Dziś znowu spędziłam godzinę w sklepie z wózkami i już sama nie wiem, co
wybrać.
Jechałam pewna, że wrócę z wózkiem (jesteśmy bez, bo właśnie sprzedałam Buzza
a nie mam nic innego) a tu porażka.
Przymierzyłam się do X-go, Techno XT z Maclarena, Zippy i CT 01 - we
wszystkich deptałam tylnie kółka

, ale myślę, że ostatniej dwójce mogłabym
to wybaczyć, bo mają genialną amortyzację i stosunkowo długie i szerokie
siedziska.
Slalom i Nomad - boskie... poza tapicerką i tymi rurami widocznymi w budce...
Carrera malutka i kółka takie nie bardzo.

Quinny Freestyle 3XL Comfort, na który się bardzo napalałam ma baaardzo
wąskie siedzonko i niezbyt długie, budka bardzo głośno się składa i rozkłada
a dodatkowo te plastikowe wielkie zamki na tapicerce dla mnie osobiście
wyglądają fatalnie, kiczowato.

To tyle tytułem nowych wrażeń.
W lipcu jedziemy z rodzicami nad morze i pewnie będą buczeć z powodu Zappa -
nie rozkłada się i nie da sobie rady na plaży. Dlatego postanowiliśmy kupić
wózek, który poradzi sobie na piasku.
W sklepie nie znalazłam nic, co by nam odpowiadało cenowo i technicznie,
wpadł mi w oko tylko X-Lander XT, którego wcześniej nie brałam pod uwagę.
Całkiem spore siedzenie (choć dla Antka takie na styk a nawe ciut za małe,
ale cóż, wielkościowo odpowiednie były tylko 2: w trójkołówce ABC Design z
paskudną tapicerką oraz w Deltimie Voyager 005), skrętne przednie kółko i
podejrzewam, że na piach ok.
Przejrzałam sieć jeszcze raz, tym razem konkretnie pod kątem plaży i
zastanawiam się jeszcze nad tym Jane Powertrack i wózkiem typu jogger z
dużymi, "rowerowymi" kołami 14 czy 16".
Powertrack jest wycofany ze sprzedaży, można jeszcze dostać ostatnie sztuki,
ale akurat w moim sklepie nie mają.

Dlatego mam pytanie do Was - czy brak
skrętnego koła z przodu nie przeszkadza? Mnie zależy na tym, by wózek "sam
się prowadził", bym nie musiała się z nim siłować, bo nie tylko po plaży
będziemy przecież jeździć.

A może są tu też mamy, które używają joggerów? Jak wygląda w nich kwestia
spania?
Podnóżka a raczej braku jego regulacji się nie czepiam, bo żaden z tych
trzech wózków jej nie ma, więc trudno.
Hmmm... Czy Speedi SX poradziłby sobie na plaży?
Ale się rozpisałam, co?

Idę spać. Będę wdzięczna za każdą uwagę. Może u
Was jakiś inny wózek dał sobie radę w piachu?