Dodaj do ulubionych

rodzice w szpitalu

IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 11:34
Po przeczytaniu artykułu z dzisiejszej G.Zachodniej jestem zszokowany. Przecież
minely juz dawno czsy kiedy nie mozna bylo byc przy dziecku w szpitalu.
Myslalem ze zwyczajne lamanie prawa (Karta Praw Dziecka) przez szpital moze byc
popierane przez lekarzy i jakiegos profesorka ktory tlumaczy sie ze tu jest
Polska a nie Zachod i nie maja pieniedzy.
Co sadzicie na ten temat ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaska Re: rodzice w szpitalu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 21:43
      Napisze tylko tyle,ze mialam wiecej szczescia niz rodzice tego chłopca.Rok
      temu ,bedac z synkiem w szpitalu na odzdziale dzieciecym(Dekerta)koczowałam na
      karimacie cale noce,a jak zaszla potrzeba to przenosiłam sie do łożeczka
      dzieciecego.Jako karmiaca wtedy jeszcze mama wiedziałam,ze nierealne jest
      spedzanie nocy w hotelu.Przeciez w kazdej chwili brzdac moze sie obudzic!I
      zastanawiam sie nad jednym...po co wywieszana jest Karta Praw Dziecka skoro nie
      mozna sie do niej zastosowac?
      • Gość: kapslarz Re: rodzice w szpitalu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 08:36
        Pora sie zdemaskowac.
        Tym rodzicem z artykulu jestem ja (we wlasnej osobie).
        Wiem ze to troche nie fair w ten sposob otwierac dyskusje ale chcialem
        sprawdzic czy to co mysle ma poparcie w spoleczenstwie. nie zamierzam tej
        sprawy tak zostawic i mam zamiar walczyc o to aby w polskich szpitalach ( a
        przynajmniej gorzowskich) byly przestrzegane prawa dziecka.
        jezeli kaska i Blic sa tym zainteresowani prosilbym ich o kontakt na priva:
        mariusz.luczak@poczta.fm .
    • Gość: Blic Re: rodzice w szpitalu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 10:31
      Gość portalu: kapslarz napisał(a):

      > Myslalem ze zwyczajne lamanie prawa (Karta Praw Dziecka) przez szpital moze byc
      > popierane przez lekarzy i jakiegos profesorka ktory tlumaczy sie ze tu jest
      > Polska a nie Zachod i nie maja pieniedzy.
      > Co sadzicie na ten temat ?

      Sądzę... że ci lekarze pieprzą jak potłuczeni. Nóż się w kieszeni otwiera...

      pzdr
      Bx
    • Gość: J24 Więcej na ten temat na gorzowskiej grupie ... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 08:30
      dyskusyjnej.
    • borys-krakow Societas 16.11.01, 20:54
      Ambitny koleś jesteś (z tekstu na liście wnoszę). Co mi się samo nasunęło:

      Założyć stowarzyszenie.

      Wysyłanie listów do posłów czy innych istotnych gości raczej nie załatwi
      mechanizmu z którym chcesz walczyć. Nawet, jeżeli Dyrektor czy inny Ordynator
      zgodzi się na zmiany pod presją Autorytetu - pamiętaj, że siedzą oni na
      stołkach, gdzie rządzi rotacja i za rok wybrany zostanie inny ordynator, który
      będzie miał swoją koncepcję. Istnieje jakaś energia społeczna, którą dobrze by
      było spożytkować w sposób trwały. Kilka osób chce coś zrobić, jest motor,
      człowiek który ma wolę pociągnąć (Ty). Aby założyć stowarzyszenie trzeba 15
      założycieli, odrobinę kasy i trochę mitręgi organizacyjnej. Sądy, urzędy
      skarbowe...
      Natomiast efekty pracy Stowarzyszenia są dalece bardziej trwałe niż efekty
      listu podpisanego nawet przez sporą grupę.
      Istnieją instytucje powołane do wspierania NGO's (tego typu inicjatyw).
      Organizacje społeczne mają osobowość prawną, mogą występować przed sądami...
      Plusów jest mnóstwo. Pułapek jeszcze więcej. Jeśli ktoś ma ochotę pogwarzyć nad
      pomysłem, który mi się rozwija w głowie - niech się odezwie. Służę sporym
      doświadczeniem Wieloletniego Prezesa.
      • arwena Re: Societas 17.11.01, 00:33
        polecam www.ngo.pl

        chetnie pomoge tez
      • Gość: Marek P. Re: Societas IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 12:53
        borys-krakow napisał(a):

        > Ambitny koleś jesteś (z tekstu na liście wnoszę). Co mi się samo nasunęło:
        >
        > Założyć stowarzyszenie.
        >
        > Wysyłanie listów do posłów czy innych istotnych gości raczej nie załatwi
        > mechanizmu z którym chcesz walczyć.

        Jedno nie przeszkadza drugiemu.
        Trzeba wysłać list, przede wszystkim do Pana Marszałka, bo on daleko i słabo się
        zna na naszych gorzowskim sprawach i oczywiście (obowiązkowo) do ministerstwa.

        Równolegle można organizować stowarzyszenie (nie ma konieczności rejestracji w
        KRS-ie jeżeli stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej).

        Pozdrawiam i życzę konsekwencji.
        Ps. Jeżeli mogę swoją skromną osobą pomóc - to pomogę :)
        • Gość: Marek P. Re: Societas IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 12:55
          Zapomniałem dodać, że cieszę się, że w Gorzowie są tacy ludzie jak autor tego
          wątku.

          Pozdrawiam raz jeszcze !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka