Dodaj do ulubionych

Coś Wam opowiem :) (Allegro)

23.12.10, 11:41
Muszę się podzielić tą historią bo chyba nie za często zdarzają się aż takie kwiatki wink

Na początku października sprzedałam w licytacji spodnie dziecięce. Odczekałam tydzień, ani maila, ani kasy, ani be ani me, więc piszę do Kupującego. W międzyczasie Kupujący loguje się na swoje konto na Allegro, a mi nie odpisuje. Jeden mail, drugi, trzeci. Nic, cisza. Telefon - jeden, drugi, trzeci... o różnych porach - nic, cisza, nikt nie odbiera. Piszę więc ostatecznego maila z info, że zgłaszam do Allegro o zwrot prowizji. Cisza. Wysłałam formularz przypominający przez All, odczekałam regulaminową ilość dni, wysłałam FZP, po jakimś tygodniu odpowiedź z All, że Kupujący wysłał wyjaśnienie, iż pieniądze wpłaci jeszcze tego samego dnia. Ok, czekam zatem. Mija kolejny tydzień kasy na koncie nie ma. Piszę więc do All, że kasy brak, chcę prowizję, Kupującego na czarną listę i wreszcie mieć tę transakcję z głowy. All przyznało zwrot prowizji, wpisałam Kupującego na czarną listę, spodnie sprzedałam komuś innemu bez najmniejszych problemów i o sprawie zapomniała....bym wink gdyby nie niespodzianka na koncie w postaci wpłaconych 25zł a w skrzynce mail z prośbą o anulowanie ostrzeżenia bo przecież pieniądze wpłacone. Odesłałam kasę na konto, z którego je dostałam, napisałam maila do Kupującego że kasa odesłana z powodu (i tu wyjaśniłam od A do Z całą historię transakcji aby facetowi przypomnieć co "nabroił") i cisza. Aż do wczoraj smile Po kolejnych 23 dniach od odesłania przeze mnie kasy gościu nagle pyta co z transakcją, zapłacił a towaru nie otrzymał smile Myślałam, że z krzesła spadnę smile No i co ja mam z nim począć?wink) Odpisałam z wyraźnym zniecierpliwieniem, opisując sprawę po raz enty od A do Z, dołączyłam potwierdzenie zwrotu kasy i zastanawiam się, jak facet, który chwali się, że jest adwokatem (nie omieszkał mi w mailu tego napisać) ma takie poważne problemy ze zrozumieniem tego co się do niego pisze. Jak on się zajmuje sprawami swoich klientów, skoro nie potrafi załatwić normalnie, jak człowiek, transakcji na 25zł.
Ciekawe jaką odpowiedź teraz od niego dostanę, ale już chyba dam sobie spokój z tłumaczeniem mu tak prostej sprawy no bo ile można?
Obserwuj wątek
    • coronella Re: Coś Wam opowiem :) (Allegro) 23.12.10, 12:02
      uwielbiam te teksty o prawnikach, adwokatach i mężach policjantach smile jakoś zawsze trafiam na te zawody, mając jakies problemy na all smile
      chciałam tylko jedno napisać, czy jesteś pewna, że odesłałaś pieniądze na prywatne konto? jeśli on wpłacał Tobie w banku, na przelewie jest nr, ale do tego banku. Ja kiedyś miałam taką sytuację, odesłałam myśląc, że to konto prywatne.
      • aurinko Re: Coś Wam opowiem :) (Allegro) 23.12.10, 12:32
        coronella napisała:

        > chciałam tylko jedno napisać, czy jesteś pewna, że odesłałaś pieniądze na prywa
        > tne konto? jeśli on wpłacał Tobie w banku, na przelewie jest nr, ale do tego ba
        > nku. Ja kiedyś miałam taką sytuację, odesłałam myśląc, że to konto prywatne.

        Tak, na 100% kasa trafiła na jego prywatne konto, na dodatek to konto w mBanku, ja też mam w mBanku więc pieniądze trafiły na konto natychmiast (od niego do mnie szły 46 dni wink )
      • afroddytta Re: Coś Wam opowiem :) (Allegro) 23.12.10, 14:18
        U mnie było to samo (towar używany sprzedany jako nowy) wysłałam maila, a gościu pisze, że jest prawnikiem itp. itd , straszna wojna była, bo mój mąż (akurat prawnik) wysłał mu paragrafy, a on nadal swoje. Na pewno był z niego prawnik, nic nie docierało...
        • anick5791 Re: Coś Wam opowiem :) (Allegro) 23.12.10, 19:27
          smile Moja pierwsza myśl też była taka, że z niego prawnik jak z koziej d... trąba (tak się mówi, prawda? big_grin)
          • perspektywa13 Ręce, nogi opadają:) I nie wiadomo, czy się śmiać 23.12.10, 22:01
            czy płakać. Bo strata czasu też istotnasmile Aha,prawnik on. Akurat.wink
            • annaparzonka Re: Ręce, nogi opadają:) I nie wiadomo, czy się ś 23.12.10, 22:37
              Ah prawnikow, policjantow i kilka innych zawodow goruje na all i nie wiem czym chca zyskac pisza takie rzeczy a Mnie to g... obchodzi czy to prezydent, urzadnik czy sprzataczka, jak nie zna regulow zakupu poraz calej procedury to niech nie kupuje a nie laskawie mysli ze towar na niego bedzie wieki czekal i sprzedajacy jeszcze pocaluje w raczkie jak laskawie zaplaci po x czasie. Porazka i jak znam zycie all nic z tym nie zrobi, obecnie sama wojne prowadze z all i nie dam za wygrana, i mimo ze dzis nawet szybko mi ze dwa razy odpisali tak jak im wysmalowalam meila dlugiego to teraz milcza i pewnie dlugo pomilcza...
    • misia_matysia Re: Coś Wam opowiem :) (Allegro) 24.12.10, 11:10
      Trzeba mu było jeszcze maila załączyć, którego mu wcześniej wysłałaś. Tak dla przypomnienia.
      PS. w dobie inernetu teraz każdy może być "prawnikiem" wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka