Dodaj do ulubionych

Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochroniarz

08.02.12, 10:16
za gazeta.pl

przeglądałem dżinsy, nic mi się nie podobało, wychodzę ze sklepu. Nagle na korytarzu podchodzi do mnie ochroniarz i żąda pokazania zawartości mojej torby. Bramka nawet nie pisnęła. Czy miał prawo - pyta czytelnik


Szkoda mi zdrowia, żeby się użerać z takimi ludźmi. Niechętnie, ale otworzyłbym/abym torbę
Na pewno nie pokazałbym/abym zawartości torby. Niech wzywa policję. A potem zażądałbym/abym zadośćuczynienia za bezprawne zatrzymanie
Z uśmiech pokazałbym/abym, co jest w środku. Popieram walkę ze złodziejami, a każdy ma prawo do pomyłki

- W zeszłym tygodniu byłem w Alfa Centrum. Kupiłem coś w Bomi, potem zaszedłem do H&M-u. Poprzeglądałem dżinsy na wieszakach, ale nic mi się nie podobało, więc wyszedłem ze sklepu - opowiada pan Przemysław z Moreny. - Nagle na korytarzu podchodzi do mnie gruby, pokolczykowany facet, pokazuje identyfikator ochrony i żąda pokazania zawartości mojej torby. "Jak to?" - pytam. "Przecież bramka nawet nie pisnęła!" "Bramkę można oszukać" - rzucił typ i dalej swoje, że chce zobaczyć, co mam w torbie. Gdy spytałem, dlaczego w ogóle mnie zaczepił, powiedział, że to ktoś z H&M-u go wezwał. Powoływał się przy tym na przepisy, które go rzekomo uprawniają do zatrzymania mnie i domagania się rewizji.

Nasz czytelnik przez dobre kilka minut spierał się z ochroniarzem. - Mówił, że jeśli nie pokażę zawartości torby, wezwie policję. "Proszę bardzo, ale ja będę na przystanku, bo zaraz mam autobus" - odpowiedziałem, podczas gdy on blokował mi drzwi wyjściowe - kontynuuje pan Przemysław.

W końcu zdesperowany i wzburzony klient - za dwie minuty miał autobus - otworzył torbę, ochroniarz do niej zajrzał i wreszcie wypuścił człowieka. - Uważam, że to skandal tak traktować ludzi - komentuje nasz czytelnik. - Rozumiem, gdyby bramka piszczała, ale tak?

We wtorek pan Przemysław zadzwonił z reklamacjami do H&M-u. - Dowiedziałem się od kierowniczki działu, bo kierownika całego sklepu nie było, że ochroniarz miał prawo tak postąpić, ponieważ detektyw sklepowy uznał, że zachowywałem się dziwnie. Co to znaczy "dziwnie"? Przeglądanie ubrań na wieszakach w sklepie odzieżowym to dziwne zachowanie? Nawet w przymierzalni nie byłem!

Z kierownikiem H&M-u niestety nam też nie udało się porozmawiać. Najpierw go nie było, a potem pracownica sklepu informuje, że w takich przypadkach wypowiada się osoba z działu marketingu. Na pytanie o tajemniczą postać "detektywa sklepowego" wyjaśniła, że tak się po prostu mówi na nieumundurowanego ochroniarza.

Ewa Jarzemska, rzecznik H&M: - Nikt z pracowników sklepu H&M nie był świadkiem tego zdarzenia, a wspomniany ochroniarz ma dziś dzień wolny. Szkoda więc, że nasz klient od razu nie zgłosił się z wątpliwościami do kierownika sklepu. Chcę jeszcze zaznaczyć, że prośba o dobrowolne okazanie zawartości torby to co innego niż jej przeszukanie.

Żądanie przeszukania torby klienta jest niezgodne z prawem. Podstawę prawną stanowią przepisy ustawy z 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 1998 r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobów użycia przez pracowników ochrony środków przymusu bezpośredniego.

- Pracownik ochrony galerii handlowej nie może dokonywać kontroli osobistej osoby oraz bagażu, nie ma również prawa żądać dokumentu tożsamości czy też innego dokumentu potwierdzającego tożsamość tej osoby - podkreśla Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Nie powinien też sugerować się "dziwnym zachowaniem" klienta sklepu. Musi mieć uzasadnione przypuszczenie, że dana osoba popełniła przestępstwo lub wykroczenie i tylko w takim przypadku może osobę ująć. Po ujęciu ma obowiązek oczekiwać na przyjazd policji, nie może podejmować żadnych innych czynności takich jak przeszukania, kontrola osobista itd. Przeszukanie jest czynnością procesową i takie uprawnienia posiadają tylko funkcjonariusze policji oraz innych służb, np. ABW.

Michał Sienkiewicz przypomina też, że jeżeli klient sklepu stwierdzi, że jego dobra osobiste zostały naruszone przez pracownika ochrony, może wystąpić na drogę sądową i domagać się zadośćuczynienia. Ponadto na niewłaściwe zachowanie ochroniarza ma prawo zwrócić się ze skargą do kierownika sklepu lub bezpośredniego przełożonego.
Obserwuj wątek
    • alf1312 Tez tak mialam ;-) 08.02.12, 10:39
      Z 2 miesiace temu robilam zakupy w Kaskadzie w C&A /Szczecin/ Wychodze z siostra i mlodsza corka a tu pika/pikalo juz jak wchodzilam ale to na marginesie/ ochrona podeszla i pan poprosil o pokazanie torebki syf totalny jak to przy 2 malych dzieci wiec go uprzedzilam no coz taka maja prace po kij mam sie spierac otworzenie torebki nic mi nie robi zlego wiec otworzylam i nagle okazalo sie ze plaszcz ktory zakupilam u nich miesiac wczesniej ma takiej "cos" przy metce i to pika powiedzial,ze nie powinien mnie wypuscic /dobrze ze mialam paragon na plaszcz w torebce bo tam je zawsze nosze bo troche nie bylo by mi na reke czekac na to aby sprawa sie wyjasnila. No coz taka majaprace jak pisalam i tyle. Niestety sa takie osoby ktore przychodza biora i nie placa i my uczciwi klienci czasem mamy takie nieprzyjemnosci. Nie rozumiem na sile po co sie upierac i nie pokazac tej torby czy kieszeni skoro nie mam nic do ukrycia?? sprawa raz dwa bedzie zakonczona i tyle
    • listopadowka2008bis Re: Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochro 08.02.12, 10:53
      Alfa, ale tu chodzi o cos innego. Tobie zapiszczala bramka - okey mozna miec podejrzenie, ze cos ukradlas. A w tamtym przypadku, facet wyszedl ze sklepu, szedl korytarzem centrum handlowego i wowczas ochroniarz do niego podszedl, zeby ten mu torbe pokazal. Pewnie w takiej sytuacji kazdy by sie wkurzyl.
      • a-e-p Re: Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochro 08.02.12, 13:54
        W zyciu nie dałabym nikomu przeszukac mojej torby, ani kieszeni, etc jeśli bramki nie piszczałyby. Inna sprawa ze kradzieże w H&M sa nagminne - co chwile znajduję klipsy w kieszeniach, a ostatnio nawet w butach, które córka mierzyła. Na pewno piszczałabym na bramkach, bo ani ja ani sprzedawczyni nie przypuszczałyśmy, ze coś jest w bucie.... Nic dziwnego, ze sklepy chca się zabezpieczyc sie przed złodziejami. Wszystko jednak powinno odbywac sie zgodnie z prawem.


        H&M rzeczywicie wprowadziło na sklepy tzw. detektywów zamiast ochroniarzy. W Rz-wie jeden z tych panow 'detektywów' od razu rzuca sie w oczy dziwnym zachowaniem smile smile
        • majarzeszow a-e-p 08.02.12, 14:03
          serio ? a w ktorym ?
          • a-e-p Re: majarzeszow 08.02.12, 14:59
            Graffica.
            Pan chodzi bez ubrania wierzchniego (w zimie troche to dziwne, a w Graffice nie ma IMO szatni) i z wieszakiem z ubraniem w ręce (damskim smile a do tego ciagle zagląda do damskich przymierzalni... Jakis taki nerwowy jest smile
    • asia_i_p Re: Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochro 08.02.12, 20:45
      Pokazałabym torbę - uważam, że walka ze złodziejami jest także w moim interesie. Oczekiwałabym, żeby o pokazanie torby poproszono mnie uprzejmie, a po nieznalezieniu kradzionego towaru przeproszono za pomylenie mnie ze złodziejką. Zaznaczam, że uprzejmie nie oznacza na kolanach. Gdyby mnie przeproszono, pożegnałabym się życząc miłego dnia, ale gdyby ochroniarz nie przeprosił i w dodatku był nieuprzejmy, złożyłabym skargę do kierownictwa sklepu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka