Dodaj do ulubionych

Mało praktyczne rzeczy

08.09.09, 21:01
Jestem ciekawa jakiego typu ubrania u Was się nie sprawdzają.

U mnie:
bezrękawniki puchowe itp. Nigdy nie wiem, co założyć pod spód, z
kapturem niewygodnie, bez kaptura cięzko coś znależć. Ubieranie tez
skomplikowane, w klatkę ciepło, rekawy przewiewa. Córka miała kilka
takich bezrękawników, każdy miała na sobie 2 razy.
Dzisiaj pod wpływem szaleństwa na forum winkkupiłam getry i tez zastanawiam sie, gdzie córka ma to nosić.
Obserwuj wątek
    • polapelo Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:05
      mialysmy mufke jesli jeszcze ktos wie co to takiego to wklada sie
      obie rece do srodka jakby tunelu na szyi trzyma to pasek kupilam
      kiedys dawno na ciuchach za jakies grosze i nigdy nie uzylam smile
    • magia Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:13
      Kamizelki. Mala ma ze 4 sztuki po kuzynce i nigdy jeszcze nie miala
      na sobie. NA co dzien jakies takie za eleganckie sa mimo, ze to
      takie zwykle H&M-owene, a od Swieta wole ja w cos innego ubrac.

      Biale bluzki na guziki - tez mamy odziedziczone ze 3 i tez nie
      przydatne
    • agni71 Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:17
      Nigdy nie kupowałam bezrekawników, sama tez nie nosze - mnie zwsze
      marzna raczej ręce, więc takie ubranie jest dla mnie bez sensu smile

      natomiast pod wplywem forum juz w zeszłym roku kupiłam getry i
      okazały sie super wygodne.
      Np. do przedszkola moje dziewczyny zima chodza w
      spódniczkach/sukienkach i rajstopkach. Wczesniej zakładałam im na
      rajstopki spodnie, a spodniczka zakładana była dopiero w
      przedszkolu - a w zeszłym roku zamiast spodni były getry i bylo duzo
      wygodniej.

      jak mi najmlodsza przed końcem zimy zaczęła wyrastac ze spodni od
      kombinezonu - zakładałam getry, które przykrywały "dziurę" pomiędzy
      nogawką, a butem. W tym roku jeszcze dokupiłam getrów w innych
      kolorach smile

      Z malo praktycznych rzeczy, których staram sie nie kupować, dodam
      jeszcze swetry i bluzki z kapturami. Zreszta bluzy dresowe tez wole
      kupic bez kaptura. A kupując kurtki tez zawsze sprawdzam, czy kaptur
      jest odpinany. jakis taki schiz mam negatywny na punkcie kapturów.

      I jeszcze malo praktyczne sa dla mnie cienkie rajstopki - jak sie
      jesienia robi za chlodno na gołe nogi - przerzucamy sie na spodnie.
      A zimą w takich cienkich jest za zimno.
    • kropkacom Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:19
      Nie praktykuje bezrękawników w ogóle. Getrów (ocieplaczy) też nie smile Sukieneczki
      typu szmizjerka są u nas uważane za niepraktyczne i sama nie wiem czemu. Wolimy
      ogrodniczki lub typowe princeski. Ostatnia szmizjerka z Zary ubrana była raz
      jedyny.

      Z racji że na zimę kupuje małej kurtkę za tyłek a nie płaszcz nie ubieramy też
      długich swetrów typu tunika/sukienka. W przedszkolu za ciepło na taki sweter i w
      domu też.
    • agni71 Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:22
      Jeszcze niepraktyczne sa moim zdaniem dzianinowe sukienki, ktore
      jeszcze w dodatku sa często z kr. rekawem. I sweterki z kr.
      rekawami - kiedy to nosić?
      • minkapinka Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:25
        ja lubię takie dzianinowe sukienki i sweterki z krótkim rękawem, ale
        pod warunkiem, ze są bawełniane. Corka nosi zazwyczaj na golf lub do
        bluzek koszulowych, które uwielbiam.
        • agni71 Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 22:25
          Moje by marudziły i tak, że za gorąco. Golfów tez nie lubią, ani
          bluzek koszulowych smile

          tak w ogóle doszlam do wniosku, że najlepiej sprawdzaja sie nam w
          sezonie od wiosny do jesieni spodnie 3/4 z różnych materiałów, od
          cieniutkiej bawełny i lnu, po miękki jeans, + bluzeczki bawełniane,
          i chyba daruję juz sobie kupowanie różnych uroczych sukieneczek i
          spódniczek, które wiszą potem smętnie w szafie....
          • minkapinka Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 22:41
            Bluzki koszulowe lubię ja smile I córka czasami musi je zakładać wink

            niestety uwielbiam kupować sukienki, później wiszą w szafie... Jedyne
            pocieszenie, ze na allegro sukienki cieszą się dużym wzięciem.
            W tym roku postanowiłam, ze nie kupię typowo świątecznej sukienki, bo
            córka już za duża.
    • kropkacom Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:28
      Za niepraktyczne rzeczy uważam zwłaszcza eleganckie ubranka. Kupuje tylko na
      konkretna okazję jak już bardzo muszę. I kurteczki w pas są niepraktyczne smile
      • anjazzielonego Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 21:34
        oj tak, te bezrękawniki!!! Ładne, fajnie wyglądają, ale mało praktyczne. Nie kupuję.

        Co do getrów - ocieplaczy, ja jestem fanką, naprawdę rewelacja jesienią i zimą. Małym o wiele cieplej w nóżki, a przy okazji fajnie wygląda cały zestaw, z czapką i szalikiemsmile
        • tosieuda Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 22:43
          ja staram się w ogóle tych niepraktycznych unikać,
          ale np skusiłam się na 1szt bezrękawnika,
          bez kaptura i tez póki co córka go na sobie jeszcze nie miała,

          poza tym sukienki z materiałów, które krępują ruchy,
          w ogóle takich nie kupuję, np. dość popularna na allergo szmizjerka
          beż/brąz z różowymi rękawami, na pewno wiecie o jaką chodzi,
          dla mnie mega niepraktyczna, niewygodna, kupiłam córce, od razu
          sprzedałam, podobnie sukienki letnie, tylko z rozciągliwej bawełny,
          podobnie bluzeczki

          poza tym szalik smile
          raczej ubieramy córce takie golfiki z H&M zamiast szalika,
          więcej nie kupię tongue_out

          kamizelki nosimy, ale kamizelki z kapturem juz nie bardzo,
          bo najczesciej kurtka tez jest z kapturem, albo bluza i 2 kaptury
          wtedy bez sensu, a w pomieszczeniu tez to jakoś mi się nie widzi smile
          sukienki bez rękawów, ale z kapturem, tez jakoś nam nie podchodzą...

    • carpediem30 Re: Mało praktyczne rzeczy 08.09.09, 22:40
      Ja akurat getry uważam za bardzo praktyczny wynalazek smile W zimie córka nosiła do przedszkola płaszczyk puchowy w kolanko + kozaczki + getry i nie było potrzeby ubierania spodni, a ubieranie getrów było o ile szybsze i prostsze dla dziecka. Zawsze kupuję getry w komplecie z czapką i uważam, że bardzo fajnie taki zestaw wygląda odpowiednio dobrany do kurtki.
      Za niepraktyczne dla małych dzieci uważam szaliki, zamiast tego kupuję kurtki z wyższym kołnierzem, lub szalikogolfy.
      A już za wyjątkowo niepraktyczne uważam kuse kurtki kończące się na talii, spod których przy każdym ruchu dziecka wyglądają gołe plecy smile
      • violes1 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 00:16
        a kupujecie te getry jakiejś konkretnej firmy ?
        • paliwodaj Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 04:56
          mnie tez bardzo podobaja sie getry w zestwieniu z czapka,
          rekawiczkami i ewentualnie szlikiem. Kupilam pierwsze prawie rok
          temu, gdy COrka miala roczek i okazaly sie na cala dlugosc nog, no i
          chyba na dwie nogi bylyby w sam raz nie na jedna, a rozmiar
          najmniejszy wybralam z "baby" big_grin
          beda na ten rok
        • carpediem30 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 08:38
          violes1 napisała:

          > a kupujecie te getry jakiejś konkretnej firmy ?

          Ja zawsze zlecam zrobienie zestawu getry + czapka u pań dziergających na szydełku/drutach i wystawiających na allegro. Śliczne i niepowtarzalne, a co najważniejsze kolory zawsze idealnie dobrane do kurtki
        • agni71 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 08:44
          W zeszlym roku miałam getry H&M dla starszych córek i Wójcik dla
          najmlodszej. W tym roku dokupiłam jeszcze dwie pary w Zarze - te z
          H&M mają ładne kolory, ale wydały mi sie kiepskiej jakości.
          Mozna tez zamówić, czy kupić gotowe, robione na drutach, na Allegro.
          Anilorak robiła je chyba i np. uzytkownik skarabeusz777. Ja nie
          miałam jeszcze takich robionych, tylko ze sklepu.
          W Gap bywaja ładne, jak masz mozliwośc zakupu.
          • anjazzielonego getry - ocieplacze 09.09.09, 08:46
            Wiele pań na allegro teraz je wystawia, my mamy już chyba po 4 pary getrów, do tego oczywiście czapki/berety, szaliki...

            Ja jestem zakochana w rzeczach szydełkowychsmile

            Cholera, dopiero sprzedałam chyba 12 zestawów (!!!) po córeczkach, a tu znowu tony do domu przynoszęsmile
            • violes1 Re: getry - ocieplacze 09.09.09, 09:08
              super, dzięki za info smile
              • gloria-victis Re: getry - ocieplacze 09.09.09, 10:14
                ja znowu uwazam ze bezrekawnik bez kaptura to totalnie nieprzydatna rzecz!
                bezrekawniki najczesciej ubieram corce jak jestesmy u babci, ona biega po
                podworku, bawi sie w piasku a dom jest tak ustawiony na dzialce, ze po prostu sa
                przeciagi, wiec jak jest cieplej w wiosne/lato to tylko bluzka na dl rekaw, jak
                chlodniej to do tego bluza i juz mozna smigac smile
                do getrow sie przekonalam na wiosne ale troche za pozno bo jakos szybko cieplo
                sie zrobilo, teraz bede zakladac na rajstopki w drodze do przedszkola i
                podpatrzylam tez u jednej allegrowiczki, ktora wystawia fajne zdjecia na swoich
                aukcjach (swego czasu byl tu spory watek o jej ladnych aukcjach smile na pewno
                pamietacie) ze zaklada getry na spodnie rurki jak jest chlodniej i to bardzo
                fajnie wyglada

                moj niewypal to sliczne czapki jakie np sa nagminnie w kappahlu w sprzedazy,
                takie dzianinowe elastyczne, wiecznie i ciagle spadaja jej z glowy po prostu sie
                zsuwaja z wlosow - taka czapka 2 minut na glowie "nie wytrzyma"
                tu akurat przyklad chlopiecej ale o takie mi chodzi
                www.kappahl.com/ProductImages/KAW_188458_F_1.jpg
    • miesiakk Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 11:00
      ja akurat bezrękawniki lubię, ale nie za dużo 1, góra 2, na chwilę obecną mamy
      chyba 4 - to za dużo

      a za niepraktyczne uważam nauszniki - raz młoda dostała i chyba je miała raz na
      sobie
      • miesiakk Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 15:01
        zapomniałam jeszcze dodać - grube swetry/golfy - w domu na nie za ciepło, w
        przedszkolu/szkole też
        najlepiej coś cieńszego, rozpinanego
    • monika19782 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 12:50
      Rzeczy np. biało czarne nigdy nie wiadomo jak to prać, po praniu
      nawet w zimnej wodzie biel nie jest już tak biała, to samo z innymi
      ciemnymi kolorami w połączeniu z bielą.
    • wszystko_gra Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 13:23
      Hmm.. u nas mało praktyczne wychodza "w praniu" wink Najpierw nakupię
      tony rzeczy a potem się okazuje, ż emoje dzieci nie mają gdzie ich
      założyć, albo nie chcą. Sukienki z krótkim rękawkiem kupowałam ,ale
      jak założę coś pod spód to już im jest za ciepło. Unikam teraz już
      wszystkiego "na guziczki". Tzn kupuję ale mniej na takie okazje
      kiedy sama je ubieram i zapinam te guziczki wink W przypadku szkoły,
      przedszkola, basenu, jazdy konnej kiedy dzieciaki same się
      przebierają guziczki troche denerwują i są jak dla nas mało
      praktyczne. Podobnie rezygnuję w tym roku z kozaczków, oficerek na
      zamek z boku. Kupowałam maniakalnie m. in w Naturino i zapinałam te
      butki przed wyjsciem z dimu ale w przedszkolu i szkole trzeba je
      szybko wsunąć i mają być wygodne a nie "megaefektowne". Pewnie kupię
      ze dwie pary na "wyjścia". No i pewnie się skuszę na Crosc'y z
      futerkiem bo fajne, praktyczne i idealne do biegania po błotku
      jeziennym winkBłędnie też oceniałam ciepłotę ciała moich dzieci,
      przez pryzmat siebie samej- zmarzlucha. Pakowałam w koszulki,
      podkoszulki, swetry, puchówki, Reimy...a dzieciakom ciepło, nawet za
      ciepło i przeziębienie gotowe. Więc teraz jestem ostrożniejsza i
      wole żeby miały katar niż dostały zapalenia płuc z przegrzaniawink No
      i unikam kilku warstw ubranek i takich rzeczy które krępują ruchy-
      moje dzieci zdecydowanie wolą ubrac kamizelkę, bezrękawnik niż
      sweter i kurtkę- nie lubią jak coś im ogranicza ruchy. Jak coś mi
      się jeszcze przypomni to dopisze.
    • minnie8 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 13:40
      A ja tam właśnie lubię puchowe bezrękawniki wkładane na polar do
      jeansów.Zawsze mamy ze trzy w różnych kolorach.Najmniej
      wykorzystywane są jednak sukienki.W szafie całe ich mnóstwo a Mała i
      tak ciągle śmiga w spodniach.No ale przecież sukienki w szafie
      dziewczynki MUSZĄ BYĆ i koniecsmileTak więc uparcie kupuję nowe.I tu
      chwała za Allego.Zawsze można odsprzedaćwink
      • mmala6 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 14:06

        ogrodniczki dla dziecko odpieluchowanego
        kurteczki dżinsowe - pewnie zalezy od dżinsu, my mamy jakąś
        oldschoolową Levisa i dżins jest sztywny i krępuje ruchy
        polary/bluzy z kapturami pod kurtkami zimowymi- za dużo kapturów na
        raz
        niepraktyczne są też spodnie na pasek zamiast z gumą w pasie ale
        prawie wszystkie takie mamywink
        buty sznurowane
        eleganckie rzeczy- zazwyczaj mamy jedną sztukę koszuli i Młody
        obskakuje w niej wszelkie ważne uroczystości w sezonie
        co to ww. bezrękawników, to mieliśmy raz jeden nie puchowy i w sumie
        był fajny ale nie aż tak abym miała co sezon kupować, więc nie mamy
        • leigh4 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 14:41
          podobnie do poprzedniczkiwinkOgrodniczki dla chodzacego dziecka,
          kurtki dżinsowe-mimo wielu prób, wszystkie okazazywały się sztywne,
          a po zapięciu w ogóle jak zboja, więc najlepiej wyglądały
          niezapiętewink
          Sznurowane buty dla przedszkolaka
          szalik dla przedszkolaka odkąd odkryłam szaliki-golfy.
          kalesony: syndrom "gołej łydki' i pilnowanie, żeby w zimie skarpetka
          nie zrolowała sie na piecie odsłaniając gołą nogę
          bluzy-kangurki z kapturem-nie wiadomo na jaka pore roku: nie nadaja
          sie do zarzucenia w letni chłodniejszy dzień, bo gdy zrobi sie
          cieplej trzeba całość zdejmować, jesli się nie zdejmie : za gorąco.
          na zime do przedszkola za gorąco, z na dwór sie nie nadaje z powodu
          kaptura, z którym nie wiadomo co zrobić, żeby nie było 'garba' pod
          ciepłą kurtką.

          Akurat bezrękawniki u nas sie sprawdzają: odpinam kaptur i zakładam
          pod spód polarową bluzę z kapturem, fajne na zmienną jesienna
          pogodę, gdy rano zimno, a w ciągu dnia robi sie ciepło.

          koszulki z "odcinanymi" rękawami, w połączeniach ciemny kolor z
          białym: nie ma cudów, żeby biały zachował śnieżną biel po praniusad
          • ella111 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 15:11
            Chyba po raz pierwszy zgadzam sie z prawie wszystkimi opiniami wink

            A gdzie kupujecie te szaliki-golfy?
            • anjazzielonego szaliki - golfy 09.09.09, 15:21
              ja tradycyjnie zamawiam na allegro, ręcznie robione, do kompletów z czapką itp.
              Ale są na pewno w H&M.
              • ella111 Re: szaliki - golfy 09.09.09, 15:24
                dzieki smile
              • agni71 Re: szaliki - golfy 09.09.09, 15:24
                Gdzie jeszcze oprócz H&M kupie w sklepach szaliko-golfy (przyznaje,
                że namówiłyście mnie smile?
                Wole obejrzec przed zakupem - takie robione zawsze sie boje, ze będą
                gryzły.
                • peilin Re: szaliki - golfy 09.09.09, 15:30
                  Ja uwielbiam kamizelki, najlepiej z kapturem wink
                  U nas ostatnio kroluja sukienki, wszystkie szorty kupione na ostatnie
                  lato, sa praktycznie nowe. Wiec na zime kupuje glownie sukienki
                  ewentualnie spodnice, spodni tylko kilka par.

                • anjazzielonego Re: szaliki - golfy 09.09.09, 15:59
                  Agni,
                  jasne, jeśli lubisz sama dotknąć, to pozostają sklepy " stacjonarne", ale ja zamawiam niemalże hurtowo takie rzeczy dla moich bliźniaczek, robione na zamówienie, i nic nie gryzie.
                  To musi być włóczka: akryl, nie może być wełna! (ale te panie robią dla dzieci i wszystkie z akrylu).
                  Jest mięciutka i miła w dotykusmile
                  • agni71 Re: szaliki - golfy 09.09.09, 16:08
                    Wiesz co, ale ja mam np. gryzące swetry akrylowe i stad moje obawy.
                    Ja sama jestem z tych, co je ubrania "gryzą" i szczegolnie jedna z
                    moich corek też...
                    Mozesz mi podac na priva u kogo zamawialaś? Oprócz anilorak, bo ona
                    ma za duzy ruch smile
                    • anjazzielonego Re: szaliki - golfy 09.09.09, 16:23
                      mnie też dużo różnych gryziesmile
                      zamawiałam u różnych, polecam:

                      Lunka_2

                      miła, konkretna babka, b. szybko realizuje zamówienia.
                      • madzikka82 Re: szaliki - golfy 09.09.09, 21:50
                        dziewczyny a czy te szaliko-golfy nadaja sie dla polrocznego dziecka? moja
                        coreczka w okresie zimowym bedzie miala jakies pol roczku i zastanawiam sie
                        wlasnie co bedzie dla niej lepsze, szalik czy ten golfik??? napiszcie prosze z
                        doswiadczenia co kupic dla takiego brzdaca bo przeciez taki maluszek i tak
                        bedzie caly czas w gondolce przykryty kocykiem itd wiec czy ten golf bedzie w
                        ogole potrzebny??? pojecia nie mam co kupic dla malej... ach i czy te w HM sa
                        tez dla takich maluchow? dzieki
                        • pia_ Re: szaliki - golfy 09.09.09, 22:04
                          Dla takiego maluszka kupowałam w C&A "podgardło", polarowy,
                          wyprofilowany trójkąt na podszewce bawełnianej, z tyłu zapinany na
                          rzep. Super sprawa.
                          • agni71 Re: szaliki - golfy 09.09.09, 22:41
                            No to jutro ruszam na zakupy - ciekaw ile czapek, rekawiczek i
                            szalików zwiozę? wink
                            • kaliaa do agni71 09.09.09, 22:54
                              agni jak znajdziesz chwile a bedziesz w zt, spojrz czy nie ma tych
                              zalinkowanych przez mnie plaszczykow nexta flauszowego rozowego z
                              kapturem i w kratke z futerkiem a w h&m czy sa juz jednoczesciowe
                              kombinezony chlopiece (te co od paru lat maja z niebieskimi paskami,
                              takie same jak dziewczece rozowo brazowe).
                              dzieki
                          • tosieuda Re: szaliki - golfy 09.09.09, 23:25
                            ja jak córka miała rok kupiłam jej w Kappahl taki półgolfik pod
                            szyjkę, zapinany z boku na rzep, rewelacja jak dla mnie,
                            nie trzeba przez głowę wkładac, dzieci często tego nie lubią,
                            no a szalik to porazka, szczególnie u maluszka
                            • madzikka82 Re: szaliki - golfy 10.09.09, 08:13
                              dzieki dziewczyny smilew takim razie szalik sobie daruje...
            • minkapinka Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 15:33
              ella111 napisała:


              > A gdzie kupujecie te szaliki-golfy?

              kiedys w Cubusie bywaly
              • magdek2 Re: Mało praktyczne rzeczy 09.09.09, 15:51
                szaliko golf kupiłam w KappAhl, jak dla mnie w sam raz, bo ani za
                gruby ani za cienki, dzianina, córka nie lubi polaru

                rzeczy niepraktyczne: bezrękawniki, spódniczki w okresie zimowym
                (pod spodem ma wszytko "do góry nogami") wolę sukienki typu
                ogrodniczki, sukienki z rękawem lub rękawkiem z nierozciądliwych
                materiałów, dłuższe tuniki z długim rękawem czyli na okres jesienny -
                potem nie ma jak tego upchnąć pod kurtkę, poncza, bluzeczki z
                nierozciagliwych takich koszlowych materiałów, spodnie z jakimiś
                klamerkami, guzikami metalowymi na pupie, nogawkach - owszem ładnie
                to wygląda ale jest niewygodne jak chce się poturlać, połozyć itd.,
                piżamy z mogawkami i rękawkami zebranymi w gumkę, getry kupiłam
                tamtym roku i u nas się sprawdziły bardzo więc tym roku dokupiłam
                kolejne
        • sylwina76 Re: Mało praktyczne rzeczy 30.09.09, 09:58
          Niepraktyczne: ogrodniczki, jeansowe koszule, grube, nierozpinane bluzy z
          kapturem (kangurki), w ogóle bardzo grube bluzy i swetry - synek ma ich kilka,
          ale do przedszkola nie nosi - za gorąco, jak zdejmie i chodzi w krótkim rękawie,
          to na plac zabaw nigdy nie ubierze, ubiera tylko kurtkę i z kolei jest mu za
          zimno... Ubieramy je tylko na rodzinne spacery, w trzaskające mrozy, pod kurtkę.
          Dla córeczki niepraktyczne okazały się szmizjerki (wąskie, niewygodne), oraz
          elegancki, jasnoróżowy płaszczyk wełniany - raz ubrany i do pralni.
          Puchowe bezrękawniki bardzo sobie chwalimy - ubierają je na polary i przy
          obecnej pogodzie rewelacja, gdy rano idą do przedszkola, jest zimno, gdy wracają
          ciepło. A taką kamizelkę bardzo łatwo jest zdjąć, czy założyć, w zależności od
          temperatury.
    • mama-smyka 100% leigh :) 30.09.09, 01:19
      U mnie niemal w 100% tak samo:
      ogrodniczki, dżinsowe kurtki i kurtki cieniutkie (nie wiadomo kiedy
      je ubrać i po co), sznurowane buty, kalesony, bluzy bez rozpinania
      (kangurki) - im mówimy zdecydowane nie. smile
      Natomiast kamizelki moje dziecko uwielbia! smile)) I nosi je całą
      wiosnę i jesień, ba! nawet w cieplejsze zimowe dni! - na ciepły
      sweterek, na grubszą bluzę. Nigdy na zwykłą bluzeczkę z długim
      rękawkiem, bo wtedy faktycznie mógłby zmarznąć.
      Lubi je, sam się domaga kupna i co sezon mamy ich co najmniej 3
      (każda noszona po 2-3 sezony, bo to taka fajna z nimi sprawa
      właśnie).
      • agni71 Re: A ja sie przekonałam do szalikogolfów :-) 30.09.09, 09:49
        dzieki temu watkowi.

        Choc jednak nie ryzykowalam z akrylem, bojąc sie, ze będzie gryzł.
        Kupiłam z polarku i juz zaczęłam zazdroscić go córce, bo na mnie tez
        by pasował smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka