Dodaj do ulubionych

CHCESZ SCHUDNĄĆ??

03.10.03, 09:11
Zadziwiacie mnie wszystkie!!!
Odchudzanie trzeba zacząć od głowy moje Panie. Nie potrafisz zrezygnować z
przyjemności w postaci jedzenia to nigdy nie schudniesz, żadna dieta Ci nie
pomoże. Przede wszystkim odchudzajcie sie dla siebie i na prawde nie wszyscy
w koło muszą wiedzieć ze to robicie. Znacznie przyjemniej będzie jak zaczną
dostrzegac efekty, a nie w kółko słuchają "odchudzam się , odchudzam się" a
nic nie widaćsmile. Powiem tak: nie ma diety cud, która działa na wszystkich,
musisz odnaleźć się w tym co robisz żeby schudnąć, nic na siłę bo efektów nie
będzie. Ja poszukałam własnej metody i są efekty. Uwierzcie mi że można
schudnąć np. 5 kg. w dwa tygodnie i nie chodzić przy tym po ścianach. To jest
moje skromne zdanie, mam nadzieje że ktoś je doceni. Pozdrawiam.
Bea_a
Obserwuj wątek
    • gg27 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 09:26
      Zgadzam się z Tobą, że nieważne jest gadanie, a efekty. Najważniejsza jest
      konsekwencja. Krowa która dużo ryczy mało mleka daje.
      Dziewczyny życzę wam żebyście osiągnęły zamierzony cel
      pozdrawiam
      Grażyna
    • olaj10 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 09:42
      Przede wszystkim kochana bea, proszę pisz małymi literkami smile).

      A co do tematu...pewnie myślisz, że wywołasz burzę, ale niestety zgadzam się z
      tym co piszesz.

      Czasami potrzebujemy kopniaka, żeby się zabrać za siebie.
      Ja musiałam dojrzeć do diety, a że lubię mówić o odchudzaniu, to już takie
      moje zboczenie, nieszkodliwe...
      Pozdrawiam
      olaj

      • bea_a Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 10:00
        olajku - literki to dla przyciągnięcia uwagi. Wiesz przecieżsmile)))Już nie będę.
        • olaj10 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 10:05
          Wiem, wiem, kobitki lubią zwracać na siebie uwagę ;p.
    • olaju1 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 10:28
      No i mnie nie pozostaje nic innego jak się zgodzićsmilePozdrawiamsmile
    • omn3 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 14:10
      Witam.Dla nie najlepsza dieta jest nie jedzenie.Ja jak nie jem to chudne w
      ekspresowym tempie.Jak jestm glodna chwytam za chrupki kukurydziane albo owoce
      i juz po klopocie.Pozdrawiam
    • kasia977 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 21:30
      A ja sie z Toba nie zgodzę. Z psychologicznego punktu widzenia podzielenie sie
      z kims zamiarami, postanowieniami wzmaga motywacje. Człowiek czuje sie
      zobowiazany do tego o czym mówił. To jak obietnica, dane słowo.
      Niektórzy właśnie w taki sposób sobie pomagają.
      Pozdrawiam
      Kasia Ż
      • edytek1 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.10.03, 22:38
        Gdybym nie napisała publicznie tutaj na forum, że ważę 83 kg to nadal tyle bym
        wazyła. Teraz ważę 71 i nadal chudnę a to dzięki temu, że mogę zajrzeć pocztać
        o zwmaganiach innych, a czasem usłyszeć dobre słowo " nie podawaj się".
        Niektórym potrzeba jest " mowa o odchudzaniu". Nie pomyślałaś o tym.
    • magda2303 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 05.10.03, 22:02
      Mi wystarczy jak się zastanowię przez chwilę, czy przyjemniej jest mi np. zjeść
      to ciastko, czy być szczupłą. Tylko nie zawsze zdążę o tym pomyśleć...
    • grazbed Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 14.10.03, 16:16
      Autorka wątku ma zdecydowaną rację:

      Odchudzanie zaczyna się w głowie.
      A dietetycy mówią też: "Dieta zaczyna się w sklepie, przy robieniu zakupów".

      A może zamiast tysiąca diet różnych diet, nastawionych na szybki, spektakularny
      efekt (10 kg w ciągu miesiąca!!! Kto da więcej!!!) spróbować wypracować sobie
      własny profil żywieniowy??

      Zapoznać się z kalorycznością potraw.
      Zakodować sobie w głowie w miarę stałe pory posiłków.
      Zmienić talerze z dużych na małe i na te ładować do pełna.
      Pić dużo wody a odstawić gotowe soki pełne cukru.
      Zaczynać szykowanie śniadania i kolacji od przygotowania pomidora, ogórka,
      rzodkiewki, sałaty, chrzanu, ćwikły, papryki itp. itd. do wyboru a dopiero
      potem pokroić chleb, wędlinę, ser itd.
      Planować obiad zaczynając od surówki czy gotowanej jarzyny.
      Rzuć gumę podczas przygotowywania obiadu aby uniknąć nieustannego smakowania
      sosiku z duszonego mięsa.

      A od czasu do czasu sobie pofolgować:
      - zjeść najbardziej kaloryczne i najbardziej ulubione przez nas danie -
      planując popełnienie tego grzechu w korelacji z wielkim sprzataniem, praniem
      ręcznym, marszobiegiem do pracy (z pozostawieniem samochodu na ten dzień w
      garażu)
      - powiedzieć sobie: "W sobotę razem z moim dzieckiem łobzujemy 2 czekolady ale
      cały tydzień ani, ani.."

      No i myślę, że powiedzenie komuś o tym, że się odchudzamy nie zaszkodzi.
      Dodatkowo nas motywuje do działania a przy tym głupio jakoś najpierw powiedzieć
      koleżance czy facetowi, że chcemy być szczupłe a potem obżerać się w ich
      towarzystwie.

      No i może spróbować (chociaż spróbować!!!) robić zakupy nie na 3 dni ale tylko
      na jutro - to było dla mnie najtrudniejsze (brak czasu i chęci ganiania co
      chwilę do sklepu) ale jakoś to przewalczyłam.

      Wszystko co napisałam wyżej wypraktykowałam i od 14 lutego do 14 października
      (8 m-cy)schudłam bez głodzenia się i stresu z 92kg do 78kg (14kg). Mam jeszcze
      do zrzucenia ok.5kg i właśnie kombinuję gdzie by tu wyjechać na Boże
      Narodzenie, żeby uniknąć "obowiązkowego" objadania się przy rodzinnych stołach,
      (Jak to? Karpika nie zjesz? No to chociaż troszkę barszczyku, a może makowczyk?
      Sama piekłam!)

      Wszystkim "szczupłym inaczej" powodzenia!


      • alltid_ung Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 26.10.03, 23:29
        grazbed napisała:

        > Autorka wątku ma zdecydowaną rację:
        >
        > Odchudzanie zaczyna się w głowie.
        > A dietetycy mówią też: "Dieta zaczyna się w sklepie, przy robieniu zakupów".
        >
        > A może zamiast tysiąca diet różnych diet, nastawionych na szybki,
        spektakularny
        >
        > efekt (10 kg w ciągu miesiąca!!! Kto da więcej!!!) spróbować wypracować sobie
        > własny profil żywieniowy??
        >
        > Zapoznać się z kalorycznością potraw.
        > Zakodować sobie w głowie w miarę stałe pory posiłków.
        > Zmienić talerze z dużych na małe i na te ładować do pełna.
        > Pić dużo wody a odstawić gotowe soki pełne cukru.
        > Zaczynać szykowanie śniadania i kolacji od przygotowania pomidora, ogórka,
        > rzodkiewki, sałaty, chrzanu, ćwikły, papryki itp. itd. do wyboru a dopiero
        > potem pokroić chleb, wędlinę, ser itd.
        > Planować obiad zaczynając od surówki czy gotowanej jarzyny.
        > Rzuć gumę podczas przygotowywania obiadu aby uniknąć nieustannego smakowania
        > sosiku z duszonego mięsa.
        >
        > A od czasu do czasu sobie pofolgować:
        > - zjeść najbardziej kaloryczne i najbardziej ulubione przez nas danie -
        > planując popełnienie tego grzechu w korelacji z wielkim sprzataniem, praniem
        > ręcznym, marszobiegiem do pracy (z pozostawieniem samochodu na ten dzień w
        > garażu)
        > - powiedzieć sobie: "W sobotę razem z moim dzieckiem łobzujemy 2 czekolady
        ale
        > cały tydzień ani, ani.."
        >
        > No i myślę, że powiedzenie komuś o tym, że się odchudzamy nie zaszkodzi.
        > Dodatkowo nas motywuje do działania a przy tym głupio jakoś najpierw
        powiedzieć
        >
        > koleżance czy facetowi, że chcemy być szczupłe a potem obżerać się w ich
        > towarzystwie.
        >
        > No i może spróbować (chociaż spróbować!!!) robić zakupy nie na 3 dni ale
        tylko
        > na jutro - to było dla mnie najtrudniejsze (brak czasu i chęci ganiania co
        > chwilę do sklepu) ale jakoś to przewalczyłam.
        >
        > Wszystko co napisałam wyżej wypraktykowałam i od 14 lutego do 14 października
        > (8 m-cy)schudłam bez głodzenia się i stresu z 92kg do 78kg (14kg). Mam
        jeszcze
        > do zrzucenia ok.5kg i właśnie kombinuję gdzie by tu wyjechać na Boże
        > Narodzenie, żeby uniknąć "obowiązkowego" objadania się przy rodzinnych
        stołach,
        >
        > (Jak to? Karpika nie zjesz? No to chociaż troszkę barszczyku, a może
        makowczyk?
        >
        > Sama piekłam!)
        >
        > Wszystkim "szczupłym inaczej" powodzenia!




        Tu sie calkowicie z toba zgadzam!!!!!! i uzupelnie ze nalezy pic wode, duuuuzo
        wody bardzo czesto glod nie jest glodem a pragnieniem woda wspomaga przemiane
        materij zapelnia zeladek. I TEGO SIE TRZEBA NAUCZYC, niestetywink Mniejsza juz o
        22kg z pozdrowieniami i zyczeniami powodzenia Gosia
        >
        >
        • grazbed Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 28.10.03, 08:18
          alltid_ung,

          Masz całkowitą rację. Napisałam wprawdzie w swoim poście o piciu dużej ilości
          wody ale może faktycznie nie tak dobitnie jak Ty.

          Przy okazji dodam jeszcze, że dokonanie zmiany sposobu myślenia o jedzeniu
          trwało jakieś 3-4 miesiące. A teraz poprostu jem mniej nie dlatego, iż
          powtarzam sobie przy każdym posiłku "Nie jedz tyle, pamiętaj jesteś na diecie
          itd. itp.)ale po prostu mój organizm (potrzeby metabolizmu ale i nos=węch,
          oczy=apetyczny wygląd)ma na tylko tyle ochotę - bez katowania się.

          A na święta jedziemy do Szczyrku - dla nas odpoczynek od codzienności i
          ucieczka od świątecznego stołu, dla dziecka sanki, bałwanki no i prawdziwy bal
          karnawałowy z prawdziwym Mikołajem!!!

          Pozdrawiam
          • alltid_ung Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 01.11.03, 13:13
            Chce tylko powiedziec ze ciesze sie ze spotkalam kogos kto mysli tak samo jak
            ja!!!!!!smile)) Jezeli zmienilas swoj styl zywienia sama to jestes moim idolemsmile
            ja dostalam troche pomocywinkAle moja wiara w taki sposob zywienia jest
            nieograniczona pozdrawiam cie grazbed serdecznie.
            • sugar_mama_danielcia Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 02.11.03, 19:22
              Hej, macie racje!!! A ja nie rezygnuje z TON czekolady, a chudne smile)
              Szczesciara, co? za to powiedzialam NIE samochodowi i codziennie chodze
              najmniej 4 km.

              Pozdrawiam
              Sugar co sie nie bawi w zadne diety, a chudnie.....
              • alltid_ung Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 02.11.03, 20:00
                Szczesciara eee nie, tylko pracowita dziewczynasmile)))) Ciesze sie z toba ze po
                mimo ze nie rezygnujesz z czekolady to chudniesz. Ale styl zycia troche
                zmienilas? smilePoniewaz to zasadniczo normalne, ze zeby schudnac "przychody
                musza byc mniejsze niz rozchody" i jak mozna i sie lubi to trzeba sie
                ruszacwink)) Ja nalogowy leniuch, uwielbiam lezec na soffie i czytac dobre
                ksiazki wiec musze pewne rzeczy ograniczac, ale nie rezygnuje zniczegosmile)))
                Wszystkie metody sa dobre ktore prowadza do celu pozdrawiam Gosia
                • kasiap74 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 03.11.03, 12:51
                  Gosiu (Alltid_ung) gratuluję utraty kilogramików! Zazdroszczę! Ja mam 15 do
                  zrzucenia, ale nie mogę zgubić więcej niż 2, które natychmiast wracają. Mam
                  wrażenie że jedzenie to moja jedyna przyjemność, po prostu nie umiem zrzygnować
                  ze smakołyków. Napisałaś, że ktoś (coś) pomogło Ci zmienić styl żywienia.
                  Możesz napisać coś więcej? Kasia
                  • alltid_ung Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 04.11.03, 08:10
                    kasiap74 napisała:

                    > Gosiu (Alltid_ung) gratuluję utraty kilogramików! Zazdroszczę! Ja mam 15 do
                    > zrzucenia, ale nie mogę zgubić więcej niż 2, które natychmiast wracają. Mam
                    > wrażenie że jedzenie to moja jedyna przyjemność, po prostu nie umiem
                    zrzygnować
                    >
                    > ze smakołyków. Napisałaś, że ktoś (coś) pomogło Ci zmienić styl żywienia.
                    > Możesz napisać coś więcej? Kasia



                    Poczytaj moze i tobie to pomoze powodzenia Gosia

                    www.straznicywagi.com.pl/
    • mirra52 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 05.11.03, 11:36
      Witam!
      Zgadzam sie w 100% z bea, ja wlasnie stosujac wlasna diete schudlam 25 kg w 3
      miesiace, bylo to przed ciaza i nikomu sie nie chwalilam tylko robilam swoje i
      zapewniam ze glodna nie chodzilam i czulam sie swietnie, jak tylko skoncze
      karmienie wracam do dietkismile
      Pozdrawiam
      Agata mama Kasismile
      • kasiap74 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 05.11.03, 12:06
        Mirra52, pochwal się jak to zrobiłaś? Jak to się stało że nie chodziłaś głodna
        i dobrze się czułaś? Kasia
        • mirra52 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 05.11.03, 20:03
          Witam!!!
          Wyeliminowalam z diety zupelnie slodycze, bez ktorych jednak da sie zyc i
          obejsc, choc w ciazy nie potrafilam bez nich zycsmile.
          Na sniadanie adlam razowe pieczywo, pilam maslanke, na obiad zupka zwyczajna,
          a na drugie danie ryz, kasza, ziemniaczki z mieskiem ale gotowanym i
          podgrzewane w mikrofali nie na patelni. I nie jadlam juz po 18-tej, a po
          miesiacu kolacji juz nie potrzebowalamsmile Stosowalam metode nie laczenia
          skladnikow
          I naprawde nie bylam glodna, pilam duzo wody mineralnej i tak to wszystko na
          mnie dobrze wplynelosmile
          No i przede wszystkim zrobilam to dla SIEBIE I TO MI NAPRAWDE DALO
          SATYSFAKCJEsmile
          A WSZYSCY SIE DZIWILI CO TO ZA LASKA IDZIE HEHEsmile
          I zamierzam to powtorzyc jak tylko zakoncze karmienie!!!
          Pozdrawiam
          Agata
          • kasiap74 Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 06.11.03, 08:29
            Pięknie wygląda... Ale najpierw trzeba coś przestawić w głowie, ale jak to
            zrobić. Kiedyś schudłam 8 kg, tylko że czułam głód, ale to uczucie dawało mi
            szczęście, bo wiedziałam , że chudnę. Teraz muszę schudnąć 15 kg, ale nie mogę.
            Głód siedzi w mojej głowie, nie w brzuchu i nie umiem sobie z nim poradzić. A
            patrzeć na siebie nie mogę. Może kotś ma na to radę?
            • texus Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 07.11.03, 21:55
              A może to nie głóg tylko zakodowane łakomstwo...mam też problem. Po porodzie
              schudłam 10kg i stoje w miejscu, nie wiem co mam robić. Są dni, że prawie wcale
              nie jem ale po tych dniach zaczynają się takie, że nadrabiam z nawiązką. Do
              tego łapie się na tym, że rzucam się na najbardziej kaloryczne jedzenie. Mąż
              chciał ostatnio kupić mi troche nowych ciuchów bo w nic nie wchodze. Ale nie
              pozwoliłam mu bo mam nadzieje, że może to mnie zdeterminuje troche do zrzucenia
              kilosów. Przez to, że siedze w domu sama z małą nie umiem się za siebie wziąć.
              Jak mąż wraca po tygodniu czy dwóch do domu to od razu inaczej żyje, a jak
              wyjeżdża po dniu czy dwóch to znów zaczyna się podjadaniesad...widać, że teraz
              został mi tylko komp, w którym mam nadzieje znaleźć jakieś wsparcie...

              pozdrawiam
              • blesia Re: CHCESZ SCHUDNĄĆ?? 08.11.03, 18:12
                a ja sie jeszcze trzymam dopoki jestem sama w domu no i nei mam chandry (moze
                to uzaleznienie?) ale jak ide w gosci...wiec wymyslilam ze musze wyjechac do
                lasu gdzie nie ma sklepow i lodowki tam nawet pewnie bede chetnie biegac...a
                moze wyspa bezludna? mam zero silen woli...zwlaszcza u tsciow...smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka