Zrobiłam sobie w sobotę objazd po sklepach i ze zdumieniem stwierdziłam, że
chociaż jest połowa sierpnia, to np. w Urwisie we Wrocławiu mają już resztki
najnowszej kolekcji Marquity :-o Na początku myślałam, że to ubiegłoroczna
kolekcja, bo ceny atrakcyjne (kurtki 80-parę i spodnie ocieplane 40-parę zł)
ale nie - to jest bieżąca kolekcja i ze względu na takie ceny wszystko idzie
jak woda, a na więcej nie ma co liczyć, bo zamówili tylko określoną liczbę
sztuk (zakup kontraktowy). Ta nowa kolekcja Marquity nie kładzie może na
kolana, bo jest bardzo podobna do zeszłorocznej - bez żadnych bajerów, ale
modele estetyczne, a co najważniejsze wreszcie uszyte z miękkich tkanin.
Szczególnie urzekła mnie kurteczka chłopięca w kolorze wojskowej zieleni, na
kożuszku, z miękkiej bawełny i z mnóstwem zabawnych kieszonek z zamkami (nie
nadaje się na śnieg, bo nie jest impregnowana, ale na jesień-zimę, do
samochodu jak najbardziej, bo jest bardzo mięciutka). Niestety kurteczka owa
została już ostatnia w r. 92. W Askocie (i Urwisie) pooglądałam sobie katalog
Dominki i ich kolekcję ( na razie przyszła niemowlęca - kombinezony
jednoczęściowe i do 104 kurtka + spodnie). Firma Dominka próbuje "robić"
ciuszki w stylu Wójcika min mnóstwo zabawnych aplikacji, dodatki w postaci
czapek i szalików do poszczególnych kolekcji. Niestety do wysokiej jakości
Wójcika trochę im brakuje (chodzi głównie o jakość aplikacji), a ceny mają
tylko trochę niższe. Za to poogladałam sobie dokładnie przy dziennym świetle
tę kolekcję Mimi Wójcika (86-104) i przyznam, że zmieniłam zdanie, nie jest
taka zła - przynajmniej kolorowa, trochę drażni mnie wykończenie kołnierza z
zapięciem, tylko dziwna jest polityka cenowa - w Askocie można kupować
wszystko oddzielnie, ale jest drożej, za to w firowym sklepie Wójcika jest
taniej, ale trzeba wszystko brać w kompletach

To tyle, do QF nie dotarłam, a Coccodrilo przyjdzie dopiero w tym tygodniu.
No i w Askocie nie pojawiła się jeszcze Marquita - i to jest jeszcze szansa
na tańsze zakupy.