aborys
30.09.03, 12:27
Za Hitlera obowiązywała zasada: "Alle Räder rollen für sieg!" ("Wszystkie
koła toczą się do zwycięstwa!"). W każdym zresztą totalitarnym kraju
wszystkie władze współdziałają ze sobą i się uzupełniają: wg osławionego
sowieckiego prokuratora, Andrzeja Januariewicza Wyszyńskiego "Sędzia,
prokurator i obrońca mają zgodnie współpracować w obiektywnym ustaleniu winy
oskarżonego".
W kraju normalnym władze mają odrębne zakresy i równoważą się. Parlamenty
dbają o dobre prawo, rządy o jego wykonanie i o majątek państwa, a sądy dbają
o sprawiedliwość.
I oto Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił wyrok przyznający rodzinie K. spod
Krakowa odszkodowanie za mienie pozostawione za wschodnią granicą. Ale nie
dlatego uchylił, że wyrok był niesłuszny. W uzasadnieniu podał, że uchylił go
dlatego, że "rządu nie stać na wypłatę tak wysokich odszkodowań".
Sąd zamiast o sprawiedliwość - dba o Dobro Państwa. Wracamy do PRL-owskiego
totalitaryzmu.
JANUSZ KORWIN-MIKKE
/Dziennik Polski Ździś/