na
        policję celem ustalenia ceny kursu. I każę wypisać rachunek z jego numerem i
        przebiegiem trasy oświadczając, że pracuję w US i jutro sprawdzimy, dlaczego
        jego kasa fiskalna jest niesprawna. Nie płacę. Zwłaszcza, jak znam trasę.
        Ulubiony był taksówkarz w Gdańsku, który wiózł mnie spod dworca do komisariatu
        policji na Kurkową - jakieś 7 złotych, bo to nieco ponad kilometr a zawołał 15.
        Poszłam po policję celem ustalenia ceny kursu. Jak wchodziłam nma schody,
        odjeżdżał.
    • mutek13 ZAWSZE ŻĄDAJ 11.07.06, 12:28
      paragonu fiskalnego, i płać tylko tyle ile się należy, nie korzystam z taxi bez
      kasy
      fiskalnej - koniec z oszustami, jeżeli ja płacę podatki to taryfiarze też mogą.
      A napiwek to już moja sprawa a nie wymuszenie oszusta.
      • Gość: netxor Re: ZAWSZE ŻĄDAJ IP: *.cable.tmark.pl 11.07.06, 12:48
        U mnie za 15 minut jazdy zainkasowal 50 zl.
    • Gość: as Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: 80.50.255.* 11.07.06, 12:33
      No, no. 27-letni konfident. Co za świat. Ludzie targować się nie umiecie, tylko
      donosić do US?
      • mutek13 Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 12:40
        Gość portalu: as napisał(a):

        > No, no. 27-letni konfident. Co za świat. Ludzie targować się nie umiecie,
        tylko
        >
        > donosić do US?
        dlaczego Polak to zawsze oszust, kto płaci podatki to jest głupi kretyn i
        donosiciel ale bezpłatna służba zdrowia i nauka i zasiłki a skąd na to
        pieniążki od "donosicieli, tych głupich. A jak już wszyscy głupi wyjadą tam
        gdzie się ceni uczciwość a szczególnie obywateli płacących podatki, to z
        czego "uczciwy po polsku" będziesz żył - na czyj koszt?
        • Gość: bajt Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:51
          Nie,żebym miał pretensje do Ciebie ,ale rób jakieś znaki przestankowe,bo dalibóg
          ciężko Cię przeczytać!
      • joanna_h Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 18:08
        A dlaczego jak dzialac zgodnie z prawem to od razu 'DONOSIC', a zalatwiac
        sprawe z nieuczciwym taksowkarzem, i to jeszcze nie powiedziane, jakimi
        sposobami, to 'TARGOWAC SIE"??

        Kolego, to chyba jakas kolejna NOWOMOWA.
    • Gość: Green Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:39
      W Białymstoku jest tak samo - szczególnie, gdy kierowca zauważy, iż pasażer jest dobrze wcięty, potrafii wziąć nawet 2 razy więcej, niż powinien. Raz przepłaciłem 10 złotych co zromiałem dopiero następnego dnia :)
      • Gość: open Nie liczcie na wojewodę... IP: *.gorzow.mm.pl 11.07.06, 12:52
        Odwołanie sie do wojewody nie ma sensu . Zadna z Inspekcji nic nie może to
        zaraz przypomina sie inspektor z innej Inspekcji podległej wojewodzie, który
        wykrył gówna mysie w kiełbasach i zakopywanie flaków i przekroczył
        kompetencje !. Prosił o zajęcie stanowiska przez Woj. Asta i Go olali .
        Jak mówi byc uczciwym i liczenie na wojewodę to pisanie ...na Berdyczów .
        Co do Taxi. Zawsze mówię ,ze paragon potrzebny do rozliczenia i włączają kasę
        fiskalną .
        A że oszukują ??? A kto w tym pięknym kraju nie oszukuje !!!
        Nooooooooooo!
        • Gość: bajt Re: Nie liczcie na wojewodę... IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 19:28
          Ja ,qrwa,ja!!!!!!!!!!!!!
    • krzych.korab Gdyby pracoownicy w/w instytucji po stwierdzeniu 11.07.06, 12:44
      takiego faktu tracili pracę z wilczym biletem skończyłby się proceder. 8 lat
      temu podjechałem do radiowozu i chciałem wręczyć policjantom butelkę z
      zatankowaną benzyną gdzie było 50/50 benzyny i ropy. Powiedziałem na której
      stacji zatankowałem to barachło. To nie do nas należy odpowiedzieli mi
      policjanci i wysłali mnie do gospodarczego. Odechciało mi się kontaktów z
      policją.
    • Gość: Terence Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.elb.vectranet.pl 11.07.06, 12:46
      Problemem mogłyby się zająć aż trzy instytucje: policja (oszustwo), Urząd
      Skarbowy (nie opodatkowane usługi) i Państwowa Inspekcja Handlowa
      (niedotrzymanie warunków umowy). Mogłyby ale się nie zajmują!!! I to jest tak u
      nas w Polsce nie tylko z taksówkami! Są instytucje są problemy i patologie ale
      nikt gówna tykać nie chce i nie podejmują żadnych działań. To po cholere są te
      instytucje, żeby kase żłopać?
      Nii cholery nie robią co do nich należy!!!!
    • Gość: Wrocław Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:49
      We Wrocławiu sa dwa miejsca - PKP i Plac Solny, na który wstęp mają tylko
      nieliczni. Cala reszta taryfiarzy po prostu boi sie tam wjechac, bo najpewniej
      skonczyloby sie przebiciem opon, a w najlagodniejszej opcji - zastraszaniem.
      Stawki z powyzszych miejsc to kwota za dojazd no i powrot, a wszystko za cichym
      przyzwoleniem policji. MAFIA
      • Gość: BM Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.res.east.verizon.net 11.07.06, 15:12
        Niektóre firmy we Wrocławiu zabroniły swoim taksówkarzom ustawiać się pod
        dworcem, żeby nie kojarzono ich z mafią, która się tam panoszy.
        • Gość: majo Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.centrala.kaczmarski.pl 11.07.06, 15:37
          na całe szczęście mamy we Wrocławiu coś o czym wiedzą tylko wrocławianie ,co
          jest tanie szybkie i sympatyczne-Zapier..lacze ;) !!!
    • 1309alek Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 13:10
      taki msam balagan wszedzie,na kazdym kroku oszusci,a moze my zyjemy juz w
      Afryce,bo jest juz goraco i podobnie oszukuja.Czy naprawde nie mozna zrobic z
      tym porzadek,ale policja do kitu,urzad ochrony konsumenta do kitu i urzad
      skarbowy do kitu i do kitu cale nasze panstwo oparte na oszustwie i kradziezy
    • Gość: hmm... Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: 213.17.170.* 11.07.06, 13:11
      ciekawe czy to, że artykuł dotyczy Gorzowa to część kampanii rozpoczętej w
      piątek :))))
    • amenominokanoushi Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka 11.07.06, 13:14
      Nie tylko w Gorzowie oszukują ale raczej w całej Polsce,tylko nie wszędzie lub
      prawie nigdzie się z tym nie walczy.
      Przyklad:w kwietniu wychodzą z Okęcia zagadnął mnie taksowkarz czy nie
      potrzebuję taksówki,odparłem,że tak bo musiałem dotrzeć na Zachodni.Przezornie
      spytałem się o cenę o on mi na to:50zł-bez przesady!! Spytawszy innego
      taksowkarz,odparł,że u niego to kosztuje 25zł! Płacic dwa razy drożej za to samo?!
      Przy okazji wyjaśnił mi(ten taksowkarz),że jest to jakaś szajka i ma nawet
      jakieś układy z policją i przez to są nie do ruszenia! Nie wiem czy to prawda
      ale cena usługi była prawdziwa, toteż radzę spytać się kilku zanim z którymś się
      wsiadzie!
    • Gość: student Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 13:36
      A może generalnie a nie tylko w gorzowskim zabrać się za ten temat?A biedni tak
      piszczą,że mało zarabiają-a p[roszę pokazać mi takiego który nie ma własnej
      chaty i całkiem niezłej bryki.Kontrola powinna być a całej Polsce!
      • Gość: pl trasa Rzepin -Słubice... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 13:45
        ...nieco ponad 20 km. Taksówkarz 'skasował' 120 pln od klenta - bo klient nie
        rozumiał po polsku i do tego miał nieco śniady kolor skóry...

        Wstyd, wstyd, wstyd.

        normalna cena: 50 pln MAX
    • Gość: ogon Re: Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówka IP: 212.160.172.* 11.07.06, 13:43
      pff takie tam oszustwa. Prawdziwe oszustwo to jak w czasie jazdy zmieniają na kilka chwil taryfę z np pierwszej na drugą (czyli weekendową), a nocami nawet na czwartą (czyli noc poza miastem). Potem na miejscu wychodzi dziwnie duża kwota. Proponuję w czasie jazdy popatrzeć co też taryfiarz robi z tym całym elektronicznym ustrojstwem które wozi z przodu. Oni cały czas majstrują coś niby to odbierając informacje o kursach z centrali czy inne tego typu rzeczy, ale jak się uważnie przyglądnąć to czasem wychodzą niezłe kwiatki.
    • Gość: PAN Z WARSZAWY Jak oszukują w taksówkarze ??????? IP: *.chello.pl 11.07.06, 13:44
      Tak się składa, że w poprzedniej firmie kilka razy dziennie korzystałem z usług
      taksówkarzy jeżdżąc po Polsce w celach służbowych.
      Kiedyś w Bydgoszczy jeden taksówkarz za 5 km trasy chciał mnie skasować na 70
      zł, bo tak pokazywał mu taksometr.
      Nie marnując czasu na polemikę wezwałem policję, która zajeła się "
      przedsiębiorczym " taksówkarzem, a ja kurs miałem za darmo.
      Inną metodą robienia w balona jest jazda na tzw. " dopałach ".
      Taksometr działa na takiej zasadzie, że np. co 500 obrotów wału korbowego
      silnika daje jeden impuls ( nie wiem, czy 500 - podałem przykładowo ) do
      taksometru. Taksówkarz np. zamiast puścić pedał gazu dojeżdżając do czerwonego
      światła na skrzyżowaniu wrzuca luz, a pedałem gazu kręci obroty silnika (
      oczywiscie tak, żeby klient się nie skapował ).
      Zawsze, kiedy bierzecie taksówkę np. z pod dworca kolejowego, albo lotniska
      miejcie na uwadze, aby była to taksówka korporacyjna i wpełni oznakowana.
      Kiedyś w Warszawie wsiadłem w " taksówkę ", która miała boczną szachownicę i
      napis " taxi ", ale nie miała " koguta " na dachu i numeru identyfikacyjnego.
      Za 9 km taksówkarz chciał 150 zł. ( śmigając w nocy bez korków ). Wszedłem z
      nim w polemikę, a on powiedział mi, że skoro nie ma pełnego oznakowania to
      formalnie nie jest taksówkarzem, a jedynie prowadzi " przewóz osób " - a jeśli
      chodzi o cenę przejazdu, to mogłem się spytać na początku trasy, kiedy
      wsiadałem do jego samochodu. Jego argumentacja mogłaby być logiczna dla
      obcokrajowca, który przyjechał na studia z Afryki, ale nie dla mnie i dla
      policji, która zatrzymała go na miejscu ( i samochód ) za próbę wyłudzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka