Dodaj do ulubionych

czy jestem adoptowana ?

04.08.05, 10:32
Witam,
Chcialabym ustalic, czy jestem dzieckiem adoptowanym.
Jestem dorosla kobieta, ktora juz sama ma swoje dziecko. I wlasnie od
urodzenia mojego dziecka nachodza mnie czesto watpliwosci, czy nie zostalam
adoptowana, czy moi rodzice, sa moimi biologicznymi rodzicami.
Niestety oni nigdy mi tego nie powiedzieli ani ne powiedza. Czuje to "cos"
bardzo wyraznie, ze cos jest nie tak.
Nie jestem podobna do moich rodzicow, ani do mamy ani do taty, choc przez
cale zycie rodzice probowali mowic, ze jestem podobna do zmarlej ciotki
(ktorej nie pamietam ) To dziwne. Mam brata blizniaka (dwojajowego), jestesmy
do siebie podobni zarowno fizycznie jak i psychicznie. ten sam poziom
wrazliwosci. Z nim zawsze czulam ogromna wiez, cos takiego "metafizycznego".
Trudno to okreslic slowami.
Ogladalam swoj akt urodzenia, niestety skrocony. Nic tam oczywiscie nie
znalazlam. Data wystawienia jest 2 tygodnie po porodzie, wiec chyba jest
okej, bo wlasnie w tym czasie rejestruje sie nowonarodzone dziecko, wiec
chyba nie bylo czasu na adopcje. A moze sie myle. Moze ta data nie ma
znaczenia. Moze adopcja zostala ustalona zanim sie urodzilismy. Nie wiem.
Pomozcie jak moge sie dowiedziec, to siedzi we mnie. Ta dziwna niepewnosc i
strach.
Obserwuj wątek
    • mama-talki Re: czy jestem adoptowana ? 04.08.05, 11:14
      Adoptować można po 6 tygodniu życia dziecka. Tyle czasu ma matka na podjęcie
      decyzji. Akt urodzenia wystawia się po sprawie adopcyjnej. I to z trzy miesiące
      trwa. Myślę, że skoro akt urodzenia masz wystawiony dwa tygodnie po urodzeniu
      to wyklucza adopcję.
      Podobieństwa........... W ogóle nie jetseśmy z bratem podobni do rodziców. Moja
      mama drobna, ja duża. Za to jestem bardzo podobna do brata. Jednak jest on
      starszy ode mnie 6 lat i pamięta jak się urodziłam. Adopcja nie wchodzi więc w
      grę. Znaczy całkiem możliwy jest brak podobieństwa między rodzicami a dziećmi
      biologicznymi.
      Mało tego - moja adoptowana córeczka bardziej jest do mnie podobna niż ja do
      biologicznej mamy. Zresztą w moich znajomych rodzinach adopcyjnych podobieństwa
      są normą!

      I małe pytanie - czy coś to zmieni? adoptowana czy nie....... liczy się miłość
      i rodzina. Ważna jest prawda - tu się zgodzę. Teraz jest to normalne,że
      dzieciom się mówi o adopcji. Kiedyś było inaczej. Ukrywało się przed
      otoczeniem, rodziną i samym dzieckiem. Może dlatego, żeby nie było
      napiętnowane? Nie wiem. Ja swojej córce powiem. Już zaczynam, a ma dopiero dwa
      i poł roku. U mnie w rodzinie daleka ciotka adoptowala dziewczynkę. Teraz juz
      dorosłą. Jak miała 18 lat rodzice chcieli jej powiedziec. Powiedzieli. Co na to
      owa panna? Mamo, ja już dawno wiem. Wy jesteście moimi rodzicami i kropka.
      Dowiedziała sie od jakiejs "zyczliwej" ciotki.
      Myślę, że rodzice adopcyjni te 20 czy 30 lat temu nie mówili prawdy w dobrej
      wierze. Takie były czasy...........kobiety nosiły poduszki,żeby sąsiadki
      uwierzyły w ciążę........

      Czy coś zmieniłoby się w Twoim życiu jakbyś wiedziała,że jesteś adoptowana?
      Pozdrawiam i życzę spokoju myśli smile
      • lumen55 Re: czy jestem adoptowana ? 16.05.13, 10:33
        Ważne dla tych ,którzy naprawdę chcą się dowiedzieć. Będąc już osobami pełnoletnimi możecie wystąpić do danego Urzędu Stanu Cywilnego o ZUPEŁNY akt urodzenia z informacja ze potrzebny jest wam do celu prywatnego, dokonać opłaty i poprosić o przesłanie go do USC w miejscu którym obecnie zamieszkujecie w celu odebrania go lub mozecie osobiście pojechac i go odebrać. Tam bedą wszystkie informacje. Pamietajcie ze data i miejsce urodzenia sie nie zmieniają wiec musicie poprosić o akt zupełny w tym mieście gdzie sie urodziliście .
        Ja poprosiłam odebrałam ale nigdy do niego nie zajrzałam.
        Nikt nie dałby mi tyle miłości co moi rodzice.
        • sandra55-online Re: czy jestem adoptowana ? 17.05.13, 22:55
          rozumiem, że rodzice adopcyjni dali ci tyle miłości - jesteś adoptowana tak?
          chciałabym aby moje dziecko też tak postąpiło jak będzie dorosłe, ale nie wiem jaką drogę wybierze?????
          Kocham je nad życie ale nie wiem co zrobi jak dorośnie? obawiam się tego.
    • joka1 Re: czy jestem adoptowana ? 04.08.05, 11:38
      Tak się zastanawiam skąd ludziom przychodzą takie rzeczy do głowy , ja tez nie
      jestem podobny do żadnego z rodziców , i jakoś mi do głowy by nie przyszło
      zastanawiać się


      Oczywiście nikt się do tego nie przyzna , ale mi się wydaje że w 99 %
      przykładów telewizyjnych i serialowych , w filmach itd jest serwowana taka
      historia że oto okazuje się że dziecko jest adoptowane , odnajduje swoich
      rodzicow biologicznych oni okazują się bardzo bogaci i ziszcza się sen
      kopciuszka itd

      A kochani telewizja ma olbrzymi wpływ , i jestem pewnien że większość osób
      poszukujących swoich rodziców podświadomie ma własnie nadzieję na taki happy
      end .
      • myszka1974 Re: czy jestem adoptowana ? 04.08.05, 11:52
        Oj skad mi takie rzeczy do glowy przychodza ?
        To nie jest tylko kwestia podobienstwa. Jest mnostwo rzeczy ui faktow, ktore
        pozwalaja mi tak uwazac. Poczawszy od braku zdjec mojej mamy w ciazy (innych
        zdjec ma mnostwo), odpowiesci o tym jak bylo ( jak ja bylam w ciazy, nigdy nie
        podjela ze mna tematu ciazy, tak noramlanie jak kobieta z kobieta, jak matka z
        matka) , po stosunek moich rodzicow do mnie, ich traktowanie mojej osoby jak
        rowniez teraz mojej corki i bolesne dla mnie tematy z tym zwiazane o ktoryh nie
        chce tutaj pisac.
        odnajduje swoich
        "> rodzicow biologicznych oni okazują się bardzo bogaci i ziszcza się sen
        > kopciuszka itd " -buhaaaahaahaha, ale sie usmialam.
        Jestem bardzo dobrze sytuowana i zarabiajaca osoba, wiec akurat kwestie
        finansowe nie wchodza w gre smile)) moj kochany lub moja kochanienka.

        Ale skoro poprzednia osoba napisala, ze data z aktu urodzenia wskazuje na to,
        ze moja mam faktycznie mnie urodzila, to przyjmuje do wiadomosci.


        • kasiapfk Re: czy jestem adoptowana ? 04.08.05, 18:19
          a mi to pachnie znowu imeprią.


          Najprostszym sposobem sprawdzenia jest odpis zupełny jak napisała moja
          poprzedniczka. Data wystaiwenia aktu urodzenia nic nie powie. Przed ponad
          dwudziestoma laty istniały inne przepisy adopcyjne - więc niewykluczone,że te 6
          tygodni nie było wymagane (wiem,ze przed ostatnią zmianą było to 30 dni) a
          iteraz, nie wiem czy się też czasem kro nie zmienił, albo jest projekt takiej
          zmiany.


          hmmm ja też NIGDY nie widziałam zdjęć mojej mamy w ciąży! co więcej nie
          widziałam też takich zdjęć z okresu kiedy była w ciązy z moją siostrą! a to już
          doskonale pamiętam, bo od dawna chodziłam do szkoły! Poza tym, moja mama też
          nie rozmawiała ze mną na temat mojej ciąży a podobna jestem ponoc do siostry
          mojej babci, która umarła zaraz po wojnie... to tyle detektywistycznych
          dociekań.
    • magdulw Re: czy jestem adoptowana ? 04.08.05, 13:07
      Witam!! Najprostszym sposobem sprawdzenia swojego pochodzenia jest udanie się
      do urzędu stanu cywilnego i poproszenie o odpis zupełny aktu urodzenia.
      Znajdują sie na nim dane rodziców biologicznych oraz infomacja o adopcji.
      Pozdrawiam Magda
      • smagliszka Re: czy jestem adoptowana ? 05.08.05, 20:40
        Nooo... nie do konca... W moim odpisie zupelnym nie ma nic takiego a jestem
        adoptowana.
        Równiez fakt ze akt wystawioney byl 2 tygodnie po narodzinach o niczym niestety
        nie swiadczy. Ja doradzałabym szczerą rozmowę z rodzicami-tak po prostu smile
        pzdr
    • mowawe Re: czy jestem adoptowana ? 04.08.05, 20:37
      magdulw - moja mama też nie ma zdjęć w ciąży, co więcej ja nie mam zdjęć jak
      byłam mała, dopiero od 6 roku życia.myślę, że kiedyś, nie było takiego kultu
      cieżarnej,
      a nie jestem adoptowana - wiem na bank smile

      tylko trochę to dziwne, że wierzysz, ufasz obcej osobie na forum, która
      kompletnie Cię nie zna, nie zna Twojej sytuacji a nie wierzysz swoim rodzicom !
    • hannah33 Re: czy jestem adoptowana ? 09.08.05, 23:24
      Ja również od chwili urodzenia dziecka zaczęłam miec wątpliwości, czy nie
      jestem adoptowana. Właściwie trudno mi było wskazac konkrety o tym świadczące,
      ale przez skórę, intuicyjnie czułam, że tak właśnie jest. Długo biłam się z
      myślami. Bałam sie pytać o to kogokolwiek z rodziny, żeby nie urazić rodziców i
      nie zrobić z siebie idiotki. Moje podejrzenia okazały sie uzasadnione -
      faktycznie jestem adoptowana. Dowiedziałam sie tego z anonimowego listu, który
      otrzymałam (historia jak z kiczowatej soap opery). Wtedy dopiero porozmawaiałm
      z rodzicami i oni wszystko potwierdzili. Ogromnie nam wszytkim wówczas ulżyło.
      Właściwie nie bardzo wiem co mogłabym Ci poradzić. Chcę jednak powiedzieć, że
      Cię doskonale rozumiem. Miałam dokładnie ten sam dylemat. Na szczęscie życie
      poniekąd mnie wyręczyło w dojściu do prawdy.
      • myszka1974 Re: czy jestem adoptowana ? 10.08.05, 16:09
        Mnie rodzice nigdy o tym nie powiedza. Wiem (czuje), ze beda strzec tego do
        konca swoich dni. Nie stac ich na szczerosc, dlatego tez nasze stosunki nie sa
        takie jakie powinny byc pomiedzy corka a rodzicami. Nie ma tam szczerosci.
        Ja niestety nie moge liczyc na zaden list , a moze kto wie smile)
        W mojej rodzinie byly juz adopcje. W jednym przypadku osobie tej powiedziano
        kiedy byla juz mocno dojrzala osoba, w drugim przypadku tajemnica jest bardzo
        scisle strzezona. Chlopak jest jeszcze mlody-studiuje, ale oni postanowili, ze
        sie nie dowie.
        Jedyna moja droga to urzad stanu cywilnego.
        • kasiapfk Re: czy jestem adoptowana ? 10.08.05, 17:56
          Myszka, skoro tajemnica jest ściśle strrzeżona, to dlaczego Ty wiesz? Bo mnie
          sięwydaje,ze wszyscy, lącznie z tym chłopakiem wiedzą, ale udają,że nikt nic ne
          wie. Chora sytuacja. Właściwie to nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego jest
          to tajemnica. Macie jakieś pomysły???
          Myszko, skoro rodziców nie stać na szczerość, moze ty powinas o tym zacząć? Nie
          wiem , moze to będzie jakos dla nich impulsem dla rozpoczęcia rozmowy? Może im
          ulży, moze Tobie też. Może się jakoś dogadacie????
        • baabcia Re: czy jestem adoptowana ? 02.09.05, 20:19
          Jeśli to Cię nurtuje to się dowiedz.
          Dorosła osoba na pewno może dotrzeć do penego aktu urodzenia, sprawdzić w
          szpitalu...osoby które takie dochodzenie robiły na pewno podpowiedzą.
          Ja radzę zapytać rodziców. Nie zakładaj, że Ci nie powiedzą. Jeśli Tobie trudno
          zapytać nie miej pretensji, że im trudno powiedzieć. Jest Wam trudno. Oni wiedzą
          więcej i mają coś do stracenia jeśli jest jakaś tajemnica oczywiście. Ty możesz
          przemyśleć jak zapytać, możesz ich zapewnić, że taka rozmowa niczego nie pogorszy.
          Pomyśl o ile straszniejszy jest ich strach niż Twojae poczucie krzywdy, że może
          Ci nie powiedzieli. Teraz tak dużo można poczytać o wybaczaniu, pomyśl nad tym.
          A ja mogę powiedzieć o smutnej historii. Ktoś głupio życzliwy powiedział
          dziewczynie w ciąży, że on jest adoptowana. Nie było tam wesoło już wcześniej,
          ale jak się zaczęło rozkręcać to skończył się tak: po pierszym porodzie
          pojawiła się psychoza poporodowa, leki które doprowadziły do upośledzenia
          dziecka karmionego piersia/ dawno to było i nikt nie przewidział skutków/.
          Diabli wiedzą co było przyczyną czy szok czy tak miało być. Urodziło sie potem
          jeszcze 2 dzieci na szczęście zdrowych. Psychoza nawracała i kobieta nie żyje.
          Jej dzieci udało się wychować obcym ludziom. Dziś są dorosłe. Wydaje mi się, że
          zdają sobie sprawę, że wcale nie było łatwo zająć sie nimi. Pamiętaja swoją
          chorująca mamę. Nie ma tajemnicy. Jest kupa cierpień i jeszcze więcej starań,
          żeby życie było piękne. Pomyśl nad tym. Nawet jeśli jest tajemnica to nie
          obciążaj rodziców winą, bardzo trudno chowa się rodzone dzieci, wybrane jeszcze
          trudniej. A Ty kiedy byś powiedziała adoptowanemu dziecku o tym? Dziś większość
          rodziców to mówi i wiedzą jak to zrobić, ale to nie jest łatwe.
          Najgorzej jeśli rodzice w złości wykrzyczą to, też tak bywa. A jakie to wszystko
          trudne będziesz się dowiadywała każdego dnia chowając swoje maleństwo. Będzie
          tyle samo radości co kłopotów. Czy jak się dowiesz prawdy to coś to zmieni w
          Twoim stosunku do rodziców? Ciekawa jestem czy wiesz co Cię tak na prwdę gnębi?
          Ciesz się życiem i staraj się spokojnie dowiedzieć wszystkiego na czym Ci
          zależy. Oby to się skończyło jak w dobrej bajce.
    • pati79 Re: czy jestem adoptowana ? 02.09.05, 10:54
      NAPISALAM DO CIEBIE NA PRIVA- MAJLA GAZETOWEGO- PRZECZYTAJ, O.K? SAMA PRZEZ TO
      PRZESZLAM...POZDR.PATI
    • pijany_rumcajs Re: czy jestem adoptowana ? 02.09.05, 17:50
      dzieki za wszystkie informacje. Powiedzcie mi tylko, w jaki sposob wysepic z
      Usc pelny akt urodzenia i czy na pewno go wydadza, z gory dzieki
      • pijany_rumcajs Re: czy jestem adoptowana ? 02.09.05, 17:53
        "w jaki sposob" znaczy pod jakim pretekstem
      • beata_1969r Re: czy jestem adoptowana ? 02.09.05, 22:48
        Uważałam, że własny pełny akt urodzenia może wziąć osoba której akt dotyczy.
        Napewno są uregulowania w tej sprawie. Jeśli cię to gnębi to lepiej sprawdź.
        Będziesz później spokojniejsza, a może nie... ? Można też zrobić badanie DNA
        (koszty), które ew. wykluczy twoich rodziców jako biologicznych.

        Ja miałam podobne przeczucia, które teraz dopiero się sprawdziły. Też byłam
        zupełnie odmienna od mojego rodzeństwa i zupełnie niepodobna do ojca. Okazało
        się (w wieku 35 lat) że mój ojciec wcale nim nie jest.. To przykre. Ale i dało
        mi to z jednej strony spokój, bo niepewność była strasznie męcząca.

        Uważam, że jak dziecko jest już dojrzałe emocjonalnie powinno poznać prawdę.
        • gabi683 Re: czy jestem adoptowana ? 20.05.13, 06:59
          beata_1969r napisała:

          > Uważałam, że własny pełny akt urodzenia może wziąć osoba której akt dotyczy.
          > Napewno są uregulowania w tej sprawie. Jeśli cię to gnębi to lepiej sprawdź.
          > Będziesz później spokojniejsza, a może nie... ? Można też zrobić badanie DNA
          > (koszty), które ew. wykluczy twoich rodziców jako biologicznych.
          >
          > Ja miałam podobne przeczucia, które teraz dopiero się sprawdziły. Też byłam
          > zupełnie odmienna od mojego rodzeństwa i zupełnie niepodobna do ojca. Okazało
          > się (w wieku 35 lat) że mój ojciec wcale nim nie jest.. To przykre. Ale i dało
          > mi to z jednej strony spokój, bo niepewność była strasznie męcząca.
          >
          > Uważam, że jak dziecko jest już dojrzałe emocjonalnie powinno poznać prawdę.

          Zgadzam się całkowicie ,i ja miałam takie przeczucie i dowiedział m się po 32 latach ze moi rodzice nie są moimi rodzicami .Sprawdź
    • sandra55-online Re: czy jestem adoptowana ? 17.05.13, 23:01
      ja też nie jestem podobna do moich sióstr one czarne ja blondynka. Też jak byłam młodsza żartowałam z mamą że chyba jestem adoptowana ale jestem natomiast bardzo podobna do mamy.
      Mam adoptowane dziecko które jest bardzo podobne do mego męża.
      • makacjam25 Re: czy jestem adoptowana ? 20.05.13, 11:28
        Odpowiadacie na post sprzed 8 lat...
        • sandra55-online Re: czy jestem adoptowana ? 26.05.13, 22:21
          No to co?????
          Nie ważne że jest to wpis sprzed 8 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka