13.09.07, 08:34
MAcie szczęście czy pecha?
Obserwuj wątek
    • il100 Re: Trzynasty 13.09.07, 09:48
      calama napisała:
      > MAcie szczęście czy pecha?

      ... oczywiście, że mamy szczęście bo koleżanka z pracy kończy
      dzisiaj 30lat i zajadamy pyyyyyszne ciasto z aromatyczną kawą - i
      czy to nie jest lucky-day?;)
      • calama Re: Trzynasty 13.09.07, 09:52
        il100 napisała:

        > ... oczywiście, że mamy szczęście bo koleżanka z pracy kończy
        > dzisiaj 30lat i zajadamy pyyyyyszne ciasto z aromatyczną kawą - i
        > czy to nie jest lucky-day?;)
        Dzięki Ci il100.
        Tak puściłam luźny temat, miałam nadzieję że tu na forum można też
        poklikać. Nie tylko kłócić się...
        A trzynasty zawsze jest szczęśliwy. :)
        Kawkę zaraz sobie zrobię. :)
        A dzień musi być fajny jak dwa dni pod rząd Ciebie widziałam. :))))))
        • trooly Re: Trzynasty 13.09.07, 09:58
          Według starego kalendarza, to mamy chyba drugi dzień 5768 roku.
          • il100 Re: Trzynasty 13.09.07, 10:00
            trooly napisał:
            > Według starego kalendarza, to mamy chyba drugi dzień 5768 roku.

            ... ło matko! to ja już taka stara jestem w/g tego kalendarza;)))
            • calama Re: Trzynasty 13.09.07, 10:05
              il100 napisała:

              > trooly napisał:
              > > Według starego kalendarza, to mamy chyba drugi dzień 5768 roku.
              >
              > ... ło matko! to ja już taka stara jestem w/g tego kalendarza;)))


              No co Ty! przeciez się urodziłaś w pięćtysięcy siedemset którymś.
              Choćby nie wiem jak czas liczyć to młode jesteśmy. :)
          • calama Re: Trzynasty 13.09.07, 10:05
            trooly napisał:

            > Według starego kalendarza, to mamy chyba drugi dzień 5768 roku.
            Super! to jeszcze można nowy rok świetować. :P
            • trooly Re: Trzynasty 13.09.07, 10:07
              No tak, jeszcze dzisiaj. Nie ma co sie zamartwiać starością, ona też
              jest piękna.
        • il100 Re: Trzynasty 13.09.07, 09:59
          ... fajowo;) aha i żeby było do kompletu z trzynastym po wypiciu
          kawy zrób sobie z chłopakami z działu "trzynastkowe wróżenie z
          fusów" za cholerę nie wiem jak to się robi więc inwencję pozostawiam
          tobie i kolegom:)
          • calama Re: Trzynasty 13.09.07, 10:03
            il100 napisała:

            > aha i żeby było do kompletu z trzynastym po wypiciu
            > kawy zrób sobie z chłopakami z działu "trzynastkowe wróżenie z
            > fusów"
            Juz wczoraj wyborcza chciała mi powróżyć. ;)
            A z kumplami poprostu się posmieję. Po ich wróżbach nie spałabym ze
            stresu. ;)
          • trooly Re: Trzynasty 13.09.07, 10:05
            Historia jest bardzo ciekawa, warto przyjrzeć się kalendarzowi
            podawnemu przez poszczególne kultury. Rok 5768 obrazuje wielkość
            dokonań ludzkosci. Rok 2007 ukazuje cykl zmian i skłania do
            przemysleń o Naszym człowieczeństwie.
        • trooly Re: Trzynasty 13.09.07, 11:34
          Dla Twojej koleżanki mam dobry prezent:
          www.totu.com/index.php?st=91&par=15&IdProdukt=5001022
          • il100 Re: Trzynasty 13.09.07, 14:11
            trooly napisał:
            > Dla Twojej koleżanki mam dobry prezent:)

            ... trolly - prowokatorka ;)))
            • trooly Re: Trzynasty 13.09.07, 14:39
              Myślisz, że krówka łaciata będzie lepsza? Może i coś w krówce jest,
              tak uspokaja.
    • ant777 Trzynasty - moja historia 14.09.07, 07:47
      Wczoraj wymieniałem w samochodzie (nie moim) żarówkę do halogenu.
      Kobiecie z rodziny akurat się przepaliło w świeżo kupionym
      samochodzie (ale nie nowym), co zauważyłem jadąc przed nią we
      wstecznym lusterku. I koniec tego zdania po przecinku jest
      NAJWAŻNIEJSZY w tej historii. Zacząłem dobierać się do tego
      halogenu, poluzowałem zderzak - nic to nie dało. Zacząłem rozkręcać
      nadkole, zdemontowałem. Znalazłem śrubę trzymającą halogen, w końcu
      udało się. Miałem halogen w rękach. Następnie były kombinacje - jak
      dostać się do żarówki. To i tak było dobrze, bo są auta jak clio w
      których halogen jest zespolony z żarówką. Przepali się żarówa -
      wymieniasz wszystko. Po jakimś czasie udało się przez wyciągnięcie
      małego plastyku. Z żarówą pojechałem na stację benzynową kupić nową.
      Teraz trzeba było wszystko zamontować. Poszło szybciej ale i tak
      straciłem chyba ze trzy godziny. Zadowolony z siebie przekręciłem
      kluczyk w stacyjce. No, no w serwisie za wymianę żaróweczki
      zapłaciłbym pewnie kilkadziesiąt złotych.
      Włączyłem światła.
      Spojrzałem na halogeny.
      Jeden nadal nie świecił.
      Wymieniłem żarówkę nie w tym halogenie co trzeba...
      • calama Re: Trzynasty - moja historia 14.09.07, 08:12
        ant777 napisał:

        > Wymieniłem żarówkę nie w tym halogenie co trzeba...

        hehehe
        jednego nie rozumiem ;)
        dlaczego nie napisałes tego w wątku "uśmiech z rana" ;)
        i szczerze współczuję wymiany żarówki, to diabelstwo
        kiedys wymiieniałam sama w chwilę, teraz mam takie auto, ze mechanik
        klnie jak szew przy wymianie - trzeba mieć doświadczenie mechanika i
        ręce pięciolatki, aby to robić bez problemu...
        • ant777 Re: Trzynasty - moja historia 14.09.07, 08:38
          calama napisała:
          > dlaczego nie napisałes tego w wątku "uśmiech z rana" ;)
          > i szczerze współczuję wymiany żarówki, to diabelstwo
          > kiedys wymiieniałam sama w chwilę, teraz mam takie auto, ze
          mechanik
          > klnie jak szew przy wymianie - trzeba mieć doświadczenie mechanika
          i
          > ręce pięciolatki, aby to robić bez problemu...

          Gdzieś wątek "uśmiech z rana" zawieruszył się. Mechanikom to
          zostawię wymianę koła, bo próbowałem zdjąć koło z felgą i chyba coś
          się tam zapiekło. Próbowałem dobrać się do tego drugiego halogenu,
          pojechałem na stację bo już było ciemno, okazało się, że nadkole ze
          zderzakiem skręcono nietypowymi wkrętami. Klnąc jak szewc wróciłem
          po skrzynkę narzędziową. Po dostaniu się do halogenu okazało się że
          nie ma ani starej żarówki ani "dekla" więc i nie można zamontować
          żarówki. Albo ściągnę część "podróbkę" przez allegro albo kupię na
          Warszawskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka