3,2,1,0 START KASI

IP: *.* 11.04.02, 07:45
Dzień dobry wszystkim, jestem tu nowa (od wczoraj)a już jestem w pierwszym dniu diety (tak mnie nakręciłyście).Mam do was pytanie: czy moge pić herbatę ??? i ile ??? i czy mogę używać słodzika??? PSjstem w szoku z tą gumą do żucia - dlaczego nie mogę ???? jestem trochę zawiedziona moim mężem. Poprosilam Go wczoraj , żeby pomógł mi w tej drastycznej diecie i np nie objadał się przy mnie czipsami . Wiecie co mi odpowiedział! "Dlatego , że ty się będziesz odchudzała to ja mam nie jeść ulubionych dań"Trochę się wściekłam , bo do cholery ja również dla niego to robie, chyba będzie mu milej jak popatrzy na "laskę" niż na wałeczek na brzuchu. Poradźcie jak mam z nim o tym pogadać.Kasia
    • Gość edziecko: olaj Re: 3,2,1,0 START KASI IP: *.* 11.04.02, 14:00
      Przykro mi.Mój mąż zachowuje się tak samo!Z małym wyjątkiem, to ja mu podaję ulubione dania. Ja po prostu się "najadam" podczas przygotowywania jedzonka.PS Czy podczas diety można cukier lub słodzik?NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEolaj
    • Gość edziecko: Siunia Re: 3,2,1,0 START KASI IP: *.* 12.04.02, 00:15
      Droga KasiuPrzykro, że mąż nie chce Ci ułatwić stosowania diety, ale.... z facetami tak czasem bywa. Za kilka dni, a może nawet jutro zrozumie, żę to trudne wyzwanie i należałoby Ci pomóc.Ja np. nie przejmuje sie niczym, mężowi serwuje nasze wspólne ulubione dania i wszystko robie na oko :), nie narzeka, żeby cos źle było przyprawione, więc domniemam, że oczy mam OK :)Podejdź do diety nie jak do KARY ZA GRZECHY, ale jak do nagrody. Nie myśl ciagle o tym, żę jest tyle fajnych rzeczy, które chętnie byś zjadła.Co do słodzika zamiast cukru. Słodzik to nie to samo co cukier. A cukier potrzebny jest by spalic tłuszcze, bo niektóre z tłuszczy spalane są właśnie dzięki niemu.Dieta ta została tak skomponowana, by te zestawy jedzonka wytwarzały takie a nie inne enzymy i kwasy w żoładku. By sprawiły tak, że poprawisz sobie przemianę materii i schudniesz. Widocznie naukowo to udowodniono, żę nawet głupia guma do zucia ma wpływ, a chyba chodzi o efekty i skuteczność diety. Myśle, że te 13 dni bez gumy do żucia, to nie jest zbyt duże wyzwanie :)Mi żal tych wszystkich pyszności, które każdego dnia gotuje dla mojej rodzinki :)Z tęsknoty za pieczywem nawet zaczęłam mężowi kupować gorące bułeczki i robic kanapki do pracy, by móc choć dotknąć bułeczek :)I widzisz, 10-ty dzień mi mija. Spodnie luźne, niczym worek, opadaja mi na biodra. Za to inne spodnie o których marzyłam zapinaja sie na mnie i jest mi w nich dobrze.Naprawde warto podjąć to wyzwanie, by schudnąć. I warto przestrzegać diety, by potem miec na tyle dobra przemiane materii,k by nie przytyc :)Trzymam kciuki za Ciebie.Te 13 dni szybko minie, a potem......... nagroda :)Pozdrawiam- Siunia baaaaaaardzo zadowolona z siebie
    • Gość edziecko: Villi Re: 3,2,1,0 START KASI IP: *.* 12.04.02, 09:31
      Ja herbate pije jedną wieczorem (gorzką czerwoną), inaczej żołądek odmawia mi posłuszeństwa... inaczej nie dałabym rady wytrwać, za to Siunia z tego co wiem pije dodatkowa kawę :)Villi_donosicielka :)
    • Gość edziecko: feratu Re: 3,2,1,0 START KASI IP: *.* 12.04.02, 13:22
      Kasiu, mi też przykro, że Twój mąż tak zareagował. Myślę jednak, że jak będzie widział końcowe efekty będzie miał zupełnie inne reakcje hihihi :-) Ja wczoraj wydrukowałam diete Siuni i poszłam pokazać swojemu mężowi. Przedyskutowaliśmy i powiedział, że mam spróbować, że na pewno będą efekty. Mi chodzi bardziej o reperację przemiany materii niż samo schudnięcie, ale jeśli schudnę też będę zadowolona :-) Trzymaj się i nie podawaj się słodyczom, ani żadnym innym pysznością!!! Pozdrawiam Feratu :-) (1 dzień diety „13 dniowej”winkPs. My też będzimy Ciebie wspierały.. To tak trochę zamiast męża :-)
Pełna wersja