Dodaj do ulubionych

zadbana mama...

27.05.09, 14:15
Drogie mamy lato zbliza sie wielkimi krokami, coraz wiecej czasu
spedzamy z naszymi pociechami na swiezym powietrzu a jak wszystkie
wiemy nie mamy zbyt duzo czasu na przygotowania do wyjscia...
Pochwalcie sie co robicie zeby wygladac zadbanie, miec zdrową
promienną cerę(pomimo niewyspania i zmęczenia), jaki makijaz (jesli
w ogóle) stosujecie na codzień? Czy zdrowo sie odzywiacie, moze
stosujecie jaklies suplementy??? Jak obserwuje jest sporo tzw
zadbanych mam ale wiekszosc z nas niestety wygląda na zmęczone, mamy
szarą cerę, matowe włosy. A moze sa jakies sposoby na
szybkie "podreperowanie" naszego wyglądu, moze czesc z nas ma jakies
sprawdzone metody by byc mamą cud smile niech ten wątek posłuzy za
krótki przewodnik jak przywitac lato w lepszej , ladniejszej
formie smile
Obserwuj wątek
    • fas-s Re: zadbana mama... 27.05.09, 21:14
      No to moze ja zaczne smile bo widze ze nikt tu nie dba o siebie
      (zart).Nie jestem wielka damusia ale uwazam ze kobieta zadbana o
      wiele lepiej sie czuje(wedlug mnie).Moje dbanie o siebie to zawsze
      ladne pomalowane paznokcie takze te od nog,mam swoje bardzo dlugie
      (mimo ze w domu robie wszystko)od jakis paru lat zawsze pomalowane
      (czuje sie naga jak sa niepomalowane).Oprocz tego nie wyjde z domu
      bez makijazu,nie jakiegos ciezkiego,po prostu podklad,puder zawsze
      dobrany do cery i tusz,usta tylko blyszczykiem,no i wazna jest
      bizuteria.Od czasu do czasu chodze do solarium,ale bez
      przesady.Pozatym wlosy zawsze czyste i wyprostowane smile i fajne ciuchy
      (nie jakies drogie ale takie w ktorych czuje sie wygodnie)zaleznie
      od sytuacji.Jezeli chodzi o diete to jem duzo warzyw i staram sie
      jesc bardzo zdrowo.Duzo czasu poswiecam na wymyslanie dan
      lekkostrawnych i zdrowych,ale nie jestem swieta,podjadam slodycze i
      to moja zmora.Co do sportu to bardzo bym chciala biegac ale nie chce
      mi sie samej,duzo chodze,czasami gram z mezem i synkiem w pilkie,a
      teraz latam troche za mlodym na rowerze.Nie wiem co jeszcze ale
      uwazam(i nie tylko ja tak uwazam)ze dbam o siebie i bardzo to lubie.
    • papilio.ego Re: zadbana mama... 27.05.09, 21:54
      Ja rowniez naleze raczej do mam, ktore o siebie dbaja. Mam dwojke
      maluchow, ale mimo to znajduje czas na niezbedne dla mnie detale.
      Uwielbiam dobrze sie czuc w swojej skorze, wtedy jestem usmiechnieta
      i mam wiecej energii, pozytywnie odbija sie to rowniez na
      dzieciakach.
      Nie maluje sie raczej. Jedyne, co podkreslam to poliki moim
      ukochanym rozem. Poza tym przed wyjsciem obowiazkowo wyprostowane
      wlosy. Paznokcie jesli juz to bezbarwnym lub naturalnym lakierem,
      tak, aby wygladaly swiezo. Poza tym staram sie dbac o diete, panowac
      nad tym, co jadam, poniewaz jeszcze 4 mce temu wazylam 10 kg wiecej.
      Niemalze codziennie cwicze.
      Uwazam, ze mamuski nie powinny sie tlumaczyc brakiem czasu, kiedy
      ktos im zarzuca brak troski o swoj wyglad. Odrobina czasu ZAWSZE sie
      znajdzie.
      • nati5553 Re: zadbana mama... 27.05.09, 22:53
        papilio, jak ci sie udało zrzucic 10 kg w tak krotkim czasie? jakie
        cwiczenia wykonujesz i ile czasu na nie poswicasz? pozdrawiam
        • papilio.ego Re: zadbana mama... 03.06.09, 21:59
          Po prostu sie zawzielam maksymalnie, bo minal prawie rok od mojego
          drugiego porodu a ja mialam nadal sporo kilogramow na plusie
          (rodzilam rok po roku, wiec nazbieralo sie troszke kilogramow)
          Po pierwsze codziennie rano biegalam-okolo 20 minut, po przyjsciu do
          domu cwiczylam kolejne 20 (po okolo 20 minutach organizm zaczyna
          spalac tluszcz), dodam, ze to bylo dla mnie ogromne poswiecenie,
          poniewaz musialam wstac rano, przed wyjsciem meza do pracy, czyli
          okolo 5:30. Po jakichs 2,5 mca przestalam biegac, poniewaz nocki
          mielismy ciezkie, dzieciaki sie budzily, wiec rano marzylam, zeby
          sobie choc godzinke dospac, ale jako zamiennik - codziennie
          cwiczylam okolo 40 min - do godziny.
          Dieta - dosc rygorystyczna, ale idzie sie przyzwyczaic i na dzien
          dzisiejszy nie odczuwam jakiegos specjalnego glodu. Rano - kawa,
          obiad: taka hmmm, salatka (salata, oliwki, cebula, pomidor, papryka,
          oliwa z oliwek itp) plus zamiennie-ryba gotowana na teflonie, piers
          kurczaka, tunczyk. W miedzyczasie, kiedy zglodnialam jadlam
          pomaranczko, okolo 17/18 platek ryzowy z serkiem, czasami na kolacje
          jogurt naturalny - maly.
          Wczesniej wiele razy probowalam sie zaprzec i zabrac za jakas
          konkretna diete, ale sie nie udawalo. Az w koncu sie udalo smile
          Troszke jest to powiazane z tym, ze wyjechalismy z Polski - obecnie
          jestesmy w Hiszpanii no i chcialam poswiecic ten czas na zmiane
          siebie. Za 2 tygodnie mija ten piekny czas i wracamy do Polski,
          ciesze sie, ze wracam piekniejsza, osiagnelam swoj cel smile
    • shellerka Re: zadbana mama... 04.06.09, 19:52
      przywróciłyscie mi wiare w kobietysmile
      mam trzylatka w domu i jestem w 6 m-cu ciazy.
      Codziennie, nawet jak nigdzie nie wychodze staram sie wygladac schludnie i
      atrakcyjnie, bo nie wazne ze akurat nikt mnie nie widzi, ale wazne ze lepiej sie
      wtedy czuje.
      Moje dbanie o siebie to: po prysznicu balsam, jesli nei mam czasu, to w mokre
      cialo jeszcze pod prysznicem wsmarowuje oliwke, wycieram sie i gotowe. Raz na
      trzy dni myje wlosy, staram sie znalezc czas na odzywke - mam farbowane wlosy i
      przez to musze je nawilzac. Po umyciu susze na szczotce i przejezdzam
      prostownica. Dzieki cementowi kerastase nie musze tego robic codziennie, bo
      wlosy sa wyprostowane bardzo trwale.
      Raz na tydzien nakladam samoopalacz, bo lubie byc lekko musnieta sloncem, a w
      okresie ciazy wiadomo - zrezygnowalam z solarium.
      Podobnie jak poprzedniczka nie czuje sie dobrze bez pomalowanych paznokci u
      stóp. Zawsze są pociągnięte czerwonym lakierem (nawet zimą kiedy teoretycznie
      nie widac) - tak poprostu lubię.
      Paznokcie u rąk są krótko przycięte i najczęsciej niepomalowane ale zawsze czyste.
      Raz na trzy miesiące farbuje wlosy u fryzjera (rosną mi bardzo wolno)
      Raz na dwa tygodnie robię hennę i depilację brwi.
      Czasami funduję sobie jakąs maseczke oczysczającą, czy liftingującą.
      Na noc używam kremu do cery trądzikowej (bo w czasie ciąży zaczęłam miec z nią
      problemy) - przed ciążą nie uzywalam kremu na noc.
      Uwielbiam kosmetyki Ziaji.
      Na dzien najczesciej nei uzywam kremu tylko klade od razu podkład. Latem
      najczesciej nie uzywam podkladu, ale teraz przez te zmiany hormonalne musze co
      nieco ukryc.
      Przed wyjsciem z domu przeciagam rzesy maskarą, na wyjscia bardziej do ludzi
      robie sobie kreski eyelinerem, a konkretny makijaz tylko na wielkie wyjscia.
      Acha - nie uzywam szminek, sa dla mnei za ciezkie. Najczesciej tylko wazelina do
      ust, albo jakis blyszczyk.
      No i lubie ładnie pachniec w zaleznosci od pory dnia - wieczorem ciezkimi
      zapachami, a w ciagu dnia jakims lekkim.
      najlepiej czuje sie w granatowych rurkach i bialym podkoszulku, albo koszuli, a
      teraz kiedy brzuch juz duzy, podkoszule zamienilam na tuniki.
      • nati5553 Re: zadbana mama... 26.06.09, 13:29
        hej shellerka smile dzieki za odpowiedz... Zmobilizowalam sie i
        poczytalam twoj watek odnosnie mam w piaskownicy na e-mama i
        rzeczywiscie troche sie po tobie przejechaly tamtejsze
        forumowiczki smile. Emocje byly przeogromne! Mnie twoje rady zapadly w
        pamiec i chetnie z niektorych skorzystam bo widze ze mamy podobne
        poglady w wielu sprawch. mam w domu 1,5 roczna coreczke i czego mi
        najbardzie brakuje w dbaniu o siebie to systematycznosci bo dzidzia
        jak dotad jest dosc absorbująca... ale twoje posty mnie zmotywowaly
        wiec licze, ze tym razem dam rade smile
        pozdrawiam
    • korusiar Re: zadbana mama... 20.06.09, 17:49
      Raz w m-cu farbuję odrosty i robię delikatne refleksy.
      Codziennie myję i układam włosy.
      Rano i wieczorem biorę prysznic i nawilżam skórę balsamem, na twarz
      nakładam krem na dzień lub na noc.
      Raz na dwa tygodnie idę do salonu kosmetycznego na manicure i
      pedicure (wczoraj na paznokcie u dłoni położyłam akryl co
      zaoszczędzi mi czasu na pielęgnację paznokci w domu, między wizytami
      w salonie).
      Raz w m-cu robię depilację pach woskiem u kosmetyczki.
      Raz w m-cu robię depilację nóg depilatorem w domu.
      Raz na tydzień robię depilację okolic bikini kremem w domu.
      Raz lub dwa razy w tygodniu chodzę na 5 minut do solarium.
      • korusiar Re: zadbana mama... 20.06.09, 17:57
        Mój codzienny makijaż ogranicza się do pudru matującego, tuszu do
        rzęs, różu rozświetlającego (na powieki i kości policzkowe) i
        kolorowego błyszczyka.
        Uwielbiam ładnie pachnieć i codziennie używam wody toaletowej.
        • korusiar Re: zadbana mama... 20.06.09, 17:59
          Lubię i noszę biżuterię, w szczególności długie kolczyki.
    • nati5553 Re: zadbana mama... 26.06.09, 13:37
      dzieki za wszystkie rady. Jak ktos ma jeszcze cos do powiedzenia w
      tej sprawie to zapraszam do zwierzeń smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka