Dodaj do ulubionych

reanimacja biustu...

IP: *.* 13.08.02, 11:20
Dziewczynki!!! Tak jak większość z Was odczuwam brak moich piersi po 10 miesiącach karmienia ssaczka.... Czytałam tu o kremie pulanna i za nim odkryłam gdzie można kupić ten wspaniały specyfik... Natknęłam się na post jednej z Was o masażu zimną wodą.... Słuchajcie na mnie to działa...!!!!!! dopiero trzy razy zastosowałam się do tej metody i zamiast obwisłych worków mam już troszkę piersi... tzn... skóra jest jeszcze rozciągnięta ale powrócił środek.... Nie jest to jeszcze super wyglądający biust ale kto wie... może po jakimś czasie wróci do formy... No a jeszcze dzisiaj kupiłam Pulanne i zacznę ja stosować..... Dla zainteresowanych poszukiwaczy z Warszawy: Krem i żel firmy Pulanna można kupić na przeciwko "Smyka" w sklepie "CHINKA" Pozdrowienia Lionka
Obserwuj wątek
    • Gość: Padlinka Re: reanimacja biustu... IP: *.* 14.08.02, 11:50
      A jak stosujesz ten masaz? bierzesz prysznic i lejesz lodowata wode na cialo? Ja to wytrzymac??
    • Gość: Siunia Re: reanimacja biustu... IP: *.* 14.08.02, 12:09
      To napisz proszę dokładnie, jak robisz ten masaż, jaka ma byc woda itp.Nie wiem gdzie szukać wątku o którym pisałaś.Może pomożesz?- Siunia
    • Gość: klio Re: reanimacja biustu... IP: *.* 17.08.02, 22:01
      Póki jeszcze ciepło to dam przyjemniejszy sposób na zimne wodne masaże :)Należy znaleść sobie mało zaludnione miejsce do kąpieli wodnej na łonie natury . Woda w jeziorach , czy naszym polskim morzu jest zimna , ale jak się lubi pływać , to człowiek na to nie zwraca uwagi . Wskakujemy więc do wody , zdejmujemy górę kostiumu i pływamy ile tam mamy ochotę , ale nie mniej niż 10 minut , a potem wychodzimy z wody , możemy nawet nie zakładać tej góry , bo po takim masażu mamy cud-biust ;)Im częściej stosujemy tą metodę tym lepiej działa . Szkoda , że lato się kończy , więc na pewno jednak przyda się i przepis na domowy wodny masaż :).
    • Gość: lionka Re: W sprawie masażu IP: *.* 19.08.02, 07:35
      po kąpieli nachylam się nad wanną i oblewam piersi lodowatą wodą.... ponieważ strumień zimnej wody leje sie tylko na biust to łatwo to wytrzymać..... Musze powiedzieć że na mnie to działa... Oczywiście biust jest jeszcze obwisły... ale tak jak mówiłam powrócił środek.... Pozdrowienia Lionka
    • Gość: GosiaŻurańska Re: reanimacja biustu... IP: *.* 20.08.02, 10:44
      Witam Cieszę się, że nie tylko ja mam takie problemy (może nie najlepiej to zabrzmiało...), ale mój biust po 16-miesięcznym karmieniu wygląda jak biust dorastajacej nastolatki. Uczę w szkole i jak patrzę na uczennice z podstawówki, to zdecydowanie odbiegam od nich daleko. Co więcej, jedna pierś jest "A" a druga "B". Mój mąż śmieje się z moich tego typu problemów, ale po przeczytaniu twojego postu widzę,że są szanse na odbudowę biustu. Wieczorem pierwsza próba!!! Dziękuję Do usłyszenia Gosia
    • Gość: lionka Re: reanimacja biustu... IP: *.* 20.08.02, 11:14
      życze powodzenia i szybkiego efektu....Pozdrawiam i czekam na wiadomości... mam nadzieje że i na Ciebie podziała ta metoda.... Lionka
    • Gość: lionka Re: reanimacja biustu... IP: *.* 20.08.02, 11:21
      życze powodzenia i szybkiego efektu....Pozdrawiam i czekam na wiadomości... mam nadzieje że i na Ciebie podziała ta metoda.... Lionka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka