Allegro - proszę o radę

11.12.06, 14:25
Dopiero zaczynam na allegro (jako kupująca) więc nie wiem co zrobić, kupiłam
przedmiot 07.11.2006 czekałam cierpliwie, no bo strajk listonoszy, później
kazano przesłać mi skan wpłaty (przesłałam) no i na tym kontakt się skończył i
do tej pory nic nie dostałam, poradźcie mi proszę co mam zrobić. Boję się
wystawiać negatywa bo pewnie dostanę zwrotnego co radzicie??
    • lamatha Re: Allegro - proszę o radę 11.12.06, 14:39
      Kupilas i zaplacilas, to sie upominaj. Maja obowiazek przyslac, jak nie to pisz
      negatywa i skarge do Allegro.

      Jestem w podobnej sytuacji, paczka zaginela a ja czekam juz od 15 listopada.
      Oni skaldaja reklamacje a ja czekam dalej, a co mnie to obchodzi, ja chce miec
      towar a nie reklamacje z poczty smile
      M
      • gandalf26 Re: Allegro - proszę o radę 11.12.06, 14:52
        No generalnie powinno Cie obchodzic...
        Sprzedajacy wywiazal sie ze swoich zobowiazan, dostal wplate i wyslal paczke.
        A ze przewoznik sie nie wywiazal to juz przepraszam ale strona sprzedajaco nie
        ma nic do tego.
        Nadawca sklada reklamacje(dopiero 14 dni roboczych od nadania) a poczta ma
        rowniez 14 dni na znalezienie paczki i wyslanie jej do adresata badz zwrot
        gotowki( i dopiero wtedy sprzedajacy zwraca pieniadze kupujacemu).
        Jesli decydujesz sie brac udzial w aukcji powinnas raczej wpierw zapoznac sie z
        zasadami.
        Jesli nie odpowiada Ci poczta polska to mozesz wybierac kuriera.
        • mamaskarba Re: Allegro - proszę o radę 11.12.06, 15:45
          Absolutnie się z tym nie zgadzam. Jeśli paczka zginęła na poczcie, to
          obowiązkiem sprzedającego jest złożyć reklamację, ponieważ to on posiada dowód
          nadania i tylko on reklamację może złożyć.
          Po pierwsze poproś sprzedającego o skan dowodu nadania, aby się upewnić, czy
          napewno paczka poszła. Po dwóch tygodniach (dokładnie 14 dniach roboczych ) od
          daty wysyłki sprzedający może złożyć reklamację na poczcie.
          A co do wyboru kuriera, no cóż nie zgadzam się z tym, ponieważ usługi
          kurierskie opłacają się dopiero przy droższych paczkach, absurdem jest kupować
          jakiś drobiazg za powiedzmy 10zł i płacić kurierowi 30zł za przesyłkę, kiedy na
          poczcie zapłacimy np 4zł z groszami.
          • lamatha Re: Allegro - proszę o radę 11.12.06, 21:30
            Tu sie z Toba zgadzam.
            Jeszcze czekam na paczke i nie wystawiam negatywa bo kupilam w duzym sklepie,
            nie u indywidualnego.
    • mamaskarba Re: Allegro - proszę o radę 11.12.06, 15:48
      A jeśli chodzi o negatywa, no cóż, właśnie po to został stworzony system
      komentarzy aby móc ostrzec innych przed nieuczciwymi sprzedawcami (bądź
      kupującymi). Nie bój się wystawić negatywa, zawsze na odwetowca można
      odpowiedzieć wyjaśniając całą sytuację. Na przyszłość radzę poczytać sobie w
      cafe na allegro -> cafe pomoc.
      • gandalf26 Re: Allegro - proszę o radę 11.12.06, 23:24
        no ale nie bardzo rozumiem z czym sie nie zgadzasz bo powtorzylas moje slowa co
        do reklamacji.


        To nie jest wina sprzedajacego ze paczka zaginela a tak to przedstawiacie.
        A popatrz na to z drugiej strony- musi on poczekac na odpowiedz na reklamacje
        bo inaczej sprzedajacy nie wie czy paczka zostala odebrana czy nie przez
        kupujacego.
        Jak zatem ma zwrocic pieniadze przed rozpatrzeniem reklamacji?
        Z chwila nadania odpowiedzialnosc spada na poczte polska - ona znajduje paczke
        badz przyjmuje reklmacje wyplacajac pieniadze.

        wiem jaki jest koszt kuriera, ale jesli ktos boi sie zaginiecia paczki to
        podalam taka alternatywe.

        Jeszcze raz powtarzam zaginiecie paczki nie jest wina sprzedajcego.

        Oczywiscie musisz miec pewnosc ze paczka faktycznie zostala wyslana- pros o
        skan czy zdjecie nadania.
        • mamaskarba Re: Allegro - proszę o radę 12.12.06, 19:17
          gandalf26 napisał:
          "A ze przewoznik sie nie wywiazal to juz przepraszam ale strona sprzedajaco nie
          ma nic do tego."
          Chodziło mi o to zdanie, nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że sprzedający nie
          ma nic do tego. Co oczywiście nie znaczy, że to wina sprzedającego. Sama
          sprzedaję na allegro i choć jak dotąd ani jedna moja przesyłka nie zaginęła, to
          wiem, że gdyby tak się stało, moim obowiązkiem byłoby wyjaśnienie tej sprawy.
    • apdutkiewicz Re: Allegro - proszę o radę 12.12.06, 08:23
      Miałam podobną sytuację. 11 listopada zamówiłam towar, 12 wpłaciłam pieniądze i czekałam. Cierpliwie, bo wiedziałam, że poczta strajkuje. Pod koniec grudnia wysłałam maila do sprzedawcy z prośbą o skan dowodu wysłania. Brak odpowiedzi. Jeszcze jeden mail i znowu nic. Zadzwoniłam. Chłopak (młody sądząc po głosie) powiedział, że jutro wyśle. Czekałam pare dni, potem mail przypominający - znowu nic. Zadzwonił do niego mój mąż, odebrał ojciec, mąż postraszył policją. Na drugi dzień przyszedł skan z datą wysłania 16 listopad, a na drugi dzień paczka z datą 6 grudnia (dostałam 8 grudnia). Nie wiem już czy podrobił poprzedni dowód wysłania, czy wysłał jeszcze raz. Nie zapytam, bo i tak skłamie, że wysłał jeszcze raz. Grunt, że paczka doszła.
      Upominaj się, przynajmniej o skan dowodu wysłania. Znając numer nadania możesz iść na pocztę i tam sprawdzić, czy taka paczka rzeczywiście została nadana.
      • koma.edziecko Re: Allegro - proszę o radę 12.12.06, 09:51
        U mnie na poczcie nawet po numerze nadania nie chcą sprawdzić czy paczka
        została nadana,możesz tylko sprawdzić czy awizo nie zginęło a paczka nie czeka
        na Ciebie na poczcie,reklamacje zawsze składa sprzedający.
        Proś go o dowód nadania, wtedy przekonasz się czy naprawdę wysłał.
        Już minął tak długi okres czasu że musi on złożyć reklamację.

        Uważam że sprzedający nie może ponosić odpowiedzialności za to że paczka
        zginęła, bo niby z jakiego powodu ma odpowiadać za błędy poczty?
        Zdarzyło mi się to kilka razy,zawsze sprzedający załatwił to ze mną
        polubownie,wkurza mnie taka roszczeniowa postawa ludzi że kogoś o nie obchodzi
        ma mieć towar natychmiast,jeśli napewno wysłał i już tego towaru nie ma to niby
        skąd ma go wytrzasnąć?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja