e_werty
17.06.08, 09:12
"...Emisja gazów cieplarnianych powoduje ocieplanie się klimatu.
Jeżeli tego nie powstrzymamy, lodowce będą topnieć i odpływać. Teraz
dzieje się to już dwa razy szybciej niż dawniej. Rocznie topnieje 10
m lodu - tłumaczył dr Robert Thomas. - Niedźwiedzie polarne wyginą.
Podniesie się poziom oceanów. To jest prognoza na 50 lat. Gdy
będziecie w moim wieku, świat będzie wyglądał zupełnie inaczej...."
... i co w zwiazku z tym? Nie było nas - był las - jesteśmy my są
miasta. Nie będzie nidźwiedzi - będzie coś innego. Lody stopnieją?
Nie widze tragedii - ekolodzy narzekają że wody brakuje - natura
sama sie martwi o potrzeby - topi lodowce.
Powstrzymywanie zmian - wywołanych - (jak ludzka megalomania każe
sądzić) przez człowieka jest nierealna. Ten raban podnoszą firmy
zarabiajace na pozornych rucha "powstrzymujących" lawinę! Bzdra.
Ludzie powinni sie skupić jak przystosować sie do zmian. Zmainy na
Ziemi nastepowały zawsze i zawsze bedą.
Katastrofizm tych zapowiedzi ma napędzić koniunkturę na jakieś
produkty czy dzialania ratujace Planetę?
Może ja też mogę na tym zarobić? Będę ratował niedodujka nisko
piennego przet spustynnieniem. Prosze o dotacje na ten cel - rocznie
około 50 000 €! Nie daje gwarancji na uratowanie, ale probowac
trzeba - bez tego elementu nasi potomkowie bedą mieli gorzej!