laka-fior 27.09.07, 05:21 Dziewczyny, co grozi jeśli kara nie zostanie zapłacona w terminie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama007 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 05:42 kolezanka nie zaplacila wcale i miala sprawe w sadzie. przegrala... Odpowiedz Link Zgłoś
tyssia Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 06:57 Ja wogole nie zapłaciłam a 2 mam (juz 3-4 lata heh) i nic mi nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 07:30 tyssia napisała: > Ja wogole nie zapłaciłam a 2 mam (juz 3-4 lata heh) i nic mi nie ma moze Ci z pensji sciagneli?? ja wiem na pewno ze ona miala sprawe, ale moze dlatego ze sie wyklocala i odwolywala... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 07:35 tyssia napisała: > Ja wogole nie zapłaciłam a 2 mam (juz 3-4 lata heh) i nic mi nie ma Ze niby taka sprytna jestes?Faktycznie jest się czym chwalić,ze dorosła kobieta zachowuje sie jak gó..ara(jazda bez biletu) Odpowiedz Link Zgłoś
tyssia gryzelda 27.09.07, 08:12 nie mialam gdzie kupic za pierwszym razem a drugi nie pamietam jak to bylo Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 08:18 w wielu miastach niespłacone mandaty kierowane są do firmy windykacyjnej, która skutecznie zajmuje się ich ściągnięciem jeśli nie zapłacisz po dobroci, kierują sprawę do sądu, a tam rozprawa może się odbyć pod Twoją nieobecność i jeszcze obciążą Cię kosztami postępowania tak więc - opłaca się zapłacić Odpowiedz Link Zgłoś
noovaa Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 08:20 mam 3 od 2 lat... były upomnienia i już nie ma.. Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 08:25 Ja mam ten sam problem W ubiegłym tygodniu miało to miejsce: dowiedziałam się pod koniec dnia pracy, że teściowie nie zdążą przyjechać od lekarza i odebrać mi synka z przedszkola, mąż w pracy bez możliwośći powrotu wcześniej niż za dwie godziny ... Nie dość, że zwiałam z pracy 10 minut przed końcem to jeszcze złapali mnie, akutat jak przesiadłam się tylko jeden przystanek - zboczyłam z linii, na którą mam bilet miesięczny. Przystanek jest długi, więc chciałam zaoszczędzić na czasie, dochodziła już 17:00, a Ci wyprosili mnie z autobusu i zaczęli procedury. Chciałam im zostawić dokumenty i iść po dziecko, ale nie zgodzili się ( Wszyscy w przedszkolu byli zdenerwowani, bo tylko moje dziecko zostało, z nerwów rozpłakałam się i nie mogłam znaleźć numeru w telefonie... No i też szkoda tych 100 zł, więc też się zastanawiam czy płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowkojad2 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 09:37 Jak to się zastanawiasz, czy płacić? Jechałaś bez biletu, nieważne czy jeden, czy dziesięć przystanków, więc dostałaś mandat i powinnaś zapłacić. A poza tym może pewnego dnia zapuka do ciebie pan z firmy windykacyjnej i co wtedy zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: kara za jazdę bez biletu 22.10.07, 21:44 pan z firmy windykacyjnej to nie smok z wielka paszcza. jak mu nie zaplaci to pan sobie pojdzie. najwyzej przyjdzie jeszcze raz i bedzie jej przytruwal do skutku. co nie znaczy, ze jestem za nieplaceniem. wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 14:22 napisz odwołanie, co Ci szkodzi np. w łodzi często rozpatruje je pozytywnie, bo do firm kontrolerskich zatrudniają takich, za przeproszeniem, meneli, że mpk prędzej uwierzy pasażerowi Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 15:16 Dziękuję Ci Napisałam prośbę o anulowanie, mam czekać na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 08:27 Dziewczyny mają rację z egzekucjami sądowymi,z windykacją,aczkolwiek są wyjątki. Moja siostra cioteczna jechała rano pociągiem do W-wy.Miała niepodstemplowaną legitymację,ale bilet zniżkowy sobie kupiła.Dostała świstek do opłacenia.Nie zapłaciła do dziś,PKP ją przeoczyło.To było 15 lat temu.Teraz może są lepsi w egzekwowaniu kar? A chodzi Ci o karę za jazdę bez biletu w PKP,komunikacji miejskiej,PKS czy jeszcze innej? Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Napisałam prośbę o anulowanie kary i dostałam 22.10.07, 14:38 pozytywną odpowiedź! mam tylko zapłacić koszty anulowania w kwocie 7,50 zł )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0802 Re: Napisałam prośbę o anulowanie kary i dostałam 22.10.07, 15:15 truskawka a w jakim mieście Ci anulowali? Bo ja kiedyś dostałąm karę i ją zapłaciłam, ale niestety nie pracowałam i nie miałam z czego płacić, szkoda więc ze nie pisałam prośby o anulowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
laka-fior Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 08:45 chodzi o bilet komunikacji miejskiej Ciekawa jestem co mi grozi, czy naślą na mnie po jakimś czasie komornika? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 10:37 wpisza cie na liste dłuzników - mozesz miec problem z dostaniem kredytu. ja qu.. tez wczoraj dostałam. fak. myslalam ze mam karte wazna jeszcze jeden dzien. i sie do pracy spoznilam, ale trzeba przyznac ze pan sie bardzo szybko uwinal z wypisywaniem. w ogole ostatnio dostajemy z moim facetem mandat za mandatem. a to przeskoczył przez bramke w metrze bo lecial sie ze mna spotkac - miał bilet - 20 zł, wsiedlismy do osobowego zeby podjechac z zachodniego do centrum - przeczytal w gazecie ze mozna na bilet miejski - mozna ale nie na dobowy - 120zł, jechalismy na moja rozmowe o prace - legitymacje zostały w kurtce, kurtka w domu, madnacik po 120zl, po odwolaniu po 10 zł opłaty manipulacyjnej. moge jezdzic przez pół roku z waznym biletem i legitka zawsze przy sobie, ale jak raz na te 6 miesiecy akurat cos jest nie tak zawsze mnie złapią. pech Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 11:17 > pech Nie nazwałabym tego pechem. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 11:49 a ja jednak upre sie aby nazywac to pechem powaznie to swa zadkie przypadki kiedy jade bez biletu - najczesciej dlatego ze został w innych spodniach, czy akurat nie mam legitymacji a juz takie kiedy przegapiłam termin waznosci, to chyba ze dwa razy no i powiedz czy to nie fatum ze kiedy mam bilet skontrolowano mnie w ciagu ostatnich 6 lat moze ze 4 razy a kiedy nie mam niemal zawsze? wiadomo ze jak został w domu to nie place mandatu, ale zawsze trzeba sie pofatygowac, pokazac bilet, załatwic no i te 10 zł manipulacyjnej zapłacic. a z tym skakaniem przez bramke metra - przez pierwsze 4 lata studiów traktowałam to niemal jako w-f i nic - mój chłopak przyjechal do warszawy i za pierwszym razem go złapali Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 13:09 Proszę uprzejmie, możesz się upierać i trwać przy swoim Ja, dla odmiany, nie nazywam tego pechem, tylko niefrasobliwością i brakiem organizacji, oraz brakiem przewidywania. > no i powiedz czy to nie fatum ze kiedy mam bilet skontrolowano mnie w ciagu ostatnich 6 lat moze ze 4 razy a kiedy nie mam niemal zawsze? Ostatni (jedyny!) raz złapano mnie na jeździe bez biletu 27 lat temu, zapłaciłam karę bez mrugnięcia okiem (to oczywiste - nie mam zwyczaju wykręcać się w sprawach oczywsitych i wmawiania komuś, że to nie z własnej niedbałości i beztroski jadę bez biletu). Odtąd sprawdzano bardzo często i najlepszym rozwiązaniem okazało się po prostu pilnowanie samej siebie. To się sprawdza - jestem tego najlepszym przykładem Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 13:13 ej, ja sie nie wykrecam, zapłaciłam, chociaz zła na siebie i ogólnie na cały świat, bo kontrole nie sa wcale czeste, ale zawsze musi mi sie trafic. od zawsze jestem niezorganizowana, wiecznie niedospana i zawsze pół minuty spozniona Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 13:36 > zawsze jestem niezorganizowana, wiecznie niedospana i zawsze pół minuty spozniona No i to jest rozwiązanie zagadki niby-pecha Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 13:47 a ja ci mowie ze pech. statystyka wymagałaby zeby sprawdzano mnie czesciej niz te 4 razy na 6 lat kiedy wszystko jest w porzadku, albo rzadziej niz 8 na 10 razy kiedy cos jest nie tak (brak biletu, niewazny bilet czy brak legitki). policz sobie ile razy w ciagu tych 6 lat jezdzilam komunikacją i skontrolowano mnie 4-6 razy kiedy wszystko było ok. to wlasnie nazywam pechem Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: kara za jazdę bez biletu 05.12.07, 16:23 jestem przeklta chyba dzis znów dostałam mandat. i znów sie ze złosci na siebie popłakałam wstałam rano półprzytomna i uswiadomiłam sobie ze nie starczy mi gotówki na miesieczny ktory sie był wczoraj w nocy skonczył. przeboleje kupie tygodniowy, akurat zdążą mi wypłate przelac to sobie na spokojnie 90dniowy kupie. i bedzie z głowy. doczołgałam sie do kiosku, kupiłam bilet, schowałam do portfela, wsiadłam w autobus usiadłam i jade. wysiadłam wsiadłam w pociąg i jade. jade jade i mnie olsniło : bilet przeciez. no i oczywicie kontrol był i oczywiscie mandacik kolejny do kolekcji. a moglam zadzwonic ze dzis nie przyjde. ale przynajmniej juz wiem co na mikołajki dostane Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 09:37 mi listownie umorzyli ale to dlatego,że od razu napisałam odwołanie w którym dosłownie przeprosiłam i obiecałam,że już więcej nie będę jeździć bez biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 09:43 Poważnie? To chyba nie w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: w Warszawie 27.09.07, 09:47 złapali mnie na Pl Zawiszy kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 09:43 Taaaa, znam jednego który sie cieszył, żemu się udało, a po kilku LATACH okazało się, że sprawa trafiła do sądu. Zapłacił znacznie więcej niż kara za jazdę bez biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
kraina.marzen Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 11:48 Będąc jeszcze na studiach jechałam autobusem na ulgowym bilecie- nie miałam przy sobie legitymacji studenckiej jedynie indeks. Wlepiono mi mandat- na moje szczęście pan, który mnie spisywał był pod wpływem alkoholu- takim nieznacznym,ale był. Żle spisał moje dane. Na drugi dzień poszłam pod wskazany adres- wziełam legitymacje i zaświadczenie z uczelnii,że studiuje dziennie. Karę anulowano a pan dostał upomnienie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamikolaja22 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 12:25 A ja przed wczoraj miałam taką sytuację: Wsiadłam z synkiem(8mies)do autobusu w godzinach szczytu.Tłok, ale na szczęście ktoś ustąpił nam miejsce. Jedziemy sobie, Mikołaj siedzi zadowolony w chuście, bilet w ręku. Wsiadają kontrolerzy. Ja zadowolona, bo przecież bilet mam,kupiłam nawet normalny,bo nie wzięłam tego dnia legitymacji, podaje Panu, a on patrzy na mnie jak na idiotkę i mówi, że nie skasowany. Jak to nie skasowany?! I dopiero do mnie dotarło, że przecież nie skasowałam. Wysiadamy, ja w płacz, nie tłumaczę się tylko mówię, że zapłacę, że moja wina, że przepraszam, że mi się to nigdy nie zdarza. Pytam ile? Nie mam tyle przy sobie. Pytam o odroczony. O ch.. aż tyle? No to ja bardziej w płacz. Mówię że nie pracuję, że tylko mąż. Pan popatrzył na Małego,potem na mnie(nadal jak na idiotkę) i mówi, że on też ma synka, tylko młodszego. Niewielki uśmiech pojawił się na jego twarzy i mówi, żebym mu piwko postawiła i będzie dobrze. Miałam ze sobą tylko 10zł i drobniaki, dałam mu 10. Podziękowałam, przeprosiłam i poszłam do domu. W domu zadzwoniłam do męża i powiedziałam, że to wszystko jego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
karcia85 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 12:56 W domu zadzwoniłam do męża i powiedziałam, że to wszystko > jego wina. Sorry, ale co Ci mąż w tym momencie zawinił?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamikolaja22 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 13:01 Musiałam się na kimś wyżyć, chwilę potem zadzwoniłam znowu i go bardzo przeprosiłam, że tak na niego nakrzyczałam Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 12:58 ogólnie procedura: upomnienie wezwanie przedsądowe windykator sąd sprzedaż mandatu firmie windykacyjnej] zawsze ściągną nie uciekbnie się Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 14:35 Mój mąż dostał ze 4 lata temu mandat za to, ze nie miał biletu na bagaż. Torba nie była wielka, taka zwykła, jak na trening się nosi a w niej trampki, spodenki i koszulka. Nie przekraczała wymiarów opisanych w regulaminie. W autobusie mało ludzi więc torba i tak nie zawadzałaby nawet gdyby była wielką walizą. Ja na miejscu męża nie podpisałabym przyjęcia mandatu, ale on z tych niekłótliwych gdy trzeba się wykłócić. Nie zapłacił mandatu do tej pory. Na początku dostał pismo ponaglające, potem z firmy windykacyjnej. Przez ponad 2 lata cisza. Z tego co się dowiadywałam te 2 lata temu, jeżeli nastąpi przerwa dłuższa niż rok w korespondencji z firmą windykacyjną czy MZK to mandat można uznać za nieważny. Nie podam teraz podstawy prawnej bo nie pamiętam, ale była taka, podesłana przez prawników, miałam wydrukowaną. Może teraz coś się zmieniło w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Kodeks Cywilny mówi o 1 roku. 28.09.07, 08:48 Art. 778. Roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany - od dnia, kiedy miał być wykonany. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: Kodeks Cywilny mówi o 1 roku. 28.09.07, 09:26 roszczenia z tytułu jazdy bez waznego biletu przedawniają się z rokiem od powstania długu, chyba ze uzyskano prawomocny nakaz zapłaty z sądu wówczas od momentu uprawomocnienia się nakazu okres przedawnienia wynosi 10 lat rok czasu musi minąć od ostatniego wezwania do zapłaty jeśli przewoźnik ciągle monituje o zapłątę - długo by czekać na rok czasu przerwy Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 15:21 A skąd biorą adres? Na nowym dowodzie nie ma, na karcie na okaziciela także nie ma, a ludzie często nie zmieniają adresu zameldowania z różnych powodów, więc co zrobią jeśli adresat jest nieznany lub wyprowadził się? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 15:28 no jakis adres jest- najwyzej cie zaocznie skaza...... Odpowiedz Link Zgłoś
escribir Re: kara za jazdę bez biletu 23.10.07, 09:20 truskawkam73 napisała: > A skąd biorą adres? Na nowym dowodzie nie ma, ja mam "plastikowy" dowód i adres jest tam jak byk! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina9876 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 15:57 Mnie złapali ze cztery lata temu bez biletu, nie zapłaciłam i teraz mam za swoje.Wczoraj odebrałam list polecony od komornika.Samej kary za przejazd bez biletu było 80 zł. ,koszty sadowe chyba 15 zł a dla komornika ponad 200 zł. Odrazu do niego pojechałam zapłacić bo by mi wieksza opłate wystawił po tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lidia341 Re: kara za jazdę bez biletu 27.09.07, 17:36 Komornik brrrr. Wiem coś o tym) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia tez jezdze bez biletu :)) 28.09.07, 10:12 ja z okazji tego, ze wyrobilam dawke honorowego krwiodawcy, a dzieci z okazji tego ze jest ich piecioro. Zyluje podatnikow w tym takze i siebie ) Odpowiedz Link Zgłoś
carola889 Re: kara za jazdę bez biletu 22.10.07, 17:45 to chyba zlezy od miasta. Ja zostalam zlapana w Poznaniu, w czerwcu 2006, pozniej dostalam zawiadomienie o zaplacie, nastepnie upomnienie, ze jezeli nie zaplace w ciagu dwoch tyg. to skieruja sprawe do sadu grodzkiego, a na samym koncu list polecony wlasnie z owego sadu, ktorego oczywiscie nie odebralam. Do tej pory jest spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: kara za jazdę bez biletu 22.10.07, 23:21 Nie narzekajcie- znajomy dostal w Norwegii mandat za przekroczenie predkosci o 10km/h o rownowartosci 2500zl. To jest konkret. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia12327 Re: kara za jazdę bez biletu 23.10.07, 10:24 A ja w Warszawie jechałam ostatnio WKD-ką i miałam bilet całodobowy, którego nie mogłam skasować w żadnym kasowniku w autobusie ("nieczytelny"). Chciałam to wyjaśnić w biurze ZTM, no i jadąc tam właśnie mnie spisał kontroler w WKD, twierdząc, że ja w ogóle nie próbowałam kasować tego biletu, no i oczywiście mandat. Sprawę wyjaśniłam, napisałam odwołanie, uznali, zapłaciłam tylko koszty manipulacyjne, czy coś takiego 4,80zł. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: kara za jazdę bez biletu 23.10.07, 12:23 W nas w Siedlcach jak kontroler sprawdza bilety ( z reguły jest dwóch, trzech panów ) to wcześniej ( gdy już kierowca ruszy albo tuz przed przystankiem ) zgłasza się kierowcy autobusu i kierowca blokuje drzwi i kaswoniki. Swojego czasu wysiadam sobie z autobusu z dzieckiem na ręku. dziecko już spore, zasłania mi część widi\oku. Kontem oka widzę, że z kimś się mijam w drzwiach, ale że bardzo pilnuję, żeby nie upaść, to nie patrzę dokładnie, kto to. Wysiadlam, dziecko postawiłam na nogach, nawet odeszłam kilka kroków. Ulica pusta, ale słyszę, że ktoś coś krzyczy. Odwracam się, na schodach autobusu stoi facet ( pewnie ten, z ktorym mijałam się w drzwiach ) i drze się, że mam , hehehe, bilet mu pokazać. Popatrzyłam na niego jak na idiotę i pytam: teraz? Teraz to ja idę do domu. I ide dalej. Facet się drze, że policję zawiadomi, że ma prawo mnie zatrzymać itd. Ale jakoś mnie nie zatrzymał. Za to ja napisałam maila do zarządu z zapytaniem, czy taki pan ma prawo zatrzymywac mnie nie tylko nie w autobusie ale nawet nie pod wiatą. Dostałam odpowiedz, że można sprawdzać bilety tylko w autobusie, z jednoczesnym zaznaczeniem, że przeprowadzono rozmowę z owym panem, ktory utrzymywał, że z autobusu uciekłam ( Ciekawe, jak, skoro podczas kontroli drzwi sa blokowane ;p ) Biletu nie miałam : nie muszę, jeżdzę na legitymację, tę zaś miałam Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: kara za jazdę bez biletu 23.10.07, 12:49 Kontrolerzy nie mają prawa nie tylko zatrzymywać przy wysiadaniu ale i w jakikolwiek sposób utrudniać wyjście z auto. ,tram itp. Takie prawa ma tylko Policja. Jeżeli macie bilet ze zniżką mają prawo prosić o dokument potwierdzający uprawnienia do zniżki, jeźeli nie ma biletu nie mają prawa w jakikolwiek sposób zmusić do okazania jakiegokolwiek dokumentu, zatrzymać, zablokować drzwi, kazać wysiąść i przetrzymywać na przystanku itp Jedyne co mogą to wezwać policję i modlić się żeby "gapowicz" nie wysiadł przed jej przybyciem. Pozdrawiam (dot. to także ochrony w sklepach itd) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: kara za jazdę bez biletu 05.12.07, 22:38 Ja pamiętam kiedyś w Lublinie wsiadłam pod dworcem kolejowym do trolejbusu i jechałam na uczelnię. Pod samym KUL-em kontrolerzy. Bilet pokazałam – okazało się, że i owszem skasowany, ale nie ten lubelski tylko wrocławski ( całą noc jechałam pociągiem a jak już rano wsiadłam, to skasowałam pierwszy lepszy - nieświadomie). No to tłumaczę o tej nocy, i że bilet lubelski mam i mogę skasować, nawet pięć biletów, ale mandatu nie zapłacę. Nie pamiętam ile to miało być, w każdym razie legitymacji, ani dowodu, ani indeksu nie pokazałam. Powiedziałam że jak już to legitymować mnie mogą w obecności policji, a jak im się nie podoba, to jeszcze skargę mogę wnieść, bo pieniądze na lewo ode mnie chcieli, a ja mam na to świadków. Jechałam z koleżanką. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: warto znać swoje prawa ;) 05.12.07, 22:50 mnie zatrzymali w sobote. Dla najmlodszego wozka nie mialam i zasnal mi chlopak na rekach a najpierw bylismy na forsujacym spacerze, zmeczyl sie i awanturowal jak glupi zanim zasnal. Konduktor chodzi, bilety sprawdza wiec mu mowie jak normalnemu- dziecko mi spi, nie chce budzic bo oszaleje, nie dam rady wyjac. Facet sie zaparl. To ja mowie w koncu- da mi pan kredytowy mandat to zaplace koszty monipulacyjne, biletu nie wyciagne i tyle. Nic zaparl sie, mowie ze mam w kieszeni jak chce niech mi wyjmie- nie on mi grzebac nie bedzie. Na szczescie przyszedl kolega kanar, popatrzyl na mnie, papatrzyl na kanara, usmiechnal sie do mnie, a kolege z metra wyciagnal. Ja sie normalnie staral organom pracy nie utrudniac, ale sluzbuista mi sie trafil jak ta lala. Zauwazylam ponadto ze w Warszawie juz chyba nie biora lapowek... chociaz w sumie rzadko sie daje zlapac, a jak nawet to i tak mam bilet, wiec od razu prosze o kredytowy Odpowiedz Link Zgłoś