Dodaj do ulubionych

Do moderatorki

08.02.08, 09:07
Zglaszam wniosek o zamieszczenie stalego postu z prosba o nie
zakladanie watkow o adopcji ze wskazaniem. Jest to proceder
umozliwiony przez luki w Polskim prawie adopcyjnym ktory nie lezy w
najlepszych interesach dziecka i jest zabroniony przez konwencje
haska jako zagrozenie handlem dziecmi. Na tym forum wypowiadaja sie
osoby ktore popieraja nawet wywozenie za granice dzieci adoptowane
ze wskazaniemi podane w ambasadach panstw zagranicznych jako
urodzone podczas wakacji w Polsce. Jak slusznie zauwazyla jedna z
trzezwiej myslacych forumowiczek w jednym z ostatnich postow
proceder ten moze w ekstremalnych przyadkach grozic nawet sprzedaza
dziecka na organy zagranica.

Zwracam uwage moderatorki na to ze strony takie jak www.adoptuj.pl
zabronily juz zamieszczania tam postow o adopcji ze wskazaniem a
czesc osob agitujacych w tej sprawie zostala wykluczona z portalu
www.nasz-bocian.pl. Te osoby dzialaja aktualnie tutaj.

Rownoczesnie apeluje do forumowiczek aby wykazaly sie rozsadkiem w
sprawach adopcji. Bezdzietne osoby moga byc zrozpaczone,
zdesperowane i stesknione potomstwa, to sa normalne i zrozumiale
uczucia. Nie mozna jednak omijac opieszlej czasami biurokracji
osrodkow adopcyjnych w celu przyspieszenia swojego rodzicielstwa.
Bledne jest tez rozumowanie iz pomaga sie matce biologicznej
pozwalajac jej wybrac rodzine adopcyjna dla swojego dziecka.
ADOPCJA JEST DLA DZIECKA, NIE DLA WYGODY RODZICOW ADOPCYJNYCH
TUDZIEZ SPOKOJU WEWNETRZNEGO BIOLOGICZNYCH.
Obserwuj wątek
    • annakate Re: Do moderatorki 08.02.08, 10:56
      popieram
      Liczyłam na większą konsekwencję w chwili deklaracji, że wątki typu
      przyjmę/oddam dziecko będą kasowane. Adopcja ze wskazaniem - wyjąwszy adopcję
      wewnątrzrodzinną jest mniej lub bardziej zakamuflowaną formą handlu dziećmi.
      I oczywistą nieprawdą jest, że kobiety będące w ciąży i nie chcące wychowywać
      dziecka nie mają gdzie zasięgnąć informacji co i jak dalej - udzielą jej w
      każdym ośrodku adopcyjnym, szpitalu położniczym, ośrodku opieki społecznej.
      • dosia-2 Re: Do moderatorki 08.02.08, 21:27
        ja tez jestem za kasowaniem poczułam pewien niesmak jak
        skontaktowała sie ze mną maryla czy kalina czy jakos jej tam
      • doro-doro Re: Do moderatorki 10.02.08, 22:25
        Wiesz, szkoda tylko, że wciąż tak mało kobiet korzysta z pomocy tych
        ośrodków i szpitali. Ja staram się o adopcję. Mam duże szanse mimo,
        że będę samotną matką. Ale mogę długo czekać, bo wiele dzieci,
        niestety, ma nieuregulowaną sytuację prawną. Tak mi szkoda tych
        maluchów, że muszą czekać, a nie mogą od razu znaleźć nowej
        kochającej rodziny. Pozdrawiam.
    • leli1 Re: Do moderatorki 08.02.08, 12:23
      zadanie moderatora społecznego na forum gazety polega na "pilnowaniu" czy forumowicz nie łamie regulaminu i Netykiety.
      Zakładanie watków o ado ze wskazaniem lub namawianie do niej w zasadzie (niezaleznie od moich osobistych przekonań) nie łamie powyższego.
      Za treść zamieszczanych maili odpowiedzialni są ich autorzy.
      A co do kasowania wątków oddam/przyjmę uważam że postępuje konsekwentnie i takowe usuwam, jednakże należy wziąć pod uwagę fakt, że robie to własnym/wolnym czasie i nie jestem w stanie śledzić zakładanych wątków 24/h. Każdy jednak ma prawo kliknąć na kosz, jeśli moja reakcja jest zbyt późna i zgłosic post do skasowania.
      Dodam jeszcze, że moja rola ogranicza sie tylko do pilnowania porządku i nie mam absolutnie uprawnień do blokowania użytkowników - takowe czynności(oczywiście na podstawie uzasadnionego wniosku) może wykonać tylko i wyłacznie administracja forum.
      \Pozdrawiam.
      • abigajl35 Re: Do moderatorki 08.02.08, 15:34
        Jestem oburzona takim pomyslem ,Adopcja ze wskazaniem nie jest luka
        prawna w polskim prawie!jest pełnoprawna forma adopcji.

        W USA to norma ze matka poznaje/czasem sama wybiera/ adopcyjnych
        rodziców i sama sprawdza jak sie opiekuja jej dzieckiem . W
        niektórych stanach ma prawo po 2 latach zmienic zdanie bo to jej
        dziecko.
        jestem oburzona traktowaniem matek biologicznych jako kur
        wysadzajacych jajo i nic im do tego gdzie bedzie jej "jajo" to
        nieludzkie!!
        Prowadziłam kilka lat pogotowie rodzinne miałam kontakt z matkami
        biologicznymi i wiem jedno nigdy nie jest łatwa decyzja o oddaniu
        dziecka .
        sama wielokrotnie byłam opiek prawn dzieci i wyrazałam zgode na ich
        adopcje dla konkretnej rodziny co nieznaczy ze sprzedawałam dzieci .

        Wiem ze temat jest emocjonujacy ale apeluje o rozsadek.




        • kawka74 Re: Do moderatorki 08.02.08, 16:23
          > W USA to norma ze matka poznaje/czasem sama wybiera/ adopcyjnych
          > rodziców i sama sprawdza jak sie opiekuja jej dzieckiem . W
          > niektórych stanach ma prawo po 2 latach zmienic zdanie bo to jej
          > dziecko.

          A po dwóch latach co? Nowa rodzina? Nowe sprawdzanie? Znów dwie matki? Dla mnie
          jest to znacznie mniej ludzkie, niż procedura adopcyjna przez ośrodek.

          > jestem oburzona traktowaniem matek biologicznych jako kur
          > wysadzajacych jajo i nic im do tego gdzie bedzie jej "jajo" to
          > nieludzkie!!

          Rozumiem, ale w adopcji najważniejsze jest dobro dziecka. Czy szarpanina matki i
          szybko podejmowana decyzja na pewno aby wyjdzie mu na dobre?

          > adopcje dla konkretnej rodziny co nieznaczy ze sprzedawałam dzieci .

          Ty nie. A inni?
          Ja również apeluję o rozsądek. Nikt nie twierdzi, że KAŻDA adopcja ze wskazaniem
          jest handlem dziećmi. Nie sposób jednak nie zgodzić się z twierdzeniem, że
          stwarza możliwości do manipulacji, nadużyć, do handlu dziećmi. Adopcja przez OAO
          takich możliwości raczej nie generuje.
        • annakate Re: Do moderatorki 08.02.08, 22:13
          Ale my nie jesteśmy w USA, abigail!
          Nie twierdzę, że decyzja o oddaniu dziecka do adopcji jest łatwa, ale jeśli się
          już ją podejmuje, to nie można skazywać dziecka na życie w zawieszeniu - a może
          się mamusia zastanowi i pokocha po roku, dwóch? A może będzie wpadała raz na
          kwartał lub trzy lata sprawdzić, jak się dzieciątko ma? Może mu wtedy naopowiada
          ckliwych historyjek?
          Czy Ty się zastanowiłaś, że adopcja ma spowodować, że dziecko w najpełniejszy
          sposób wchodzi do nowej rodziny a nie jest oddaniem do przechowalni, gdzie
          mamusia biologiczne jak zechce to skontroluje?
    • kinia51 Re: Do moderatorki 08.02.08, 15:46
      Ja także jestem za kasowaniem "ogłoszeń"
    • bettina40 Re: Do moderatorki 09.02.08, 01:34
      Zgadzam się całkowicie z tym, co napisała lipsmacker.
      • abigajl35 Re: Do moderatorki 09.02.08, 12:31
        Nie jestesmy w stanach to prawda smile

        Ja nie wiem czy osoby które pisały w tym temacie sa juz po adopcji
        bo teoretyzowac to mozna a praktyka to cos zupełnie innego.

        Absolutnie nie chce nikogo urazic tym co napisałam czy napisze.
        Adopcja jest adopcja i musi odbyc sie przez sad a sad decyduje czy
        dana rodzina moze dane dziecko adoptowac wiec czy to bedzie przez
        wskazanie czy adopcja anonimowa to własciwie wszystko jedno .
        Znam kilka osób które adoptowały ze wskazaniem zadna osoba nie jest
        nachodzona przez matke biologiczna .

        Wierzcie mi siedze troche w temacie adopcji i wiem co pisze .
        mam niemiłe doswiadczenia z oao np była dzidzia do adopcji z
        kazirodczego gwałtu pierwsza rodzina odmówiła przyjecia dziecka/bo
        została poinformowana i to nie przez oao/ poniewaz bała sie chorób
        genetycznych a nastepna rodzina nie została o tym poinformowana
        przez oao i skrzetnie ta wiadomosc była skrywana!
        Duzo mogłabym o tym pisac ...
        Samo to ze oao sa przeciwne adopcji ze wskazaniem dla mnie osobiscie
        jest dziwne poniewaz jest to tak samo zgodne z prawem jak adopcja
        anonimowa.
        Te osoby które sa przeciw adopcji ze wskazaniem absolutnie do niej
        nie namawiam ale zeby zwalczac ? dla mnie to przesada.
        • kawka74 Re: Do moderatorki 09.02.08, 12:44
          > Ja nie wiem czy osoby które pisały w tym temacie sa juz po adopcji
          > bo teoretyzowac to mozna a praktyka to cos zupełnie innego.
          Jaka praktyka? Jakie ma znaczenie, czy ktoś jest przed, w trakcie czy po?

          > Adopcja jest adopcja i musi odbyc sie przez sad a sad decyduje czy
          > dana rodzina moze dane dziecko adoptowac wiec czy to bedzie przez
          > wskazanie czy adopcja anonimowa to własciwie wszystko jedno .

          A jakie podstawy ma wtedy sąd, aby umieścić dziecko w tej, a nie innej rodzinie?
          Wróży z fusów?

          > Wierzcie mi siedze troche w temacie adopcji i wiem co pisze .
          Ja też siedzę i też wiem, co piszę.

          > mam niemiłe doswiadczenia z oao np

          Nikt nie twierdzi, że ośrodki są idealne, natomiast Twój przykład nijak ma się
          do kwestii adopcji ze wskazaniem.

          > Te osoby które sa przeciw adopcji ze wskazaniem absolutnie do niej
          > nie namawiam ale zeby zwalczac ? dla mnie to przesada.

          To jeszcze raz.
          Adopcja ze wskazaniem stwarza możliwości rozmaitych nadużyć względem dziecka, do
          sprzedania na części włącznie. To, że coś jest dozwolone, nie znaczy, że jest
          dobre.
          • abigajl35 Re: Do moderatorki 09.02.08, 14:25
            mam wrazenie ze jestes złosliwa:

            "A jakie podstawy ma wtedy sąd, aby umieścić dziecko w tej, a nie
            innej rodzinie
            > ?
            > Wróży z fusów? "

            "Nikt nie twierdzi, że ośrodki są idealne, natomiast Twój przykład
            nijak ma się
            > do kwestii adopcji ze wskazaniem. "
            do kwestii ad ze wskazaniem ma sie nijak masz zupełna racje wink ale
            pokazuje jak działaja oao .
            Rodzice adopcyjni / akurat nie z adopcji ze wskazaniem / opowiadali
            jak musieli dac łapówke w oao aby dostac kwalifikacje a jedna znana
            mi rodzina od roku robi rózne testy aby te kwalifikacje dostac
            szczesliwe małzenstwo oboje nauczyciele młodzi zdrowi normalni a oao
            namawia ich siła na invitro którego sie poddac nie chca .

            Ja nie namawiam na adopcje ze wskazaniem w zadnym wypadku ale
            zwróciłam uwage na to ze jest to pełnoprawna forma adopcji taka sama
            jak anonimowa a nie zadna luka w prawie.


            W jaki sposób adopcja ze wskazaniem moze przyczynic sie do
            sprzedania dzieci na czesci?
            Jezeli adoptujesz dziecko to wszystko jedno czy ze wskazaniem czy
            anonimowo jest to twoje dziecko i skutek prawny taki sam.
            Nie wiem czy my sie rozumiemy.

            Jezeli jestes ciekawa na jakiej podstawie sad wydaje decyzje o
            adopcji / anonimowej lub ze wskazaniem / to moge ci napisac.




            • kawka74 Re: Do moderatorki 09.02.08, 15:16
              > mam wrazenie ze jestes złosliwa:

              słusznie, przynajmniej jeśli chodzi o wróżenie z fusów, i nie jest mi specjalnie
              przykro
              Pomijasz jedną rzecz - ośrodki są nie tylko od pośredniczenia w kontaktach
              dziecko-rodzice adopcyjni. Są też (albo przede wszystkim) od tego, żeby
              sprawdzić tychże rodziców, i to dość gruntownie, i dać im (albo i nie dać)
              kwalifikacje. Rozumiesz?
              • abigajl35 Re: Do moderatorki 09.02.08, 19:04
                "Są też (albo przede wszystkim) od tego, żeby
                > sprawdzić tychże rodziców, i to dość gruntownie, i dać im (albo i
                nie dać)
                > kwalifikacje."

                Ciesze sie ze poruszyłas ten problem .
                Nie wiem jak dzis wyglada to sprawdzanie kandydatów na rodziców
                adopcyjnych ,bo ja konczyłam kurs dla rz i adop w 2000 roku.
                Mam kwalifikacje na rz a nie na adop dlatego ze mój maz za mało
                zarabiał. Nie zarabiał mało ale oao stwierdził ze na 4 osoby ta
                pensja bedzie za mała/ja mam inne zdanie na ten temat/ .No cóz mysle
                ze sad byłby innego zdania i dostałabym dziecko do adopcji.Psycholog
                uwazała ze jestesmy tak wspaniałymi ludzmi ze szkoda abysmy byli
                zamknieci i pomogli tylko jednemu dziecku jezeli jako rz mozemy to
                zrobic na wieksza skale/?!/
                Nieuwazasz ze to dziwne ?
                Kilka lat po kwalifikacji udało mi sie urodzic dziecko ale co z
                tymi parami którym sie nie udało ?które chciały adoptowac ale jedna
                paniusia z 2 maja inne plany co do tej pary? Gdybym wtedy w 2000
                roku wiedziała ze istnieje cos takiego jak adopcja ze wskazaniem i
                znalazłabym taka kobiete co oddałaby mi dziecko to chetnie z tego
                bym skorzystała .Pamietaj ze jestem osoba sprawdzona przez OAO z
                bardzo dobra opinia ale bez kwalifikacji na rodz adop.

                Jezeli chodzi o sprawdzanie kandydatów na rodziców adop lub zast to
                sad sam sprawdza .Dlatego trzeba dac zaswiadczenie z por zdrowia
                psych z poradni uzaleznien z badania psychologicznego akt
                małzenski,zasw o zarobkach, zameldowaniu, od lekarza ogólnego opinie
                z zakładu pracy czesto sad zleca wywiad kuratorski wsród
                sasiadów /dotyczy starajacej sie rodziny/ i do adopcji jak i rz
                potrzebne sa kwalifikacje .Do tej pory sie zdarza ze sad nie wymaga
                tych kwalifikacji za to wymaga wszystkich zaswiadczen .
                Do tego dochodzi zgoda opiekuna prawnego czy to rodz biolog/adopc ze
                wskazaniem lub rz/ czy osoby obcej która jest tym opiek/adopcja
                anonimowa lub rz/ .
                I to własnie sa te "fusy" o które predzej pytałas wink

                Swoja droga zastanawia mnie to co bys zrobiła jakbys nie dostała
                kwalifikacji i to z powodów błachych typu za krótki staz
                małzenski / a mieszkacie ze soba juz np 10 lat/ czy tylko 1000zł
                dochodu na członka rodziny /wliczajac juz dziecko adop/
                To nie jest zaczepka w zadnym razie bo nie chce cie ani urazic ni
                zezłosci ale znam osobiscie ludzi którzy nie dostali kwalifikacji bo
                w trakcie kursu nie przyjeli proponowanego dziecka / duzo starszego
                i chorego / a potem były schody i wreszcie stwierdzenie ze nie maja
                odpowiednich warunków mieszkaniowych aby dostac kwalifikacje .
                Znam ludzi na których było wymuszana adopcja tzn ze maja adoptowac
                10 letnie dziecko i wtedy oao przesle na sprawe do sadu ich
                kwalifikacje jak nie adoptuja / tzn nie złoza papierów do sadu/ to
                kwalifikacji nie bedzie .
                Wierz mi znam bardzo duzo róznych opowiesci o OAO z całego kraju i
                znam ból tych wszystkich małzenstw które pragna miec dzieci ale oao
                im to utrudnia na szczescie jest prawo do adopcji ze wskazaniem bo
                chyba nie byłoby dla nich nadziei.

                Jeszcze raz zaznaczam ze nie namawiam do takiej formy adopcji bo
                wszystko ma swoje plusy i minusy ale mysle ze dobrze iz rodz adopcyj
                maja mozliwisc wyboru i dzidziusie moga szybko byc ze swoimi nowymi
                rodzicami.
                Jeszcze jedno chiałam dodac: niektóre / mam nadzieje ze nie
                wszystkie / oao maja podpisana umowe na konkretna ilosc adopcji w
                roku i nie wazne czy czeka 10 czy 100 dzieci nie moga przekroczyc
                swojej ilosci ...
                Popatrz na pełne DD gdzie sa oao ? Dlaczego te DD sa tak
                przepełnione a ludzie czekaja i czekaja na dziecko?
                Ja mam to szczescie ze mogłam urodzic dzieci ale nie dziwie sie tym
                którzy czekaja miesiacami lub latami /po kwalifikacji/ i biora
                sprawy w swoje rece / bo bardzo czesto sie zdarza ze takie osoby/
                adoptuja ze wskazaniem

                To na dzis tyle smile Zycze miłej niedzieli





                • kawka74 Re: Do moderatorki 09.02.08, 19:27
                  > Mam kwalifikacje na rz a nie na adop dlatego ze mój maz za mało
                  > zarabiał. Nie zarabiał mało ale oao stwierdził ze na 4 osoby ta
                  > pensja bedzie za mała/ja mam inne zdanie na ten temat/
                  > Nieuwazasz ze to dziwne ?
                  Szczerze mówiąc nie. W moim ośrodku również jest próg finansowy, ale w innych
                  nie ma. Cóż za problem zmienić ośrodek na taki, w którym próg jest niższy albo
                  nie ma go wcale?

                  Pamietaj ze jestem osoba sprawdzona przez OAO z
                  > bardzo dobra opinia ale bez kwalifikacji na rodz adop.
                  Gdyby mi to nie odpowiadało, zmieniłabym ośrodek. Po prostu.

                  > Jezeli chodzi o sprawdzanie kandydatów na rodziców adop lub zast to
                  > sad sam sprawdza
                  Ale nie rozmawia z kandydatami x razy. Pewnych rzeczy zaświadczenie nie załatwi.

                  > Swoja droga zastanawia mnie to co bys zrobiła jakbys nie dostała
                  > kwalifikacji i to z powodów błachych typu za krótki staz
                  > małzenski / a mieszkacie ze soba juz np 10 lat/ czy tylko 1000zł
                  > dochodu na członka rodziny /wliczajac juz dziecko adop/
                  Krótki staż małżeński zmienia się w długi staż, czyż nie tak? Mnie na
                  Nowogrodzkiej powiedziano, że mamy czekać jeszcze co najmniej dwa lata.
                  Znaleźliśmy inny ośrodek. Da się?
                  Co do konkubinatu - to nie jest wymysł ośrodków, doskonale wiesz, że konkubinat
                  nie może wspólnie przysposobić dziecka i adopcja ze wskazaniem niczego nie zmieni.

                  > Wierz mi znam bardzo duzo róznych opowiesci o OAO z całego kraju i
                  Wierzę. Przy czym ja znam sporo opowieści o komplikacjach i przestępstwach
                  związanych z adopcją ze wskazaniem, ot, choćby o matkach biol, które obiecują
                  dziecko trzem czy czterem rodzinom, a potem dramat. Chyba jednak nie chodzi o
                  to, żeby się licytować?

                  Tak czy inaczej uważam adopcję ze wskazaniem nie za ratunek dla zmęczonych
                  czekaniem rodziców, ale za furtkę - co już wielokrotnie pisałam - do rozmaitych
                  nadużyć. Czy jesteś w stanie skontrolować, czy za dziecko zwyczajnie nie
                  zapłacono pod płaszczykiem 'zwrotu kosztów' czy czegoś podobnego? Nie. A handel
                  dziećmi, nawet w dobrej wierze, bo przyszli rodzice czekają i szkoda dziecka,
                  jest karalny.
                  miłej niedzieli również
                  • tat-a Re: Do moderatorki 09.02.08, 21:23
                    Witam
                    Jestem nowy na tym forum i nie miałem zamiaru się udzielać, lecz czytając wasze
                    posty postanowiłem napisać.
                    A więc jestem facetem który jest ojcem adopcyjnym......... właśnie ojcem ze
                    wskazania.
                    I pewnie teraz się podniesie bunt i jak jeden mąż wszyscy na mnie naskoczą, a
                    po jakimś czasie lub odrazu ta wypowiedź zostanie skasowana tylko dlatego że
                    adoptuję synka ze wskazaniem.
                    To nieprawda że tacy ludzie nie są sprawdzani, jeżeli sądowi naprawde zależy na
                    dobru dziecka to postara się o sprawdzenie takiej pary.
                    Nasz proces trwa już o wiele dłużej niż jak twierdzą media max. 6 miesięcy i w
                    tym czasie mamy różne testy, badania itp. a na dodatek mamy przydzielonego
                    kuratora sądowego który mniej więcej co dwa tygodnie robi niezapowiedziane
                    naloty w celu sprawdzenia.
                    Dlaczego poszliśmy tą drogą........otóż dlatego że w czasie naszych starań
                    przeszliśmy przez kilka ośrodków w tym jedna negatywna kwalifikacja, jak się
                    puźniej okazało z błahego powodu, lecz według mnie powód był inny, to dziwne że
                    w tym ośrodku od ponad roku jesteśmy jedyną parą która nie dostała kwalifikacji
                    pozytywnej.
                    Twierdzicie że w oao pary są dokładnie sprawdzane wybaczcie ale mnie to
                    rozśmieszyło, pamiętam taką sprawe pokazywaną w telewizji o dziewczynce
                    adoptowanej przez tak sprawdzaną pare, dziewczynka ta żebrała z adopcyjną matką
                    na ulicy, a policjanci brzydzili się do tego dziecka podejść gdyż było tak
                    brudne i tak śmierdziało.
                    Zabawkami tego dziecka były nożyczki oraz nóż, a jak się wypowiadali rodzice
                    jednej osoby z tej pary, adoptowali sobie dziecko ponieważ im się nudziło, i
                    gdzie są te kwalifikacje i sprawdzanie( czyżby łapówka ).
                    Mówi się że przy adpocji ze wskazaniem idą spore pieniądze czyli handel
                    dziećmi, ja zastanawiam się gdzie więcej idzie tych pieniędzy przy adopcji ze
                    wskazaniem czy w oao ( pytanie retoryczne ).
                    A co do Maryli według mnie jest to wspaniała kobieta i moim zdaniem taka
                    instytucja jak oao niedługo przestanie istnieć, rodzice biologiczni w każdej
                    chwili mogą sprawdzić jak jest traktowane dziecko i czy mu się nie dzieje
                    krzywda, mimo iż wcześnie zrzekli się praw rodzicielskich w sądzie.
                    A za Maryle położyłbym głowę pod topór, nie raz z nią rozmawiałem i znam jej
                    sytuację i to właśnie dzięki niej wiele rodzin może dziś cieszyć się
                    rodzicielstwem , między innymi i ja, a dzieci mogą mieć od samego początku
                    wszystko to na co zasługują.
                    Maryla to normalna kobieta która robi to co robi tylko i wyłącznie z czystego
                    serca i chęci pomocy innym.
                    Jeżeli chodzi o ogłoszenia typu "oddam dziecko" to już jest sprawa moderatora
                    czy będzie usuwał czy nie i napewno nie będe potępiał go za takie czyny.
                    Na samym początku przeczytałem wypowiedź że taka adopcja jest zakazana w
                    konwencji Haskiej czy coś takiego, w związku z tym zastanawia mnie jeden fakt,
                    a mianowicie dlaczego ja siedzę w domu i klepię w klawe zamiast być w areszcie.
                    Skoro adopcja ze wskazaniem jest nielegalna to powinna być karana.
                    Ludzie powinni mieć prawo wyboru czy chcą adoptować przez oao czy ze wskazaniem
                    i pewnie za jakiś czas zaczną powstawać takie instytucje jak agencje adopcyjne
                    które będą kojarzyły ludzi którzy chcą własnie w ten sposób adoptować, tak jak
                    to własnie czyni teraz Maryla.
                    I nie rozumiem z jakiego powodu tylu ludzi szkaluje Maryle, czy ktoś jej
                    udowodnił że handluje dziećmi i ma z tego tytułu korzyści poza satysfakcją z
                    dobrego uczynku.
                    • kawka74 Re: Do moderatorki 09.02.08, 21:47
                      wzruszyłam się
                      zdajecie się wszyscy zapominać, o czyj interes tu chodzi
                      i, jak do tej pory, nikt nie rozumie, ani Ty, ani moja poprzednia rozmówczyni, w
                      czym rzecz, jedynie powtarzacie jak mantrę teksty o opieszałości i wątpliwych
                      kwalifikacjach ośrodków, które tylko myślą o tym, jak tu rzucić kłody pod nogi
                      adopcja ze wskazaniem JEST luką w prawie, która może doprowadzić do tragedii
                      dziecka, a o jego dobro chodzi, nie o Twoją satysfakcję, że udało się OAO zagrać
                      na nosie
                      swoją drogą zastanawiające jest, że przeszliście przez kilka ośrodków, a w
                      jednym nie dostaliście kwalifikacji...

                      > Maryla to normalna kobieta która robi to co robi tylko i wyłącznie z czystego
                      > serca i chęci pomocy innym.

                      A to mnie wzruszyło najbardziej.
                      • tat-a Re: Do moderatorki 09.02.08, 22:12
                        Nie nie zapominam kto jest w tym wszystkim najważniejszy i dbam
                        przedewszystkim o dobro dziecka żeby miało wszystko na co zasługuje.
                        Może źle się wyraziłem że przeszliśmy przez kilka oao raczej
                        zgłosiliśmy się i czekaliśmy w kilku oczywiście nie naraz lecz
                        pewnie moglibyśmy sobie czekać i czekać do tej pory.
                        Nie cieszę się z tego iż ominołem oao, wolałbym adoptować za ich
                        pośrednictwem lecz wyszło jak wyszło.
                        Tego kroku też nie żałuję i od kilku miesięcy jestem szczęśliwym
                        ojcem.
                        • kawka74 Re: Do moderatorki 09.02.08, 22:37
                          > Nie nie zapominam kto jest w tym wszystkim najważniejszy i dbam
                          > przede wszystkim o dobro dziecka żeby miało wszystko na co zasługuje.

                          Nie o to chodzi!
                          Dobrem dziecka, nie rodziców adopcyjnych, kierują się pracownicy OAO, dobierając
                          dziecku jak najlepszych dla niego rodziców, bazując na wiedzy tak o dziecku, jak
                          i o jego rodzicach biologicznych i adopcyjnych. A jaką wiedzę ma pani Maryla?
                          Śmiem wątpić w jej kompetencje w tej materii, wybacz, natomiast mam zaufanie
                          (oczywiście również ograniczone, ale nie tak bardzo) do pracowników OAO i wolę
                          poczekać.
                      • annakate Re: Do moderatorki 09.02.08, 22:16
                        A tak w ogóle, to chciałam zauważyć, że w kodeksie nie ma czegoś takiego jak
                        adopcja ze wskazaniem. Jest adopcja i jest instytucja wyrażenia zgody na adopcję
                        bez wskazania osób przysposabiających. Czyli to nie jest tak, że matka dziecka
                        wskazuje dla niego rodziców adopcyjnych - to ludzie występujący z wnioskiem
                        wskazują dziecko, które chcą przysposobić i ewentualnie w postępowaniu rodzice
                        biologiczni przyłączają się do wniosku. Powszechne rozumienie tego rozwiązania
                        jako wskazywania przez matkę rodziny, która ma adoptować dziecko świadczy
                        właśnie o tym, że idea została wypaczona.

                        I nie czaruj mi adopcyjny tatusiu, że wygraliście casting na rodziców
                        organizowany przez mamusię przy współpracy Marylki czy innej miłej pani
                        ogarniętej chęcią szerzenia dobra tylko dlatego, że wyjątkowo dobrze wam z oczu
                        patrzyło.
                    • kasiapfk Re: Do moderatorki 10.02.08, 11:23
                      tat-o, Maryla nie jest normalną osoba, tylko osoba, która OODAŁA
                      swoje dziekco do adopcji i "procederem" pośrednictwa w adopcji ze
                      wskazaniem leczy swoje sumienie.
                      ze mna na innym forum też rozmawiała. i uwazam, że ktoś, kto jest aż
                      trak zaangażownay emocjonalnie NIE WIDZI pewnych spraw obiektywnie.

                      Dla sprawiedliwości: JA JESTEM za utrzymanie MOŻŁIWOŚCI adopcji ze
                      wskazaniem. Ale za pośrednictwem DOBRYCH oao. Te najgorsze nalezy
                      omijać szerokim łukiem, zgłaszać propozycja korupcji!-do
                      prokuratury, a nie chować głowę w piasek i użalać się: jacy to my
                      nieszczęśliwi, bo chcieli od nas pieniadze za kwalifikację, dziecko
                      itp.
                      • kasiapfk Re: Do moderatorki 10.02.08, 11:31
                        miało bc: jestem za utrzymaniem możliwości adopcji ze wskazaniem.

                        Nie potrzeba żadnych agencji, są przecież oao.
                        A kwestie finansowe SĄ ważne. Nie oszukujcie się, że bycie rodziną z
                        dzieckiem to takie same koszty jak rodzina bezdzietna. A koszty
                        rodzicielstwa rosną razem z dzieckiem. Nie maleją. Sama bym chciała
                        by nie rosły aż tak mocno.
                      • abigajl35 Re: Do moderatorki 11.02.08, 14:40
                        Dla sprawiedliwości: JA JESTEM za utrzymanie MOŻŁIWOŚCI adopcji ze
                        wskazaniem. Ale za pośrednictwem DOBRYCH oao.

                        Kasiapfk całkowicie sie z toba zgadzam całkowicie!!
                • kinia51 Re: Do moderatorki 09.02.08, 22:41
                  abigajl35 chyba żyjemy w innym kraju. Znam wiele rodzin adopcyjnych,
                  ale o takich cudach to jeszcze nie słyszałam. Może to wiedza
                  zarezerwowana wyłącznie dla Ciebie?
            • lipsmacker Re: Do moderatorki 10.02.08, 00:41
              abigajl35 - pytasz : W jaki sposób adopcja ze wskazaniem moze
              przyczynic sie do
              sprzedania dzieci na czesci?

              Powiem Ci dokladnie jak: matka biologiczna 'wskazuje' rodzine
              adopcyjna, ktorej autentyczne miejsce zamieszkania, warunki
              zamieszkania, zdrowie i stan finansowy nie sa zweryfikowane poza
              dokumentami zlozonymi przez te osoby w sadzie. Osoba majaca
              odpowiednie kontakty moze sobie zalatwic dowolne dokumenty,
              zapewniam Cie o tym. Sad przyznaje dziecko rodzinie, dzidzia
              dostaje nowa metryke. Nowi 'rodzice' wywoza dziecko za granice bo
              sa rownoczesnie obywatelami innego kraju a w swojej ambasadzie
              podaja ze to dzicko urodzilo sie im w trakcie wakacji w PL. Jesli
              sa dobrze przygotowani to maja nawet zaswiadczenie dla ambasady o
              ustaleniu ciazy przed wyjazdem. A zagranica przekazuja dziecko w
              rece szajki handlujacej organami. I znikaja.

              Podkreslam ze to ekstremalny przyklad i nic mi aktualnie nie wiadomo
              a dzialalnosci takich szajek. Ale wiem na przyklad ze istnieja
              osoby ktore wlasnie w ten sposob chca wywiezc za granice dziecko dla
              siebie poniewaz nie kwalifikuja sie w swoim przybranym panstwie do
              adopcji zagranicznej a do Polski powrocic nie chca.
    • lipsmacker Re: Do moderatorki 10.02.08, 00:56
      > A tak w ogóle, to chciałam zauważyć, że w kodeksie nie ma czegoś
      takiego jak
      adopcja ze wskazaniem. Jest adopcja i jest instytucja wyrażenia
      zgody na adopcję
      bez wskazania osób przysposabiających. Czyli to nie jest tak, że
      matka dziecka
      wskazuje dla niego rodziców adopcyjnych - to ludzie występujący z
      wnioskiem
      wskazują dziecko, które chcą przysposobić i ewentualnie w
      postępowaniu rodzice
      biologiczni przyłączają się do wniosku. Powszechne rozumienie tego
      rozwiązania
      jako wskazywania przez matkę rodziny, która ma adoptować dziecko
      świadczy
      właśnie o tym, że idea została wypaczona.

      Dokladnie tak, i dlatego jest to luka prawna. To ze prawo
      konkretnie czegos nie zabrania nie znaczy ze odbywa sie w zgodzie z
      prawem. I dlatego ironia tatusia adopcyjnego w stwierdzeniu ze
      dziene ze nie siedzi w wiezieniu jest tu po prostu smutna. Nie
      siedzisz w wiezieniu poniewaz sposob w jaki adoptowales narazie nie
      jest przez prawo zabroniony i nigdy nie bedziesz w nim siedzial
      poniewaz w momencie Twojej adopcji nie byl zabroniony. Gdyby byl to
      pewnie bys sie na to nie zdecydowal jako czlowiek uczciwy. Odnosnie
      kladzenia glowy pod topor za Maryle to prosze Cie bardzo, skoro
      jestes juz na tym etapie wyprania mozgu ze powtarzasz za nia frazesy
      o likwidacji osrodkow adopcyjnych to nie zdziwie sie juz zadnej
      Twojej wypowiedzi.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka