Dodaj do ulubionych

Pacjentka skarży docenta

15.01.07, 20:03
Czy faktycznie ten człowiek ma takie plecy>?
W tym szpitalu w ogóle strach się leczyć.
Urolog Chrystyniak poddał się operacji kolana, a teraz...nie wie, że żyje.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 15.01.07, 20:54
      Tyle lat,a ten człowiek nadal krzywdzi ludzi.
      • Gość: pacjentka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 15.01.07, 22:46
        Tyle lat to ten czlowiek ratuje życie i gwarantuję ci, że nie jedno uratował.
        Moje na pewno tak! Dziękuję PANIE DOCENCIE!!! Żyję dzięki PAna wiedzy, fachowej
        wiedzy.Niech Pan się nie da tej wrednej krytyce, bo jest Pan wielki w tym co
        robi!Obyś nie musiała walczyć o życie autorko tego postu!
        • Gość: zbulwersowana Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.icpnet.pl 15.01.07, 23:04
          lekarz powinien ratować KAŻDE życie.... moze Ciebie "pacjentko" uratowal bo ktos
          z Twoich bliskich pomachal debniakowi koperta...?? co?
          uratowal nie jedno zycie? sorry... a ile NIE uratowal???? a ile kobiet wychowuje
          teraz dzieci z porażeniem mozgowym??? bo porod przyjmowal debniak...

          o nie! rodzić na dekerta? NIGDY!!!!



          • Gość: Mustik Re: Pacjentka skarży docenta IP: 82.160.15.* 16.01.07, 07:39
            Nie róbmy sobie jaj. Dębniaka oskarża się , że jest hamem ale do tej pory
            wszyscy podkreślali , że kasy raczej nie kasował. Gość nawet nie ma gabinetu
            prywatnego. To raczej rodzaj mola książkowego który nie potrafi pracować z
            ludźmi. Jest arogancki, niegrzeczny, ale w łapę nie bierze ( bo przy osobistym
            zaangażowaniu Pani Agnieszki Drzewieckiej, sprawa już by wypłynęła )
            • calama Re: Pacjentka skarży docenta 16.01.07, 07:50
              Gość portalu: Mustik napisał(a):

              > Nie róbmy sobie jaj. Dębniaka oskarża się , że jest hamem ale do tej pory
              > wszyscy podkreślali , że kasy raczej nie kasował.

              Ja znam przypadek,ze wziął. Oki, dający sam dawał, bez przymusu - jego sprawa.
              Nie przełożyło się to w żadnen sposób na przebieg porodu.
              Dziecko urodzone z niedotlenieniem, bo nie chciał zrobić cesarki. Kobieta
              męczyła się wiele godzin. Ona 50 kg, drobna, wąziutkie biodra, dziecko powyżej
              4 kg. W końcu jak juz tętno dziecka zanikło całkiem - zdecydował sie na
              cesarkę.
              Niedotlenienie...za łapówkę.

            • Gość: gabinet Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 01.02.07, 19:53
              A wlasnie ze przyjmuje w domu prywatnie. Ma gabinet. W gabinecie przyjmuje za
              kase ale w szpitalu na oddziale juz nie poznaje swoich pacjentek bo nie placa!!
        • Gość: hawk69 Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.07, 08:19
          A ty pewnie nie jestes pacjentką tylko Docent;) się podszywa ha,ha,ha
        • Gość: Danny Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:40
          >Obyś nie musiała walczyć o życie autorko tego postu!
          Julcia już nie walczy
      • Gość: obiektywna Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.07, 19:05
        Du zym błędem było przeniesienie odziału położniczego z Warszawskiej na
        Dekerta tam i bez Dębniaka było żle.Na Warszawskiej był porządek każdy wiedział
        co do jego obowiązku należało. Pacjentki były zadowolone z opieki.Personel
        starał się jak mógł.Lekarze byli dostępni nie jak teraz pozamykani w
        dyżurkach.Dlaczego nie było skarg na opiekę na Warszawskiej mimo że tam
        ordynatorem był Dębniak?Może brak konkurencji między oddziałami przyczynił się
        do obecnej sytuacji.Ludzie czy Dębniak będzie ordynatorem czy nie to i tak
        skargi będą.Zawsze będzie pacjentka nie zadowolona, tylko na kogo zrzuci wine
        za swoją tragedię jeżeli docenta już nie będzie.Może w Gorzowie przydała by się
        konkurencja, żeby można wybrać oddział jak za starych czasów!!!!!!!
        • Gość: HistorykGorzowski Re: Pacjentka skarży docenta IP: 217.116.110.* 17.01.07, 19:19
          Ale ludzie, czy wy zapomnieliście już, że wyrok skazujący (!) zapadł w sądzie
          jeszcze, kiedy Docencik pracował na Warszawskiej. Zatem nie piszcie, że
          Warszawska to były piękne i słodkie czasy docencika.
          Owszem, że zawsze znajdą się zadowolone pacjentki, to jest jasne. Ale waga i
          skala skarg mówi przecie sama za siebie! Czy na inne oddziały też są takie
          skargi? Pomyślcie ......
          • Gość: raba Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.07, 20:39
            Uczepiliście się jednego odzdziału a poleżcie sobie na ortopedii ,na korytarzu
            bo brak miejsc na salach.Na sali leżą ci którym po nocach prywatę robią,a zwykły
            pacjent gnije na korytarzu bez parawanu.
    • Gość: obserwator Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.orange.pl 15.01.07, 21:16
      Zaraz odezwą się głosy, że to nagonka prasy. Niestety, nie jest to nagonka, bo
      mogę potwierdzić, że niektóre fakty z artykułu zbieżne są z doświadczeniami
      mojej żony. Również miała cholestazę i jednocześnie cukrzycę, dodam, wszystko
      zdiagnozowane przez prywatnego lekarza. Niestety nie dało się już leczyć tego w
      domu, więc musiała na oddział. A tam lekarz napisał zlecenie płukania witaminą
      E (czy C?, nie pamiętam) w roztworze z glukozą! Gdyby nie pielęgniarka, która
      skojarzyła fakty (cukrzyca, to stop z glukozą!) nie wiem, czy moja żona by
      dzisiaj żyła. Pielęgniarka poszła do lekarza, lekarz natychmiast zmienił
      decyzję na witamina w roztworze fizjologicznym. Pielęgniarka szepnęła (tak samo
      jak w artykule!): I niech pani sama pilnuje i pyta, co pani w kroplówkach
      podają. Czy pielęgniarki są od sprawdzania lekarzy? Dzięki Bogu, że mają więcej
      wiedzy i są bardziej skoncentrowane niż niejeden doktor.
      • Gość: Starszak Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 22:16
        A ja myślę że najlepiej będzie jak docent zatrudni się gdzieś na uczelni, a
        szpital w Gorzowie zostawi dla NORMALNYCH,zwykłych lekarzy medycyny którzy
        chodzą po ziemi,a nie myślą i mówią że JA tu jestem najlepszy.
        I pomyśleć że kiedyś porody odbierały AKUSZERKI nawet tu w Gorzowie przy
        ul.Warszawskiej.
        • Gość: ona30 Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 15.01.07, 22:41
          Starszak na Warszawskiej pracowały polozne, nie akuszerki!!!Mało tego od 25 lat
          pracowały z dr. Dębniakiem i tylko głupia restrukturyzacja wygnala je na
          Dekerta. KOSZMAR!!! Zastanów się co piszesz, a jak nie wiesz co piszesz lepiej
          zamilknij!!!
        • Gość: Rozsądny Re: Pacjentka skarży docenta IP: 198.28.69.* 16.01.07, 17:37
          Tak tu sobie czytam Wasze komentarze i śmiech mnie ogarnia. Facet (docent)
          leczy najtrudniejsze przypadki od lat. Faktycznie w przypadku takiej nagonki na
          jegu miejscu zwinąłbym interes i zajął się prywatną praktyką, gdzie się zarabia
          kasę. Tylko po jego odejściu, kto będzie robił skomplikowane operacje
          onkologiczne w Gorzowie? Nikt. Gdzie będą pacjentki odsyłane? Do Poznania,
          gdzie są zajebiste kolejki. (wiem bo mam tam znajomych). Mnie stać na leczenie
          nawet w Berlinie jak będzie trzeba. A czy Was na to stać?
          • Gość: hania Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 13:50
            miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,3831289.html
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=54822814
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=54434468&a=54437882
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=54516479
            Poczytaj proszę o tym "specjaliście" i przemyśl czy chcesz by leczył Twoją żonę,
            dziewczynę lub córkę...
            • Gość: Rozsądny Re: Pacjentka skarży docenta IP: 198.28.69.* 19.01.07, 18:45
              Moja droga Haniu, tak się składa że leczył żonę i nie narzekam. Przez 20 ileś
              lat leczył kobiety w Gorzowie i gdyby wierzyć tym bełkotliwym, niesmacznym,
              tendencyjnym artykułom pani Drzewieckiej - to Gorzów powinien się wyludnić, bo
              wszystkie dzieci by umarły i wraz z nimi kobiety. Weź sobie Prozac (o ile wiesz
              co to jest) i zajmij się czymś ciekawym.
              • Gość: Błyskotliwy Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.net 20.01.07, 23:36
                Gość portalu: Rozsądny napisał(a):

                > Przez 20 ileś
                > lat leczył kobiety w Gorzowie

                I już wystarczy.

                > Weź sobie Prozac (o ile wiesz co to jest) i zajmij się czymś ciekawym

                Ty natomiast zażyj swoją codzienną porcję Viagry (doskonale wiesz co to jest),
                towarzyszu bufonie.
              • Gość: hania Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 10:41
                Wiesz, Rozsądny... Dębniak tez zaleca swoim pacjentkom leczenie
                psychiatryczne... to Twój kolega czy co? Ukłony;)
    • Gość: Mariusz Re: Do dyrektora Wakulicza IP: *.kam.pl 15.01.07, 23:17
      Ile jeszcze wpadek Dębniak musi zaliczyć żeby przestać pracować jako lekarz?
      • Gość: ciężarna Re: Do dyrektora Wakulicza IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.07, 00:02
        to jak z programu ,,Nie do wiary,,żal mi tych młodych ludzi .Przecież ludzi
        dosięgają różne tragedie ale można to w inny sposób powiedzieć wytłumaczyć
        zawsze jest nadzieja i daje się tym ludziom poczucie bezpieczeństwa…. kobiety do
        dzieła już zaczęto wojnę trzeba światu pokazać co naprawdę tam się działo i
        dzieje nie pozwólcie aby następnych to dotknęło co was…..
    • Gość: nicelus Pacjentka skarży docenta IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.07, 06:00
      (Dębniak) "Mówi również, że nawet, gdyby znała nazwę tej choroby to przecież
      nic by nie zmieniło."

      owszem. dużo by zmieniło w zaufaniu chorej do wiedzy lekarza.

      "Proszę pani. Ja posiadam największe doświadczenie, największą wiedzę i jestem
      najlepszym lekarzem w województwie."

      chorego interesuje wyłącznie temat jego własnej choroby. może ze swoimi
      dolegliwościami dębniak powinien udać się do psychiatry?

      • calama Re: Pacjentka skarży docenta 16.01.07, 07:24
        Gość portalu: nicelus napisał(a):

        > (Dębniak)
        > "Proszę pani. Ja posiadam największe doświadczenie, największą wiedzę i
        jestem
        > najlepszym lekarzem w województwie."

        hehe
        "I nie widzę dalej niż czubek własnego nosa" - powinien dodać.
    • Gość: mustik Re: Pacjentka skarży docenta IP: 82.160.15.* 16.01.07, 07:33
      Trzeba sprawdzić czy tego Urologa nie leczył ginekolog Dębniak :))))))))) To już
      chyba paranoja.
      • Gość: AT Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.07, 07:57
        hejka mustik
        trochę przesadziłeś,-aś ze swoją wypowiedzią. O ile mi wiadomo artroskopię
        wykonuje ortopeda a nie ginekolog, a znieczula anestezjolog a nie ginekolog.
        Zastanów się zanim coś ci się "chlapnie".
        pozdrawiam :)
    • Gość: Docent Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 09:07
      ...ja jestem Wielki,Najlepszy,Jedyny jestem Docent..mam 165 cm wzrostu ale
      ambicje wiecej niz barcia K.Jestem Wielki,Wielki,Wielki..a czemu mnie wieziecie
      na ul Walczaka..
      • redcloud Re: Pacjentka skarży docenta 16.01.07, 09:59
        no i sie zaczelo...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=54989620&a=55076744howgh
        • redcloud Re: Pacjentka skarży docenta 16.01.07, 10:04
          ups, cos nie zatrybilo. Chodzi mi o wpis:
          redcloud napisał:
          > Po tym szumie dot. docenta tylko czekac jak ktoras poszkodowana kobieta za
          > namowa zwistnego lekarza, lub z wlasnej woli i poczucia krzywdy odwazy sie
          isc do prokuratury... i to bedzie koniec. Docent ma wyrok w zawiasach. Na jego
          > miejscu nie zblizalbym sie do pacjentek przez najblizsze 3 lata, a jesli juz -
          > zamienilbym sie matke Terese i robiłbym to z umiarem, tylko w wyjatkowych
          > sytuacjach, bo kolejna sprawa moze zlamac kariere nie tylko lekarska ale i
          > naukowa... Temu szpitalowi o odzialowi ginegologi jeszcze brakuje do
          szczescia
          howgh
          • Gość: Zszkokowana Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 10:32
            Z doswiadczenia wiem, ze ktos, kto sie tylko chwali, jaki to nie jest
            najlepszy, najmadrzejszy i w ogole naj... ma najczesciej ogromnie kompleksy i
            najczesciej jest mierny. Jesli ten docencik jest taki the best, to dlaczego
            tyle osób cierpi z powodu jego niedouczenia (albo ignorancji)??????? Ile dzieci
            usmiercil? Ludzie! Dlaczego taki "lekarz" jest jeszcze lekarzem? Czy naprawde
            nie ma na niego mocnych? Kim on jest, ze taka samowolke uprawia w szpitalu? I
            ze jest nie do ruszenia? On zapomnial, po co jest lekarzem i co to w ogole
            znaczy! Gdybym miala rodzic, to na pewno nie w Gorzowie. Wole pojechac
            gdziekolwiek, ale nie na Dekerta! Nie u tego pana, bo lekarzem to on dla mnie
            nie jest. Moze skonczyl studia medyczne, ale lekarzem jeszcze nie ma prawa sie
            nazywac.
    • gosia404 Pacjentka skarży docenta 16.01.07, 11:33
      Nie dziwię się że szpital w Gorzowie to upadający moloch .Jeżeli ten pan nadal
      będzie udawał że leczy i pomaga to na same odszkodowania nie wyrobią .A tak na
      marginesie kogo on ma w rodzinie że tak skutecznie jego broni???
      • Gość: hektor Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.07, 12:50
        Zapytaj lepiej czyje żony leczy za free?!
        Albo jaką partie reprezentuje?
    • Gość: roso Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:14
      Współczuję bardzo tej młodej dziewczynie, uważam że za mało mamy skarg na
      lekarzy i za mało kar za ich złą pracę.Ja też przeżyłam błąd lekarski i wiem jak
      to boli fizycznie i psychicznie mimo, że upłynęło już 5 lat. Lekarz do niczego
      się nie przyznał, nie podałam sprawy do sądu bo pracuję w tym szpitalu. Ten błąd
      zaważył na całym moim życiu a mianowicie leczyłam się na niepłodność, poddałam
      się zabiegowi laparoskopii diagnostycznej, na 3 dzień po wypisie, wróciłam do
      szpitala z bólami brzucha,leczono mnie środkami przeciwbólowymi i antybiotykami,
      doszło do perforacji zropiałego wyrostka i zapalenia otrzewnej.Obecnie mam
      niedrożne jajowody, miałam zabieg in vitro,który się nie powiódł.
      • Gość: ja Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.07, 20:21
        A moze Debniak to polskie wydanie Dr.Mängele
      • Gość: raba Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.07, 17:39
        Jak możesz robić we własne gniazdo roso.Pięć lat temu nie było w tym szpitalu
        Dębniaka.Trzeba było podać do sądu tego ,który ci to zrobił. Sama w pewien
        sposób obroniłaś lekarza.Współczuję ,że nie możesz zostać mamą ,bądz jednak
        cierpliwa i ponów próbę.
        • Gość: roso Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 20:35
          Robienie we własne gniazdo powstrzymało mnie przed podaniem lekarza do sądu,
          niestety teraz tego żałuję.Nie chodziło mi o Dębniaka ani o gorzowski szpital
          tylko o szpital w Kostrzynie. Uważam, że każdy lekarz, który popełni błąd
          powinien za niego odpowiedzieć przed sądem a pacjent powinien otrzymać
          odszkodowanie za utratę zdrowia, ból i cierpienia psychiczne.
    • Gość: matka Pacjentka skarży docenta IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.01.07, 15:54
      Dzięki Dębniakowi mam zdrowe dziecko urodzone przez cesarkę.Może jest szorstki
      ale wie co robi.
      • Gość: obserwator Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:00
        Niekoniecznie wie, co robi. Mojej znajomej dziecko nie zyje...
    • Gość: No nie Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:10
      Jestem w szoku. Nie podarowałabym tego. Ewidentny błąd ordynatora. I jeszcze
      jego cynizm. Współczuję Pacjentce. Ile jeszcze blędów popełni? Powinien
      odpowiadać nie tylko docent, ale także osoby, które odpowiadają za jego
      utrzymywanie przy zawodzie.
    • Gość: Aga Pacjentka skarży docenta IP: 83.16.215.* 18.01.07, 12:19
      Sama leżałam w tym szpitalu- i mam bardzo nie miłe doświadczenie!!! dr.Zajadacz
      także udawał nie wiem jakiego specjasliste i leczył mnie na chybił-trafił
      takbym nazawała ta metode. Bo trafił przez przypadek z antybiotykiem i mój
      organizm zacząl reagowac i wtedy wlasnie lekarz stwierdził, że nie ma mnie co
      trzymać dłużej-mial niesamowity problem ze zdiagnozowaniem mojej choroby. I
      wypisał mnie do domku bez kontynuacji leczenia- co sprawiło, że w czasie 5dniu
      mój stan się pogorszył iwylądowałam w szpitalu u mnie w mieście a
      później,klinika specjalistyczna w Poznaniu.
    • Gość: Agnieszka Pacjentka skarży docenta IP: 83.16.215.* 18.01.07, 12:23
      Uważam ze wszyscy lekarze powinni odpowiedziec za swoje błedy!!! Biorac pod
      uwage ze tak jak tutaj czesto nie uwazaja zeby to oni zawinili a z tym na pewno
      trzeba coś zrobić!!!!
      • Gość: zzz Re: Pacjentka skarży docenta Agnieszko IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.07, 14:27
        Jak nikt nic nie robi,podwyższają służbie zdrowia pensje,a zwłaszcza docentom
    • Gość: r-1 Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.07, 13:29
      Jestem na bieżąco w tych sprawach, gdyż mam okazję odwiedzać ciężarną pacjętkę
      na oddziale docenta. Po wszytskich artykułach docent sie nieznacznie zmienił.
      Uśmiecha się, dowcipkuje, żartuje. I tylko tyle. Nadal odstawia pacjentkom
      niezbędne leki. Snując jakieś teorie o skutkach ubocznych. Każdy lekarz ma inne
      zdanie niestety nie może podważyć decyzji docenta. Jak tylko go nie ma lekarze
      wracają szybko do koniecznych lekków. Istny doktor Mengele. Jeśli coś się
      stanie to raczej skarga nie bedzie kierowana do NFZ ale do prokuratury. Moze są
      pacjentki, które przez doświadczenia Pana docenta urodziły przedwcześnie bądź
      doznały jakiegoś uszczerbku. Tylko razem z pomocą prawników można go oskarżyć
      żeby nikomu nie zrbił już więcej krzywdy. Niech wykłada sobie na uczelni.
      Prowadzi prywatną praktykę. Ale wara mu od publicznej służby zdrowia.
      • Gość: roso Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 14:02
        Proponuję, aby docent wyjechał do pracy za granicę a korona z głowy szybko mu
        spadnie i przekona się wreszcie , że pacjent to jego pan, z którego żyje i musi
        się z nim liczyć. Bardzo dużo polskich lekarzy powinno mieć takie
        doświadczenie, a na razie to tylko straszą, że wyjadą i żądają coraz większych
        podwyżek.
      • Gość: olaf Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.07, 14:25
        Ten uśmiech to jest chwilowy.
        • Gość: Pilna Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 14:55
          R-1 napisał: "Niech wykłada sobie na uczelni". O matko jedyna! NIE!!! Na
          uczelniach uczy się młode pokolenia lekarzy, więc nie skazujmy ich na
          niedouczonych i nieludzkich medyków.
          Przychylam się do oferty wyjazdu za granicę. Życie naprostuje tego doktorka
          szybciej, niż mu się zdaje. I skutecznie.
    • Gość: Doktor Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.07, 15:24

      Pacjentka jest po.. a Docent ma racje.Gdyby to dziecko przezylo mieli by
      gehenne przez cale zycie.Genetycznie skazone dzieci umieraja po prostu w lonie
      matki co jest dla niej ratunkiem.
      Nigdy nie mozna przewidziec jakie genetyczne wady ma dziecko.
      Pacjentka jest histeryczka,powinna isc do psychologa i podziekowac za ciecie
      cesarskie.Przed 60 laty umarla by prze tym porodzie.
      Wszystkie wypowiedzi Docenta wskazuja na jego zaangazowanie i zaden lekarz nie
      siedzi w lonie kobiety i nie ma mocy aby ocenic wady genetyczne dziecka.Sekcja
      dziecka wyjasnila by wszystko.
      Do psychologa i troche lekow antydepresyjnych zalatwi sprawe.

      Ginekolog
      • Gość: Oburzona ! Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 15:55
        Te, "doktor". Skąd Ty się wziąłeś? Dziś medycyna ejst w stanie wykryc wady i
        operować jeszcze w łonie matki co niektóre. Wiec co z ciebie za doktor? Uchowaj
        nas Boże prze takimi konowałami jak ty! Gdybyś to ty stracil dziecko, inaczej
        bys gadal. A to, ze niepelnosprawne, to gorsze? Bogiem nie jestes, zeby
        decydowac i oceniac, czy rodzice mielby gehenne czy nie i czy w zwiazku z tym
        dobrze sie stalo, jak sie stalo. Takich lekarzy jak ty nwet do Mongolii bym nie
        wyslala. Chyba ze na pustelnie stepową. Przemyslalbys swoje buractwo, chamstwo
        i brak ludzkich odruchów. Jeny, skad tacy ludzie jak ty sie biora na
        swiecie???!!! Argument, ze 60 lat kobieta przy tym porodzie by umarla,
        wskazuje, ze jestes wiekowy. Tyle że medycyna jednak jest lekko do przodu niz
        60 lat temu! Swiat sie rozwija, a ty nie! Matko, jak sie zdenerwowalam. Sam idz
        do lekarza, psychiary, bo masz wypaczony mózg maksymalnie. No koszmar.
        • Gość: Pacjentka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.07, 13:56
          Dlatego ,ze forum pozostaje anonimowe to tyle osób wywala z siebie te wszystkie obelgi i pomowienia. Niech jedna Pani z drugą odwazą się i z nazwiska i imienia powiedza o " swoich traumatycznych " przezyciach na gorzowskim oddziale . Ale oczywiscie nikt tego nie zrobi . Dlaczego ? Bo anonimowo czują sie pewni i polowa z tych rzeczy jest wyssana z palca. Dlaczego nie dojdzie do konfrontacji . Dlaczego nikt nie weryfikuje tego co tutaj sie wypisuje , przeciez tutaj kazdy moze napisac o każdym co mu tylko przyjdzie do glowy . Takim pisaniem mozna naprawde komuś zrobić krzywdę ...ale przeciez o to chodzi prawda ?????? To moze ja napiszę ,ze niejaka Pani X z urzadu wojewódzkiego zrobiła mi to i to . I jaki bedzie skutek . a taki moi drodzy ,ze znajdzie sie 200 osób , które przezyły to samo ( oczywiscie przezyły w swojej fantazji i potrzebie klepania tylko co im ślina na jezyk przyniesie ). Ja wiem ,że Docent jest gburowaty i mało kontaktowy , ale przesadzajmy ,że nie potrafi leczyć czy wrecz działa na szkodę pacjenta . to totalna bzdura. Moze niech odezwa sie w końcu Panie , którym zycie uratował albo ich krewnym . odwagi drogie panie . Na was tez ktoś moze kiedys cos napisac i bedzie to totalne klamstwo . i wtedy jak bedziecie się czuły ? Jak broniły ????
          • Gość: hania kukawka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 16:12
            Droga Pacjentko, radzę wczytać się w pozostałe komentarze - są tam osoby
            wyrażające swoje opinie NIE anonimowo (ja także). Dębniak może się bronić-
            zrobił to w liście otwartym... problem w tym, że on nie czuje się winny i w
            dodatku kłamie.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=54989620&a=55118175
        • Gość: Pacjentka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.07, 14:00
          Dlatego ,ze forum pozostaje anonimowe to tyle osób wywala z siebie te wszystkie obelgi i pomowienia. Niech jedna Pani z drugą
          odwazą się i z nazwiska i imienia powiedza o " swoich traumatycznych " przezyciach na gorzowskim oddziale . Ale oczywiscie nikt
          tego nie zrobi . Dlaczego ? Bo anonimowo czują sie pewni i polowa z tych rzeczy jest wyssana z palca. Dlaczego nie dojdzie do
          konfrontacji . Dlaczego nikt nie weryfikuje tego co tutaj sie wypisuje , przeciez tutaj kazdy moze napisac o każdym co mu tylko
          przyjdzie do glowy . Takim pisaniem mozna naprawde komuś zrobić krzywdę ...ale przeciez o to chodzi prawda ?????? To moze ja
          napiszę ,ze niejaka Pani X z urzadu wojewódzkiego zrobiła mi to i to . I jaki bedzie skutek . a taki moi drodzy ,ze znajdzie sie
          200 osób , które przezyły to samo ( oczywiscie przezyły w swojej fantazji i potrzebie klepania tylko co im ślina na jezyk
          przyniesie ). Ja wiem ,że Docent jest gburowaty i mało kontaktowy , ale przesadzajmy ,że nie potrafi leczyć czy wrecz działa na
          szkodę pacjenta . to totalna bzdura. Moze niech odezwa sie w końcu Panie , którym zycie uratował albo ich krewnym . odwagi drogie
          panie . Na was tez ktoś moze kiedys cos napisac i bedzie to totalne klamstwo . i wtedy jak bedziecie się czuły ? Jak broniły
          ????
          • Gość: hania Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 17:18
            No i jeszcze jedna myśl: skoro jesteś za jawnością dlaczego używasz nick'a, a
            nie podajesz pełnego imienia i nazwiska... Pozdrawiam i... więcej odwagi.
          • vera123321 Re: Pacjentka skarży docenta 19.01.07, 22:13
            Byłam 3 razy operowana w starym szpitalu ,gdzie pracował p.Dębniak i zlego
            slowa nie mogę powiedziec ,nigdy nie zachowywał się żle , potrafil przyjechać w
            nocy i zajżec do sali gdzie leżałysmy po operacji w pierwsza noc ,spytac czy
            nie boli jak sie czujemy .Drugi raz sam mnie operowal ,zalezalo mi na
            czasie ,był czerwiec lata 80-te wyjazd zaplanowany a tu klopot ,poszlam do
            niego do szpitala z prośą BEZ KOPERTY nawet do głowy mi nie przyszlo aby dać
            koperte ,ON też nie wspomniał tylko powiedzial po zbadaniu ,prosze jutro sie
            zglosić ,postaramy sie szybko zalatwic sprawę,zdąży pani wyzdrowiec ipojechac
            na wczasy,przysiegam nie było mowy okopercie ,w1997lub 1998 znowu wylądowalam
            na warszawskiej inie moge zlego slowa powiedziec byla trzecia operacja żadnych
            kopert nie bylo wszystko jest w porzadku ,moge smialo spojzec w oczy
            p.Debniakowi ,czyżby tak sie zmienil ?zawsze dobro pacjentek bylo u niego
            najwazniejsze ,wiem że czasem musi coś ukryć prsed pacjentką dla jej dobra ,aby
            jej nie denerwować ,ale leczenie kontynuuje .Ludzie wniektorych chorobach
            medycyna jest bezsilna leki nie dzialają ico ma powiedziec ?nie mówie o
            blędach ,ale musza one być potwierdzone ,anonimy -same opluwanie wstyd mozna
            pisac co się chce tylko czy powiedzialybyście to w oczy , czy wy myślicie że
            ten czlowiek nie cierpi że jest opluwany,ze niema sumienia ,ile zrobil dobrego
            tego nikt nie pamięta .Zaznaczam że nie jestsm z rodziny ,czyżby czas Go
            zmienil ,pamietam doktora zlat 90 zawsze dobrze go wspominam i dzięki jego
            decyzjom zyję.Nawet teraz mimo tych naczytanych obelg skorzystalabym zjego
            porad.
      • Gość: ja Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.07, 15:58
        A skad zes sie zerwal Doktor ginekolog?Przeczytac artykul to jeszcze za malo
        czytany tekst trzeba jeszcze rozumiec ,ale z tym masz chyba duze klopoty,popros
        kogos madrzejszego zeby Ci wytlumaczyl o co tu chodzi.A tak na marginesie ile
        Tobie placi POLSKI MÄNGELE za taka przysluge? Jak masz takie bzdury pisac to
        lepiej ........
        • Gość: Rozsądny Re: Pacjentka skarży docenta IP: 198.28.69.* 19.01.07, 18:39
          Widzę tutaj sam jad w Twojej wypowiedzi. Świadczy to o tym że niestety niewiele
          rozumiesz. Proponuję abyś podał swoje nazwisko jak kogoś zniesławiasz.
      • Gość: ania Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.07, 16:51
        Ty ginekolog....kogo ty leczysz..nie chciałabym być twoją pacjentką
        • pretty01 Re: Pacjentka skarży docenta 18.01.07, 17:05
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > Ty ginekolog....kogo ty leczysz..
          No właśnie, obawiam się, że nikogo i to jest najsmutniejsze... Różne kreatury
          wykorzystują (często pozorną :) anonimowość forum, by wylać trochę żółci... Ale
          tyle jest innych miejsc i sposobów wyładowania swoich frustracji... Czy musisz
          koniecznie żerować na cudzym dramacie i nieszczęściu?
      • Gość: Lilla Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 16:14
        W tym szpitalu i na tym oddziale brakuje przede wszystkim ludzkiego podejścia do
        pacjentki i nie jest to problem niestety tylko pana Dębniaka ale całego jego
        zespołu, a przykładem tego może być poniższy tekst.
        Wypadałoby zmienić personel. Może następny miałby więcej odruchów ludzkich.
    • Gość: marthe Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 21:59
      czytam, słucham i zastanawiam sie jak ktokolwiek może bronic faceta,który
      przynosi krzywde ludziom w JAKIKOLWIEK SPOSÓB..a jesli chodzi o macieżyństwo to
      już bardzo delikatna sfera. lekarzz jakimkolwiek wyrokiem, w zawiasach, czy
      nie, nie powinien pełnić juz nigdy tego zawodu!tym bardziej decydowac o życiu
      matki i jego dziecka. A jeśli o pieniądzach mowa- to ON bierze..A jeśli
      komukolwiek pomógł- to chyba TYLKO przez przypadek, WIELKI PRZYPADEK...Pani
      Marto życzę zdrowia, by przeszła jakoś Pani przez to cierpienie i nazbierala
      sił na maluszka.szczerze zyczę...
      • Gość: MatkaPolka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 12:54
        Jak w ogóle lekarz może miec takie podejście do ludzi?!!! Lekarz to nie
        rzemieślnik! Ten człowiek minął sie z powołaniem o lata swietlne. A kare za
        jego pracę w szpitalu (to, że nadal tam pracuje) powinien ponieść też dyrektor
        szpitala. Nie od wczoraj wiadomo, że działania pana D. są delikatnie mówiąc na
        granicy ryzyka. Matko, to już wolałabym, żeby mój poród przyjmował ktokowliek,
        nawet sąsiadka z dołu, niż ten pan.
        • Gość: Blanka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.07, 13:49
          A od kiedy to ordynator przyjmuje poród??? Z tego co wiem ( z własnego doswiadczenia ) to poród przyjmuja położne i to od nich w duzej mierze zalezy jak bedziemy wspominać swój pobyt na porodowce . Ja akurat wspominam bardzo ciepło. Pozdrowienia dla zespołu :-) A swoją drogą jak tam lezalam to Docenta widziałam jeden raz kiedy przyszedł na obchód ze swoją switą. Zapytał jak sie czuję, zapoznał się z przebiegiem porodu i tyle go widziałam . Mysle ,ze wiele rzeczy jest mocno przesadzonych i teraz to wszystko idzie siłą rozpędu. Czasami warto sie zastanowić co sie pisze i jakie sady wypowiada sią .
          pozdrawiam
          Blanka
          • Gość: MatkaPolka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:52
            OK. Ordynator nie jest przy porodzie, bo jest za ważny,żeby sie znizac do
            poziomu łóżka, ale to on często decyduje o tym, jak taki poród (wczesniej
            ciąża) przebiega. Położna to tutaj tylko maleńkie ogniwo. Decyzje podejmuje
            lekarz. I podejmuje je czasem bardzo błędnie. A to się nadaje do jakichś ocen,
            weryfikacji.
            • Gość: Blanka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.07, 14:08
              Czy to tez jest błędem Docenta ,ze nie uczestniczy w porodzie bo jest zbyt wazny . To chyba normalne ,że zajmujac jakies tam wyzsze stanowisko nie uczestniczymy w zyciu całego szpitala czy oddziały. Czy u Pani w pracy ( o ile Pani pracuje ) Dyrektor zajmuje sie i uczestniczy w tych sprawach co zwykły pracownik ? Czy też Pani powie ,że pracownicy sa zwykłym tylko małym ogniwem ? Nie bronie go ślepo bo wiem jaki jest , ale niektóre wypowiedzi tutaj sa urągajace wszystkiemu . Troszke nalezałam sie w szpitalu w pierwszej też ciaży i widziałam wiele . chociażby jak ten niby " zbyt wazny człowiek " przyjechał do Pacjentki w nocy o godzinie 3 by podjąc decyzję jak uratować ją i jej nienarodzone dziecko . Wszyscy czepili się Dębnika , oczywiscie maja prawo potepiać go ,ze jego gburowatość i momentami brak kultury . Ja tez mu mam w tej materii wiele do zarzucenia. Ale czy wszyscy forumowicze sa az tak bardzo kulturalni ? Czy nie mozna wam tez zarzucic braku kultury ? Czy wszystko co robicie w swojej pracy wykonujecie tak idealnie ? Bzdura . kazdy popełnia błędy , tylko ten ich nie popełnia co nic nie robi. A swoja drogą ja wole leczyć sie u lekarza z brakiem kultury i gbure ale kompetentym , a nie u wesołego , milego , kontaktowego , ale nestety z poziomem wiedzy równym studenta po medycynie .Prawda zawsze lezy po srodku.
              • Gość: Hę? Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:14
                Tak, tylko błędy lekarza mają inne skutki niż na przykład błąd spawacza, który
                zespawa za krzywo poręcze. Kobieto, o D. wiadomo, że jego błędne decyzje miały
                o wiele poważniejsze skutki! To, że czasem udało mu się zachować jak człowiek i
                lekarz, nie zmienia faktu, że ogólnie powinien zmienić miejsce pracy! O ile ma
                sumienie i honor. Ale, jak widać, nie ma. Szkoda, bo cierpią ludzie. Inaczej
                byś mówiła, gdybyś była na miejscu kobiety z artykułu. Punkt widzenia zależy od
                punktu siedzenia...
              • Gość: Iza Re: Pacjentka skarży docenta Blanka IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.07, 17:13
                Napisz krótko.Pracuję na tym oddziałe i wszystko na ten temat.Ja pamiętam
                docencika z 1986r i mam złą opinię,na temat samego badanie,leżałam na tym
                oddziale,koszmar,katastrofa.
          • Gość: OLAF I już nie ma docenta IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.07, 15:18
            ciekawe o czym teraz będzie się pisać
      • Gość: prawnik Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 08.03.07, 22:49
        adwokat obroni każdego
    • Gość: CZARNA Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 18:59
      Ten człowiek już dawno powinien być postawiony w stan oskarżenia.popełnił
      wiele błedów.Moja siostra poroniła. Ten człowiek zamiast wszystko wyczyścić to
      dał zastrzyk na podtrzymanie niby ciąży,Będąc 4i pół miesiąca w ciąży powinna
      czuć ruchy dziecka.Pan doktor twierdził że jeszcze jest czas. lEZAŁA W
      SZPITALU.PEWNEGO DNIA Na odpowiedzialność doktora Sroki/KTÓRY MIAŁ DYŻUR NOCNY
      I TO CAŁE SZCZĘŚCIE/wywołano poród.Okazało się że urodziła zaśniad
      graniasty.Próbki poszły do badania.stwierdzono,że był to rak, lecz na całe
      szczęście nie złośliwy.Powinien być pozbawiony praw wykonywania
      zawodu.SZkodA,ZE MOJA SIOSTRA NIE WYTOCZYŁA JEMU SPRAWY.
    • Gość: dana Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:50
      Dębniak schrzanił mojej szwagierce operację (uszkodził przy szyciu pęcherz) za
      którą wziął 500zł łapówki. Później w bardzo krótkim czasie po 2 tygodniach,
      wbrew sztuce lekarskiej zrobił jej następną nieskuteczną operację szycia
      pęcherza. Oczywiście pieniędzy nie oddał. Dopiero trzecia operacja
      przeprowadzona w innym szpitalu po ok. rocznej przerwie przyniosła pozytywny
      skutek.
      • Gość: Edka Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 20.01.07, 00:01
        A ja spotkałam się z profesjonalizmem i ogromną wiedzą doc. Dębniaka, dokładnie
        i bardzo przystępnie mi wytłumaczył dlaczego nie mogę urodzić sama, po czym
        wyznaczył termin cięcia cesarskiego. Ogólnie opieka ginekologiczna i położnicza
        była świetna. Zdecydowanie więcej problemów miałam z pediatrią gdyż nikt mi nie
        chciał powiedzieć, co się dzieje z moim dzieckiem, ale to już nie jest działka
        docenta. Dla mnie właściwy człowiek na właściwym miejscu, zdecydowanie za mało
        tych zadowolonych się wypowiada, a uwierzcie mi, że jest ich naprawdę dużo.
        • Gość: Danny Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 09:35
          Gość portalu: Edka napisał(a):
          > A ja spotkałam się z profesjonalizmem i ogromną wiedzą doc. Dębniaka
          >zdecydowanie za mało
          > tych zadowolonych się wypowiada, a uwierzcie mi, że jest ich naprawdę dużo.
          Czyli według ciebie, Edko, pan docent raz na 10 czy 20, czy nawet 50 razy może
          coś spieprzyć, ale ogólnie jest cool specjalista (kurde, jedyny docent w
          mieście i okolicy, ale jazda) i niech sobie dalej będzie na tym miejscu? Co
          tam, każdemu się może zdarzyć pomyłka, a że dziecko czy matka (przecież ważne,
          ze nie twoje lub to nie ty) ucierpi od czasu do czasu - tak to bywa na tym
          świecie, co nie?
        • Gość: Ala Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 20.01.07, 10:01
          Skoro za mało osób pozytywnie się nie wypowiada,to widocznie ich poprostu nie
          ma.
          • Gość: O rety! Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 12:47
            I wg opinii zwolenników docenta okazuje sie, ze jak mu sie czasem uda cos
            pozytecznego zrobic, kogos uratowac, nie wydac zlej decyzji, jest fajny.
            Ludzie! Lekarz oczywiscie jest czlowiekiem, ma prawo do bledow, ale nie
            TYLU!!!! On nie powinien pracowac w zawodzie! Naraza pacjentki na takie ryzyko,
            ze powiniem moze pisac ksiazki (jak sie wczesniej nieco douczy), ale nie
            powinien pzekraczac progu szpitala jako lekarz! Czy to takie trudne do pojecia?
            jak ide do lekarza, powinienem miec pewnosc, ze ten zrobi wszystko, by mnie
            ratrowac i mi pomoc. A nie liczyc na loterie - uda sie, nie uda. Standardy
            trzeba podwyzszac, a nie zanizac poprzeczke!!!!!
    • Gość: dorota 32 Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.echostar.pl 23.01.07, 00:26
      Bardzo proszę o więcej informacji na temat operacji i zdrowia doktora
      Chrystyniaka.
    • Gość: observer Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.orange.pl 25.01.07, 20:46
      Dlaczego komornik nie zajmnie DO-CENTA?
    • Gość: OLAF. Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.07, 22:58
      Szkoda mi tego człowieka.
      • Gość: mała Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.07, 23:06
        dlaczego
        • Gość: monika Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.07, 18:23
          Wczoraj pokazywali docencika w TVN "UWAGA" nawet tam nie umiał się zachować z
          godnością,żałosne.
        • Gość: xyz Re: Pacjentka skarży docenta mała IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.07, 18:27
          Ten co napisał,że szkoda docenta,poprostu jest facetem i nie zna tego co
          kobieta która była upokorzona przez "docenta"
    • Gość: Obiektivus Pacjentka skarży docenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:01
      Artykuł wydaje mi się tendencyjny i przesadzony. Zdarzają się ciężarne kobiety,
      które uważają, że muszą urodzić normalne dziecko bez względu na cokolwiek.
      Niestety nie zawsze to okazuje się możliwe i wówczas kobiety te obracają cały
      swój gniew na lekarza, w nim upatrując absolutnego sprawcę swoich niepowodzeń.
      Skarżąca pacjentka powinna najpierw udać się do psychologa lub nawet do
      psychiatry po poradę zanim zdecydowała się oskarżyć bezpodstawnie lekarza. Do
      zabrania głosu w tej kwestii upoważnia mnie to, iż moja córka rodziła na
      oddziale doc. Dębniaka i wszystko odbyło się tak jak być powinno. Z córką na
      sali były jeszcze dwie rodzące i też żadna z nich nie miała najmniejszych
      zastrzeżeń do ordynatora. Cała ta heca ma cechy zwykłej nagonki na zwykłego
      człowieka przez niezwykłego sprawcę.
      • blic Re: Pacjentka skarży docenta 01.02.07, 13:16
        Gość portalu: Obiektivus napisał(a):

        > Cała ta heca ma cechy zwykłej nagonki na zwykłego
        > człowieka przez niezwykłego sprawcę.

        Ile razy trzeba powtarzać, że akcja 'Rodzić po ludzku' i wyroki skazujące
        sądów powszechnych to nie "nagonka"?
        Trzeba być pomylonym żeby nadal Dębniaka bronić.
        Kumple się kiedyś kończą, nawet tacy jak Derech-Krzycki.
        • Gość: jaaa Re: Pacjentka skarży docenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:36
          Zastanwia mnie ta bezkrytyczna wiara w gazetowe plebiscyty. Może więc kolejnego
          ordynatora wybierzemy przez sondaż w jakiejś gazecie? Wygra ten, kto ma dużą
          rodzinę, prawda? Media nie są powołane do zastąpienia mechanizmów państwa, choć
          ostatnio stawiają się ponad nimi i ponad prawem. A przecież chodzi o zysk -
          mediami rządzi czysta ekonomia: więcej sensacji - większy nakład (oglądalność) -
          większy zysk Z REKLAM. Ciekawe, czy mi ten post puszczą?
          • blic Re: Pacjentka skarży docenta 01.02.07, 13:43
            Gość portalu: jaaa napisał(a):

            > Zastanwia mnie ta bezkrytyczna wiara w gazetowe plebiscyty.

            Na tej zasadzie można także podważać "bezkrytyczną" wiarę w plebiscyty
            zwane "wyborami powszechnymi". Wszystko da się sprowadzić do absurdu.

            Swoją drogą, czy skazujący wyrok sądu uważasz za gazetowy plebiscyt?

            Doprawdy, męcząca jest ta wybiórczość w linii obrony Dębniaka.
            Nie warto, drodzy Państwo, nie warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka