melancho_lia
10.07.15, 08:00
Po przebojach poporodowych z corka (goraczka w 2 dobie jeszcze w szpitalu, podejrzenie zapalenia opon mózgowych lub sepsy, wskaźniki infekcyjne podwyższone kilkukrotnie, po czym wszystkie pobrane posiewy jalowe i do tej pory nie wiem co jej było. Wyleczyli ja dwoma antybiotykami), mam schize ze teraz wypuszcza mnie ze szpitala a ja przegapię jakies symptomy infekcji (jestem w 16 tc). I zastanawiam się nad zakupem monitora oddechu, ale nie wiem czy ma to sens czy przesadzam. Przy dwójce poprzednich dzieci nie miałam takich dylematów i nie miałam tego ustrojstwa.