21.07.03, 22:43
Czy i Wy macie problem z zylakami po porpodzie.Jesli tak to powiedzcie mi
drogie mamusie co stosujecie na te przeklete zylaki.Jestem zalamana .Przez
cala ciaze bralam lek DETRALEX i co?Mam ogromne kompleksy,Czy znacie jakis
sposob na pozbycie sie tego swinstwa.Czy w ogole mozna zrobic cos innego niz
usunac operacyjnie.Blagam o pomoc.

Dorota i Kubus(6 miechow)
Obserwuj wątek
    • kicia_edziecko Re: Zylaki 21.07.03, 23:33
      Mi lekarz poradził aby się nie faszerować lekami tylko zrobić operację czy
      zabieg, jak zwał tak zwał.
      Jesienią (trzeba przeczekać upały) zabieram się za niewink Pozdrawiam
      • nena5 Re: Zylaki 22.07.03, 09:40
        dziewczyny,
        ale powiedzcie mi, takie zylaki ciazowe nie scchodza po ciazy? Ja slyszalam, ze
        schodza, A moze jeszcze zejda???
        • kicia_edziecko Re: Zylaki 22.07.03, 14:35
          Moje były przed, w trakcie i powink Dlatego zdecydowałam się na takie radykalne
          posunięcie. Pozdrawiam
    • edz.anna Re: Zylaki 22.07.03, 22:01
      W sierpniowym Poradniku domowym jest akurat artykuł o żylakach. Wymieniają w
      nim kilka metod leczenia;
      - Farmakologiczne; preparaty doustne wzmacniające ścianki naczyń.
      - Noszenie uciskowych rajstop,
      - Skleroterapia; wstrzykiwanie do żyły preparatu powodującego powolne
      zasklepianie naczyń. Po 1-6 miesiącach żylak przestaje być widoczny.
      - no i operacja.

      Opisane są też sposoby jak zapobiegać powstawaniu żylaków.
      Najlepiej zgłoś się do lekarza, chirurga naczyniowego i on powinien Ci
      najlepiej pomóc. Mam nadzieje, że obejdzie się bez operacji.

      Pozdrawiam,
      A.
    • ampia1 Re: Zylaki 25.07.03, 11:19
      U mnie żylaki stały się problemem w drugiej ciąży. Zaczynały się w okolicach
      kostki, a kończyły w pachwinie. Też brałam Detralex (kilka miesięcy w ciąży i
      po porodzie trochę też). Dwóch ginekologów mi go zaleciło,a internista dołożył
      maść Lioton 1000. Nie mogłam patrzeć na swoją nogę - tylko jedna jest
      taka "piękna". Teraz - pół roku po porodzie jest duża poprawa. W ciepłe dni
      cholery pokazują się bardziej. Późną wiosną twierdziłam,że w krótkich
      spódnicach będę chodzić dopiero zimą,jak grubsze rajstopy założę. Teraz w upały
      przestałam się nimi przejmować i światu je pokazuję. Ja mam bardzo szczupłe
      nogi i żylaki na nich wyglądają aż dziwinie. Lekarz kazał je polubić,bo już
      większej poprawy nie ma się co spodziewać. Poza tym inne problemy zepchnęły tą
      sprawę na dalszy plan. Za jakiś czas wybiorę się jednak do chirurga. Na razie
      podpytuję znajome,które miały zabieg i część z nich mówi,że i tak im nowe
      żylaki powyłaziły. No zobaczymy co powie chirurg...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka