oliwe 19.06.09, 00:20 Jakieś konkretne kryteria są brane pod uwagę w doborze dziecka do rodziców? Jeśli tak to jakie? Fizyczne, charakterologiczne, zgodne z oczekiwaniami przyszłych rodziców? Jakie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deminiminis Re: dopasowanie 19.06.09, 01:50 "Dobiera się" raczej rodziców do dziecka. Kryteria? Jeśli dziecko tego wymaga (choroba, deficyty) szuka się rodziny, która najlepiej się tym dzieckiem zaopiekuje, ma największy potencjał. W zależności o co chodzi bierze się pod uwagę charakter potencjalnych rodziców, podatność na stres, grubość portfela... Ale jeśli myślisz, że ktoś dobiera dziecko po "oczach" to raczej nie... Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: dopasowanie 19.06.09, 08:30 Nikt nikogo nie dobiera. Mojej corki to OAO do dzis nie widzial. No jedynie jedna pani psycholozka, ktora pojechala z nami na pierwszy kontakt.I na dobra sprawe nic o niej nie wiedzieli. ************************************************************ Kobieta idealna jest jak karaluch - spotykasz ją w nocy i w kuchni suwaczki.waszslub.pl/waszslub.php?d=2004061200100130 Odpowiedz Link Zgłoś
chmurka_257 Re: dopasowanie 19.06.09, 09:23 "dobieranie dziecka" to tylko taki pic na wodę nikt nikogo nie dobiera i tak jak pisze akinom29,naszej córki też żadna pań z oao na oczy nie widziała i nic na jej temat nie wiedziała tylko wiek ,płec i imię My czekaliśmy na dziewczynkę do 6 mies. ,dostaliśmy dziewczynkę ale 2-letnią ( dziś jestem im wdzięczna).Jak idziemy z córka ulicą jesteśmy zaczepiani jak to możliwe ,że córka nie jest do nas wogóle podobna -my ciemne włosy ,ciemna karnacja ,ciemne oczy ,córka zaś włoski białe jak len ,oczka niebieskie,cera bladziutka Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mamaoli Re: dopasowanie 19.06.09, 09:25 Naszej córki też nikt w O.A nie widział. Jednak "dobrali"cudownie. Nie dość że jest naszą kopią fiz. to teraz już i charakteriologiczną. Jednak rzeczywiście pracownicy mówią, że kiedy znajduje się dziecko ze specyficznymi obciążeniami, wymaganiami co go rehabilitacji, leczenia, wówczas szuka się rodziny która ma takie możliwości. Jeśli komisja(u nas tak to wyglądało)przeglada papiery rodzin a w drugiej ręce ma papiery np. rodzeństwa 6-8 letniego, z pewnoscią dzieci nie trafią do bardzo młodych(20 kilkuletnich)ludzi. Logika, mam nadzieję.... Odpowiedz Link Zgłoś
agramax Re: dopasowanie 24.06.09, 12:42 A ja nie zgadzam się do końca z przedmówczyniami. Może to zależy od OAO, ale mam wrażenie, że w naszym próbowano - przynajmniej na podsatwie fizycznego podobieństwa - dopasować dziecko do rodziców. Nasz OAO zajmował się głównie adopcją niemowląt, więc o pogłebioną analizę psychologiczną raczej było trudno, choć - wg psychologa - pewne cechy u nawet tak małych dzieci można wyłapać i gdy opowiadano nam o zachowaniach naszej 6-tyg córki na oddziale to w jej późniejszym rozwoju wiele się potwierdziło (teraz ma 6 lat). Podobieństwo fizyczne było oceniane zarówno "na podsatwie" dziecka, jak i rodziców biologicznych - znali matkę, a ojca z jej opisu - wzrost, wiek, kolor włosów, oczu, postura, wykształcenie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
deminiminis Re: dopasowanie 24.06.09, 14:46 agramax napisała: > Podobieństwo fizyczne było oceniane zarówno "na podsatwie" dziecka, > jak i rodziców biologicznych - znali matkę, a ojca z jej opisu - > wzrost, wiek, kolor włosów, oczu, postura, wykształcenie itp. Niewiele jest dzieci, o których rodzicach tyle wiadomo. Tak jak pisały mamy panie z OAO często nawet nie widzą dziecka., więc nie ma co dopasowywać. Co nie zmienia faktu, że "dobrano" Was do dziecka a nie dziecko do Was Odpowiedz Link Zgłoś
abigajl35 Re: dopasowanie 24.06.09, 15:26 W naszym OAO była kolejka i tak jak sie dzieci pojawiały tak rodz adopcyjni byli informowani ze jest chopczyk / a chcieli dziewczynke/ wiec ida dziecko zobaczyc lub czekaja dalej.Jezeli czekali dalej to nastepni w kolejce byli informowani / i nie było wazne czy chcieli dziecko w tym wieku czy tej płci lub o takim stanie zdrowia/ Najczesciej rodz adopcyj decydowali sie na takie dziecko jakie akurat było bo sie bali ze beda niewiadomo ile czekac. Ja majac 30 lat dostałam do rodziny zast 2 siostry 10 i 16 lat a chciałam rodzeństwo młodsze od mojego syna - syn miał wtedy 6 lat. Juz gdzies tu kiedys pisałam ze chcielismy z mezem adoptowac młodsza dziewczynke / lub rodzenstwo/ ale jako juz rodzice biologiczni nasz osrodek uznał nas za spełnionych rodziców i na adopcje nie mielismy szansy bo bezdzietne pary zawsze byłyby przed nami ... Zdecydowalismy sie na rodzine zastepcza. Odpowiedz Link Zgłoś
benittaa Re: dopasowanie 24.06.09, 20:53 Za to w naszym OA była kolejka ale rodzic miał prawo wyboru czy decyduje się na dane dziecko .Sami zrezygnowalśmy z rodzeństwa przyrodniego zdrowego po telefonie odmownym w tym samym dniu dostaliśmy inną propozycję dziecka w tym przedziale wiekowym co chcieliśmy .a przed mami dostała para z biologicznym dzieckiem i to jeszcze kilku miesięczne .tak więc wszystko zależy od osób pracujących w danym ośrodku Odpowiedz Link Zgłoś
deminiminis Re: dopasowanie 24.06.09, 23:25 > Za to w naszym OA była kolejka ale rodzic miał prawo wyboru czy decyduje się na > dane dziecko Nie wyobrażam sobie, że mógłby być jakiś przymus w tym względzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agramax Re: dopasowanie 25.06.09, 10:02 deminiminis napisała: " Niewiele jest dzieci, o których rodzicach tyle wiadomo." W przypadku adopcji noworodków w większości wiele wiadomo przynajmniej o matce biologicznej, bo to z nią OAO ma kontakt. Oczywiście, że to nas dobierano do dziecka, i fakt "kolejki" nie pozostawał bez wpływu - generalnie gdy jest dziecko to szukano dla niego rodziców wśród grona tych najdłużej oczekujacych a nie wszystkich kandydatów, chyba, że był to wyjatkowy przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
deminiminis Re: dopasowanie 25.06.09, 14:23 > W przypadku adopcji noworodków w większości wiele wiadomo > przynajmniej o matce biologicznej, bo to z nią OAO ma kontakt. W większości niewiele wiadomo. Kontakt OAO z MB to są bardzo sporadyczne przypadki. Niewiele MB trafia do ośrodka, raczej zostawiają dziecko w szpitalu i pojawiają się dopiero w sądzie na zrzeczeniu. Poza tym do OAO sa zgłaszane dzieci z róznych domów dziecka, czasami oddalonych o dziesiątki kilometrów i panie poza tym co mają w teczce nie wiedzą nic więcej, a w teczce kilka papierków ze szpitala... IMO współpraca OAO z MB to mit. No, ale to ośrodki powinny zadbać o to, żeby informacja docierała do matek. Nie wiem, może ulotki w szpitalach... coś co może trafić w ich ręce... może lekarze, którzy wiedzą, że matka chce oddać powinni informować ją o tym, że w OAO otrzyma pomoc? Temat rzeka... O "mojej" MB OAO wiedziało ile ma lat i jak się nazywa, nawet adres był niepewny, a oddała noworodka... Odpowiedz Link Zgłoś
agramax Re: dopasowanie 25.06.09, 15:52 deminiminis napisała: > W większości niewiele wiadomo. Kontakt OAO z MB to są bardzo sporadyczne przypadki.< U nas w OAO, a znam kilka par tam adoptujących, o MB wiedziano sporo i pracownicy znali MB osobiście. > O "mojej" MB OAO wiedziało ile ma lat i jak się nazywa, nawet adres był niepewny, a oddała noworodka... A po co Ci adres MB ? Skoro się zrzekła i prawnie wszystko było OK, to chyba adres nikomu nie jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś