Gość: Wronka
IP: *.*
21.04.02, 16:30
Mam nadwagę i nie ma co zrzucać tego na ciążę. Jeszcze przed miałam kilka, no może więcej kilogramów w nadmiarze. Czytam wasze posty o odchudzaniu i zazdrość mnie zżera. ja nie umiem się zmobilizować. Pracuję jak wariat, 8 - 9 godzin dziennie, w międzyczasie pisze parce magisterską i jeszcze dziecko, o mężu nie mówiąc. Mam więc kolejną wymówkę pt. jestem strasznie zajęta i nie mam kiedy się soba zająć. A ostatnio nawet moje całkiem duże dżinsy zrobiły się za ciasne. Help, nie moge juz na siebie patrzeć, a jak widzę te wiotkie mamuśki z wózkami na ulicy i ja przy nich niczym słonica, to już wogóle mi niedobrze. Od razu powiem, że głodzenie nie wchodzi w grę - od razu boli mnie potwornie głowa i przestaje logicznie myśleć. Co robić?