Dodaj do ulubionych

L4 na wychowawczym

29.09.09, 20:22
Jestem obecnie na urlopie wychowawczym.Chcę mieć drugie dziecko. Wiem, że muszę złożyć wniosek do pracodawcy o przywrócenie mnie do pracy a on ma na to miesiąc czasu. I wiem, że już pierwszego dnia mogę zanieść L4. Ale co z badaniami lekarskimi, które wymagane są przez pracodawcę? Nie mogę chyba zanieść jednocześnie zdolności do pracy i L4?
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: L4 na wychowawczym 29.09.09, 20:27
      badania mozesz zrobic wczesniej.. a zwolnienie dostaje się w dniu niezdolnosci
      do pracy...
      A skąd wiesz juz teraz ze bedziesz potrzebowała zwolnienia? moze bedziesz sie
      dobrze czuc.
    • mamamonika Re: L4 na wychowawczym 29.09.09, 21:22
      Tanie cwaniactwo i naciągactwo. Później płacze jedna z drugą że nikt
      nie chce zatrudniać młodych kobiet albo sukinsyn wyrzuca po
      wychowawczym. Ciebie na pewno po kolejnym wychowawczym przywitają
      różami...
        • marzeka1 Re: L4 na wychowawczym 29.09.09, 22:18
          Ale system naciągać opłaca się? Wkurzające są takie kobiety jak ty, nic ci nie
          jest, na zimno planujesz naciąganie systemu, bo masz kaprys się rozmnożyć. Tak
          jakby praca i ciąża wykluczały się.
          • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 15:39
            Czasami tak się zdarza. Też planuję zajść w drugą
            ciążę i być na zwolnieniu. Po pierwsze: 10 lat pracowałam bez żadnych
            zwolnień, więc w końcu kiedyś mogę sobie posiedzieć w domu. Po
            drugie: pracowałam w sklepie meblowym gdzie nie da się posiedzieć,
            tylko trzeba ciągle biegać, przestawiać meble i jednocześnie
            rozmawiać z klientem oraz znosić fochy swoich szefów i szarpać się z
            całą resztą. Sory szkoda mojego i dziecka zdrowia. Po trzecie:
            dojeżdżałam do pracy prawie 100 km od poniedziałku do niedzieli
            włącznie. Czasem trafiała się jakaś sobota i niedziela wolna, ale z
            rzadka. Po piąte: mam 2letnią córkę i nie mam z kim jej zostawić. Do
            przedszkola jak się dostanie to pójdzie od września 2010r, ale ktoś
            ją musi tam zaprowadzić i przyprowadzić.
            Odnoście naciągania, to ludzie jeszcze bardziej kombinują i im jakoś
            uchodzi to płazem. ZUS też święty nie jest i ludzi niezdolnych do
            pracy, uważa za zdolnych do pracy, więc... Mówią, że za 30 lat nie
            będą mieli na moją emeryturę, to chociaż teraz skorzystam z tego co
            się da. W końcu składki płaciłam jak każdy człowiek, do lekarzy nie
            chodziłam, bo albo nie było takiej potrzeby, a jak już się zdarzyło
            to szłam prywatnie, bo na NFZ do ginekologa trzeba było czekać po 2-3
            miesiące (jak byłam w ciąży). Teraz też się nic nie zmieniło jeśli
            chodzi o kolejki do lekarzy.

            Pozdrawiam te uczciwe, które nigdy nie kombinowały smile
            • osa551 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 16:19
              Po pierwsze: 10 lat pracowałam bez żadnych
              > zwolnień,

              składka chorobowa to 2,45% podstawy wymiaru, to oznacza, że przez 10 lat
              wpłaciłaś na ubezpieczenie chorobowe tylko równowartość swoich 3 pensji przy
              założeniu że nie miałaś podwyżek (bo wtedy mniej). 9 miesięcy zwolnienia to 9
              pensji a nie 3, więc konsekwentnie ciągniesz te pozostałe 6 pensji pobierając ze
              składek zapłaconych przez innych ludzi.

              Po
              > drugie: pracowałam w sklepie meblowym gdzie nie da się posiedzieć,
              > tylko trzeba ciągle biegać, przestawiać meble i jednocześnie
              > rozmawiać z klientem oraz znosić fochy swoich szefów i szarpać się z
              > całą resztą. Sory szkoda mojego i dziecka zdrowia. Po trzecie:
              > dojeżdżałam do pracy prawie 100 km od poniedziałku do niedzieli
              > włącznie. Czasem trafiała się jakaś sobota i niedziela wolna, ale z
              > rzadka.

              Ja mam 20 km do pracy, stresującą pracę i chętnie posiedziałabym w domu. może mi
              dasz trochę pieniędzy, bo przecież chyba mi nie dorazisz, żebym zmieniła swoją
              pracę na inna jak mi nie pasuje.

              Po piąte: mam 2letnią córkę i nie mam z kim jej zostawić. Do
              > przedszkola jak się dostanie to pójdzie od września 2010r, ale ktoś
              > ją musi tam zaprowadzić i przyprowadzić.

              Naprawdę? Ja mam dwoje małych dzieci - po prostu pracuję, tak żeby móc zapłacić
              za opiekunkę. Nie oczekuję od społeczeństwa, żeby płaciło za opiekę nad moim
              dzieckiem.
              • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 16:59
                To pewnie siedzisz sobie w biurze od poniedziałku do piątku. A skoro
                zarabiasz na opiekunkę, to pewnie nieźle, bo mi by na nią nie starczyło
                z tego co zarabiałam. A miałam 1200zł, z czego na dojazdy i jakąś
                kanapkę do pracy wydawałam średnio 750-800zł. Żaden PKS nie chciał mi
                się zatrzymywać co 20 min.,jak rano miałam wymioty (przy pierwszej
                ciąży), więc poszłam na zwolnienie.
                Teraz z tego co wiem zarabiają jeszcze mniej i mają jeszcze większe
                wymagania.
                • osa551 Re: L4 na wychowawczym 05.10.09, 12:29
                  hexe28 napisała:

                  > To pewnie siedzisz sobie w biurze od poniedziałku do piątku. A skoro
                  > zarabiasz na opiekunkę, to pewnie nieźle, bo mi by na nią nie starczyło
                  > z tego co zarabiałam.

                  Zapraszam do mojego biura - trochę sobie popracujesz to zrozumiesz, dlaczego
                  zarabiam więcej niż Ty zarabiałaś.

                  Ja Tobie nie zabroniłam w życiu skończyć dwóch fakultetów i pracować w biurze za
                  rozsądne pieniądze. Moje wykształcenie kosztowało mnie kupę pracy, a teraz sobie
                  nie życzę płacenia z moich składek na ludzi którym "się nie opłaca pracować" bo
                  warunki, bo to bo tamto. Większość ludzi zawodowo dochodzi w życiu tam gdzie
                  dochodzi z konkretnych powodów i wkładając w to jakiś wysiłek. Ja się w tym
                  "biurze" nie znalazłam dlatego, ze skończyłam podstawówkę a potem zbijałam bąki.
                  Pracowałam na to całe życie poświęcając swój czas na kształcenie.
                  • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 14:53
                    Z tego co wiem, to żadna praca nie hańbi. A na całe szczęście nie Ty
                    będziesz decydować co dla mnie i mojego dziecka jest najlepsze. Moja
                    praca nie jest gorsza od Twojej, tylko gorzej płatna. A jeśli chodzi o
                    naukę, to też nie będę się z Tobą licytować, bo wprawdzie dwóch
                    fakultetów nie skończyłam, ale głąbem nie jestem jak to raczyłaś w
                    bardziej kulturalny sposób określić.
                  • brzydula_betty Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 15:59
                    osa551 napisała:


                    >
                    > Zapraszam do mojego biura - trochę sobie popracujesz to zrozumiesz, dlaczego
                    > zarabiam więcej niż Ty zarabiałaś.
                    >
                    > Ja Tobie nie zabroniłam w życiu skończyć dwóch fakultetów i pracować w biurze z
                    > a
                    > rozsądne pieniądze. Moje wykształcenie kosztowało mnie kupę pracy, a teraz sobi
                    > e
                    > nie życzę płacenia z moich składek na ludzi którym "się nie opłaca pracować" bo
                    > warunki, bo to bo tamto. Większość ludzi zawodowo dochodzi w życiu tam gdzie
                    > dochodzi z konkretnych powodów i wkładając w to jakiś wysiłek. Ja się w tym
                    > "biurze" nie znalazłam dlatego, ze skończyłam podstawówkę a potem zbijałam bąki
                    > .
                    > Pracowałam na to całe życie poświęcając swój czas na kształcenie.

                    och ach ech klękajcie narody-ona ma dwa fakultety! pomyśl, że ktoś inny też może
                    mieć dwa a nawet trzy a rynek pracy jest jaki jest. niestety dla niektórych
                    ciężko pracujących nie ma dobrej płacy. a dla tych którzy chcą ciężko pracowac
                    nie ma nawet pracy
                    • osa551 Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 16:03
                      > och ach ech klękajcie narody-ona ma dwa fakultety! pomyśl, że ktoś inny też moż
                      > e
                      > mieć dwa a nawet trzy a rynek pracy jest jaki jest.

                      Niestety nie zrozumiałaś sedna mojej wypowiedzi.
                      • brzydula_betty Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 18:57
                        osa551 napisała:


                        > Niestety nie zrozumiałaś sedna mojej wypowiedzi.

                        Sedno twojej wypowiedzi gdzieś zgubiłaś między tymi dwoma fakultetami, ciężką
                        pracą i chwaleniem się jaka jesteś silna i pracowita. Nie podzielam
                        kombinatorstwa autorki ale po kiego grzyba wrzucasz do dyskusji te poematy o
                        twojej życiowej zaradności?
                        • moofka Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 19:55
                          Nie podzielam
                          > kombinatorstwa autorki ale po kiego grzyba wrzucasz do dyskusji te poematy o
                          > twojej życiowej zaradności?

                          musi od niedawna to foro czytasz wink
                          one wyplywaja przy prawie kazdym temacie
                        • osa551 Re: L4 na wychowawczym 08.10.09, 09:07
                          Nie podzielam
                          > kombinatorstwa autorki ale po kiego grzyba wrzucasz do dyskusji te poematy o
                          > twojej życiowej zaradności?

                          Odsyłam do postów autorki wątku o tym, że nie rozumiem tych którzy mają "pod
                          górkę" - w tym kraju ludzie zadziwiająco łatwo wyciągają ręce po kasę - nie
                          starając się jej zarobić ani nic zrobić z własnym życiem.

                          Nie chodzi o życiową zaradność, ale o to, że najczęściej ludzie odbierają
                          mnożnik tego co włożyli. Jeśli ktoś poświęcił 12 lat na naukę w szkole a potem
                          np. 6 na studiowanie stomatologii i ma swój własny gabinet, który pozwala mu żyć
                          na przyzwoitym poziomie a przy okazji robi jeszcze np. doktorat - a z drugiej
                          strony laska, która skończyła naukę na zawodówce z własnego wyboru i pracuje
                          jako ekspedientka w sklepie mówi "tobie to dobrze" to chyba jest jakieś
                          nieporozumienie, prawda?

                          Moja życiowa zaradność nie ma nic do tego - to są przykłady.
                          • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 11:16
                            Nie wszyscy muszą być tak zdolni, żeby kończyć studia. Niestety tych
                            po zawodówce jakoś na studia przyjąć nie chcą.
                            A tak między nami, to gdzie byś ten chleb kupowała, gdyby nie ci z
                            zawodówki. Jakoś w żadnym sklepie nie spotkałam pani magister, a tym
                            bardziej żadnej pani doktor. Pomyśl czasami. To że skończyłaś studia,
                            nie znaczy, że jesteś lepsza od tych po zawodówce, tylko Twój status
                            społeczny jest wyższy. Każdy chce zarobić uczciwe pieniądze, tylko
                            prawda jest taka, że na tych po zawodówce pracodawca jeździ jak na
                            szmacie i mimo ciężkiej pracy płaci grosze, albo w ogóle nie płaci,
                            bo i takie znam przypadki.
                            • osa551 Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 12:46
                              > A tak między nami, to gdzie byś ten chleb kupowała, gdyby nie ci z
                              > zawodówki. Jakoś w żadnym sklepie nie spotkałam pani magister, a tym
                              > bardziej żadnej pani doktor. Pomyśl czasami. To że skończyłaś studia,
                              > nie znaczy, że jesteś lepsza od tych po zawodówce, tylko Twój status
                              > społeczny jest wyższy.

                              To jest prawda i ja jej nie neguję, nie uważam też że jestem lepsza od innych,
                              zauważ że nigdzie tego nie napisałam. To nie stoi w sprzeczności z tym, że nie
                              podoba mi się, że ktoś oszukuje, kombinuje etc w celu wyciągnięcia kasy od
                              Państwa (i to nie bynajmniej zasiłku dla bezrobotnych) argumentując tym, że ma
                              pod górę, albo ma słabo płatną pracę - bo to NIE JEST USPRAWIEDLIWIENIE DLA
                              KOMBINATORSTWA I OSZUSTWA!!!
                              • moofka Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 13:14
                                ja bardzo mi prosze wskazac to oszustwo
                                bo ja nie bardzo rozumiem
                                ze kobieta majaca male dziecko chce w spokoju ciaze donosic zamiast popierdaczac
                                ciezko za psie pieniadze ?
                                • azile.oli Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 13:28
                                  Oszustwo jest w tym, że kobieta jest na wychowawczym, który jej się
                                  jeszcze nie kończy, ale sama chce zgłosić chęć do pracy, aby
                                  pracodawca mógł ja przywrócić do tej pracy, bo musi. Jednocześnie ta
                                  sama kobieta od razu zakłada, że wcale do pracy nie wróci , tylko
                                  zajdzie w ciążę i pójdzie na l-4. Nikt jej nie każe w ciąży
                                  zapierdzielać do pracy, ale po pierwsze, jeszcze w tej ciąży nie
                                  jest, po drugie - nie musi wracać z wychowawczego, niech siedzi w
                                  domu i rodzi kolejne dziecko.
                                  Tu jest założone z góry, że tylko dlatego skróci wychowawczy, że
                                  chce zajść w ciążę , po czym pójść na zwolnienie i dostawać kasę.
                                  Oszukuje i pracodawcę i innych podatników.
                                  • moofka Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 13:42
                                    ja uwazam ze to panstwo oszukuje matki
                                    i nie kazdy przepis jest wyznacznikiem uczciwosci i morlanosci tylko dlatego ze
                                    ktos go podpisal i dal paragrafik
                                    pieniadze w tym kraju dostaje bezrobotny, rencista, pijak niezdolny do pracym
                                    klient mopsu i kazdy inny sprytny
                                    a matka w ciazy na wychowawczym dostanie psinco
                                    to ze w tym kraju za pensje jednej osoby, kiedy druga wychowuje dzieci nie
                                    sposob wyzyc tez nie jest normalne
                                    skoro wiec mozna isc na zwolnienie zamiast siedziec na nieplatnym wychowawczym
                                    ja nie widze w tym nic zlego
                                    ani tym bardziej nieuczuciwego
                                    na moim rowiesniczym forum masa dziewczyn planujacych ciaze z krotkim odstepem
                                    czasu tak robila
                                    skoro sa przepisy ktore na to pozwalaja
                                    to o jakim oszustwie moze byc mowa
                                    • osa551 Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 16:47
                                      > skoro sa przepisy ktore na to pozwalaja
                                      > to o jakim oszustwie moze byc mowa
                                      >

                                      Przepisy jak rozumiem mówią o tym, że zwolnienie chorobowe daje się człowiekowi
                                      z jakiejś przyczyny a nie TYLKO dlatego, że laska postanowiła sobie zajść w
                                      ciążę i posiedzieć w domu za kasę.

                                      > skoro wiec mozna isc na zwolnienie zamiast siedziec na nieplatnym wychowawczym
                                      > ja nie widze w tym nic zlego
                                      > ani tym bardziej nieuczuciwego

                                      Nieuczciwe jest to, że kompletnie zdrowa osoba dostaje zwolnienie. To, że nie
                                      widzisz w tym nic złego to sprawa Twojej moralności i uczciwości. Ja widzę w tym
                                      oszustwo i wyłudzenie.

                                      Złodzieje nie widzą nic złego w kradzieży czegoś z czyjegoś domu jeśli drzwi są
                                      otwarte lub słabo zabezpieczone. to się mieści w granicach ich moralności.

                                      Oszust nie widzi nic złego w oszukaniu 80 letniej babci i zabraniu jej renty, to
                                      też się mieści w granicach jego moralności.

                                      Ty nie widzisz nic złego w oszustwie ubezpieczeniowym, Twoja sprawa. Jeśli
                                      takich ludzi jak Ty jest cała Polska - nic dziwnego, że tak jest w tym kraju jak
                                      jest.
                                      • moofka Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 20:40
                                        osa551 napisała:


                                        >
                                        > Złodzieje nie widzą nic złego w kradzieży czegoś z czyjegoś domu jeśli drzwi są
                                        > otwarte lub słabo zabezpieczone. to się mieści w granicach ich moralności.
                                        >
                                        > Oszust nie widzi nic złego w oszukaniu 80 letniej babci i zabraniu jej renty, t
                                        > o
                                        > też się mieści w granicach jego moralności.

                                        Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu
                                        wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę
                                        przejechali, tak? A to być może wasza matka!



                                        laska w ciazy majaca ciezka niewdzieczna prace i male dziecko do obrobienia w
                                        domu nie jest zdrowa osoba
                                        powaznie ryzykuje
                                        swoim zdrowiem i dobrostanem dziecka
                                        a ciaza nie trwa wiecznie

                                        >
                                        > Ty nie widzisz nic złego w oszustwie ubezpieczeniowym, Twoja sprawa. Jeśli
                                        > takich ludzi jak Ty jest cała Polska - nic dziwnego, że tak jest w tym kraju ja
                                        > k
                                        > jest.
                                    • ally Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 16:56
                                      > pieniadze w tym kraju dostaje bezrobotny, rencista, pijak niezdolny do pracym
                                      > klient mopsu i kazdy inny sprytny

                                      a w czym niby posiadaczka lewego L4 jest lepsza od bezrobotnego, rencisty,
                                      pijaka, klienta mopsu i "innych sprytnych"?
                                      • moofka Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 20:43
                                        > a w czym niby posiadaczka lewego L4 jest lepsza od bezrobotnego, rencisty,
                                        > pijaka, klienta mopsu i "innych sprytnych"?

                                        chroni swoje dziecko
                                        obecnie na ciaze se chucha i dmucha
                                        w ciaze ciezko zajsc i ciezko ja donosic
                                        moze i sa baby ktore udaja silaczki i doginaja do roboty zeby pokazac ze nic im
                                        nie jest
                                        i ok, rozumiem taka postawe
                                        rozumiem tez taka, kiedy od dwoch kresek lezy sie, pachnie i trzyma za brzuch
                                        to czas specjalny
                                • beti345 Re: L4 na wychowawczym 02.11.15, 20:06
                                  ja myśle, że to jest indywidualna spawa każdej kobiety czy chce i kiedy chce mieć dziecko, a naszym krajy jest jak jest wiec czasami trzeba troche pokombinować zeby tych pieniążków troche było. Ja osobiście też bym tak zrobiła, żeby przerwać ychowawczy i iść na L4 ciążowe. Jeśli Ty nie weżmiesz tych pieniędzy z ZUSu to wezmą Ci co są u koryta a uczciwy i tak ich niedostanie i tak. Wieć nie rozumiem tych co o wielkiej uczciwości wobec Państwa piszą skoro Państwo nie wstawia sie za zwykłymi obywatelami. A jeszcze odnośnie tych wypowiedzi ze w ciąży można pracować , oczywiście ze można ale zależy jak się kobieta czauje i gdzie pracuje. Ja akurat pracuje w laboratorium przy odczynnikach i co powiecie ze też mam wdychać te szkodliwe opary do końca 9 miesiąca???? Więc nie można oceniać kogoś jeśi się nie zna jego całej sytuacji i tyle w temacie. Pozdrawiam wszystkie ciężarne, które kombinują, tak aby ich dzieciom i im żyło sie lepiej niż Państwo nasze kochane zapewnia!
                      • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 11:08
                        Myślę, że jednak dobrze Cię zrozumiała. Chętnie zrobiłabym i trzy
                        fakultety, tylko za co??? Wiesz jak wygląda u mnie pośredniak. Pełno
                        ludzi, którzy nie mają na chleb i zero ofert pracy, albo staż za 400zł
                        miesięcznie. Powiedz, tylko co z tą kasą zrobić. Kupić dzieciom chleb,
                        zapłacić rachunki i wydać na dojazdy na ten staż. Miłe no nie
                          • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 14:44
                            Tak w mojej mieścinie jest tylko jeden, nędzny pośredniak!!! A tak w
                            ogóle to mieszkam na znienawidzonej przez wielkomiastowych wsi big_grin
                            I mam dość takiego z góry traktowania, że niby wieśniara, nieuk i
                            jeszcze nie wiem co
            • daga_j Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 13:32
              hexe8 - odpowiem na Twój post.
              Po pierwsze w Twoim przypadku nie widziałabym "kombinowania" - nie musisz podawać nam dziesięciu powodów byś została na zwolnieniu w ciąży - faktycznie w Twoim zakładzie pracy praca w ciąży nie jest wskazana, a przede wszystkim dojazdy. Jeden ginekolog mówił mi, że on swoim pacjentkom to daje zwolnienie jak muszą dojeżdżać choćby kilkanaście kilometrów, bo podczas dojazdów różne rzeczy mogą się przydarzyć a przede wszystkim chodziło mu o ryzyko wstrząsów - odklejenie się łożyska. Więc jesteś "chroniona", dojazdy niejako wykluczają Twoje pracowanie w czasie ciąży i nie jest to naciągane. Więc daruj sobie inne problemy, bo jak nie ma Ci kto zaprowadzać dziecka do przedszkola to może nie pakuj się w kolejną ciążę, bo potem będziesz mówiła "ojej nikt mi nie pomaga, a jak mam zaprowadzić córkę do przedszkola z niemowlęciem na ręku, gdy na dworzu -10 stopni??" Ja np. sobie w takich sytuacjach radziłam, i nie byłam na wychowawczym - byłam i jestem "na niczym", po prostu bezrobotna, nikogo nie naciągam.
              Natomiast inna sprawa, czym się tu tłumaczysz, że chodziłaś tylko prywatnie do lekarzy, toż to naiwniactwo, nabijać kasę lekarzom prywatnie, gdy SĄ dostępni publicznie, od ręki, człowieku! Nie wierzę w kolejki 2-3 mies. do ginekologa w ciąży, w ciąży chodzi się co miesiąc i nie mogą Cię nie przyjąć. Jak wybrałaś lekarza, który na NFZ pracuje jeden dzień w tygodniu to faktycznie głupio, gdy wybrało tak parę tysięcy kobiet i siedzicie u niego w poczekalni od rana do wieczora. Ja mieszkam w nieduzym mieście a do ginekologa mogę iść ot tak bez umawiania się, dzwonienia i płacenia, przychodzę, np. czekają 3 kobiety, albo 6, czekam na swoją kolej i wchodzę. Do wszelkich lekarzy, nie wymagających skierowania nie widzę problemu się dostać, prywatnie to nie wiem czy w ogóle byłam w życiu u kogoś.
      • zbita_sucz Re: pytanko ? 01.10.09, 11:34
        przeciez zdjec rtg nie robi sie, to od razu na poczatku ciazy jak
        sie robi podstawowe badania to lekarz moze dopuscic do pracy..
        Nie ma jakis badan nieskazanych dla kobiet w ciazy..
        W budzetowce sie tak praktykuje ze z wychowaczego sie wraca w ciazy
        do pracy, potem na zwolnienie, zeby byla kasa..
        Ale jak ktos jelen smile Nie czuje sie ani zwiazana z zusem, bo i tak
        nas okrada, wiec czy te zwolnienie w ciazy jest takie passe? Niz
        takie bo chce pracodawca zwolnic, i tez ktos sie miga od tego i
        chodzi na zwolnienia?
        • mamamonika Re: pytanko ? 01.10.09, 12:02
          Jeśli chodzi o zwierzęta to wolę być jeleń niż świnia tongue_out

          A fakt, że w budżetówka baaardzo wielu "zatrudnionych" w niej osób i de
          facto ich stanowisk tak naprawdę nie potrzebuje to fakt ogólnie znany.
          Mnie to o tyle wkurza, ze za to płacę, i to niemało w skali miesiąca.
    • sloooneczko Re: L4 na wychowawczym 30.09.09, 10:28
      jak dostarczysz zwolnienie w pierwszym dniu pracy to badania
      okresowe/kontrolne beda zbedne, gdyz zwolnienie = niezdolnosc do
      pracywink
      Na badania pracodawca powinien wyslac Cie po macierzynskim a przed
      wypoczynkowym w pierwszej ciazy jesli korzystalas juz z L4 dluzej
      niz 30 dni i wysle Cie na nie po tym jak zaczniesz byc zdolna do
      pracy, czyli wersja wyzej po drugim macierzynskim przed
      wypoczynkowym ( zapewne bedziesz na l4 cala ciaze).
      Inaczej by było jakbys wrocila do pracy i stawila sie pierwszego
      dnia w pelnej gotowosci.Wtedy i owszem badania by sie zapewne odbyly.
      Zawsze jak nie jestes pewna mozesz uzyskac porade telefoniczna (
      calkowiecie anonimowo) w PIPie dla swojego okregu.

      www.pip.gov.pl/html/pl/porady/07070000.htm
    • m_o_k_o Re: L4 na wychowawczym 30.09.09, 22:54
      Jest tak, jak pisze soneczko - jeżeliw pierwszym dniu po powrocie z
      wychowawczego masz niezdolnosc do pracy to badań nie musisz robić,
      gdyż nie przystępujesz do pracy !
        • gaskama Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 10:15
          Mam nadzieję, że ZUS zrobi problemy, że cię wywalą dyscyplinarnie z
          wpisem do akt a lekarz wystawiający lewe zwolnienie straci prawo do
          wykonywania zawodu. ... Marzenie! Jak mnie coś takiego wnerwia!
          • tabakierka2 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 12:24
            gaskama napisała:

            > Mam nadzieję, że ZUS zrobi problemy,

            tylko, że także w przypadku kontroli ZUSu jest problem, bo kobieta w
            ciąży (czy inna osoba) nie musi mieć napisane na zwolnieniu, że ma
            leżeć (ja tak miałam ostatnio - jako, że miałam do zrobienia badania
            na które musiałam dojeżdżać, lekarka wystawiła mi L4 i nie
            napisała/nie zaznaczyła, że mam leżeć) - a nikt nie może
            kwestionować faktu, że kobieta jest akurat np. u rodziny - może
            lepszą ma tam opiekę? sprawa nie jest taka oczywista w przypadku
            pacjenta/tki nieleżącego/cej.
            • gaskama Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 12:45
              Wiem, ale strasznie mnie wk..a ten sposób myślenia. Idiotka
              potrzebuje pieniędzy, więc przed ciążą zastanawia się, jak iść na
              zwolnienie. No koszmar. Znam kilka kobiet w realu, co ja piszę,
              prawie wszystkie moje koleżanki w Polsce szły na zwolnienie niemalże
              jak tylko dowiadywały się, że są w ciąży. Mnie moja ginekolog też
              chciała zostawić, ale się nie godziłam, poza pierwszym trymestrem,
              kiedy miałam silne krwawienia. Potem czułam się świetnie. Moja
              ginekolog, kobieta po 50-ce, powiedziała, że jestem w jej 25 letniej
              karierze ginekologa pierwszą pacjentką, która tak broni się przed
              zwolnieniem. Nie wiem, jak ZUS powinien wziąć się za takie
              opierda...ki, ale powinien. Znam nawet dziewczynę, ktora kilka lat
              temu znalazła pracodawcę, zatruniła się fikcyjnie, po to by po 2
              miesiącach pracy iść na zwolnienie a potem na macierzyński.
              Fikcyjnie dostawała bardzo wysokoą pensję. Potem ZUS o tyle ukrócił
              takie praktyki, że wysokość wypłacanego zasiłku była wyliczna na
              podstawie 12 miesięcy.
    • ms135pt Re: L4 na wychowawczym 01.10.09, 11:49
      do pracy albo sie idzie albo sie nie idzie
      nie lubie instutucji zusu, ale jak czytam takie posty to jednak dobrze ze
      zaczely sie kontrole ciezarnych- no bo jak sie juz PRZED ciaza kombinuje l4
      przez 9 mcy
      Niestety wlasnie przez takie osoby jak autorka kobieta jest poztrzegana jako
      gorszy parcownik
    • m_o_k_o Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 10:11
      Zus nie robi problemów z wypłatą zasiłku, jesli jest zasadnosć jego
      wypłaty - tzn potrzebne jest kobiecie i wykorzystuje swoją
      niezdolnosć do pracy zgodnie z przepisami.

      ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie oraz ich pzreznaczenie
    • kicia031 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 10:23
      nas panna wykonala taki numer. na szczescie byla ponizej 3 miesiaca
      ciazy i zostala neistety zwolniona.

      moj pracodawca jest bardzo tolerancyjny, ale ta laska niestety
      przegiela w swoim naciagactwie.
      • grazna1501 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 10:35
        potwierdzam , że ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie , przekonałam się ostatnio
        na własnej skórze smile byłam trzy miesiące na L4 , ale nie było to ciążowe
        zwolnienie tylko typowo zdrowotne , oczywiście lekarz orzecznik ZUS stwierdził
        że moje zwolnienie było zasadne i w rezultacie zasiłek chorobowy otrzymałam .
        Ale sprawdzał wszystkie dokumenty bardzo skrupulatnie
        • ms135pt Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 11:57
          Wlasnie o to chodzi- ze kiedy sa wskazania i jest sie naprawde chorym spokojnie
          isc na zwolnienie, odpoczywac i sie leczyc.
          A nie wyludzac pieniadze na 2 kreski czy korzonki, dlatego niestety pracodawcy
          traktuja podejrzliwie kazda mloda kobiete- wlasnie przez zachowania jak autorka
    • ala197831 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 12:21
      Nic mnie ten post nie zdziwil niestety.
      Moge Wam powiedziec jak to wyglada z punktu widzenia pracodawcy.
      Mowi sie, ze to Zus placi za zwolnienie takiej pracownicy i pracodawca nie
      ponosi kosztow, ale to nieprawda.
      Mam taka wlasnie pracownice, ktora po przepracowaniu 3 miesiecy poszla od razu
      na zwolnienie "ciążowe", wiem, że czuje się dobrze, prowadzi bardzo aktywny tryb
      życia, po prostu nie chce jej się pracować.
      Pracodawca płaci za pierwsze 33 dni zwolnienia, w styczniu jednak ponownie
      zaplacę za pierwsze 33 dni zwolnienia (bo to nowy rok kalendarzowy). Po
      wykorzystaniu urlopu macierzynskiego pracownica bedzie chciala isc na urlop
      wypoczynkowy (nalezy sie jej rowniez za okres zwolnienia), za ten i kolejny rok
      bedzie to ok. 40 dni, za ktore rowniez place ja.
      Potem pewnie bedzie chciala pracowac w krotszym wymiarze, bo karmi, brac opieke
      nad dzieckiem w przypadku kazdego katarku, albo pojdzie na wychowawczy i bedzie
      kombinowac tak jak autorka wątku, to wtedy czekają mnie te same koszty co przy
      poprzedniej ciąży.
      A wszystko dlatego, ze nie chcialam dyskryminować kobiety i podpisałam z nią
      umowę o pracę. Ostatni raz coś takiego zrobiłam. Przykre, ale będę zatrudniać
      mężczyzn, bo nie mogę tak ryzykować.
      Acha, sama jestem mamą dwójki dzieci, do ostatniego dnia każdej ciąży pracowalam.
      Nie wiem, jak to zmienić, dzieje się tak tylko w Polsce, w kazdym innym kraju
      kobiety w ciazy normalnie pracuja.
      • mamamonika Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 12:25
        A daj spokój. Pracodawca to krwiopijca którego trzeba zrobić bo się
        zostanie jeleniem sad(( Na szczęście chyba mniejszość tak myśli, ale
        nawet jednostki są uciążliwe. Polskie prawo pracy niestety chroni
        kombinatorów.
      • tabakierka2 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 12:30
        ala197831 napisała:

        >
        > Acha, sama jestem mamą dwójki dzieci, do ostatniego dnia każdej
        ciąży pracowala
        > m.
        > Nie wiem, jak to zmienić, dzieje się tak tylko w Polsce, w kazdym
        innym kraju
        > kobiety w ciazy normalnie pracuja.

        a to ciekawe, bo z tego, co wiem, moja koleżanka poszła na
        zwolnienie będąc w 4 miesiącu ciąży (pracowała w Walii) i nikt
        problemu z tego nie robił. nie chodziło o to, że nie chciało jej się
        pracować, ale generalnie miała problemy z koncentracją, była
        zmęczona, niewyspana. Ponadto są również przepisy mówiące ile godzin
        przy komputerze może pracować kobieta w ciąży - co jesli któraś
        pracuje wyłącznie przy komputerze - 8h/dziennie?
        • pelagia_pela Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 15:51
          > a to ciekawe, bo z tego, co wiem, moja koleżanka poszła na
          > zwolnienie będąc w 4 miesiącu ciąży (pracowała w Walii) i nikt
          > problemu z tego nie robił.

          Pewnie nie dostawala 100% pensji. Generalnie tu sie nie naduzywa
          zwolnien wiec jesli ktos sie na nie decyduje to ma na to
          uzasadnienie, a nie tylko 'w ciazy jestem'.

          Ponadto są również przepisy mówiące ile godzin
          > przy komputerze może pracować kobieta w ciąży - co jesli któraś
          > pracuje wyłącznie przy komputerze - 8h/dziennie?

          Nie ma takiego przepisu. Nawet ten,ktory istnieje w Polsce jest
          reliktem z przeszlosci gdzie komputery byly wynalazkiem i nowoscia i
          byly wielkosci szafy.
          Zaloze sie, ze paniom unikajacym pracy przy komputerze te domowe
          ekrany przy ktorych spedzaja pol dnia juz nie emituja 'szkodliwych'
          fal.

        • sueellen Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 22:34
          Ponadto są również przepisy mówiące ile godzin
          > przy komputerze może pracować kobieta w ciąży - co jesli któraś
          > pracuje wyłącznie przy komputerze - 8h/dziennie?

          Ja pracuje 11. I co? W cywilizowanych krajach to normalne. W Polsce
          przepisy chyba sprzed 20 lat.
          • moofka Re: L4 na wychowawczym 08.10.09, 08:10
            sueellen napisała:

            > Ponadto są również przepisy mówiące ile godzin
            > > przy komputerze może pracować kobieta w ciąży - co jesli któraś
            > > pracuje wyłącznie przy komputerze - 8h/dziennie?
            >
            > Ja pracuje 11. I co? W cywilizowanych krajach to normalne. W Polsce
            > przepisy chyba sprzed 20 lat.

            11 godzin dziennie w ciazy przed komputerem?
            wspolczuje
            nigdy bym sie na to nie zgodzila
          • tabakierka2 Re: L4 na wychowawczym 08.10.09, 08:20
            sueellen napisała:


            > Ja pracuje 11. I co? W cywilizowanych krajach to normalne. W
            Polsce
            > przepisy chyba sprzed 20 lat.

            11 godzin pracy to normalka? wybacz, ale chyba nie w CYWILIZOWANYM
            kraju.
            • sueellen Re: L4 na wychowawczym 08.10.09, 15:29
              Owszem, normalka. Pracuję w systemie zmianowym(4 dni w pracy, 4 dni wolne) przed
              komputerem. Praca biurowa. Dziennie 11 godzin. Bardzo sobie chwalę i w życiu,
              zwłaszcza w ciąży, nie przeszłabym na zwykła dzienną zmienną 5x8 godzin. W tym
              tyg pracuję od piątku do poniedziałku co znaczy że przyszły tydzień od wtorku do
              piątku mam wolny. Wszystkie sklepy moje, kosmetyczka, fryzjer, położna, basen
              czy siłownia - załatwiam poza godzinami szczytu. Zero kolejek, stania i
              czekania. Dla mnie bomba!

              P.S. Ten "niecywilizowany kraj" który tak maltretuje ciężarne to Wielka Brytania.
                • ciociacesia prawda? 09.10.09, 11:27
                  ja co prawda turlałam sie do pracy niemal do dnia porodu, jednakowoz ciezko bylo
                  - kregosłup siada, wszystko sztywnieje od siedzenia i jeszcze człowiek
                  spuchniety. robiłam sobie przerwy dłuzsze niz przyzwoitosc pozwala, polegiwałam
                  na kanapie w pokoju socjalnym, spózniałam sie i wychodziłam wczesniej i tylko
                  dzieki temu dałam rade pracowac tak długo.
                  w domu tez z kompa zrezygnowałam - wracałam i szłam spac. czasem stary budzil
                  jak z pracy wracal i ogoladalismy cos w tv razem. a tak to zombie smile
      • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 16:48
        A mnie wkurzają tacy pracodawcy, co zatrudniają pracowników na
        najniższą krajową, żeby płacić najniższy ZUS. Tyle że, potem się
        okazuje, że pracownik owszem umowę ma na najniższą krajową, ale na
        lewo dostaje resztę wynagrodzenia. To dopiero oszuści, tylko nie ma
        jak ich skontrolować.

        Zatem każdy kij ma dwa końce, nieprawdaż???

        Pozdrawiam takich kreatywnych pracodawców smile
        • mamamonika Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 17:06
          A dlaczego pracodawcy kombinują? No - bo mamy wysokie składki między
          innymi. A na kogo między innymi idą te składki? Ano na takich
          kreatywnych pracowników tongue_out No i trzydziestoletnich rencistów, całkiem
          młodych emerytów i innych podobnych radosnych spryciarzy. Oni sobie
          bardzo chętnie dorabiają na czarno żeby Zusu nie płacić tongue_out
          Sami sobie ludzie strzelają w kolano czasami i jeszcze się cieszą
          jakiego mają dobrego cela tongue_out
          • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 17:12
            Więc o co chodzi??? Niech jedni i drudzy będą uczciwi, to może nie
            będzie tego kombinowania. A tak i pracodawca i pracownik, chce dla
            siebie jak najkorzystniej. Każdy orze jak może...
            • mamamonika Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 17:14
              Ano właśnie...
              Z tą uczciwością najlepiej zacząć od siebie, dlatego strasznie mnie
              wkurzają takie pytania jak autorki wątku. Coś na zasadzie "gdzie
              najczęściej trzymacie portfel w torebce"? tongue_out
              • hexe28 Re: L4 na wychowawczym 02.10.09, 17:19
                I tu się zgadzam smile
                Każdy bierze się za swoją działkę. To od kiedy uczciwie pracujemy i
                uczciwie płacimy za dobrze wykonaną pracę??? Tak bez żadnych ściem i
                fikcyjnych umów.
                Jestem pewna,że gdy kobieta zarobi na dom i niańkę to, nie pójdzie na
                lewe L4, bo nie będzie jej się to opłacało.
        • mariolka55 Re: L4 na wychowawczym 05.10.09, 11:33
          > A mnie wkurzają tacy pracodawcy, co zatrudniają pracowników na
          > najniższą krajową, żeby płacić najniższy ZUS. Tyle że, potem się
          > okazuje, że pracownik owszem umowę ma na najniższą krajową, ale na
          > lewo dostaje resztę wynagrodzenia. To dopiero oszuści, tylko nie ma
          > jak ich skontrolować.
          >
          > Zatem każdy kij ma dwa końce, nieprawdaż???

          na najniższą albo na 1/2 etatu (a oczywiście drugie pół na lewo)
          robi tak większość drobnych pracodawców,to jest dopiero oszustwouncertain
          • gosiasprezynka Re: L4 na wychowawczym 07.10.09, 16:39
            A czy ktoś zmusza kogoś do zatrudniania się w ten sposób? Jak się na takie zatrudnianie ktoś zgadza, to już jego problem...

            Moja siostra tak pracuje, teraz jest na macierzyńskim, i dostaje jakieś śmieszne pieniądze. Ale nie biadoli wink - sama wybrała.
      • trawaa Re: L4 na wychowawczym 09.10.09, 08:33
        > Pracodawca płaci za pierwsze 33 dni zwolnienia, w styczniu jednak ponownie
        > zaplacę za pierwsze 33 dni zwolnienia (bo to nowy rok kalendarzowy).

        nie, nie zaplacisz jesli bedzie ciaglosc zwolnien
      • osa551 Re: moja propozycja 02.10.09, 16:21
        ciociacesia napisała:

        > wroc do pracy - normalnie a potem próbuj zajsc. moze sie okazac ze wcale nie
        > bedzie takie hop-siup i troche sobie w miedzyczasie popracujesz i zarobisz smile

        Nie zauważyłaś, że koleżanka NIE CHCE pracować, tylko CHCE brać kasę i kombinuje
        jak to zrobić bez pracowania?
        • marzenka-821 Re: moja propozycja 02.10.09, 23:50
          I tu się mylisz! Chętnie poszłabym do pracy bo przed ciążą pracowałam i w ciąży też. Nie kożystałam ze zwolnień bo nie miałam takiej potrzeby. Byłam dobrym pracownikiem. Ale teraz mieszkam z daleka od świata, nie mam z kim zostawić dziecka, nie ma tu żłóbka a na opiekunkę za najniższą krajową mnie nie stać, bo jak ją opłacę to za co dojadę do pracy? Ale jak ktoś ciągle ma z górki to nie pomśli że nie którzy nie mają tak dobrze.
          • brzydula_betty Re: moja propozycja 03.10.09, 00:12
            marzenka-821 napisała:

            > I tu się mylisz! Chętnie poszłabym do pracy bo przed ciążą pracowałam i w ciąży
            > też. Nie kożystałam ze zwolnień bo nie miałam takiej potrzeby. Byłam dobrym pr
            > acownikiem. Ale teraz mieszkam z daleka od świata, nie mam z kim zostawić dziec
            > ka, nie ma tu żłóbka a na opiekunkę za najniższą krajową mnie nie stać, bo jak
            > ją opłacę to za co dojadę do pracy? Ale jak ktoś ciągle ma z górki to nie pomśl
            > i że nie którzy nie mają tak dobrze.

            żłóbek, hehehehe. gdybyś była dobrym pracownikiem to nie myslalabyś żeby takie
            numery wywijać. Ale co pracodawcę obchodzi, że ty mieszkasz daleko od świata?
            Robisz paskudne błędy ortograficzne
          • osa551 Re: moja propozycja 05.10.09, 12:45
            Ale jak ktoś ciągle ma z górki to nie pomśl
            > i że nie którzy nie mają tak dobrze.

            Ja mojej pensji nie odstaję w prezencie, ja ją ZARABIAM. Jest ona wynikiem
            mojego doświadczenia, wykształcenia i kariery zawodowej. Czyli wynikiem mojej
            pracy.Ja nie mam "z górki" bo mi nikt nic nie dał, sama sobie zapracowałam - nie
            wiem czy wystarczająco jasno napisałam.

            Nie rozumiem dlaczego ja pracując ciężko mam dawać ze swoich składek Tobie w
            prezencie kasę, bo Ty masz "pod górkę". Dzięki takim osobom właśnie pracodawcy
            nie chcą zatrudniać kobiet, a w Polsce dorasta kolejne pokolenie kombinatorów.
            • hexe28 Re: moja propozycja 07.10.09, 15:04
              To się ciesz, że dobrze zarabiasz. Może chociaż Ty będziesz miała
              emeryturkę, bo przeciętny wyjadacz chleba nie będzie jej mieć.
              Niestety będzie to zasługa pracodawców-kombinatorów, którzy płacą
              najniższy ZUS, żeby tylko im więcej zostało. Tu się nikt jakoś nie
              martwi o pracownika, tylko o własną kieszeń. Umowy podpisywane na
              najniższe krajowe, brak urlopów itp. to jest dzisiejsza praktyka
              stosowana w firmach. Nie dziwmy się więc, że każdy kombinuje jak się
              da. Niestety nic tego nie zmieni, bo żadna ze stron pracodawca-
              pracownik, nie chce się zmienić. Gadać każdy może, a jak przychodzi
              co do czego, to każdy garnie do siebie. Jakoś nigdy od siebie...

              • osa551 Re: moja propozycja 07.10.09, 16:51
                Niestety będzie to zasługa pracodawców-kombinatorów, którzy płacą
                > najniższy ZUS, żeby tylko im więcej zostało.

                wybacz, ale umowa o pracę jest zwykłą umową cywilno-prawną, której nikt nie
                podpisuje pod przymusem. Pracodawcy "kombinatorzy" robią to na co zgadzają się
                pracownicy również kombinujący - po to żeby nie płacić podatków i dostawać część
                pensji bez opłacania ZUS i podatku.

                Sytuacja kiedy pracodawca zaniża oficjalne wynagrodzenie jest doraźnie sytuacją
                "win-win" bo pracodawca ma niższy koszt a pracownik dostaje "na rękę" więcej
                pieniędzy. W długiej perspektywie jest to sytuacja w której pracownik na
                zaniżoną podstawę składki emerytalnej i ma zaniżone wypłaty zasiłku chorobowego
                - no ale jak jest młody i zdrowy to zwykle o tym nie myśli.

                Hasła którymi operujesz trącą mi populizmem rodem z PiS, nie wiedzą o czym
                mówią, ale na pewno wszyscy dookoła to oszuści.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka