Dodaj do ulubionych

Chrzściny

03.02.06, 18:53
Zostałam chrzestną mojego bratanka, ale nie wiem co sie kupuje na taką okazję.
Czy możecie mi coś doradzić bo to pierwsze chrzściny w rodzinie od 20 lat smile
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • fruzia80 Re: Chrzściny 03.02.06, 19:46
      Ja mojemu chrześniakowi dałam srebrną łyżeczkę z wygrawerowanym jego imieniem,
      datą urodzenia, wagą, wzrostem i godziną urodzenia. Taka pamiątka na całe
      życie...
    • mikanm Re: Chrzściny 03.02.06, 19:51
      Z tego co wiem to w słowniku występują "chrzciny", ktoś jest chrzczony a nie
      chrzsiony - ale to tak na marginesie smile
      Zalezy jakie panują u was tzw. zwyczaje. W moim regionie jest zwyczaj, że matka
      chrzestna kupuje dziecku łańcuszek złoty (i koniecznie z medalikiem a nie z
      krzyżykiem) i sponsoruje ubranko do chrztu. Czasem łańcuszek kupuje chrzestny
      ojciec - zależy jak się miedzy sobą dogadają. Podkreślam - to zwyczaj stąd gdzie
      mieszkam. Ktoreś z rodziców kupuje też biblię. I na tym się kończą prezenty od
      rodziców chrzestnych. Reszta rodziny zazwyczaj daje pieniądze, ewentualnie
      pamiątkowe księgi z chrztu.
    • alpepe Re: Chrzściny 03.02.06, 20:00
      to ja powiem, co mojemu dziecku dała trzy lata temu chrzestna: przepięknego
      pajaca (ubranko) i do koperty 500 zł. Ja byłam wtedy w takim położeniu, że żadne
      złote czy srebrne badziewie (moja opinia o łyżeczkach, smoczkach na 1. ząbek i
      medalikach) by mi się nie spodobało. A mnie chrzestna dała bukiet kwiatów (tak
      lubi). Chrzestny (mój wówczas studiujący, niepracujący brat) zasponsorował
      szatkę do chrztu (grosze, bo to nie ubranko, tylko kawałek materiału) i świecę.
      Osobiście jako chrzestna może dałabym i medalik, ale na pewno coś praktycznego i
      droższego, typu superubranko, droższa zabawka itp.
      • iwek33 Re: Chrzściny 03.02.06, 20:35
        Cutuję :
        "Ja byłam wtedy w takim położeniu, że żadne
        złote czy srebrne badziewie (moja opinia o łyżeczkach, smoczkach na 1. ząbek i
        medalikach) by mi się nie spodobało."

        To nie Tobie ma się spodobać srebrne, czy złote "badziewie", jak się wyraziłaś,
        bo to nie Twoja uroczystosć, tylko dzieciaczka, a chrzciny to uroczystość
        religijna i jak najbardziej odpowiednie są pamiątki na całe życie typu medalik,
        łańcuszek i srebrne czy złote łyżeczki.
        Moje dziecię otrzymało oczywiście od chrzestnej białą szatkę raz maleńki
        obrazek modlącego się dziecka ze srebra, od chrzestnego świecę, ponadto
        chrzestni złożyli się wspólnie na praktyczny prezent: łóżeczko turystyczne.
        Jeśli chrzestnych stać na praktyczny, droższy prezent,i mają chęć na zakupienie
        czegoś takiego, to bardzo fajnie, ale nie wyobrażam sobie chrzcin bez symboli i
        pamiątek na całe życie. To pamiątki dla dziecka, a akurat chrzciny to
        uroczystość bardzo religijna i wazna jest ta sfera właśnie. No chyba, ze ktoś
        jest niewierzący i mimo tego chrzci dziecko, wtedy to jest tylko okazja do
        wręczania prezentów.
        • alpepe Re: Chrzściny 03.02.06, 21:01
          Zastanów się nad swoim atakiem na mnie. Krytykujesz moją opinię??? Ja rozumiem,
          że Radio Maryja rules itp. ale chyba mam prawo do własnej oceny. Obraziłam Cię?
          To czemu mnie pouczasz, co mam czuć? Pamiątki dla dziecka, dobre sobie, na całe
          życie. Ja mam w domu kupę medalików, obrazków, parę biblii, krzyżów i
          lit.mistyków. Po co mi następne przedmioty?! Po co mojemu dziecku następne
          przedmioty? Boga trzeba mieć w duszy.
          A juz sugerowanie, że jestem niewierząca, a chrzciny dziecka to okazja do
          dawania prezentów to zwykłe chamstwo. U mnie na chrzcinach byli chrzestni i
          dziadkowie, oprócz mnie, męża i chrzczonej. Specjalnie dziecko było chrzczone w
          sobotę, poza zwykłą mszą św. (ksiądz zmienił tak w ostatniej chwili, bo miał
          pogrzeb, czy jakoś tam). Było b. pięknie, atmosfera rozmodlenia.
        • alpepe Re: Chrzściny 03.02.06, 21:06
          A na przyszły raz, zanim zaczniesz ludzi odsądzać od czci i wiary, czytaj
          uważnie, choćby ten fragment:

          Osobiście jako chrzestna może dałabym i medalik, ale na pewno coś praktycznego i
          droższego, typu superubranko, droższa zabawka itp.
          • iwek33 Re: Chrzściny 03.02.06, 21:29
            Nie miałam zamiaru Cię krytykować, ani obrazić, jeśli tak wyszło: przepraszam.
            Bezpośrednio do Ciebie skierowałam tylko pierwszą część wypowiedzi ( pierwsze
            zdanie) reszta to już stwierdzenia ogólne ( absolutnie nie kierowane
            bezpośrednio do Ciebie) i wyrażenie mojej opinii, do której też mam prawo, tak
            jak Ty do swojej.

    • figa107 Re: Chrzściny 03.02.06, 21:03
      Witaj,
      niedawno bylismy na chrzcinach u naszych przyjaciół i kupilismy taki leżaczek
      bujaczek (dziecko miało wtedy dwa miesiące), można tez kupić jeśli dziecko ma
      już np pół roczku krzesełko do siedzenia - pieniądze moim zdaniem są głównie
      prezentem dla rodzicóe,a nie dla dziecka, ale może najlepiej będzie jak spytasz
      rodziców jakie oni mają życzenia to może na coś wspólnie wpadniecie.
      Pozdrawiam
    • rysia30 Re: Chrzściny 03.02.06, 22:15
      Najlepiej dać pieniądze( jeśli oczywiście Cię stać) + jakiś drobny prezencik(
      zabawka, łańcuszek, album pamiątkowy na zdjecia z uroczystości) Uważam, że
      rodzice dziecka sami najlepiej rozdysponiją pieniędzmi. Teraz są trudne czasy i
      wyprawienie takiej uroczystości też kosztuje. Ja niedługo będe mieć chrzciny i
      mam zamiar dać 1000 zł + ubranie do chrztu.
    • mamanamedal Re: Chrzściny 03.02.06, 22:18
      Ja preferuję raczej praktyczne prezenty. Srebrne łyżeczki to dla mnie wrzucenie
      pieniędzy do pudełeczka, które zastanie kilka razy w życiu otwarte i być może
      podziwiane, ale nikomu nie potrzebne. Choć z drugiej strony co dać dziecku,
      które ma więcej niż potrzebuje.
      Najlepiej dostosuj prezent do sytuacji finansowej rodziców. Po co dziecku
      niepotrzebna pamiątka, jeśli rodziców nie stać na porządny fotelik samochodowy,
      ubranko, łóżeczko itd Czasem najlepiej dać gotówkę.
      Jeśli natomiast dziecko ma wszystko, czego potrzebuje, to wybierz się do
      jubilera, a ten najprawdopodobniej wskaże ci całą gablotkę prezentów chrzcielnych.
      • leigh4 Re: Chrzciny 04.02.06, 12:41
        Ja byłabym za złotym środkiem: coś pamiątkowego(np. Biblia dla dzieci z
        dedykacja od Ciebie albo jakiś drobiazg "jubilerski") i coś praktycznegosmile
        Niestety najbardziej praktyczne są pieniążki-rodzice mogą nimi zadysponować w
        taki sposób, jaki najbardziej odpowiada im i maleństwu potrzebom.
        U mnie w rodzinie jest taka tradycja, że rodzice chrzestni dają jakiś
        pamiątkowy drobiazg i pieniądze, a reszta rodzinki prezenty(lub albi i
        pieniądze). Matka chrzestna białą szatkę, a chrzestny ojciec świecę. Ubranko
        rodzice kupują samismile
        • pomme Re: Chrzciny 04.02.06, 14:18
          ja niebawem będę chrzciła swojego synka. Chrzestnym został mój młodszy brat i
          jego żona. Zapytali nas co byśmy chcieli ( tzn co potrzebne jest synowi). Oboje
          z mężem chcieliśmy aby po chrzcinach została jakaś pamiatka ale łańcuszki a już
          na pewno łyżeczki nie wchodziły w grę ( nota bene tradycji z łyżeczką nie
          rozumiem może dlatego). Zażyczylismy sobie jakiś ładny album na zdjęcia, do
          którego wkleimy pierwsze zdjęcia syna, wpiszemy date urodzin wzrost i wage a
          chrestni wpisza dedykację. Biblia to tez dla mnie dobry pomysł ( ale taka dla
          dzieci - na później oczywiście)
          Myslę że wszystko zalezy od rodziców. ja np gdybym dostała pozłacany obrazek z
          patronem syna to nie wiedziałabym co z nim zrobić ( nie lubie wystawiać takich
          rzeczy) ale może komus sprawiłoby to przyjemność i było cenną pamiatką. każdy z
          nas jest inny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka