porzeczka1
04.09.10, 09:14
najpierw opiszę sytuację: licytowałam pewną rzecz na all, która miała cenę minimalną, ja ta cene
przebiłam. potem ktos zalicytował więcej ode mnie i mnie przebił. Dosłownie za niecałe 7 minut ta
osoba odwołała swoją ofertę, na co od razu sprzedający się zgodził, i za 2 minuty od odwołania
następny kupujący dał cenę 2 zł mniejszą ode mnie... czy to nie jest czasem próba "wyczucia"
mojego maksimum??? trochę mi to wszytsko podejrzane...