Dodaj do ulubionych

wózek unibig bebecar

04.05.04, 16:07
Dostałam spacerówkę unibig firmy bebecar. Muszę dokupić gondolę za 600 zł.
Znajomi mówią ,że by lepiej kupić nowy wózek z dużymi popowanymi kółkami.
Mieszkam w górskiej miejscowości, w której długo leży snieg. Spacerówka ma
cztery "myszkujace" koła. Prosze o pomoc w podjeciu decyzji. Lepiej dokupic
gondole czy nowy wózek?
Obserwuj wątek
    • magda-mr Re: wózek unibig bebecar 04.05.04, 16:56
      witam!!!
      piszesz, że mieszkasz w górskiej miejscowości i długo lezy tam śnieg-więc małe
      kółeczka w unibigu kompletnie się nie sprawdząsad((((((
      ja rodziłam córkę na zimę i choć nie mieszkam w górach (tylko na domkach
      jednorodzinnych - co z odśnieżaniem czekam do wiosnysmile))))))))))) to miam wóżek
      z dużymi kołami, są świetne i sprawdzają się w karzdych warunkach, czy słońce
      czy deszcz, czy śnieg, albo piach, itp..
      piszesz, że masz dokupić do niego gondolę za 6 stów-to dużo zwarzywszy na to że
      kółka są do kitu na twoje pagórkismile))))))
      moim zdaniem powinnać kupić wózek na duzych kołach (12", 16"), od razu ze
      spacerówką (może być nosidełko dla noworodka), z takim powozem śmiało można
      ruszać na podbój górsmile)))))))))))
      pozdrawiam Magda, mama Julii (16.11.2003)
      PS zastanów się pożądnie na wyborem wóżka, zwłaszcza spacerówki bo będzie ci
      potrzebna przez co najmniej 3 latasmile)))))))
      weź pod uwagę: polaka oriona i inne tego typu spacerówki, powodzenia
    • martael Re: wózek unibig bebecar 04.05.04, 17:03
      Cześć,
      Wiesz, jeździłam wprawdzie nie Unibigiem, ale wózkiem który ma też skrętne kółka
      z możliwością blokady i na zimę (jestem z Warszawy) i tak zmieniłam wózek na
      klekota na pompowanych kołach. Wydaje mi się, że jeżeli mieszkasz w górach, to
      Unibig nawet jako spacerówka okaże się nie bardzo. Na spacery po górach to tylko
      duże cztery (albo trzy) koła, dobrze amortyzowane. Radziłabym Ci więc nie
      kupować gondoli do Unibiga, bo się naprawdę z nim umęczysz, a Dzidzię będzie
      trzęsło, że hej, bo to miejski wózek na twardym zawieszeniu i zainwestować w
      wózek na dużych kołach. Dobrze Ci znajomi radzą.

      Pozdrawiam,
      Marta, mama Gucia (8.09.2003)
      a href= "https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9908869&a=12295248" rel="nofollow">A to: Gucio
      • anitkak Re: wózek unibig bebecar 04.05.04, 18:24
        Dziękuję za podpowiedzi. Chyba tak zrobię jak mi sugerujecie. Będę miała dwa
        wózki, jeden cięższy , którym będę jedziła w mojej wsi po moich górkach, a
        drugi gdy będe zmuszona przetrensportowac wózek samochodem do bardziej
        cywilizowanych miejsc świata (z lepszymi drogami)smile
        pozdrawiam,
        Anita
        • kasia_mama_krzysia Re: wózek unibig bebecar 06.05.04, 02:33
          używałam unibiga przez prawie dwa lata i stanowczo go odradzam! jest fatalny i
          kompletnie się nie sprawdza nawet w średnio trudnych warunkach (mieszkam w
          Warszawie) a co dopiero w ekstremalnych (góry); skrętne kółka są może fajne,
          ale jedynie na idealnie równej nawierzchni - każda przeszkoda (typu wystająca
          płyta chodnikowa)to problem - kółka ustawiają się do niej prostopadle i trzeba
          się namordować, żeby w ogóle ruszyć z miejsca; można oczywiście zablokować
          kółka, ale wtedy każdy skręt jest problemem; w trudnym terenie (jeździliśmy z
          wózkiem do dziadków na wieś)gdzie występują takie atrakcje jak śnieg, błoto,
          piach, trawa, ten wózek jest praktycznie nieprzydatny, chyba że masz chęć go
          nosić pod pachą... Dodatkowo mechanizm składania jest bardzo wrażliwy na
          zabrudzenia (np. drobinki piasku) i szybko zaczyna zgrzytać, mechanizmy
          sterujące kółkami są b. wrażliwe na błoto (trzeba je systematycznie czyścić) a
          cały wózek obfituje w delikatne plastikowe elementy podatne na urazy, wstrząsy
          itp. naciski, których w przypadku pęknięcia nie da się naprawić, trzeba
          wymieniać całościowo, co kosztuje majątek.
          Kupiliśmy ten wózek za ciężkie pieniądze w nadziei, że jak synek wyrośnie
          sprzedamy go i odzyskamy chociaż część pieniędzy, tymczasem po niecałych dwóch
          sezonach wózek wylądował na śmietniku, bo do niczego innego po intensywnej
          eksploatacji sie nie nadawał; radziłabym Ci więc sprzedać go czym prędzej, póki
          jest ładny i nowy, a za te pieniądze kupić polską terenówkę na pompowanych
          kołach.
          Pozdrawiam
          Kasia
    • magda-mr Re: wózek unibig bebecar 04.05.04, 17:12
      dodam jeszcze o firmach, ABC desing, BabyDrems, Chicco Tech, i tym podobne,
      pozdrawiam
    • edytkus Re: wózek unibig bebecar 06.05.04, 03:24
      Ja mam Raidera AT+ (z gondola) na duzych kolach i zwykla mala parasolke na podwojnych skretnych
      kolach bez blokady. Bebecar sprawdzil sie w kazdych warunkach: trawa, piach na plazy, lesne drogi,
      skalki, snieg, lod, kaluze itp. i mysle ze jak najbardziej nadaje sie na warunki gorskie (no chyba ze
      planujesz wspinaczke lub spacery w zaspach wink). Kolka w parasolce przez miekki snieg w ogole nie
      chcialy jechac, a na zamarznietym utykaly w kazdej szczelinie lub NAGLE stawaly przed niewielkimi
      kawalkami lodu (wtedy z impetem wpadalam na wozek), na nierownym terenie wozek zbacza z drogi
      podczas gdy Bebecar nawet po nierownosciach moge pchac jedna reka i nawet wtedy bedzie jechal tam
      gdzie JA chce.
    • dar20001 Re: wózek unibig bebecar 06.05.04, 09:46
      Cześć,
      ja spotykam mamy z unibigami na spacerach w Puszczy Kampinoskiej a nie są to
      miejskie tereny.Dziewczyny są zadowolone.
      Tada
      • anitkak Re: wózek unibig bebecar 06.05.04, 12:05
        Bardzo dziekuję za rady. Zaczynam sie rozglądać z wózkami na duzych pompowanych
        kołach.
        Anita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka