Dodaj do ulubionych

syndrom PMM

24.03.05, 09:11
Niekiedy o nim zapominam zajeta praca, rodzina, zanurzona "po uszy w ksiazce".
Niespodziewanie nadchodza jednak takie chwile, gdy mnie dopada, niczym waz
oplata sie wokol szyi. Przerazona zaczynam sie dusic. Kilka sekund pozniej
czuje jak zoladek podchodzi do serca, a serce do glowy. Slysze tylko
bumbum ..bumbum.. coraz szybsze bumbum. Rece drza nie mogac utrzymac
filizanki, odstawiam ja niepewnie na biurko i czym predzej siegam po awaryjna
slomke w dwoch kolorach. Zawsze jej uzywam, zawsze tej samej, gdy przychodzi-
on- syndrom PMM.

Kilka minut pozniej bol niczym koszmar na jawie mija. Zoladek opuszcza sie i
osiada obok watroby, serce wychodzac z glowy kuca jeszcze chwile na ramieniu
potrzepawszy sie miarowo, po czym po zebrze kula sie do swojej dziury. Cisza
w skroniach, slomka w ustach, tepy wzrok skierowany w jeden punkt. I wreszcie
ona!- niewyobrazalna ulga.

Minelo. Ale wroci. PMM: POLSKA- MOJA MILOSC. Znowu wroci..

R.C. Widziales, Gazeta Wyborcza czytaj codzienna ma opoznienie w newsach o 5
dni. Brawo! :)))

kowianeczka

Obserwuj wątek
    • northumberland Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:13
      albo i wiecej, zalezy!
      • rainer_calmund Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:14
        Hej!

        Ten material nie pojdzie w ogole. Amoze, po Swietach albo za miesiac?

        KOPENHAGA
        Pierwsze orzeczenie du ńskiego sądu pracy ws polskich robotników budowlanych
        Pol itiken z 22 bm. (artykuł H.Drachmanna) informuje o pierwszym orzeczeniu d
        uńskiego sądu pracy ws zaniżania wynagrodzeń dla delegowanych praco wników z
        nowych państw członkowskich. Firmie Biomax należącej do obywatela duńskiego
        nakazano wypłatę wsteczną wynagrodzenia w wysok ości 344 tys. DKK za trzy
        miesiące pracy czterech polskich robotników budowlanych, zasądzając ponadto
        karę pieniężną w wysokości 6 tys. DKK. Dziennik przytacza wypowiedź
        prowadzącego gospodarstwo rolne w Polsce właściciela firmy, rolnika Ole
        Thuesena stwierdzającego, i ż nie ma już nic wspólnego z firmą i nie wie, kto
        ją obecnie prow adzi - jest jednak pewien, iż pracownicy otrzymali
        wynagrodzenie za prac ę. Ole Thuesen nie stawił się na rozprawie i dowodzi, iż
        nie otrzym ał wezwania - jednak według informacji sądu został powiadomiony prz
        ez Ambasadę Królestwa Danii w Warszawie. Natomiast Berlingske Tidende z dn. 22
        bm. w depeszy agencyjnej donosi o przypadkach wymuszania przez orga nizacje
        mafijne w państwach Europy Środkowej i Wschodniej pieniędzy o d pracujących w
        Danii obywateli nowych państw członkowskich. W zwią zku ze sprawą przed sądem w
        Skjern na Jutlandii przeciw czterem obywate lom Litwy, Agencja Ritzau przytacza
        wypowiedź przedstawiciela policji z R ingkoebing informującego o pogłoskach, iż
        pracownicy rolni zmuszani s ą do płacenia 100 USD miesięcznie za "uzyskanie
        prawa" do pracy w Dan ii. Organizacje przestępcze dla wymuszenia posługują się
        groźbami zaszkodzenia rodzinom pozostawionym w kraju.
        • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:17
          No to teraz pomysl. Czy warto jest czytac Gazete Wyborcza, jesli serwisy, ktore
          masz , i z ktorych rowniez Gazeta korzysta sa tak opoznione.

          Musze jednak cos dla Ciebie z dzisiejszego artykulu zacytowac, bardzo mnie
          ubawilo.

          Momencik, poszukam

          kow.
          • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:20
            Juz mam:-))))

            ...


            Groźni Polacy (..)


            Nie wszystkim w Unii w smak nasza ekspansja. Dotarliśmy do pisma, w którym
            nasza ambasada w Helsinkach informuje rząd o zaniepokojeniu Finów naszą
            przebojowością.


            Dziennikarze sa wprost genialni? Czyz to nie wspanialy zawod?:-)

            kowianeczka
            • rainer_calmund Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:24
              "Dotarliśmy do pisma, w którym
              nasza ambasada w Helsinkach informuje rząd o zaniepokojeniu Finów naszą
              przebojowością."

              Ciekawe, czy przedzierali sie przez cala Skandynawie, zeby dotrzec do tak
              cennego zrodla? Czujesz ten smak tajemniczosci i dreszczyku przygody? Myslisz,
              ze wzieli namioty czy spali w hotelach? W Helsinkach zimno. Musieli miec tez
              cieple kurtki, czapki i szaliki...slowem caly ekwipunek. Piec dni ich nie
              bylo :o))))

              R.C.
              • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:29
                Przypomniala mi sie wlasnie wczoraj uslyszana anegdota. W Szczecinie wydawana
                jest gazeta "Kaczka dziennikarska" czy jakos tak.., w ktorej publikuje sie
                sie..kaczki. Nagroda glowna, uroczyscie wreczana, jest tez...kaczka, tyle, ze
                prawdziwa.

                Wyobraz sobie, ze w zeszlym sezonie w Sz. mial odbyc sie wystep plenerowy.
                Przedstawienie teatralne. Z powodu ulewy przedstawienie odwolano, natomiast w
                lokalnej gazecie ukazala sie obszerna recenzja z widowiska :-))))
                .

                Zgodnie zapytalismy, czy recenzent przyszedl odebrac..kaczke. Nie wiedziano, a
                szkoda :-)
                kowianeczka
                • rainer_calmund Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:31


                  Podobno w tym sezonie szykuja jakas impreze, wiesz cos nt?

                  R.C.
                  • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:38
                    O tak! Nie chce mi sie tym publicznie zajmowac, ale opowiem w skrocie, bo
                    warto:-)

                    Otoz, prezydentem miasta jest niejaki pan Jurczyk- czesto cytowany w "Polityce"
                    w rubryce obyczajowej. Polecam zwrocic uwage. Otoz pan prezydent, mieszkajacy
                    na dzialkach pracowniczych w swoim 70m2 domku (dwie altanki polaczone ze soba,
                    gdyz ustawa pozwala wylacznie na budowanie obiektow do 35m2)zarzadzil w tym
                    roku obchody miasta Szczecina.

                    Aaaa... juz mowie. Beda to obchody polskiego miasta Szczecina- slowem 60-lecie
                    miasta! Przewidziano szereg imprez towarzyszacych, (program naprawde
                    rozbuhany) mi.in koncerty na Wale oraz w Bazylice wybudowanej bodajze w XvI
                    wieku :-)

                    kowianeczka
                    • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:48
                      Zapomnialam dopisac informacji.

                      Nie tak dawno w owej Bazylice odbyl sie koncert. Bazylika jest duza, przyszlo
                      kilkaset osob, nie mozna bylo nawet wcisnac szpilki. Koncert uswietnil swoja
                      obecnoscia szanowny arcybiskup, okraszajac go dlugim wstepem o polskosci miasta
                      siegajacej nie tylko osattnich 60lat. Nadmienial tez z pelnym zaangazowaniem o
                      obowiazkach patriotycznych Polakow wzgledem Ojczyzny. W trakcie arcybiskupiego,
                      obszernego kazania o sprawianiu Bogu przyjenosci i automatycznego doznawania
                      odpuszczenia grzechow wszelakich, jesli jest sie DOBRYM PATRIOTA I DOBRYM
                      POLAKIEM zgromadzone tlumy zaczely rzednac. Przed samym koncertem Bazylika byla
                      wypelniona do polowy.

                      Na coz, ja jestem niepoprawna (jak zwykle) optymistka i tym razem powiem
                      przewrotnie: no tak, ale "ta szklanka jest jednak do polowy pusta!" :-)


                      kowianeczka
                      • rainer_calmund Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:58


                        Ciekawy jestem, czy Tebe zauwazy szklanke do polowy pusta, czy do polowy
                        pelna? :-) Pewnie spi jeszcze, albo co gorsza ma swiateczne wolne. Musze juz
                        isc, gdyby nie zauwazyl, to draz temat po powrocie. Jestem ciekawy
                        odpowiedzi :o)Myslisz, ze zabrzmi: nasi uyztkownicy klikaja na "kosz" i czesto
                        spadaja tam tematy bez sprawdzenia. A moze administrator spoleczny wykazuje
                        sie nadgorliwoscia? :D
                        No, ale przez te nadgorliwosc pani dziennikarka z GW musiala przez
                        skandynawskie fiordy az piec dni sie przedzierac! Mam nadzieje, ze krzywda jaka
                        (typu odmrozenie sobie uszu na zlosc spoleczenstwa, lub zapalenie pecherza
                        wskutek noszenia stringow z Koniakowa)jej sie nie stala. Nie o Tobie,
                        kowianeczko, mysle, lecz o sluzbie Panstwu i Ojczyznie! :o) Moze i Tobie
                        arcybiskup odpuscilby grzechy, gdy wiedzial, ze kopiujesz newsy? A tak? Modl
                        sie wiec gorliwie do Pana (arcybiskupa) i czyn dalej swa powinnosc :oD.. "a
                        bedzie ci dane..." :oDDDDDD
                        R.C.
                        • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 11:06
                          Zajrzalam wlasnie i Tebe wciaz spi snem zimowym:)
                          Myslisz, ze jeszcze wiosna nie przyszla do Tebe? A moze wyszedl jej na
                          spotkanie i zgubil droge powrotna? :D

                          Przy okazji rozejrzalam sie na boki. Ach, dopada mnie tesknota za rozumem,
                          serce wzlata ku wiosnie , gdy radosnie, piers rosnie... a glos sie
                          rwiedonosnie...:)
                          Po lewo widze drzewo, ktore gnie sie od wiatru, niczym kregoslup siedmiolatka
                          pod ciezarem tornistra. Hmmm, jesli przystawisz lusterko to zobaczysz dwa
                          drzewa.. Czesto stosowana metoda przy badaniu wzroku u zwierzat. Jesli widza
                          odbicie dotykaja powierzchni lusterka. Chcialoby sie rzec: drzewko wyprostuj
                          pien i konary, przeczesz liscie niczym wlosy i badz debem. Dab jest pieknym
                          drzewem. Poszukam zdjecia debu, prawwdziwego:)
                          Po prawo widze natomiast siebie. Zarumieniona. Chcesz wiedziec dlaczego sie
                          rumienie? :)

                          kowianeczka
                          • rainer_calmund Re: syndrom PMM 24.03.05, 11:09


                            Ogarnela Cie nos-talgia, kowianeczko? Te rymy graf..ika ;o), czyz to nadmiar
                            slonca na klacie?

                            Skad rumieniec?

                            R.C.
                            • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 11:19
                              Ech, te promienie slonca kapiace sie na.. blacie:D

                              Rumienie sie, choc rumiencem dla ocz niewidocznym... Stalam sie oto, wbrew swej
                              woli cudza muzia:D. Kazde me slowo niczym dukat dziesiatki razy jest w
                              placach.. obracane (a w Szcze cinie krew juz plynie..po krainie... i wpada
                              do... Zatoki..:D). Jak myslisz, czy rozdawac juz carre grafy?

                              Czuje sie nieswojo. Nie chce slawy, pieniedzy mam tez dosyc na bule z
                              mozzarella. Interesuje mnie dzis Te be! Ach, ta popularnosc :DDD


                              kowianeczka
                              • rainer_calmund Re: syndrom PMM 24.03.05, 11:22


                                No to chodz!
                                Pudymy przez te plantyje, cienia na polanie poszukac.


                                R.C.
                                • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 11:43
                                  Siedze w milczeniu (poza kilkoma slowami napisanymi do Tebe), mam wlaczone
                                  forum. Zaraz po ostatnim wpisie otrzymalam telefon. Patrzylam na splywajace
                                  wpisy.
                                  W nocy zmarl dziadek, pogrzeb we wtorek. Moj tesc mial ponowny wylew,
                                  przeniesiono go z kliniki rehabilitacyjnej do szpitala. Czytam wpis "o
                                  ochlapach", mysle o ludzkim zyciu i wartosci istnienia. Musze powiedziec cos
                                  Marcinowi.

                                  kowianeczka
                                  • joanna51 Re 24.03.05, 12:28
                                    Ewa Lipska



                                    Moi tłumacze

                                    Moi tłumacze. Oni. Mój ciąg dalszy.
                                    Moja - Ich
                                    sterta czasu na stole.
                                    Konfitury słowników.

                                    Poranek w cyrylicy
                                    w zamszowej germańskiej mgle.
                                    Romańska antylopa
                                    na skraju mojego wiersza.

                                    Moje - Ich
                                    podróże.
                                    Jeszcze ścieżka a rebours
                                    bez żadnego powodu.

                                    Transplantacja słów
                                    moich chirurgów. Ich.
                                    Nie do przełożenia
                                    na ten krótki poemat.

                                    A ja
                                    kocham się w tylu językach naraz.
                                    Literka za literką wchłaniam wilgoć w Nässjö
                                    spotykając w lesie moje nieślubne wiersze.

                                    Moje - Ich
                                    głosy. Wahania zza książek.
                                    Przepowiednie z przepaści stron.
                                    Startujące sylaby z Heathrow.

                                    Coś po mnie odziedziczą?
                                    Mój lęk? Mój apetyt
                                    na wszystko co przemija?
                                    Na dekolt łąki? Fioletowe pola ametystów?

                                    Kiedy wokół
                                    moja - ich
                                    nieszczelna rzeczywistość. Raj dla hakerów
                                    plotkarzy i polityków.
                                    • joanna51 l------------------I 24.03.05, 12:31
                                      ANNA KAMIENSKA

                                      SKAD PRZYCHODZA UMARLI
                                      DO SNOW LUDZI ?

                                      Skad przychodza umarli do snow ludzi?
                                      Rozsuwaja sciany czasu,
                                      Zjawiaja sie prawdziwi i czuli.
                                      Pytaja sie z ogromnym zdumieniem:
                                      Nie boicie sie nas?

                                      Gdzie przebywaja wowczas, gdy nikt ich nie wspomina?
                                      Gdy twarze ich zaczynaja blaknac
                                      I mysl nasza nie tak latwo przywoluje
                                      Postac ich schylona?
                                      Ktoredy wiedzie droga umarlych do snow ludzi?
                                      Z grobow znowu wyciagaja ku nam ich rece
                                      Rzeczywiste i zywe.
                                      Pragna naszych objec i usciskow,
                                      Jakby w nich ozywali na nowo.
                                      I poprzez oczy nasze omglone snem
                                      Szukaja gwiazdy -
                                      Tej jednej, ktora byla gwiazda ich zycia.

                                      Ostyglo powietrze po ich oddechu,
                                      Odebrzmiala fala glosu,
                                      Cialo oddaje sie ziemi sola, zelazem i wapnem.
                                      Lecz zyja dluzej pod sennymi powiekami bliskich.
                                      Stad siegaja znowu do spraw zycia,
                                      Do drzwi, ktore tylekroc mijali,
                                      Do stolow znaczonych odciskami ich dloni,
                                      Do strzepow mowy, do obrazow,
                                      Ktore osadzaja sie w pamieci ludzkiej dlugo,
                                      Jak mul skalny w glebokim dnie oceanu.


                                      • rainer_calmund Re: l------------------I 24.03.05, 12:39

                                        Podnosze Cie we mszy swietej
                                        niezgrabnie rekoma obiema
                                        choc mowia
                                        ze usprawiedliwia Cie tylko to ze Cie nie ma
                                        nie pierwszy raz nie ostatni
                                        patrze w Twe oczy Panie
                                        choc mowia
                                        ze zabili Cie zydzi a teraz chrzescijanie
                                        lecz wszystkie nasze teorie
                                        spisane niespisane
                                        najpierw niedorzeczne
                                        potem niebezpieczne
                                        a wreszcie dawno znane

                                        wiec tylko slysze sercem Twe dlonie zawsze zywe
                                        az lzy w kolejce staja-niemadre i prawdziwe

                                        Jan Twardowski
                                      • joanna51 Re: l------------------I 24.03.05, 12:45
                                        Nosze od dziecinstwa caly ten bagaz:
                                        Skrzypce ojca w czarnym futerale,
                                        Drewniany talerz z napisem:
                                        "Do soli chleba gosci nam potrzeba"
                                        Jedena drozke gleboka,
                                        Po ktorej przesuwa sie cien konia i wozu,
                                        Sciane plesci,
                                        Rozkladane lozeczko,
                                        Wazon z golabkami,
                                        Przedmioty
                                        Trwalsze nad zycie,
                                        Wypchanego gluszcza
                                        Na sprochnialym kredensie,
                                        Ach- i jeszcze te cala
                                        Piramide schodow i drzwi.
                                        To nielekko
                                        Dwigac tyle rupieci.
                                        A wiem, ze do konca
                                        Nie pozbede sie ani jednego.
                                        Az przyjdzie madra moja matka
                                        Przyjdzie znikad donikad,
                                        I powie:
                                        -Zloz to wszystko coruchno.
                                        To nie ma sensu.
                                        A.K.
      • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:15
        No wlasnie!

        kowianeczka
        • northumberland Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:17
          nie mowiac o tym ze wikszosc wiadomosci - moim zdaniem - waznych przemyka
          niezauwazona
          • kowianeczka Re: syndrom PMM 24.03.05, 09:21
            northumberland napisał:

            > nie mowiac o tym ze wikszosc wiadomosci - moim zdaniem - waznych przemyka
            > niezauwazona


            Ci, ktorych wiadomosci interesuja maja opzakladane serwisy lub znajduja
            informacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka