Dodaj do ulubionych

brak leżakowania w p-kolu

24.06.16, 11:41
Synek śpi w południe - różnie, od 1,5 do 2,5 h.
We wrześniu idzie do przedszkola, w którym - jak się wczoraj dowiedziałam - nie ma leżakowania / spania w południe.
W szoku jestem do dziś jeszcze, wg oświadczenia przedszkola z leżakowania zrezygnowali już kilka lat temu, ponieważ większość dzieci w tym wieku już nie śpi.
I teraz nie wiem co robić, czy coś robić w ogóle?
Na moje pytanie "co jeśli dziecko będzie spiące" pani odpowiedziała, że dostanie poduszeczke i będzie mogło sobie odpocząć / poleżeć na podłodze, na dywanie.
W głowie mi się to jakoś nie mieści. Czy to jest powszechna praktyka? Czy mam oduczać syna drzemki? Co jeśli się nie oddrzemkuje do września?
Znam swoje dziecko, i z pewnością na podłodze nie odpocznie tylko albo będzie płakał albo zaśnie na 2h!
Czy może jednak w sierpniu zacząć ograniczać te drzemki??? Ale jak, jeśli on chodzi spać sam, mówi że chce się położyć i zasypia w sekundę??
Czy u was też tak jest?
Obserwuj wątek
    • mlfox Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 12:17
      Moja mała chodzi do grupy żłobkowej w przedszkolu prywatnym i tam dwie pierwsze grupy mają jak najbardziej spanie (grupa żłobkowa i grupa maluchów 3 latków). Wyżej nie wiem.

      Jak składałam podania do przedszkoli państwowych (oczywiście się nie dostałam), to na własne oczy widziałam, że dzieci śpią. Byłam ok godz. 14 i musiałam chwilę zaczekać na korytarzu, akurat jakaś pani wychodziła z sali, więc sobie spojrzałam, dzieci spały normalnie na leżaczkach, miały pościel itp. Pytałam Panią i mówiła, że 2 pierwsze grupy mają leżakowanie, potem już nie.
      Moje dwie koleżanki w pracy, każda ma po dwójkę dzieci, mówią, że wszystkie dzieci miały w najmłodziej grupie spanie, więc to chyba nie jest prawda, tylko demagogia że "dzieci w tym wieku już nie śpią".

      Moja mała ma 2,8 l i sobie nie wyobrażam, żeby nie spała. Kilka razy ze względu na harmonogram dnia próbowaliśmy zrobić dzień bez drzemki i ok godziny 15 lub 16 zaczynała się taka jazda ze zmęczenia, że mieliśmy dość. Więc rozumiem Twój stres.
      Nie wiem co można z tym zrobić, porozmawiać możesz spróbować w przedszkolu, ale jak to państwowe, to podejrzewam, że nastawienia nie zmienisz.
      • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 12:57
        No dokładnie, u nas też kiedyś tak było, że mieliśmy gości i z nadmiaru wrażen i atrakcji nie poszedł spać. W efekcie, ok. godziny 16 tak jak usiadł na kanapie, tak poleciał na bociana głową w bok i zasnął niemal na siedząco, ledwo go złapałam. Nie wyobrażam sobie szczerze mówiąc, nie położyć go spać. Jeśli do września nic się nie zmieni, to scenariusz najbardziej prawdopodobny jest taki, że od 14 zaczyna się ryk i o 16 zasypia kamiennym snem, a potem wieczorem walczy do 23?? Bo sama już nie wiem.
        Na chwile obecną jestem nastawiona bojowo, i będę forsować jego spanie, tylko musze obmyśleć jak. Rozmawiałam z dwiema innymi mamami, ich dzieci też spią, w tym jedne bliźniaki. Czyli takich dzieci jest więcej.
      • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 12:58
        No właśnie tak mi przyszło do głowy, że zaniosę im synka śpiworek żłobkowy, to by chociaż miał coś więcej niż sam dywan pod pupą.
        Szczerze nie wyobrażam sobie tego. Dzieci się bawią, idą na podwórko, czy mają zajęcia, a on śpi gdzieś pod kaloryferem???
        • ela.dzi Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 13:42
          To nie tak, a przynajmniej tak mi się wydaje. W każdym przedszkolu powinna być chwila wyciszenia po obiedzie. Starsze znajome dzieci jak nie leżakowały, to siedziały na dywanie, oglądały ksiąźeczki, leżały sobie itp. Mój syn jak nie śpi, to też potrzebuje odpoczynku po południu.
    • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 16:21
      W dobrych przedszkolach jest miejsce i czas na spanie dla dzieci w wieku do 4 lat. Inne przedszkola ulegają naciskom rodziców, żeby dzieci nie kłaść, bo chcą by powrocie do domu dziecko im padło o 18-19 i z głowy.
      Maluchom potrzebny jest sen i w przedszkolu śpią nawet te, które od dawna już nie śpią w domu - po prostu inna ilość bodźców. Sen to zdrowie. Ja wybierałam przedszkola ze spaniem i moje dzieci nie chorowały. Ciekawe, że pierwsza poważniejsza choroba starszaka (szkarlatyna) pojawiła się gdy przedszkole zrezygnowało z drzemek (on miał prawie 4 lata, ale w przedszkolu spał jak zabity).
      • mika8001 Re: brak leżakowania w p-kolu 26.06.16, 07:53
        Do dziś mam traumę jak sobie przypomnę spanie w przedszkolu. Jest to jedyne złe wspomnienie, jakie mam z przedszkola. Spałam raz - właśnie jak byłam chora.
        I nie padałam o 18-19, tylko 22-23. Do przedszkola chodziłam na 8:30-9.
        Obowiązkowe "leżakowanie"/spanie/whatever jest jedną z przyczyn, dla których do przedszkola nie chodzi moja córka.
        Dzieci są różne, zrozumcie to.
        • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 26.06.16, 11:36
          Tylko, że ty zapewne pamiętasz leżakowanie w wieku 5-6 lat a nie pomiędzy 3 a 4. Zaczęłaś to pamiętać wtedy, kiedy przestałaś spać. Albo poszłaś do przedszkola w tym wieku, gdy drzemka już była niepotrzebna.
          Dobre przedszkole potrafi zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa i dobre warunki do snu (np. ukołysać na kolanach trudniej zasypiające dziecko). Osobiście widziałam takie usypianie w naszym przedszkolu. I większość, praktycznie 100%, dzieci do 4 lat zasypia. A te dzieci, które mimo wszystko nie zasną mogą iść do starszej grupy albo rysować sobie cicho przy stoliku. Też zaobserwowane.
          Jeżeli nie posyłasz córki do przedszkola z tego powodu, że ty masz traumę, to powinnaś sobie to przepracować. Przedszkole to najlepszy trening umiejętności społecznych, widzę to po moich dzieciach.
          • mika8001 Re: brak leżakowania w p-kolu 26.06.16, 22:46
            Poszłam do przedszkola mając 3,5 roku. Od drugich urodzin nie spałam w dzień.
            Nie posyłam z różnych powodów. Spanie (tak jak napisałam) jest jednym z nich. Ja wiem, że dla niej też to by była katorga.
            • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 26.06.16, 22:55
              No 3,5 to taka granica, gdy część przedszkolaków już rzeczywiście nie potrzebuje snu. Ale może byś usnęła, gdyby ci zapewnili warunki, bezpieczeństwo. Niespanie dziecka w domu nie wyklucza spania w przedszkolu. Mój starszak przestał spać w domu przed 2 urodzinami, a potem poszedł do żłobka i tam spał po 2 godziny, musieli go budzić. W przedszkolu spał do czasu, gdy skończyli leżakowanie, miał 3,9.
                • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 01:14
                  "Imo nie da się usnąć jak się nie chce spać."

                  Jak sama pewnie wiesz, najgorzej zasypia dziecko przemęczone. Im bardziej zmęczone, tym gorzej zasypia. Dlatego można też powiedzieć, że nie da się usnąć, jak się bardzo chce spać. Żeby dziecko usnęło, musi się rozluźnić, wyciszyć.

                  "Ale właśnie to cholerne spanie było."

                  Było, kiedyś spały chyba nawet starszaki. Ja nie chodziłam do przedszkola, ale bałam się tego spania, bo legendy krążyły.
                    • amiralka Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 10:04
                      U mnie też "dziwne" dziecko. Od małego zasypiał tylko jak był zmęczony. Już jako dwulatek ma problem z leżakowaniem w żłobku, zresztą w domu śpi też sporadycznie i tylko jeśli nie prześpi tych swoich 12-13 godzin w nocy. W żłobku do spania ma super warunki, tylko szóstka dzieci w grupie, jedna pani kładzie się z nim, głaszcze go i przytula. Nie mruży oka, choć odpoczywa na pewno. Wieczorem odkąd nie ma drzemek zasypia w 10 minut o stałej porze. Jeśli drzemka wystąpi z zasypianiem jest bardzo trudno... Myślę, że dzieci są różne. Mojemu synkowi by wystarczyła ta poduszka na dywanie, tak właśnie lubi się wyciszać. Ale wyobrażam sobie, że są dzieci, które potrzebują do tego izolacji i całej tej oprawy rytuału kładzenia się spać. I myślę, że przynajmniej w najmłodszej grupie przedszkole jednak powinno się do tych potrzeb dostosować.
                      • ela.dzi Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 11:47
                        Mój starszy tak samo, jak ma spać, to będzie spać i nic mu w tym nie przeszkodzi (w przeciwieństwie do młodszego). Teoretycznie fajnie, że śpi w ciągu dnia, ale to z kolei oznacza pójście spać o 22 i problem z dobudzeniem rano. A jak nie śpi, to szybciej zasypia wieczorem i rano wstaje bez problemu. Tak źle i tak niedobrze.
              • aamarzena Re: brak leżakowania w p-kolu 29.06.16, 22:45
                "No 3,5 to taka granica, gdy część przedszkolaków już rzeczywiście nie potrzebuje snu"
                No właśnie, a statystycznie rzecz biorąc ponad połowa maluchów we wrześniu rozpoczynających przedszkole ma co najmniej te 3,5 roku.
                Moja poszła do przedszkola w wieku 2,5 roku - nie spała od początku. Jeśli zasnęła to tyllko wtedy, gdy zaczynała się choroba - wieczorem, a najpóźniej rano następnego dnia dostawała gorączkę. Z tym, że ja wybrałam przedszkole takie, gdzie się dzieci nie zmusza do spania jeśli nie chcą, choć codziennie panie rokladały młodej leżaczek i zachęcały by położyła się choć na chwilkę. Zazwyczaj po kwadransie wstawała i rysowła, oglądała książeczki itp, a z czasem wychodziła do starszej grupy. Z relacji pań w przedszkolu córki - im bliżej wakacji, tym mniej maluchów zasypia na drzemkę.
                W średniakach (4-latki) nie ma drzemki - jest chwila relaksu po obiedzie, dzieci leżą na dywanie i słuchają muzyki albo audiobooka. Bardzo rzadko się zdarza, by któreś w tym czasie zasnąło.
                Dla odmiany w wielu przedszkolach miejskich u mnie kładzie się na drzemkę nawet 4-latki, w sumie nie wiem po co, bo mało które dziecko śpi w tym wieku w południe. Pewnie bardziej paniom zależy na tej drzemce niż dzieciom uncertain
        • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 26.06.16, 22:00
          Dokładnie, są różne i MOJ syn potrebuje tego spania.
          Wczoraj bylismy rano 3 godziny nad wodą, szalał a po powrocie do domu spał 3 godziny!
          W normalnie dni, w tygodniu śpi w żłobku 1,5 - 2 h.
          W południe robi się zmęczony i sam mówi że chce odpocząć, położyć się.
          Rozumiem, że sa dzieci niespiące już w tym wieku, ale przedszkole powinno chyba dostosować tryb dnia do każdego dziecka, tzn spiącym umożliwić spanie a niespiącym umożliwić np miejsce do spokojnej zabawy?
          Na dziś nie wyobrażam sobie tego odpoczynku na podłodze (drewniane klepki, na tym stary dywan i na tym miałoby spać dziecko? I wstać połamane?). Przecież ten odpoczynek służy regeneracji do dalszej części dnia, a nie jest tylko czymś co można odwalić byle jak, byle gdzie.
          Jestem gotowa podjąć inicjatywę wśród rodziców i zainicjowac powrót leżakowania. Zobaczę jak się sytuacja rozwinie do września, ale nie wyobrażam sobie że synek będzie w stanie tak odpocząć.
            • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:33
              To prawda, nie wiedziałam. Jest to przedszkole publiczne, rekrutacja wg zasad obowiązujących w mieście.
              Moja naiwność być może, ale dowiadywałam się o wiele rzeczy (jakie jedzenie, czy chodzą na podwórko, ile grup, jak liczne itd.) ale w życiu nie przyszło mi do głowy, że gdzieś może być tak, że 3latki nie śpią. Nie dowiadywałam się o to, ponieważ byłoby to dla mnie jak dowiadywanie się "czy w tej szkole trzeba odrabiać lekcje" lub "czy w tym przedszkolu dzieci dostają obiadek" - tzw. oczywista oczywistość. Rozumiem grupy starsze, ale maluchy???
              • jusiakr Re: brak leżakowania w p-kolu 28.06.16, 20:34
                Ja bym sie nie spodziewała, ze moze nie byc leżakowania i pewnie tez byłabym zaskoczona. Dla mnie to tak oczywiste jak posiłki smile
                Moj chrześniak spał długo. Jak miał 3,5 roku i poszedł do grupy czterolatków, panie (mimo zapowiedzi dyrektorki) powiedziały, ze leżakowania nie ma. Pierwsze miesiace były masakryczne. Młody zasypiał w samochodzie przed 17. Czasem spał do rana, czasem budził sie i harcował do północy. Największy problem był dla jego mamy, bo tata często wyjeżdża służbowo i jak młody zasnął to nie mogła nawet zakupów zrobic. uncertain
        • linka129 Re: brak leżakowania w p-kolu 10.09.16, 19:31
          Wpisz swoją odpowiedź Właśnie rozpoczynamy przygodę z przedszkolem i usłyszałam, że dzieci muszą spać, bo taki jest zapis przedszkola. Jakby tego było mało, dzieci są przebierane w piżamki, a to mojej Córci kojarzy się ze snem nocnym. Mała nie śpi w dzień odkąd skończyła 1,5 roku i żadne metody ani podchody nie zmusiły Jej do " leżakowania". Tylko pierwszego dnia została do końca ( sama chciała - pewnie z ciekawości), a teraz płacze i prosi abym zabrała Ją przed spaniem, bo Ona nie chce tam zostać do nocy. Serce mi pęka, Córcia budzi się w nocy i pyta czy jest w domku? Dla mojej Córki, która nie budziła się w nocy nigdy ( poza karmieniem) przeżycia z leżakowaniem są strasznie traumatyczne. Zrobiła się nerwowa, płaczliwa i nie chce chodzić do przedszkola, a panie tłumaczą mi, że leżakowanie jest konieczne dla dobrego rozwoju dziecka. Pytam jaki to właściwy i dobry rozwój niesie za sobą? Nie ma dzieci i dorosłych, są tylko ludzie, a każdy człowiek jest jednostką indywidualna i ma swoje potrzeby, inne od reszty ludzi. Pani powiedziała, że przecież moje dziecko nie musi spać. Musi tylko poleżeć przez 1,5 godziny. Ja nie potrafię sobie wyobrazić trzylatki leżącej bezczynnie w ciszy przez tak długi czas. Czy ktoś wie, gdzie w Warszawie znajdę państwowe przedszkole bez leżakowania?
      • landora Re: brak leżakowania w p-kolu 29.06.16, 22:15
        Ale nie wszystkie dzieci śpią w tym wieku. Ja do dziś pamiętam zmuszanie do spania w przedszkolu. Trauma! I nigdy nie udało mi się zasnąć. Mojego dziecka nie pozwolę zmuszać - jeśli nie będzie już spał, to trudno.
        • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 29.06.16, 23:43
          Rozumiem, że sporo osób ma traumę związaną z leżakowaniem, ale teraz następuje przegięcie w 2 stronę i wiele przedszkoli pod naciskiem takich straumatyzowanych lub wygodnickich rodziców nie organizuje w ogóle spania w najmłodszej grupie i dzieci na tym tracą. Widzę ile dzieci śpi w grupie mojego dziecka, a wiele z nich to już czterolatki.
    • 00zuza00 Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 20:41
      Spokojnie smile Przede wszystkim, to pamietaj o jednej waznej rzeczy - w przedszkolu nic nie jest tak, jak w domu. Dla dziecka to bedzie nowa rzeczywistosc i bedzie automatycznie sie do niej przystosowywalo . Z zachowaniem, jedzeniem czy drzemkami. Skoro potrzebuje snu, to pewnie bedzie chcial spac, ale nie demonizuj tego "na podlodze". Moj maly poszedl do zlobka jak mial 2 latka. Mieszkamy za granica i tu o czyms takim jak lezakowanie nie slyszeli wink Tez bylam przerazona, bo to malutkie dziecko jeszcze, w dzien sypial w najlepsze. I tez szczeka mi opadla na wiadomosc, ze zamiast lozeczka byla posciel w kacie , aha i mozna bylo doniesc swoje pluszaki czy kocyk. I wiesz co sie okazalo? Ze moj maly wygodnicki doskonale sie wysypial na tym dywanie tongue_out Kladl sie kiedy byl zmeczony, czasem ktoras z opiekunek kladla sie z nim, spiewali sobie, czasem bylo kilkoro dzieci. I spal ile chcial, czyli tyle, co w domu. Watpie, zeby w Twoim przedszkolu zabraniali zasypiac, moze babka tak to ujela, nazwala "odpoczynkiem", ale wiadomo przeciez, ze jak dziecko zasnie to nikt go nie bedzie budzil. Dodam jeszcze, ze w domu moj synek praktycznie sam nie zasypial, od zawsze bylo noszenie, bujanie, spiewanie, cuda wianki - a w przedszkolu popatrzyl na inne dzieci, zajarzyl ze ten kacik sluzy do odpoczynku i tam ma spokoj i zaczal sam tam chodzic, kiedy byl zmeczony- przestawil sie na nowy tryb. Pogadaj jeszcze dokladnie jak to jest z tym spaniem, naprawde watpie, zeby ktorekolwiek przedszkole zabranialo spac dzieciom, ktore w domu maja jeszcze drzemki. Moze nie jest to typowe lezakowanie , ze wszystkie dzieci na komende w lozeczkach, ale jest.
      • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 20:57
        No moje dzieci by w takich warunkach na pewno nie zasnęły, wiem, bo nie raz ze zmęczenia wpadały w jakiś amok, ale nie zasypiały. Natomiast w odpowiednich warunkach stworzonych przez przedszkole spały smacznie i długo. W dzień nie spały już od dawna. W kącie na dywanie zaśnie specyficzny typ dzieci, na pewno nie każde, które snu potrzebuje.
          • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 24.06.16, 21:44
            Bo może nie do końca się z obsługą dogadaliście i warunki oraz czas do spania były stworzone tylko nie było to obowiązkowe i nie było typowych leżaczków. Naprawdę szczerze wątpię by przedszkolne dziecko nie wiem jak zmęczone padło w czasie aktywnej zabawy, chyba że chore. Zdrowe padnie, owszem, ale koło 17-18stej i to nie wszystkie.
      • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 26.06.16, 22:08
        Dla dziecka to bedzie nowa rzeczywistosc i bed
        > zie automatycznie sie do niej przystosowywalo .

        I 31 sierpnia pośpi w żłobku w południe 2 h, a 1 września cudownym sposobem nie pojdzie spać lub położy się na podłodze i zaśnie wśród biegających czy choćby siedzących i czytających dzieci? Znam swoje dziecko i wiem, że to się nie uda.

        Skoro potrzebuje snu, to pewnie bedzie chcial spac, ale nie demonizuj
        > tego "na podlodze". (...) zamiast lozeczka byla posciel w kacie , aha i mozna bylo
        > doniesc swoje pluszaki czy kocyk.

        No właśne do tego będę dążyć, żeby były chociaż jakieś materacyki na podłogę czy coś. W ostateczności sama zaniosę i poprosze żeby mu to pani ścieliła.
        Na spotkaniu pani wspomniała, że dziecko jesli bedzie chciało odpocząć dostanie poduszeczke. Wg mnie to trochę za mało.
        • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:03
          A nie możesz poszukać innego przedszkola? Ja w zeszłym roku zmieniałam przedszkole na cito w pierwszych dniach września, w tym, do którego młody poszedł była psychopatyczna wychowawczyni. Całe szczęście, że widziałam jej metody na adaptacjach. Następnego dnia byliśmy już w innym przedszkolu. Co ciekawe oba publiczne, ale w zeszłym roku było chyba łatwiej się dostać.
          • juuuu7 Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:16
            W tym roku dostac sie do publicznego przedszkola sie nie dasad. Mieszkam pod wwa i w dwoch przedszkolach zabraklo miejsc..spelnialismy wszystkie kryteria dla pelnych rodzin jedynakow, bez orzeczen itp a brakowalo nam i tak 5punktow do minimalnej liczby gwarantujacej przyjecie. Troche to smutne, ze pracujemy i placimy podatki a i tak nigdy nic nam sie nie nalezy.
            Ale wybralismy fajne prywatne przedszkole, wiec mysle ze bedzie dobrzesmile.
            • ela.dzi Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:25
              To chyba zależy od tego, gdzie mieszkasz. Z tego co pamiętam nie mieliśmy punktów za dwójkę dzieci, tylko za zatrudnienie, rozliczanie podatku w Wawie i ułamek za dochód. Syn dostał się do przedszkola 1 wyboru i zdecydowana większość znajomych dzieci tak samo. Ale u nas przedszkoli na pęczki i składałam podanie do 13. Jak ktoś się nie dostał, to tylko dlatego, że nie złożył oświadczenia o dochodach.
              • juuuu7 Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 11:00
                My skladalismy do dwoch przedszkoli-w miescie mamy kilka ale wszystkie sa tak samo oblegane. Nie bylo kryterium dochodowego-jedynie potwierdzenie, ze placi sie podatki w gminie. Takze spelniajac wszystkie wymagania i tak brakowalo nam 5punktow. Dodatkowe byly m.in. za rodzenstwo w przedszkolu, orzeczenia o niepelnosprawnosci, samotne wychowywanie itp.
            • rulsanka Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:27
              Mój starszak chodził tylko do prywatnych, bo w tym okresie nie dało się dostać do publicznego. Przynajmniej mogliśmy wybierać i przedszkola były super (chodził do 2). Były małe grupy, przyjemne place zabaw, dobre jedzenie - czyli to co dla nas ważne.
              My też jesteśmy spod Warszawy. Zeszły rok był chyba najlepszy jeśli chodzi o rekrutację, w naszej gminie dużo niepublicznych przedszkoli przekształcono w publiczne i był ogromny wybór.
          • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:37
            Niestety u nas są takie braki miejsc i listy rezerwowe, że teraz zmiana nie wchodzi już w grę. Nawet w prywatnych przedszkolach (a nie mamy ich na osiedlu zbyt wiele) wszystko jest obsadzone, nawet dodatkowe grupy, a i tak z tego co rozmawiałam z mamami na podwórku, wielu trzylatków nadal zostanie z babciami itd. U nas jest w tym roku faktycznie tragedia z 3latkami, i potiwerdziły to panie w obecnym moim żłobku (wielu 3latków zostaje, nowych dzieci przyjmują po "kilka sztuk" plus długie listy rezerwowe) i w tym naszym nowym przedszkolu (nadzwyczaj spora liczba 6latków pozostających w pkolu).
            Musimy zostać w tym przedszkolu i mam zamiar przeforsować cokolwiek, co pozwoli normalnie spać synkowi, jak trzeba będzie to zaniosę mu materac, ale będę też rozmawiać z innymi mamami, żeby to leżakowanie wróciło. To sa maluchy!
    • mynia_pynia Re: brak leżakowania w p-kolu 25.06.16, 23:44
      Powiem ci w drugą strone, u nas spanie jest dla tych co chcą, grupa mała, różna wiekowo. I przez to spanie pisłałam mojego niespełna 5 latka do zerówki od września. Syn snem nie pogardzi i o ile było to oki gdy miał lat 2,3, to teraz już mu ten sen poobiedni jest nie potrzebny. Skutek spania w przedszkolu jest taki, że wieczorem o 22:30 dziecko często jeszcze nie śpi, a rano przed 7h nie dobudzisz. Jaknie śpią w przedszkolu to odrazu to widać, bo dzieć o po 19h krzyczy że idziemy się kąpać. Moj syn jak musi spać to nawet i na podłodze śpi (mają takie fajne łóżka/materace, na to poduszka i kocyk i chrapie).
    • ashraf Re: brak leżakowania w p-kolu 27.06.16, 09:12
      Ja cie rozumiem, choc moje dziecko nie spi w ciagu dnia od 12 mca zycia... Male dzieci zazwyczaj spia w ciagu dnia, to normalna potrzeba i nie rozumiem podejscia "w naszym przedszkolu dzieci nie spia". Z przyczyn oczywistych nie uznaje tez zmuszania, lezakowania na sile i innych horrorow, ale dzieciom powinno dac sie wybor - i to po uzgodnieniu z rodzicami. U nas jest osobna sala z materacami i posciela (u maluszkow byly lozeczka), gdzie dzieci, ktore spia udaja sie po obiedzie. Zostaje tam z nimi jedna opiekunka. Pozostale zajmuja sie dziecmi, ktore juz nie robia drzemek - czasami sa to tzw. ciche aktywnosci - ksiazka, puzzle, koraliki itd., innym razem po prostu biora je do ogrodu. Nie ma sztywnych czasow spania, chyba ze tak zazycza sobie rodzice (bo np. dziecko spaloby i 3 h, a potem szalalo do polnocy i rano nie moglo wstac).
    • betty842 Re: brak leżakowania w p-kolu 28.06.16, 20:21
      W naszym przedszkolu również najmłodsza grupa nie ma leżakowania z tego samego powodu co u was. Pani dyrektor wytłumaczyła nam,że po obiedzie wszystkie dzieci idą odpocząć na dywan i wtedy zdarza się,że kilkoro dzieci zaśnie i wtedy te dzieci są przenoszone na leżaczki.Mój starszy syn spał w południe do 3,5 roku a do przedszkola poszedł mając 3 lata i 2 miesiące.Miałam tę możliwość,że zaraz po obiedzie odbierałam go z przedszkola i kładłam w domu.Ale jak skończył 3,5 roku zrezygnował z popołudniowych drzemek.No wiec skoro nie spał w poludnie zostawiałam go w przedszkolu do 13-14. Dwa razy zdażyło się,że syn zasnął na dywanie zaraz po obiedzie.Tak więc ja bym na twoim miejscu nic z tym nie robiła.Nie oduczaj popołudniowych drzemek,jeśli masz możliwość to możesz go odbierać po obiedzie i kłaść w domu a jak nie to nic nie rób-jeśli będzie tej drzemki potrzebował to zaśnie na tym dywanie i już.Jedyne o co bym powalczyła to własnie o przeniesienie śpiącego dziecka na leżaczek bo spanie na dywanie ani nie jest wygodne ani też higieniczne...
    • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 02.09.16, 09:35
      Dopowiem ciąg dalszy.
      Otóż - problem rozwiązał się sam... nadeszła wiekopomna chwila i 1 września synek porzucił drzemkę całkowicie.
      Wcześniej dwa weekendy już mieliśmy takie, że się nie dawał położyć, az w końcu padał w salonie na sofie o 15-15.30.
      No i wczoraj poszeł do przedszkola, odebrałam go po zupie z zamiarem wrócenia do domu i położenia na drzemkę, a tu nic z tego, nie chciał, poszliśmy na podwórko i tak zleciało do końca dnia.
      Za to o 18 poszedł spać, po wielkiej awanturze i jęczeniu na maksa.
      Wygląda na to, że się oddrzemkował i czeka nas teraz ciężki etap przejściowy między "już nie śpię ale mój organizm wysiada" a "już nie śpię i jest OK" smile
      Życie to pasmo niespodzianek.
      • ela.dzi Re: brak leżakowania w p-kolu 02.09.16, 10:45
        Fajnie smile A u nas na odwrót. Od lipca syn nie spał, tydzień był marudny, a potem super i 20:30 dziecko z głowy, a rano pobudka bez problemu o 7. Od wczoraj znów śpi i znów spanie na noc o 22 a 7 to środek nocy sad No nic zobaczymy co będzie.
        • baba_za_kolkiem Re: brak leżakowania w p-kolu 02.09.16, 11:01
          No u nas też tak ostatnio było, te hocki klocki do późna i niechęć pójścia spać, i tak czułam intuicyjnie że to ostatnie takie dni z drzemkami w południe, bo potem walka do 22iej.
          Z dwojga złego chyba faktycznie wolę położyć o 18 spać i mieć wolny wieczór, a dni bez rozwalających plany drzemek (np. raz nie mogliśmy iść z rodziną do zoo, bo szli w południe a my wtedy śpimy a w wózku syn nie umiał zasnąć już teraz).
          Teraz mamy więc do dyspozycji cały dzień, ale trzeba mieć na uwadze wieczorne zmęczenie i szybkie spanie (kolejny plus - wróciły wolne wieczory).
          Te walki wieczorne o zaśnięcie to była masakra, synek wydawał się żywy i wypoczęty jeszcze o 21.

          • julita165 Re: brak leżakowania w p-kolu 02.09.16, 13:22
            Nie cieszcie się tak bardzo tymi wolnymi wieczorami smile Ja syna na siłę oduczyłam spania w dzień jak miał dwa lata i 3 m-ące. To było po prostu nie do wytrzymania. On wstawał między 8, 9, tak jak ja. Ok. godziny 14 zaliczał drzemkę trwającą 2-3 h ( w żaden sposób nie szło go dobudzić np. po godzinie, zachowywał się jak nieprzytomny ), a potem szedł spać po północy...a i tak usypianie trwało w nieskończoność. Miał po prostu jakiś idiotyczny zupełnie schemat spania i postanowiłam z tym skończyć bo nie szło tak żyć. Początki były trudne, nie chodził do złobka, siedział w domu z babcią. Żeby nie padl gdzieś na podłodze cały czas babcia musiała go intensywnie zabawiać, za to zasypiał na noc 18-19. Średnio z raz w tygodniu i tak nie wytrzymywał i jednak zaliczał drzemkę. Unormowało się mniej więcej na 2 lata 8 m-cy, wyrobił sobie super system spania 20-8. No ale im starszy tym gorzej, mając 3,5 chodził już spać o 21, obecnie ma prawie 5 i zasypia o 22.30-23.00. Jest dużo starszy i silniejszy więc to normalnie że śpi mniej. Nie ma siły i sposobu żeby poszedł spać wczesniej. Musiałby chyba regularnie dużo wcześniej wstawać ale nam wszystkim pasuje ta jego pobudka o 8-8.30. Jak szedł do p-kola w wieku 2 lat 10 m-cy upewniłam się czy aby nikt nie będzie go zmuszał do spania ( co w tym wieku odebrałby zresztą jako jakąś anomalię ), a z tego co zaobserowałam spały nieliczne i najmłodsze dzieci, takie poniżej 3 lat.
    • stara-a-naiwna Re: brak leżakowania w p-kolu 10.09.16, 23:07
      u mnie (przedszkole) jest drzemka
      dzieci śpią na podłodze na materacach (które sa potem ściągane i składane)

      z jednej strony wolała bym, żeby nie spał (bo jak za dużo pośpi to potem potrafi imprezowac do 22.00)
      z drugiej strony jeśli nie spi bywa wręcz przemęczony i okropny (chociaż nie zawsze - to raczej po którymś dniu z rzędu)

    • kluska77 Re: brak leżakowania w p-kolu 18.09.16, 18:11
      U nas nie ma leżakowania od 4 roku życia, wszyscy są zadowoleni, bo już większość trzylatków nie chce spać i przymuszanie ich robi więcej bałaganu. Niektóre przedszkola mają leżakowanie, inne nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka