Dodaj do ulubionych

Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie

IP: *.* 04.05.02, 05:43
Postanowilismy z mezem poddac sie diecie 13 dniowej, tym bardziej ze jestesmy zaproszeni na wesele i moj maz nie miesci sie w garnitur :) Ja po urodzeniu dziecka (6 kwietnia 2001) wrocilam juz do swojej wagi sprzed ciazy, a nawet waze 1 kg mniej, ale i tak z 8 kg przydaloby sie zgubic - nigdy nie bylam szczypiorkiem :) Teraz waze 68.4 kg i mam 171cm wzrostu, meza wymiary sprobuje podac jutro (mam nadzieje, ze stanie w mojej obecnosci na wage).Trzymajcie za nas kciuki i prosze podtrzymujcie na duchu. Dzieki za diete i ogromna energie pierwszym odtluszczonym mama - Siuni, Magdalenie mamie Gaby i akachie to Wasze zmagania sklonily mnie do podjecia tej diety. Teraz nie mam odwrotu, "kosci zostaly rzucone"Wszystkim odchudzajacym zycze skurczenia zoladkow a teraz jeszcze z pelnym brzuchem moge isc spac
Obserwuj wątek
    • Gość: akacha Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie IP: *.* 04.05.02, 16:57
      hihi mój mąż na diecie 13-dniowej wytrzymał 13 godzin :)to była chyba najkrótsza dieta stulecia, no chyba że ktoś pobił jego wynik i się nie przyznaje?tobie i twojemu mężowi życzę więcej szczęścia :)bo naprawdę można!a! i mój sie odgraża, że w sprawie diety nie powiedział jeszcze ostatniego słowa :)mówi, że zaczyna w przyszłym tygodniu, może tylko ciut zmodyfikowaną, tzn. + owocki.no coż, oby w ogóle zaczął, chć nie jest z nim źle wagowo, a brzuszek ciut przeszkadza.....chociaż jest coś, za co go podziwiam niesłychanie. on, od wielu lat kanapowiec, kiedyś tam uprawiał różne sporty, m.in. hokej, tenis, piłka.i wiecie co? zmobilizował się i od ponad 1,5 roku, REGULARNIE gra! tenis, piłka nożna na sali, a wszystko to 2-3 razy w tygodniu!patrze na to i szczeka mi opada, że tak naprawde można ruszyć d.. .. :) z dnia na dzień! a ja cóż- ćwiczenia cały czas w sferze marzeń :(jeszcze raz powodzeniakacha
    • Gość: Jo-Anna Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 1 IP: *.* 04.05.02, 22:29
      Chcialam wyjasnic, ze mieszkamy w Kanadzie i roznica czasu wynosi 6 godzin (u nas do tylu). Powolutku mija sobie pierwszy dzien naszej diety, bez pokus i glodu. Woda w brzuszkach bulgoce, duzo artykulow przeczytalam w lazience siedzac na tronie :)Maz dzielnie sie trzyma (zdradzam jego wymiary 180cm, waga 109kg) nawet nie narzeka, ze jest glodny. Na obiad przygotowalam za duzo szpinaku (2 opakowania po 300g)i nie zjedlismy wszystkiego, nie byl taki zly, dalam 8 zabkow czosnku co powoduje moje ciagle pragnienie wiec wlewam w siebie wode z przyjemnoscia.Wyobrazajac sobie jaka bede piekna wysmarowalam sie samoopalczem i moja skora przybrala lekki opalony kolor (Neutrogena - mousse sun-tanner), paznokcie u nog pomalowalam na czerwona chcac byc bardziej sexysmile Przeciez musze cos robic przyjemnego jak dziecko spi, zeby nie kusilo jedzenie!!! Wytrwalosci dla wszystkich oddchudzajacych
      • Gość: Jo-Anna Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 2 IP: *.* 06.05.02, 03:35
        Jakos zlecial ten dzisiejszy dzien, chociaz zaczal sie nieciekawie. Nasz synek Brandon obudzil sie o 8 rano! Dla nas to nie pomyslenia, bo normalnie budzi sie po przespanej calej nocy (kochane malenstwo) o 10 a czasami nawet 11. Mielismy przymusowa pobudke, a co za tym idzie dluuuuugi dzien bez jedzonka :) Kawa byla bladym switem ;) a obiadek kolo 14, myslalam ze juz sie nie doczekam. Michal (maz) trzymal sie dzielnie i naprawial komputer, wiec nie mial czasu myslec o jedzeniu. Nie dalismy rady zjesc calego jogurtu, wystarczylo nam opakowanie 750ml na dwie osoby. Po obiadku poszlismy spalic te wstretne kalorie na 45 minutowy marszo-bieg, oczywiscie z dzieciaczkiem w wozeczkusmileWolowinka byla pyszna, przygotowujemy ja na grillu po 5 minut z jednej strony. Jutro Michal idzie do pracy (poniedzialek) :( wiec musze mu zapakowac jedzenie do pracy.Waga mojego meza drgnela o 1kg mniej, moja niestety 1kg w gore!!!! Czy to normalne? Jestem zla, glodna ale ... trzymam sie dzielnie, musze pomoc Michalowi w zgubieniu kilogramow :) Kazdy powod jest dobry :) Dziekujemy Monika za kibicowanie nam, Tobie to dobrze masz za soba ten siodmy dzien, ktory nas przeraza. Nie bylas glodna? Trzymamy kciuki za wszystkie glodujace ;) mamusie
        • Gość: Nonika Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 2 IP: *.* 06.05.02, 20:56
          Hej !Oby tak dalej trzymajcie sie bo po paru dniach ,ktore sa niezbyt przyjemne przychodzi naprawde poprawa samopoczucia.Ja na poczatku wazylam sie codziennie ale teraz czekam jeden dwa dni bo z ta waga to czlowiek tylko wariuje(szczegolnie jak sie nic nie rusza-waga :)).Ja jednak oszczedzalam troche organizm podczas pierwszych dni bo to duze przestawienie i moga wystapic klopoty zdrowotne.Ten tydzien jednak zaczal sie dla mnie bardzo dobrze.Totalna poprawa samopoczucia itd same pozytywne rzeczy.Jak na razie najgorzej wspominam niestety kurczaka (dz.szosty).Po prostu moj zoladek zastrajkowal :( .W ciagu dnia siodmego jakos nie bylam glodna,pilam duzo wody i bylam na dlllugiiim spacerze.Jak pisalam mysle o was i wierzcie bedzie lepiej,poczujecie sie lzejsi i z nowa energia,a ze kilka dni jest niezbyt przyjemnych,za to jak pisaly dziewczyny potem otrzymacie nagrode(juz nie tylko te kilogramy ale uczucie przyplywu energii i o wiele lepsze samopoczucie)Pa :hello:pozdrowienia z Niemiec sleMonia z Julkiem
          • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - do Noniki IP: *.* 06.05.02, 21:50
            Dzieki Monika za slowa wsparcia sa nam one bardzo potrzebne. Gratulacje dla Ciebie za wytrwalosc, jestes dzielna, szczupla i pelna energii :) Julek na pewno jest szczesliwy, ze ma TAKA mamusie. PozdrowieniaAsia
    • Gość: Nonika Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie IP: *.* 05.05.02, 21:11
      Jo-Asiu jak sie trzymacie??Napisz cos.Trzymam kciuki za was!!Monia z Julkiem
      • Gość: Jo-Anna Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 3 IP: *.* 06.05.02, 22:02
        Jeszcze przed nami kolacja, ale juz dzien trzeci z gorki. Michal stracil 2.5kg a ja 1kg, widocznie jak sie ma wiecej do zrzucenia idzie szybciej :) Dzisiaj bylam na spacerze 2.5 godzinnym, dzieki sloneczko ze swiecisz dla nas :) i to pomaga mi nie myslec o glodzie. Gorzej ma maz, ktory wystawiony jest na wszelkie pokusy jedzeniowe w pracy :) Nie wiem czy w Polsce teraz tez sa takie zwyczaje, ale tu w Kanadzie wszystko kreci sie wookol jedzenia i np. ktos odchodzi z pracy wszyscy ida na lunch do restauracji, komus urodzilo sie dziecko trzeba swietowac - nazrec sie, skonczony projekt - a jakze trzeba uczcic jedzonkiem i tak wkoolo. Dobrze, ze siedze w domu i lodowka pusta, bo nie wiem czy podolalabym inaczej. Za wszystkich odchudzajacych sie wznosze toast szklanka wody :) zyczac wytrwalosci,pa
        • Gość: Jo-Anna Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 4 IP: *.* 08.05.02, 05:16
          Jestem glodna! Na szczescie ide spac, kiedys nie potrafilam zasnac z pustym brzuchem, coz ... czasy sie zmieniaja. Najbardziej denerwujaca jest ta waga, ani drgnie, u meza zreszta to samo. Kiedy zobaczymy te duze efekty? A w brzuszku pusto uuuuuu Mamy problemy z nr2 :) w ubikacji. Co to za dieta na lepsza przemiane materii? :( Mimo wszystko nie dajemy sie i odchudzamy sie dalej, moze rezultaty przyjda pozniej :)
          • Gość: Nonika Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 4 IP: *.* 08.05.02, 21:49
            Nie martwcie sie bedzie lepiej.Jak przetrzymacie te pierwsze dni to poczujecie ulge.Ale nie rezygnujcie.Ja schudlam 7kg a to przeciez nie koniec jeszcze zostaly mi 3 dni.Owszem tamten tydzien byl ciezki ale da sie przezyc.Zycze wam wytrwalosci i przyplywu energii.Z ta toaleta to zaden problem,kiedys bieglam i 5 razy a teraz co dwa,trzy dni.Jeli nic nie jecie to nie macie po co biegac??.to sie ureguluje.Pozdrawiam i odezwe sie w niedziele,chyba ze tam gdzie jade bedzie internet.Ja wtedy juz bede po i powiem wam nie moge sie doczekac ják w niedziele zaczne diete"tesciowej"Pa caluski do KanadyMonia z Julkiem
          • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 5 IP: *.* 09.05.02, 03:56
            Ucziwie przyznaje, ten dzien byl dla nas najgorszy. Pomimo ryby na lunch nie najedlismy sie wcale. A ta marchewka na sniadanie, fuj swinstwo, wole kawe. Na kolacje z tej zgryzoty Michal kupil najlepsze wolowe mieso - poledwice wolowa i mielismy uczte :) Pocieszamy sie jutrzejszym dniem wyglada, ze bedzie co pojesc, ach ten kurczaczek :) caly!!! waga u meza 3kg w dol, u mnie szkoda gadac pol kg!!! Nie zalamuje sie i dalej przestrzegam dietyz chudym pozdrowieniem dla wszystkich co czytaja te posty :hello:
    • Gość: Monika_M Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie IP: *.* 08.05.02, 07:03
      CZeść dzielne małżeństwo!Tu druga Monika! Trzymam za Was kciuki także. Ja jestem dzisiaj ostatni dzień na diecie. Jak na razie 5,5 kg mniej i waga nie chce iśc dalej w dół. Aż się zastanawiam jak te dziewczyny pochudły po 10 kg?????Asiu, ale sioę uśmiałam z tego samoopalacza i paznokci. Mam podobne zachowania, pierwsze co jak zaczęłąm się odchudzać to zaczęłam się też opalać na ogródku (mamy ok. 27 stopni) i pomalowałam paznokcie u nóg, oarz dla lepszego samopoczucia kupiałam sobie nowe butki, co by te pomalowane sexy paznokcie pokazać ludziom.POzdrawiam i trzymam kciuki.MOnika z JulkąP.S. Kobietki, ale Was po świecie poroznosiło.Monika spod Warszawy
      • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie IP: *.* 09.05.02, 03:49
        Czesc Moniki,Dzieki za slowa otuchy. Jak schudlyscie tyle kilogramow!! U mnie absolutnie nic, co ja robie nie tak? Rygorystycznie przestrzegam punkt po punkcie, nawet wody wiecej w siebie wlewam. Michal otluscil :) sie o 3kg a ja o 0.5kg (tak pol kilograma). Nie poddaje sie, najmniej w swoim zyciu wazylam 61kg i myslalam, ze chociaz tyle osiagne znowu :( Ale juz koniec plakania :) trwam dalejMoniki napiszcie prosze czy chudlyscie na poczatku czy na koncu diety i w jakim tempie.Fajnie sie zlozylo, obie Moniki dzieciaczki o takich samych imionach, choc roznej plci :) Caluski dla pociechMonika z Julkiem przyjemnej wyprawy i nie ulegaj pokusom, no chyba ze meza :)
    • Gość: Monika_M SKOŃCZYŁAM - 5,5 kg IP: *.* 09.05.02, 06:36
      CZeść Asiu!Jestem właśnie po dietce. Skończyłam. Wczoraj był ostatni dzień. Schudłam 5,5 kg. Z jednej strony jestem zadowolona, a z drugiej liczyłam na lepsze efekty. Ale teraz idzie w ruch następna dieta. Ja schudłam na początku, a potem jak stanęło to koniec. Chyba stabilizowała mi się waga.Ale i tak 5,5 kg do przodu (do tyłu??) nie wiem jak to nazwać.Pozdrawiam gorąco i trzymam kciukiMOnika i Julka :hello:
      • Gość: Jo-Anna Re: SKOŃCZYŁAM - 5,5 kg IP: *.* 10.05.02, 04:08
        Monika, to swietnie ze tyle schudlas gratulacje :benetton: Taka to nasza babska natura, ze zawsze chcemy wiecej, ale coz trzeba czekac. Jednym przychodzi latwiej, innym wolniej. Jaka diete zaczynasz? Nie masz juz dosc burczacego brzucha? Zycze Ci wytrwalosci i trzymam kciuki za dalsze zrzucone kilogramy :hap:
        • Gość: Jo-Anna Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 6 IP: *.* 10.05.02, 04:21
          Wszyscy skonczyli diete kopenhadzka? Nikt nie zaczyna, nie walczy? I tak mi sie smutno zrobilo :( ze zostalam tylko ( a moze az) z mezem. Czy nikt wiecej nie chce chudnac? Wszystkie jestecie super zgrabne i bikini Wam nie straszne? :) A moze ja nie w temacie i teraz jest nowa dieta o ktorej ja nic nie wiem. Prosze niech ktos wymysli diete po ktorej nie tyje sie, polegajaca na tym ze je sie to co sie chce i nie tyje bo nie ma wyrzutow sumienie przy napychaniu sie :) Dzisiejszy dzien 6 poszedl bardzo dobrze, nie powiem ze nie czuje glodu, ale juz latwiej go zniesc niz na poczatku. Po polowce (malej) kurczaka nie bylam absolutnie glodna i kolacje sobie odpuscilam. Michal byl glodny wiec jajeczka i marcheweczke wtrzachnal :) Przed nami najgorszy dzien, bo jeden posilek tylko :cry: Ale ten dzien jest dniem przelomowym i po nim bedzie juz z gorki. A dzisiaj pozdrowienia dla wszystkich ktorzy czytaja to z pelnym brzuszkiem pysznego jedzenia :hello:
          • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - dzien 8 IP: *.* 12.05.02, 06:02
            Hurra, nastepny dzien za nami. Ach, jak my tesknimy za buleczkami, ciastkami i wszystkimi tymi pychotkami ktorych jesc nie wolno. Katowalismy :) sie dzisiaj i ogladalismy polki pelne smakolykow w sklepie spozywczym :) Uczucie glodu ciagle doskwiera na szczescie nie tak silne jak na poczatku. Befsztyki juz nam bokiem wychodza :gun: jak to dobrze, ze tylko :) albo az :( (zalezy od pory dnia) 5 dni! Dzieki Monika za kibicowanie, chociaz wiemy ze ktos nas sprawdza i chocby dlatego nie mozemy dac plamy :) Papatki i jedzcie sobie te swiateczno-niedzielne obiadki :hello:
    • Gość: Fifi Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie IP: *.* 10.05.02, 14:29
      czy możecie mi powiedzieć gdzie znajdę tę dietę? Też chciałabym spróbować.
      • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -do Fifi IP: *.* 10.05.02, 20:27
        Czesc Aga,Diete znajdziesz na gorze strony nad nazwa forum Mama cud. Nacisisnij myszka na dieta kopenhaska i znajdzie plan na 13 dni. Przylacz sie do nas odchudzajacych, jesli oczywiscie masz z czego :)Pozdrowienia od zony w 7 dniu diety :hello:
        • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 7 IP: *.* 10.05.02, 20:29
          Oj cieniutki dzisiejszy dzien, cieniutki ;) Nie wiem czy dobrze, ale zmodyfikowalismy go troche. Owoce jemy na lunch, a na kolacje samo miesko. Maz schudla 4kg :) a zona 1.5kg :( Z chudym pozdrowieniem :hello:
          • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 7 IP: *.* 10.05.02, 20:30
            przepraszam Cie mezu oczywiscie maz schudl, zeby nie bylo zadnych watpliwosci :)
    • Gość: Monika_M Re: Maz i zona - JAK IDZIE??????? IP: *.* 11.05.02, 21:06
      CZeśc Asiu!Jak tam zmagania z dietką? A jakie rezultaty na dzień dzisiejszy?POzdrowienia i wytrwałościMOnika z Julką
      • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 9 IP: *.* 12.05.02, 23:03
        To ostatnia niedziela... :) Szczegolnie trudna, bo dzisiaj w Kanadzie obchodzony jest Dzien Matki i tradycyjnie idzie sie na obiad do restauracji. O nie, nie, nie nie w tym roku. Dzisiejszy dzien zaplanowalismy owszem z rodzicami Michala (moi niestety mieszkaja w Polsce) u nas w domu. Na kolacje swiateczna beda... ktos zgadnie? oczywiscie, tfu, ukochane steki :) z salata. Zgodnie z mezem stwierdzamy, ze zoladek skurczyl nam sie do tego stopnia, ze wolimy nic nie jesc niz w kolko to samo. Jednak jesc trzeba, to jemy :) Z okazji Dnia Matki dostalam w prezencie od synka i meza (a co chwalic sie nie mozna ;) srebrne kolczyki kola - dwie pary, bo nie mogl zdecydowac sie ktora wielkosc podoba mu sie bardziej :) i srebrny, bardzo nowoczesny naszyjnik :love: a i jeszcze roze. Humory nam dopisuja, waga u mnie troche drgnela i 3kg poszly :bounce: a mojemu kochanemu Michalowi ubylo 5kg :bounce: :bounce: :bounce:Glodni(a raczej lakomi) Asia & Michal :hello:
        • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 10 IP: *.* 14.05.02, 04:11
          I nareszcie nadszedl dzien z dwoma cyferkami w tytule. Waga na razie stanela :( Przejadlo nam sie juz to jedzonko wydaje nam sie ze oprocz jajek i miesa nic nie jemy. Jak to dobrze, ze jutro beda owoce z puszki. Obydwoje marzymy o jednym-swiezym, chrupiacym chlebku z margarynka :) takie przyziemne mamy marzenia. Dobre i to, bo kiedys to chcielismy ciastko z kremem :benetton: Zoladek skurczyl sie definitywnie, juz nie liczymy godzin od posilku do posilku, wprost odwrotnie wydaje nam sie ze ciagle jemy. A jeszcze mamy ochote na czerwone wytrawne wino :) to chyba duze ilosci miesa tak na nas dzialaja. Zgrzeszylismy dzisiaj, bo po kolacji wypilismy nieslodzona, zielona herbate, bo juz nie moglismy tej salaty i jajek popic zimna woda. Jeszcze tylko 3 dni a potem jedzenie aby zyc ;)
          • Gość: Nonika Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 10 IP: *.* 14.05.02, 12:34
            ale jestescie dzielni podziwiam!!!jeszcze tylko trzy dni i mozecie kupic swieze buleczki z czym tylko chcecie.Ja staram sie jesc podobnie jak w diecie czyli nie lacze weglowodanow z bialkiem itd to co w diecie nielaczenia.Smakuje lepiej i lepiej sie trawi.Mysle o powtorce z 13 tylko jeszcze nie wiem kiedy :) A dzisiaj ide na pierwszy trening :bounce:Caluski dla waszej dzielnej dwojki i maluszka.PozdrowieniaMonia z Julkiem
            • Gość: Monika_M Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 10 IP: *.* 14.05.02, 18:28
              Cześć Monia!Fajnie, że już wróciłaś i gratuluję wyniku. Super!!!!!Mnie też trochę ubyło - 5,5 kg. Tez planuję powtórkę z rozrywki, ale może za jakieś 2,3 miesiące. MOże znów razem się zgramy? Tymczasem mamy jeszcze bardzo poważne zadanie, dopingowania Asi i jej mężusia.Nadal trzymam mocno kciukiMOnika z Julką :hello:
              • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -dzien 11 i 12 IP: *.* 16.05.02, 05:11
                Dziekujemy Moniki za doping. Jakby ktos nie myslal, ze przerwalismy to oswiadczam, ze nie i jestesmy!!! Jeszcze jeden dzien i koniec :) Chociaz ja wiem czy to jest tak naprawde koniec. Teraz trzeba bedzie bardziej uwazac na to co sie je i liczyc kalorie :( Dzisiaj zgrzeszylismy i wypilismy kawe z mlekiem, bo kawy z cukrem bez mleka pic nie bedziemy. Od 4 dni nasza waga stoi w miejscu, czyzby na tym mialo sie zakonczyc? Papatki :hello:
                • Gość: Jo-Anna Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej -koniec!!! IP: *.* 17.05.02, 03:59
                  Ach jak ja marzylam o tym dniu, zeby napisac ze jestesmy juz po diecie. Nareszcie koniec i jutro zjemy troche utesknionego chleba na sniadanie :) Schudlam niewiele, bo tylko :( 3,5kg, Michal troche wiecej bo 5,5kg :bounce: :bounce: :bounce: Diety przestrzegalismy niewolniczo, nic nie dojadalismy. Cieszymy sie bardzo z faktu, ze mamy silna wole (czy jak to nazwac) i sporo dyscypliny. Uwierzylismy w siebie, ze jak sie naprawde chce to mozna. I teraz to bedzie moje motto zyciowe :) Najtrudniejsze w diecie byly 4 dni, wtedy najbardziej burczalo w brzuchu, szczegolnie wieczorem. Przejedlismy sie stekami i jajkami, jak to dobrze ze na swiecie jest tyle innych produktow i nasze jedzenie nie jest takie monotonne. Zauwazylismy na naszym przykladzie, ze duze skoki wagi nastepowaly co 4 dni (czesto kilogram mniej). Czasami waga wieczorem byla nizsza, niz na drugi dzien rano :) Teraz bedziemy uwazac na to co jemy, starali sie jesc regularnie no i dietetycznie :( chociaz od czasu do czasu pozwolimy sobie na dobra restauracje (ach, jak my uwielbiamy chinszczyzne i indianskie jedzenie - w Kanadzie buffetowych restauracji nie brakuje tzn. jesz co chcesz i ile chcesz, a jakie pysznosci :) :benetton: :)Dziekujemy dziewczynom, ktore wiernie nam kibicowaly, szczegolnie Monice mamie Julki i Monice mamie Julka, razem latwiej :jap:Pozdrawiamy wszystkie towarzyszki :) niedoli :hello:
    • Gość: Monika_M Re: Maz i zona na diecie 13 dniowej - przygotowanie IP: *.* 17.05.02, 20:05
      GRATULACJE!!!!!!!!!!Nareszcie juz po! Asiu masz dokładnie taki sam wynik jak moja siostra, też 3,5 kg mimo, że rygorystycznie przestrzegała dietki.Ale dobre i to!!!!A teraz życzę trzymania wagi, albo jeszcze spadku.PozdrawiamMOnika z Julką :hello:
    • Gość: Nonika Re: Maz i zona po diecie 13 dniowej - Gratulacje IP: *.* 17.05.02, 21:27
      hej gratuluje dobrego samopoczucia i skonczenia dietki!!!!!:bounce: :bounce:Monia z Julkiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka