Dodaj do ulubionych

Śmierć za smierć?

03.01.07, 20:15
To co wydarzyło się ostatnio w Wałbrzychu wstrząsnęło mną. Kolejny raz ginie
dziecko. Rówieśnica moich dzieci...zgwałcona i zabita. Jako ojciec nie
przeżyłbym chyba czegoś takiego...a pewien jestem , że nie przezyłby morderca...
Czy kara smierci powinna wrócić do kodeksu?
Myśle że TAK!
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Spokojnie, mieszkasz w Europie.. IP: *.ed.shawcable.net 03.01.07, 20:28
      Hey emsiziomal,
      Zgadzam sie z toba...
      Nie moze byc gorszego przykladu zezwierzecenia jak swksualne wykorzystanie
      dziecka i jego zabojstwo.... Kara smierci wydaje sie byc...zbyt lagodna...
      Pamietaj jednak ze zyjesz w Europie. W tej samej europie ktora jest "oburzona"
      skazaniem na smierc faceta z ktorego rozkazow zginelo od 400 tysiecy do dwoch
      milionow ludzi.. (rozne opinie badania ciagle w Iraku trwaja)
      W/g wiekszosci krajow Europy ten spokojny, dzieci i kwiatki kochajacy gentelman
      powinien spedzic czas w wieziennej celi...
      Jesli popatrzysz na skale porownawcza....to dostrzegasz ile zycie jednego
      dziecka jest warte...
      Niewiele...
      Tu gdzie mieszkam byl na ten temat interesujacy program w TV jkis czas temu..
      Okazalo sie, ze jesli nawet sady nie skazaly podobnego zbrodniarza na
      smierc....wiekszosc z niech nie zyla juz po bardzo krotkim okresie w wiezieniu..
      Okazuke sie ze najwieksze szuje, bandyci, mordercy i zlodzieje tez maja
      swoj "kod honoru"...
      Zabija kazdego zabojce dziecka...
      Wiekszosc tych przypadkow "wieziennej sprawiedliwosci" nigdy nie zostala
      wyjasniona...
      :)
    • zetkaf Re: Śmierć za smierć? 03.01.07, 20:41
      a) Czy zabijesz czlowieka? Dopoki tego nie zrobisz, nie pros nikogo, zeby zabil
      za Ciebie. Bo sedzia, skazujac na kare smierci, sam bedzie zabojca.
      b) Jak zapewnisz, ze nie zabijesz niewinnego czlowieka? Malo to spraw zarowno
      na swiecie, jak i w Polsce, po jakims czasie okazalo sie "blednie
      rozpoznanych"? Czlowiekowi, ktory siedzial, ciezko spojrzec w oczy
      powiedziec "przepraszamy, byl pan niewinny, a siedzial przez pomylke". Jeszcze
      trudniej bedzie powiedziec to rodzinie zabitego. I kto wtedy okaze sie wiekszym
      zabojca, przestepca, morderca? Ten, co zostal omylkowo skazany na kare smierci
      za nieswoje przestepstwa, czy ten, ktory niewinnego skazal na smierc?
      c) Kto jest niewinny, niech pierwszy rzuci kamien...
      dziwne, ze w kraju, w ktorym wiekszosc stanowi katolicyzm, wiara milosci i
      przebaczania, wiekszosc jest za zaostrzeniem. Wlacznie z zabijaniem, sprzecznym
      z jednym z 10 przykazan.
      • e_werty Re: Śmierć za smierć? 03.01.07, 20:46
        "...I kto wtedy okaze sie wiekszym zabojca, przestepca, morderca? Ten, co
        zostal omylkowo skazany na kare smierci za nieswoje przestepstwa, czy ten,
        ktory niewinnego skazal na smierc?..."

        ...chyba sie zapetliłes. Brak logiki w tym wywodzie!
      • e_werty Re: Śmierć za smierć? 03.01.07, 20:48
        "...Kto jest niewinny, niech pierwszy rzuci kamien..."

        ... naiwnośc - spróbuj a zobaczysz... kamienie.
        Probke tego masz w więzieniach - tam wszyscy siedza za niewinnośc...
      • Gość: Bernard Re: Śmierć za smierć? IP: *.ed.shawcable.net 03.01.07, 20:49
        Hey zetkaf,
        Calkowicie sie z toba zgadzam...
        My dyskutujemy moralna strone... Nic wiecej...
        Takie przypadki jak tej biednej dziewczynki sklaniaja do myslenia, ze moze by
        warto dla wlasnie takich zboczencow jedna szubienice miec pod reka...
        :)
        • andrzejusa Re: Śmierć za smierć? 03.01.07, 21:30
          czesc!
          nie sadze Bernard by mozna bylo zrobic jeden wyjatek,
          zawsze znajdzie sie kolejna zbrodnia,
          dla ktorej potrzeby by bylo kolejnego wyjatku.
          ze przypomne tego utopionego w wisle czterolatka.

          ze nikt go nie zgwalcil, to juz jest bez znaczenia.

          albo kara smierci za okreslone zbrodnie,
          albo tylko dozywocie.

          jestem za dozywociem,
          a i tak jako kraj w unii europejskiej,
          musimy respektowac unijne prawo w tym wzgledzie.

          co innego gdy ojciec , czy matka takiego dziecka
          wymierzy sprawiedliwosc sam/sama.

          tu ma racje ziomal,
          gdyby mi cos takiego przyszlo przezywac,
          brrrr,
          zabil bym sku..ela osobiscie,
          nie patrzac na konsekwencje.
    • login_tymczasowy Re: Śmierć za smierć? 04.01.07, 09:05
      Nie zabijaj czlowieka.
      Nigdy i pod zadnym pozorem.
      Starca, chorego, nienarodzonego, przestepcy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka