m19p79
19.04.08, 15:08
Wczoraj byłem na spotkaniu w sprawie pracy w TPV.Informacja o tym,że
wynagrodzenie wynosi 1000 zł. wprowadziła mnie w taki stan, że nie
wiedziałem czy się śmiać czy płakać, czy po prostu wyjść stamtąd czy
słuchać do końca co pani ma do powiedzenia. Przecież zapłata 1000 zł
za pracę to jest jak policzek dla ludzi co tam mają pracować. To są
jakieś jaja, kpina, sprowadzenie człowieka do roli niewolnika, który
będzie harował na zmiany za talerz zupy.Taki był szum w zeszłym
roku, że rozpocznie se budowa fabryk, że będzie praca. Ale nie
powiedzieli za ile. To jest wina naszych władz, że pozwalają na
to,żeby byle Tajwaniec albo inny Chinol traktował Polaków w ich
własnym kraju jak parobków. Pytam, na co i komu ma starczyć ten 1000
zł? To jest jakiś układ.Ciekawe ile będą zarabiać te wszystkie
prezesy i derektory (nie zmieniać ma tak być). Na pewno po 10000 na
mc. Taki to pożyje!!!! A czy zwykli ludzie w tym kraju żyją? Tusk
czy tam inny politykier powiedział, że gospodarka się rozwija, że
pensje wzrastają. Komu? Chyba tym na stołkach!!! Będą wracać? TERE
FERE!!! A do czego? Do biedy? Do nędzy? Do rodziców na pokoik? Jedno
jest pewne, że w tym kraju nigdy nie będzie lepiej. Grecja odniosła
sukces, Irlandia też ale Polska....przy takich rządach chyba nigdy.