Gość: Małgosia_M
IP: *.*
25.08.02, 21:49
Od siedmiu miesięcy jestem mamą sześcioletniego synka i trzyletniej córeczki. Dzieci przebywały dwa lata w domu dziecka. Synek nasz pamięta też pobyt w swojej biologicznej rodzinie. Czasami coś wspomina co mogło być prawdą, czasami coś zmyśla pod wpływem nowych doświadczeń "wygładzając" przeszłość. Córeczka nasza sprawia wrażenie jakby nic nie pamiętała. Może coś ujawni się w przyszłości. W tym krótkim okresie czasu, dzieci zmieniły się nie do poznania. Wszyscy rozpoczęliśmy nowe życie. Uczymy się siebie wzajemnie. Czasami myślę o przyszłości i zastanawiam się jak to będzie za kilka lat?Czy nasze dzieci będą przeżywały boleśnie swoją przeszłość?Czy zdążymy ich nauczyć rozumienia i akceptacji życiowych zdarzeń, tych dobrych i tych złych? Będziemy się starać, aby w oparciu o naszą miłość nauczyły się kochać życie i z pasją realizowały siebie. Bez względu na to czego musiały doświadczyć. Dzieci są wspaniałe. Myślę, że jeśli ktoś jest zdecydowany na adopcję i dojrzał do rodzicielstwa( myśmy z mężem potrzebowali aż czternastu lat) to nie będzie stawiał sobie pytania o wiek dziecka. A jeśli zrobi tych parę kroków do Ośrodka Adopcyjnego, to w pewnej chwili stanie przed nim dziecko, które będzie jego i to już nie będzie ważne ile ma lat. Tak było z nami. Zrób to, a Twoje dziecko stanie przed Tobą. Pozdrawiam Małgosia