my_valenciana
14.09.10, 10:28
No i stało się - dałam się naciąć. Kupiłam używaną kurtkę - stan sprzedawca określa jako dobry. Kurtka przyszła poplamiona na rękawie, o czym w aukcji nie było mowy. Plama wygląda na zrobioną pisakiem czy czymś takim. Teraz oczywiście sprzedawca się wypiera i robi ze mnie kretynkę, której kurtka się nie podoba i dlatego chce się wykręcić z tranzakcji.
Co jeszcze, oprócz reklamacji mogę zrobić. Zaznaczam, że nie odpuszczę bo nie lubie jak ktoś ze mnie robi krentaczkę. Wysłałam tej pani zdjęcia plamy, stwierdziłą, że nawet się do tego nie odniesie.