Mieliśmy w zeszłym roku taką piaskownicę
allegro.pl/smoby-piaskownica-basen-motylek-zamykana-wiaderko-i4218499866.html - niestety przejechała ją ciężarówka

i musimy kupić nową. Synek ma 2 lata i myślę że przydałaby się większa niż ta zeszłoroczna, no bo wiadomo - koparka z przyczepą to metr, a jest ich kilka.
Pytanie czy lepiej kupić na styl zeszłoroczny plastikową z dnem, ale pokrywa i tak przepuszczała wodę po deszczu robiło się bajoro i trzeba było wylewać kubeczkami; czy może lepiej taką bez dna, wtedy woda wsiąka, a i plandeka jako pokrywa wydaje się być bardziej szczelna. Z tym, że to ma być piaskownica do domku nad jeziorem, gdzie co prawda spędzamy czas czasem całymi tygodniami ale generalnie jesteśmy od piątku do poniedziałku. Sąsiadka miała drewnianą bez dna i zalęgły jej się mrówki, które tygodniami tępiła i kilka razy piasek wymieniała. Twierdzi, że na taki letniskowy domek to tylko plastiki, no ale ja już sama nie wiem. Zresztą znaleźć duży plastik to też spory wyczyn.