karolcia2005
04.06.19, 08:56
Bardzo proszę o radę.
Sprzedaję na olx klocki lego mojego syna. Zanim wystawiłam klocki na sprzedaż zrobiłam przegląd i jeżeli czegoś brakowało to zamawiałam na stronie lego i allegro (chciałam, żeby klocki były kompletne - większa szansa na sprzedaż). Klocki, które sprzedaję są podzielone kolorami i spakowane w woreczki strunowe. Przed samą wysyłką sprawdzam ostatni raz z wykazem klocków, który znajduje się na końcu każdej instrukcji. Do tej pory wszystko było w porządku. W ostatni weekend odezwała się do mnie kobieta, która była zainteresowana zakupem dużego zestawu lego za 359 zł (po negocjacjach zeszłam do 310 zł), a później zdecydowała się jeszcze za jeden zakup za 90 zł (po negocjacjach sprzedałam za 80 zł). Te klocki chciała, żebym zostawiła na komendzie w moim mieście (ja byłam dostępna tylko po południu), ponieważ jej mąż jest policjantem i będzie tam służbowo (ok. godz. 10).
Wrzuciłam do dużego zestawu dodatkowo ten zestaw za 80 zł (nie chciałam zostawiać tylu paczek w obcym miejscu, bo bałam się, że coś może zginąć),
Wczoraj dostałam telefon od męża tej kobiety, że brakuje woreczka z szarymi klockami z tego mniejszego zestawu.
I co teraz?
Klocki, które wysyłałam były kompletne, a on twierdzi, że u niego tych klocków nie ma (sprawdził w służbowym aucie, w prywatnym aucie i na komendzie). Nie mam podstaw, żeby mu nie wierzyć, zresztą uważam, że to mało prawdopodobne, żeby jeden woreczek wypadł z zestawu, który był w środku dużego zestawu.
Tylko co teraz?
Kto ponosi odpowiedzialność? Kto powinien ponieść koszt? Powiem szczerze, klocki, które sprzedaję sprzedaję po obniżonych cenach (zależy mi na czasie i na pieniądzach) i nie uśmiecha mi się dokładać do interesu.
Co byście zrobiły na moim miejscu?