Nie wiem czy to prawda, ale chodzą pogłoski, że umarł właściciel Schleckera i wyprzedają wszystko ze sklepu, ponieważ rodzina nie podjęła się prowadzenia interesu. Pogłoski te zasłyszałam, gdy byłam w mieście graniczącym z Niemcami i w związku z tymi pogłoskami zaszłam do Niemiec do tego sklepu. Dziwi mnie to, że w Polsce nic o tym nie piszą, więc możliwe, że to tylko pogłoski i że tylko w tym sklepie (Gorlitz) z jakiegoś powodu zamykają ten sklep i nie ma to związku ze śmiercią właściciela.
Sklep był niemal pusty, ludzie ładowali hurtowo różne produkty, na sklepie napis -75%, choć myślę, że jednak przecena mogła być większa. Wszystko rozwalone, wszelkie malowidła znajdowały się w pudłach, bez cen. Moja córka chwyciła cienie do powiek, o takie jak te
bbeautystationn.blogspot.com/2012/02/limitowana-paletka-cieni-manhattan.html na tej stronie podane, że kosztują one 23,99, a nam wyszło za to ok 5 zł na polskie. Moja siostra chwyciła szminkę, kredkę i chyba lakier i wyszła jej podobna cena jak nam. Innych produktów już praktycznie nie było, tylko właśnie jakieś szminki, cienie, maskary, błyszczyki, ogólnie bardzo dużo tego, z 7 dużych pudeł, z innych produktów było dużo rajstop, kaszek Humana i olejków do opalania, a tak poza tym praktycznie wszystko wymiecione.
Nie wiem jak w Polsce, można się spróbować dowiedzieć, ale w Gorlitz szał zakupów

.