Dodaj do ulubionych

żeby było czym oddychać

31.07.11, 17:40
witam,
w GR znów temat smrodu z Krono. żądania odwołania burmistrza itp.
a może by tak zacząć wreszcie inaczej działać?
na posiedzenie rady miasta w sprawie żarskiego powietrza przyszło trochę osób, ale i tak za mało. rada była do bani. wołowicz tak poprowadził posiedzenie, że wszyscy usnęli albo wkur... wyszli wcześniej. proponuje przystąpić do działania:
za przykładem ze świata skrzyknać się na facebooku i jak krono znów zasmrodzi miasto, zebrać sie pod bramami fabryki i zablokować im wjazd i wyjazd ciężarówek dostawczych. spadną dochody, to moze wreszcie przestaną oszczędzać na używaniu filtrów. media mile widziane. fabryka jest znana w całym kraju, to i media ogólnopolskie wypadałoby zaprosić.
mieszkańcy nie chcą zamknięcia fabryki, bo wiadomo, że to są miejsca pracy, ale niech właściciele krono wreszcie przestaną nas olewać i pomyślą o naszym i naszych dzieci zdrowiu.
i co Wy na to?
ps. z góry uprzedzam, że to nie kampania wyborcza. mi już wystarczy kontaktów z "władzą" :).
Obserwuj wątek
    • croolick Re: żeby było czym oddychać 31.07.11, 18:05
      aniku_k napisała:

      > witam,
      > w GR znów temat smrodu z Krono. żądania odwołania burmistrza itp.

      Wystarczy, że zgodzi się na budowę centrum handlowego w Dekorze i zapał GR zniknie...

      > na posiedzenie rady miasta w sprawie żarskiego powietrza przyszło trochę osób,
      > ale i tak za mało. rada była do bani. wołowicz tak poprowadził posiedzenie, że
      > wszyscy usnęli albo wkur... wyszli wcześniej.

      ...albo trochę później, również zniesmaczeni.

      > za przykładem ze świata skrzyknać się na facebooku i jak krono znów zasmrodzi m
      > iasto, zebrać sie pod bramami fabryki i zablokować im wjazd i wyjazd ciężarówek
      > dostawczych. spadną dochody, to moze wreszcie przestaną oszczędzać na używaniu
      > filtrów.

      Obawiam się, że wtedy zaraz wśród protestujących pojawi się Kazimierz Pańtak a Bożenna Bukiewicz będzie chciała przedstawiać się jako mediatorka, co robi nachalnie ostatnio. Niestety w roku wyborczym do takiej akcji na pewno będą chcieli podpiąć się politycy czujący ostatnio nagły przypływ związków z Żarami...

      > media mile widziane. fabryka jest znana w całym kraju, to i media ogó
      > lnopolskie wypadałoby zaprosić.
      > mieszkańcy nie chcą zamknięcia fabryki, bo wiadomo, że to są miejsca pracy, ale
      > niech właściciele krono wreszcie przestaną nas olewać i pomyślą o naszym i nas
      > zych dzieci zdrowiu.
      > i co Wy na to?

      Myślę, że nie powinno to mieć formy pikiety pod zakładem ale jakąś inną formę, tak by nie mogli podpiąć się zawodowi politycy ale też, żeby Krono nie zaczął straszyć zamknięciem zakładu. Ja proponowałbym akcje pod domami szefostwa, które nie mieszka w Żarach. Może warto by im przynieść trochę klimatu z Żar? Tak, zaraz usłyszę na forum o szanowaniu prywatności... a kto szanuje moje prywatne prawo do zdrowia?

      > ps. z góry uprzedzam, że to nie kampania wyborcza. mi już wystarczy kontaktów z
      > "władzą" :).

      I tak Ci przypną łatkę, to standardowy sposób dyskredytowania społecznych akcji w Polsce.
      • p.e.k.o Re: żeby było czym oddychać 31.07.11, 22:17
        croolick napisał:

        > Wystarczy, że zgodzi się na budowę centrum handlowego w Dekorze i zapał GR zniknie...

        A to nie zgodził się?


        > Obawiam się, że wtedy zaraz wśród protestujących pojawi się Kazimierz Pańtak a
        > Bożenna Bukiewicz będzie chciała przedstawiać się jako mediatorka

        Chciałbym zobaczyć polityków pod bramą zakładu.


        > Ja proponowałbym akcje pod domami szefostwa, które nie mieszka w Żarach. Może warto
        > by im przynieść trochę klimatu z Żar?

        Kiedy się wybierasz? To też chciałbym zobaczyć.
        • croolick Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 12:09
          p.e.k.o napisał:

          > A to nie zgodził się?

          Nie mam ostatniego numeru, ale sądząc po cyklu artykułów "rodzina" miała z tym poważny problem. Jeśli się zgodzi, to zrobi to, by mieć lepszą prasę w obliczu kłopotów szykowanych przez żarską lewicę. W każdym bądź razie, jak zwykle interes miasta żarska GTW ma w głębokim poważaniu.

          > Chciałbym zobaczyć polityków pod bramą zakładu.

          Po co? Nawet jeśli taka BB nie pojawiłaby się pod zakładem to zaraz organizowała by konferencję prasową, wydzwaniała do mediów przedstawiając się jako mediatorka w sporze. To jej standardowa taktyka. Czytałeś, lub oglądałeś sprawę likwidacji szkół w Krośnie Odrzańskim? Na ulicę z protestującymi nie wyszła ale rejwach w mediach zrobiła i przyjechała do Krosna wpitalając się burmistrzowi na jego podwórko, nie pozwoliła na reorganizację, co może doprowadzić do utraty płynności finansowej gminy. No ale to problem Cybuli a ona wyrosła obrończynie krośnieńskich szkół...

          > Kiedy się wybierasz? To też chciałbym zobaczyć.

          Tak, biernych obserwatorów nigdy tu nie brakowało...
          • p.e.k.o Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 13:23
            croolick napisał:

            > Nie mam ostatniego numeru, ale sądząc po cyklu artykułów "rodzina" miała z tym
            > poważny problem. Jeśli się zgodzi, to zrobi to, by mieć lepszą prasę w obliczu
            > kłopotów szykowanych przez żarską lewicę. W każdym bądź razie, jak zwykle inter
            > es miasta żarska GTW ma w głębokim poważaniu.

            Z burmistrzem miała problem?
            Mam wrażenie, że tak do końca nie wiesz, o czym piszesz.


            > Po co?

            Bo nie widziałem żadnej imprezy pod bramą tej fabryki.


            > Tak, biernych obserwatorów nigdy tu nie brakowało...

            Tak jak i mocnych w gębie.
            • croolick Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 17:46
              p.e.k.o napisał:

              > Z burmistrzem miała problem?
              > Mam wrażenie, że tak do końca nie wiesz, o czym piszesz.

              No to wyjaśnij, skoroś lepiej zorientowany.

              > Bo nie widziałem żadnej imprezy pod bramą tej fabryki.

              To sobie zorganizuj.

              > Tak jak i mocnych w gębie.

              Mówisz oczywiście o sobie:-) Bo ja na przykład współorganizowałem akcję na Sesji Sejmiku w sprawie linii kolejowej Żary-Żagań-Miłkowice-Legnica, tworzyłem niezależny komitet wyborczy, zajmowałem się protestem wyborczym, gdy wszyscy nabrali wodę w gębę, piszę bloga, gdzie nie ma cienia konformizmu, współtworzę od lat społeczne towarzystwo, które przez lata aktywnie działa i można wymieniać dalej... A ty? No tak jesteś mocny w gębie na forum. Więc albo skupisz się na temacie wątku, albo taktownie zamilcz.
              • p.e.k.o Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 20:35
                croolick napisał:

                > No to wyjaśnij, skoroś lepiej zorientowany.

                Nie chce mi się tracić prywatnego czasu na wyjaśnianie. Gazety sobie poczytaj.


                > To sobie zorganizuj.

                Przecież już się coś organizuje, prawda?


                > Bo ja na przykład współorganizowałem akcję na Sesj i Sejmiku w sprawie linii kolejowej
                > Żary-Żagań-Miłkowice-Legnica, tworzyłem niezależny komitet wyborczy, zajmowałem się
                > protestem wyborczym, gdy wszyscy nabrali wodę w gębę, piszę bloga, gdzie nie ma cienia
                > konformizmu, współtworzę od lat społeczne towarzystwo, które przez lata aktywnie działa i
                > można wymieniać dalej...

                Brawo, podziwiam...


                > A ty?

                A co Cię to obchodzi?
                • croolick Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 23:52
                  p.e.k.o napisał:

                  > Nie chce mi się tracić prywatnego czasu na wyjaśnianie. Gazety sobie poczytaj.

                  Jak już nie raz mówiłem nie jestem naiwny.

                  > Przecież już się coś organizuje, prawda?

                  Nie wiem, aniku_k rzuciła pomysła. No ale, jak ćwierkają wróbelki coś w kociołku politycznym się dzieje, ale nie sądzę, by Ona miała coś z tym wspólnego.

                  > A co Cię to obchodzi?

                  Bardzo mnie to obchodzi, bo kocham swe miasto i uważam (zresztą to nie moje zdanie), że bierność sprawiła, że "porządni mieszczanie zgodzili się na Hitlera" (nie odczytuj tego dosłownie). Bierność i serwilizm to zaraza polskiej demokracji.
                  • p.e.k.o Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 10:06
                    croolick napisał:

                    > Jak już nie raz mówiłem nie jestem naiwny.

                    Nie mylmy naiwności z ignorancją.


                    > Nie wiem, aniku_k rzuciła pomysła.

                    Ty też rzuciłeś "pomysła". Kiedy więc ruszasz na Zieloną Górę?
                    • croolick Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 10:35
                      p.e.k.o napisał:

                      > Nie mylmy naiwności z ignorancją.

                      No to ustalmy, kto tu jest naiwny - ty twierdzisz, że coś wiesz, czego ja nie wiem, po czym nie wyjaśniasz, co niby wiesz lepiej. Co to ma być? Dziecięcy bluff - "wiem, ale nie powiem", bo boisz się przyznać, że g... wiesz?

                      > Ty też rzuciłeś "pomysła". Kiedy więc ruszasz na Zieloną Górę?

                      Coś ci się tradycyjnie pozajączkowało. Nie ja założyłem wątek, nie ja jestem inicjatorem, ja wyraziłem swoją opinię.
                      • p.e.k.o Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 10:52
                        croolick napisał:

                        > No to ustalmy, kto tu jest naiwny - ty twierdzisz, że coś wiesz, czego ja nie w
                        > iem, po czym nie wyjaśniasz, co niby wiesz lepiej. Co to ma być?

                        Zacytuje tu klasyka - "nie mam czasu, by to robić dla zwykłej satysfakcji".
                        Poznajesz autora? :)
                        • croolick Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 10:59
                          p.e.k.o napisał:

                          > Zacytuje tu klasyka - "nie mam czasu, by to robić dla zwykłej satysfakcji".
                          > Poznajesz autora? :)

                          Oczywiście. Poznaję także twoją starą taktykę wyciągania sformułowań z kontekstu. Po raz kolejny zwracam się o ujawnienie przez ciebie wiedzy, którą rzekomo posiadasz a ja nie. Jeśli tego nie zrobisz, świadczyć to będzie tylko o tym, że nic nie wiesz - każda inna odpowiedź nie na temat zostanie zgodnie z netykietą usunięta.
    • pijanista69 a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodników"? 01.08.11, 11:53
      A podpowiedzcie proszę jak dobrać się do miłośników ogródków działkowych i przydomowych, którzy regularnie po zapadnięciu zmroku rozpoczynają na swoich wspaniałych terenach zielonych spalanie odpadków, na mój nos gumowych i plastikowych ?
      Piszę "regularnie" bo regularnie nie ma czym oddychać np. w okolicach działek przy Zielonogórskiej zarówno na wysokości Drzymały jak i koło Ceramika.
      No i przy Staszica wieczorami też śmierdzi i to nie Kronopolem bynajmniej.

      I jeszcze jeden przykład: obecny sołtys jednej z wiosek niedaleko Żar palił kiedyś ostentacyjnie śmieci koło swojego domu - w tym stary odkurzacz. Przejeżdżałem rowerem w ramach spaceru, zwróciłem uwagę na kłęby czarnego dymu. Wywiązała się mała dyskusja, w czasie której powiedział, że jurysdykcja straży miejskiej na wioski nie sięga, a policją to go mogę straszyć.
      No i jako że obecnie "rządzi" to mu faktycznie wszyscy mogą skoczyć :)

      A wszyscy tylko Kronopol i Kronopol... nie bądźmy hipokrytami: Kronopol daje i to konkretnie (i to pewnie nie mało, skoro kierownik BHP tej firmy wyniósł się z osiedla Szarych Szeregów aż do Surowej) ale uczciwie wspomnijmy o wszystkich innych.
      • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 01.08.11, 12:17
        Tak to co wyczyniają działkowcy, to jest problem (podobnie jak podrzucanie śmieci pod płot, czy do lasu). Tak samo to, czym ludzie palą w piecach. Ale od tego jest Straż Miejska. Ostatnio walczy o zmianę wizerunku (ach te wpisy o brawurowych akcjach SM na stronie miejskiej;-) ) To ich zadanie, może warto ich poinformować.
        Co do spalania śmieci w gminie, to zawsze uważałem, że musi się w końcu znaleźć odważny i doprowadzić do połączenia gminy miejskiej i wiejskiej, tym bardziej, że zmieniły się przepisy i można to zrobić łatwiej i bezboleśnie dla urzędników wchłanianej gminy (a oni zawsze byli przeciwnikami unii).
      • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 01.08.11, 12:38
        I jeszcze coś. Wielu sprowadza, lub chce sprowadzić walkę o czyste powietrze w Żarach do walki z Kronopolem, ale to błąd lub celowe działanie. Kronopol wywala np. co roku kupę kasy na snobistyczne koncerty noworoczne by zyskać przychylność lokalnych władz, także tych odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Ja wolałbym, by ta niemała kasa poszła na choćby cząstkową poprawę jakości powietrza. Tak samo wydatki PR - czemu Krnopol nie może promować się jako firma rzeczywiście dbająca o ochronę środowiska? Ja rozumiem rachunek ekonomiczny i że ochrona powietrza kosztuje, czy naprawdę tak poważna firma nie jest w stanie przekalkulować struktury swych wydatków, tak by nie oszczędzać na ochronie środowiska? Uważam, że to iż najważniejsi kronopolowscy decydenci nie mieszkają w Żarach sprawia, że z łatwością przychodzi ich podejmowanie decyzji, które są korzystne dla firmy ale nie dla mieszkańców Żar.
        • p.e.k.o Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 01.08.11, 20:53
          croolick napisał:

          > Kronopol wywala np. co roku kupę kasy na snobistyczne koncerty noworoczne by zyskać
          > przychylność lokalnych władz, także tych odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Ja wolał
          > bym, by ta niemała kasa poszła na choćby cząstkową poprawę jakości powietrza.

          Łapówka, że hej:) Taki koncert kosztuje śmieszne pieniądze w porównaniu do nakładów na ochronę środowiska. Nie będę pisał, co o tym myślę, bo musiałbym pojechać ad personam, a to nie uchodzi. Dodam tylko, że o "snobiźmie" mówią najczęściej ci, co się "nie załapują".
          • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 01.08.11, 23:54
            p.e.k.o napisał:

            > Taki koncert kosztuje śmieszne pieniądze w porównaniu do nakł
            > adów na ochronę środowiska.

            Na jakiej podstawie tak sądzisz? Podaj dokładnie ile kosztuje jego organizacja.

            > Dodam tylko, że o "snobiźmie" mówią najczęściej ci, co się "nie załapują".

            Daj spokój dwa razy miałem wejściówkę i z niej nie skorzystałem, więc trafiłeś kulą w płot.
            • p.e.k.o Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 10:03
              croolick napisał:

              > Na jakiej podstawie tak sądzisz? Podaj dokładnie ile kosztuje jego organizacja.

              Na podstawie cenników agencji artystycznych. Marne kilkadziesiąt tysięcy raz w roku porównujesz do całorocznych nakładów fabryki na ochronę środowiska.


              > Daj spokój dwa razy miałem wejściówkę i z niej nie skorzystałem

              Ale z Ciebie VIP.
              • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 10:40
                p.e.k.o napisał:

                > Na podstawie cenników agencji artystycznych.

                Dawaj linka.

                > Marne kilkadziesiąt tysięcy raz w roku porównujesz do całorocznych nakładów fabryki na
                > ochronę środowiska.

                Wolałbym byś pokazał faktury na te "marne kilkadziesiąt tysięcy".
                A propos, marne kilkadziesiąt tysięcy starczyłoby na zasadzenie porządnego lasu, który byłby buforem oddzielającym zakład od miasta. Mówi się o tym dawna, mówi, mówi, mówi, mówi i...

                > Ale z Ciebie VIP.

                Jak zwykle żenujące osobiste wycieczki. Dorośnij.
                  • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 10:56
                    p.e.k.o napisał:

                    > Linki do wersji papierowej nie działają.

                    Skanowanie, to jakiś problem? Linka do serwisu hostingującego zdjęcia, chyba nie muszę ci podawać?

                    > Nie pracuję w kronopolowskiej księgowości. Tam się zwróć ze swoim problemem.

                    Nie sądzę, bym otrzymał odpowiedź, tak samo jak ty nie masz pojęcia, czy te koncerty kosztują te "marne parę tysięcy". Ja natomiast organizowałem i organizuję znacznie skromniejsze imprezy i wiem, że "marne parę tysięcy" to starczy na organizację skromnej imprezy pod warunkiem, że organizatorzy są wolontariuszami. Natomiast rzeczywistych gaż gwiazd nie znajdziesz w żadnym rzekomo posiadanym przez ciebie "papierowym cenniku", bo są indywidualnie negocjowane z managementem. I dlatego oceniam, że nie jest to "marne parę tysięcy" a co najmniej kilkadziesiąt. Ziarnko do ziarnka i za jakiś czas znalazła by się solidna miarka, którą można by przeznaczyć na ochronę środowiska. No ale po co, lepiej brylować na koncercie, pańsko rozdawać wejściówki, pokazywać lisy i peruki...
                    • p.e.k.o Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 12:50
                      croolick napisał:

                      > Skanowanie, to jakiś problem?

                      Skanowanie na odległość jest dość trudne.


                      > Natomiast rzeczywistych gaż gwiazd nie znajdziesz w żadnym rzekomo posiadanym p
                      > rzez ciebie "papierowym cenniku", bo są indywidualnie negocjowane z managementem.

                      Nie interesuje mnie ile bierze artysta, a ile pośrednik. Ważna jest kwota do zapłaty, a takie kwoty są w cennikach.


                      > I dlatego oceniam, że nie jest to "marne parę tysięcy" a co najmniej kilkadziesiąt.

                      Halo, jest tam kto? Czy ja nie pisałem właśnie "kilkadziesiąt"? :)


                      > Ziarnko do ziarnka i za jakiś czas znalazła by się solidna miarka, którą można by
                      > przeznaczyć na ochronę środowiska. No ale po co, lepiej brylować na
                      > koncercie, pańsko rozdawać wejściówki, pokazywać lisy i peruki...

                      Albo rozdawać za darmo podłogi do szkół i przedszkoli...
                      • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 13:14
                        p.e.k.o napisał:

                        > Halo, jest tam kto? Czy ja nie pisałem właśnie "kilkadziesiąt"? :)

                        10 tys. i 99 tys. to też jest kilkadziesiąt. Które kilkadziesiąt miałeś na myśli?

                        > Albo rozdawać za darmo podłogi do szkół i przedszkoli...

                        Co ma piernik do wiatraka? Większość firm rozdaje niepełnowartościowy towar potrzebującym, to miłe i potrzebne w przeciwieństwie do snobistycznych koncertów. Co ma piernik do wiatraka?
                        • p.e.k.o Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 14:34
                          croolick napisał:

                          > Co ma piernik do wiatraka? Większość firm rozdaje niepełnowartościowy towar pot
                          > rzebującym, to miłe i potrzebne w przeciwieństwie do snobistycznych koncertów.
                          > Co ma piernik do wiatraka?

                          A to, że firma może sobie robić ze swoimi pieniędzmi, co tylko chce. Gdyby Twoje sugestie były dla firmy bezcenne, to już dawno dostałbyś propozycję pracy.
                          • croolick Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 17:27
                            p.e.k.o napisał:

                            > A to, że firma może sobie robić ze swoimi pieniędzmi, co tylko chce.

                            Mnie, nie obchodzi ta firma, mnie obchodzi zdrowie moje i moich bliskich. Ważny jest też dla mnie interes miasta i widzę, że jeśli firma nie zmieni swojego nastawienia, to społeczny opór będzie narastał. Chciałbym, by firma została w Żarach, ale ludzie w tej firmie mają w nosie Żary, bo stoją na stanowisku, że takiej firmy nikt nie ruszy.

                            > Gdyby Twoje sugestie były dla firmy bezcenne, to już dawno dostałbyś propozycję pracy.

                            Po co? Ja spełniam się w swym zawodzie, czyżbyś projektował na mnie swoje marzenia o zmianie pracy?
      • staureus Re: a pomysł na "działkowców" i innych "ogrodnikó 02.08.11, 08:52
        > A wszyscy tylko Kronopol i Kronopol... nie bądźmy hipokrytami: Kronopol daje i
        > to konkretnie (i to pewnie nie mało, skoro kierownik BHP tej firmy wyniósł się
        > z osiedla Szarych Szeregów aż do Surowej) ale uczciwie wspomnijmy o wszystkich
        > innych.

        A skąd szanowny forumowicz wie tak dokładnie, gdzie mieszkał i dokąd się wyprowadził kierownik BHP?
    • roman-v Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 15:02
      Bardzo podoba mi się pomysł aniku_k ,jest taki nowatorski wręcz.Jeżeli zatrzymany jest jest elektrofiltr na konserwację czyli czyszczenie i poprawę jego wydajności to należy wtedy protestować.Pogratulować :)
      • pijanista69 Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 15:21
        protestującym - jak aniku_k czy pomysłodawcom innej dystrybucji pieniądza jak croolick raczej chodzi o to, żeby wyłożyć jeszcze parę groszy i zbudować - o ile jest to możliwe - nie znam się - awaryjną/zapasową/alternatywną instalację z elektrofiltrami, uruchamiana w czasie konserwacji instalacji głównej
        żeby nie dymiło cały rok

        @croolick
        nie miej złudzeń
        marketing, PR i tego typu wydatki to zupełnie inny rodzaj wydatków niż na ochronę środowiska; równie dobrze mogliby powiększyć fundusz socjalny, żeby wysyłać mieszkańców Żar na darmowe wczasy

        a przy okazji: podobno już przed II wojną światową, kiedy nasze tereny były zasiedlone przez Niemców a kiedy o Kronopolu jeszcze nikt nie śnił, to podobno nasze tereny były uznawane za niezdrowe dla dróg oddechowych i mieszkańcy "przymusowo" co jakiś czas musieli wyjeżdżać stąd na miesięczne wczasy. Dostawali skierowania od lekarza i fruuu...
        Czy ktoś z państwa historyków mógłby to potwierdzić? Ja sam chcę poszukać źródeł tej jak na razie plotki.


        --
        dla chuliganów tutaj nie ma miejsc
        • roman-v Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 15:34
          pijanista69 napisał:

          > protestującym - jak aniku_k czy pomysłodawcom innej dystrybucji pieniądz
          > a jak croolick raczej chodzi o to, żeby wyłożyć jeszcze parę groszy i zb
          > udować - o ile jest to możliwe - nie znam się - awaryjną/zapasową/alternatywną
          > instalację z elektrofiltrami, uruchamiana w czasie konserwacji instalacji główn
          > ej
          > żeby nie dymiło cały rok

          Pare groszy jak piszesz to 9 mln euro + ok 300-400 tys zł miesięcznych kosztów utrzymania a przecież to nie jedyna inwestycja odciazajaca zanieczyszczenie powietrza.
          • p.e.k.o Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 20:46
            roman-v napisał:

            > Pare groszy jak piszesz to 9 mln euro + ok 300-400 tys zł miesięcznych kosztów
            > utrzymania a przecież to nie jedyna inwestycja odciazajaca zanieczyszczenie powietrza.

            Firma wcale nie musiała elektoriltrów montować, a jednak wywalili kasę. Teraz niektórzy krzyk podnoszą, jak wyłączą na konserwację na kilka dni. Nie wiem, jak można było żyć w tym mieście w czasach, gdy tej instalacji jeszcze nie było, gdy o istnieniu elektrofiltrów nikt nie słyszał? To był horror? Nie. Po prostu było, jak było. Ciekawe, że nikt nie mówi o tym, jak polepszyła się jakość powietrza po tej inwestycji. Chwalenie to zapewne wiejski obciach.
                • croolick Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 22:47
                  p.e.k.o napisał:

                  > Nie wiem, dlaczego do Polaka mówisz po niemiecku?
                  > Słówek zabrakło w słowniczku?

                  A na to, na czym piszesz, to jak nazywasz? Z angielskiego "komputer" czy mózg elektroniczny? Schadenfreude jest obecne od dawna w języku polskim, kup sobie słownik wyrazów obcych Kopalińskiego. Skup się na wątku, kolejne niemerytoryczne wpisy będą sukcesywnie usuwane.
                  --
                  Niezależny Portal Żar
                  ZlikwidujMY lubuskie!
                  Największe żarskie forum dyskusyjne
        • croolick Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 18:05
          pijanista69 napisał:

          > marketing, PR i tego typu wydatki to zupełnie inny rodzaj wydatków niż na ochro
          > nę środowiska;

          Oczywiście, że inny, ale można je połączyć. No popatrz właśnie przed chwilą kupiłem cardrigde do drukarki - HP bardzo chce być postrzegana jako ekologiczna korporacja i oto w opakowaniu nie ma żadnej ulotki informacyjnej a jest wydrukowana po wewnętrznej stronie opakowania. No i proszę dwie pieczenie przy jednym ogniu - nie ma niepotrzebnej ulotki, która zazwyczaj nieprzeczytana trafiała do śmieci, firma oszczędza a ludzie kiwają głową nad ekopomysłami.
          Wielkim powodzeniem cieszyły się dni otwarte, gdy chwalono się nowym elektorfiltrem. Zmieniło to opinię o firmie na pewien czas i na pewno wśród gości było sporo ludzi, którzy pod wpływem tej wizyty wybierali produkty Krono. Nie miałbym nic przeciwko, by takie akcje organizowano nie raz, ale co roku pokazywano nowe urządzenia służące ochronie środowiska a przy okazji wysłucham chętnie oferty marketnigmowej. Znam ludzi, którzy właśnie z powodu stosunku firmy do stanu powietrza w mieście nie kupują produktów i robią złą famę firmie.

          > to podobno nasze tereny były uznawane za niezdrowe dla dróg oddechowych i mieszkańcy > "przymus owo" co jakiś czas musieli wyjeżdżać stąd na miesięczne wczasy. Dostawali skier
          > owania od lekarza i fruuu...

          Podobno, podobno. Wiesz, że dzwoni ale nie wiesz w którym kościele. Chodziło po prostu o niedobór jodu i problemy z tarczycą (powiększone wole utrudniały oddychanie). Dopiero po wojnie wprowadzono jodowaną sól kuchenną.
          Powietrze w Żarach faktycznie przed wojną nie należało do czystych z powodu opalania miejscowym węglem brunatnym okolicznych fabryk, ale czy to miało związek z zapadalnością na choroby układu oddechowego? Tego nikt nie stwierdził, ale na pewno dziś ten problem nie istnieje, ostatnią kopalnię zamknięto w 1973 r. węgiel brunatny już wcześniej tracił mocno na znaczeniu, wobec rozwoju kopalni w GOP oraz zagłębiu wałbrzyskim i tym samym taniejącego węgla kamiennego o wyższej kaloryczności.
      • croolick Re: żeby było czym oddychać 01.08.11, 17:49
        roman-v napisał:

        > Bardzo podoba mi się pomysł aniku_k ,jest taki nowatorski wręcz.Jeżeli zatrzyma
        > ny jest jest elektrofiltr na konserwację czyli czyszczenie i poprawę jego wydaj
        > ności to należy wtedy protestować.Pogratulować :)

        Tak, tak elektrofiltr czyszczony jest tak bardzo regularnie, że aż zastanawiam się, czy częściej on działa, czy jest w konserwacji??? Jeśli wymaga tak częstej obsługi, to po proszę o rezerwową instalację i po kłopocie.
        • roman-v Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 07:17
          croolick napisał:

          > Tak, tak elektrofiltr czyszczony jest tak bardzo regularnie, że aż zastanawiam
          > się, czy częściej on działa, czy jest w konserwacji??? Jeśli wymaga tak częstej
          > obsługi, to po proszę o rezerwową instalację i po kłopocie

          Rozumiem ,że to niezbyt trendy przyznać ,że jest inaczej z działaniem elektrofiltra niz piszesz. Chwytliwy temat i można na nim wypłynać ...taka normalka.To coś jak moja pani z kiosku ,która upierała się że dzisiaj wyjątkowo" śmierdzi kronopolem" chociaż akurat cały kronopol miał postój.
          • croolick Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 10:47
            roman-v napisał:

            > Rozumiem ,że to niezbyt trendy przyznać ,że jest inaczej z działaniem elektrofi
            > ltra niz piszesz.

            No to napisz jak jest. Kolejny, który stosuje taktykę "wiem, ale nie powiem"?

            > Chwytliwy temat i można na nim wypłynać ...taka normalka.

            Tak, normalką jest wzrost zachorowań na astmę wśród rodziny i znajomych oraz inne choroby płuc (wśród tych, co mieszkają w Żarach)? Tak, na tym można wypłynąć... do prosektorium.

            > To coś jak moja pani z kiosku ,która upierała się że dzisiaj wyjątkowo" śmierdzi kr
            > onopolem" chociaż akurat cały kronopol miał postój.

            Miał postój, co nie znaczy, że przy bezwietrznej pogodzie między gęsto postawionymi budynkami nie kumuluje się "para wodna" o zapachu kronolasu.
            • roman-v Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 14:26
              croolick napisał:


              > No to napisz jak jest. Kolejny, który stosuje taktykę "wiem, ale nie powiem"?
              A nie widzisz czy pracuje czy nie ? Wystarczy spojrzeć widać bez lornetki.

              > Tak, normalką jest wzrost zachorowań na astmę wśród rodziny i znajomych oraz in
              > ne choroby płuc (wśród tych, co mieszkają w Żarach)? Tak, na tym można wypłynąć
              > ... do prosektorium.

              I jak na złość nie dotyczy to samych pracowników .


              > Miał postój, co nie znaczy, że przy bezwietrznej pogodzie między gęsto postawio
              > nymi budynkami nie kumuluje się "para wodna" o zapachu kronolasu.

              :-)
              • croolick Re: żeby było czym oddychać 02.08.11, 17:39
                roman-v napisał:

                > A nie widzisz czy pracuje czy nie ? Wystarczy spojrzeć widać bez lornetki.

                O! Są aviationspotterzy, trainspotterzy, czas na kronospotterów, notujących w opasłych zeszytach godziny pracy elektrofiltra:-)

                > I jak na złość nie dotyczy to samych pracowników .

                Tak, bo wcześniej mają dużą szansę być zmiażdżonym przez maszynę lub rozjechani przez fadromę (to drugi problem zakładu - wydarzyło się tu tak dużo ciężkich wypadków, jak w żadnym innym). Oczywiście, każdy pracownik z płucnymi problemami zgłasza to BHPowcowi a dyrekcja wypłaca sowite odszkodowanie. Kpisz?
                Miałem praktykę zawodową w Relpolu (na galwanizerni) wiem, jak ludzie cherlali z powodu źle działających wyciągów, jak mieli ręce poniszczone od kwasu. Czy ktoś się ośmielił poskarżyć? Nie.
                Wiem, że wielu żarskich zakładach nic się do dziś nie zmieniło, jak ludzie mdleją i chorują ale z obawy o pracę się nie skarżą... Właśnie dlatego zachodnie koncerny wolą przenosić uciążliwą produkcję lub zlecać produkcję w krajach takich jak Polska, gdzie ludzie drżą o pracę i niezwykle rzadko pracownik dostaje od pracodawcy odpowiednie odszkodowanie za utratę zdrowia. Mówię to, jak ktoś, kto pracował fizycznie na Zachodzie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka