Że też mi się musiało akurat zdarzyć

21-listopada kupiłam torbę dla córki, 23-go zapalciłam na poczcie. Pieniądze musiały dojść najdalej 25-go. 31-go po dwóch moich mailach dostałam odpowiedź , że torba wysłana i muszę czekać. Wczoraj, 1-go grudnia torby nadal nie ma! A zapłaciłam za paczkę priorytetową!
Nie wiem jak dziś, mam cichą nadzieję, że jednak przyjdzie. Ale jak nie przyjdzie, to co najpierw? Mail ponowny do sprzedawcy ( ma same pozytywy, ok 120), negatyw? Prosić o potwierdzenie wysyłki? Zakładać spór na All?
Irytuje mnie to czekanie