Wydaje mi się, że niektórzy nie czują o co chodzi, stąd moje dzisiejsze żale...
Nie denerwuje was, że w różnych wątkach pojawiają się rzeczy go nie dotyczące? Uszczęśliwianie na siłę informacjami, które nijak się mają do wątku, a tylko go zaśmiecają?
Ostatnio nerwa mam na wątki rabatowo/paybackowe bo w tych najczęściej pojawiają się miksy - rabaty w paybacku i paybacki w rabatach - cholery dostaję, bo wątki stają się przez to mało czytelne i co rusz pojawiają się zdezorientowani pytający dlaczego rabat nie wchodzi, jak ktoś powyżej kod do paybacka akurat podał, nie mówiąc już o tym, że trzeba przedzierać się mozolnie przez wszystkie bzdury, żeby wyłuskać konkretną informację.
Zastanawia mnie czy ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem (na to wskazują podobno coraz gorsze wyniki matur
), czy tak bardzo chcą uszczęśliwić innych, że mają w nosie fakt, że klepią rzeczy wyrwane z kontekstu, odstające od reszty, dezorientujące szczególnie nieoblatanych w temacie.
Zapewne sami zainteresowani wątku nie przeczytają, bo sprawiają wrażenia jakby wpadali na forum jak po ogień coś przeczytać, coś napisać nie przejmując się szczególnie innymi użytkownikami, choć może i ten tekst doczeka się komentarza w postaci jakiegoś kodu, czy to rabatowego, czy to do paybacka

.
Aaaaaaaa, zaczynam rozumieć tych, co się przy zakupach denerwują (promocyjne weltbildy, c&a, smyki itp.) , tak sobie myślę, że bajzel w systemie zakupowym/ magazynowym (czy jak go tam zwał) można w moim przypadku przyrównać do bajzlu wątkowo/postowego
I nie, nie trzeba mi tłumaczyć różnicy, bo ja wiem o co chodzi. (to na wypadek jakby się komuś całego posta czytać nie chciało)