Poruszam po raz kolejny temat nocnika. Pomimo tego, ze wcześniej przejrzałam na ten temat wszystkie posty.Mam jeszcze z córy tradycyjny nocnik z przyklejona kaczuszką, niezniszczony, bo ta dość szybko nauczyła się załatwiać na sedesie.Michaś (16 m-cy) już od jakiegos czasu jest przyuczany do nocnika, ale od niedawna zauwazam, że on chyba się w nim nie mieści(?).Ciągle go przesuwam do tyłu, ale, gdy on sie sam dopasuje siedząc przez chwilę, to siusiak mu wystaje nad nocnikem (nad podwyższonym wykrojem). Ostatnio siusamy tylko w kuchni (płytki), bo coraz częściej zalana jest podłoga a nocnik pusty. Jest niemozliwoscia, abym podczas jego siedzenia na nocniku coś robiła obok, ciągle go przesuwam do tyłu, żeby siusiak się schował. Wkurza mnie to, bo wiem, że tak nie powinno być. Tym bardziej że ten klasyczny model nocnika ma chyba naprawdę wysoki brzeg z przodu. A może synek jest za pulchny??? Jednak Kasia też kiedyś była pulchna, może bardziej (teraz chudzielec) tyklo, że ona nie miała problemu ...z siusiakiem

Mamy chłopców pomóżcie radą, jak to u Was było?Miśka