Luźny wątek dot. ubrań dla dzieci.
Po dzisiejszych zakupach wychodzi mi, że nie potrafię wydać zbyt
dużo na ciuszki. Dal mnie cena za spódniczke do 50 zł max, sweterek
60-70, spodnie podobnie, tiszert 20-40 zł, bluzeczka 30-50 zł.Tyle
uważam jest rozsądnie. Wyjątkowo wydaje więcej- gdy coś mnie
specjalnie urzekanie.To w końcu ciuszki na max 2 sezony- dzieci
szybko rosną.
Zupełnie nie "kręci" mnie kupowanie w next, gap itp drozszych
markach /nie licząc przecen rzecz jasna/. Podobnie kupowanie
używanych rzeczy tych marek na allegro- to w końcu przeciez stare
szmaty, spokojnie obecnie w podobnych cenach znależć mozna nowe
rzeczy. Niech żyją przeceny

Kiedyś kupowałam używane , doszłam jednak do wniosku, że nie warto.
Czasem kupuję coś w lumpeksie, ale wtedy są to naprawdę grosze.
wychodzi mi, żem skąpa...