Dodaj do ulubionych

Wyjazd a niemowle. Problem:(

30.03.15, 13:43
Witam. Jestem mama prawie 3miesiecznego dziecka. Jest on pokroju HNB. Pierwsze 2 miesiace to był płacz w dzien i w nocy. Obecnie juz jest lepiej. Ale nadal zasypianie w dzien to marudzenie, prezenie, płacz itd. Karmiony persia je rożnie, raz co 2h raz co 1h. I tak... Szykuje mi sie kilka wyjazdów 200km w jedna stronę i na miejscu około godziny. Wiec z 7-8h nie bedzie mnie w domu. Syna wzięła bym ze soba, ale on strasznie płacze podczas jazdy autem, nawet droga 10min na szczepienie to jest ciągły płacz. Najdłuższa nasza podróż trwała 40min w jedna strone i te 40 min praktycznie non stop płacz i zachodzenie siesad wiec 3h jazdy to tortura dla niego. Wiec opcja druga to go zostawic z kimś. Ale tu kolejny problem. Syn z tata czy babcia zostaje, daje sie uśpić przez nich i ogólnie jest okej dopóki nie zglodnieje. Bo nie chce jesc z innego źrodła niz piers.. Raz maz z nim został i kazalam mu spróbować go karmić jak jest jeszcze w dobrym humorze, ale przy butelce sie rozpłakał okropnie. Wiec kazalam mu karmić lyzeczka. Ale sie poddał bo mały okropnie płakał aż zasnął. Ja wróciłam to "rzucił sie na piers". Powiedzcie mi co zrobic? Jazda z nim 200km to masakra, a znowu zostawic na 8h w których nic nie zje i bedzie non stop płakać czekając na mnie to tez masakra. Dodam, ze on nie lubi spacerów, płacze w wozku i w chuście, bo nie lubi czapki i kurtek. Wiec tez nie da rady go wziac na długi spacer w ramach czekania na moj powrót... Naprawdę nie wiem co zrobic...
https://www.suwaczki.com/tickers/3jvztrd8isg6wtn7.png
Obserwuj wątek
    • tarsier Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 14:59
      Podobno HNB uczą rodziców kreatywności smile Co do jeżdżenia autem trzeba przećwiczyc wszystkie konfiguracje. U nas a musiałam siedzieć z tyłu na środkowym siedzeniu i głaskać aż nie usnął. Znajomi mieli tak, że ich dziecko w czasie azdy nie mogło widzieć mamy, bo był płącz, więc to znajoma prowadziła a tata zabawiał. Jak sie nie uda samochodem to może pociąg tam nie trzeba fotelika dziecko moze być rozebrane i cały czas na ręku. Tak samo z jedzeniem z butelki. U nas było zero toleranci dla mleka odciągniego i podgrzanego, więc jeśli już odciągniete to tylko takie "jeszcze ciepłe" albo mm tu nie było wybrzydzania. Może inny typ butelki. Niestety nie ma złotych srodków, trzeba kombinować. Na pocieszenie zostaje tylko to ze z czasem jest coraz lepiej,bo mały kosmita przyzwyczaja sie do warunków na ziemi, a i wy uczycie się z nim dogadywac. I naprawde, to co kilka tygodni temu było nie do pomyślenia, za tydzień dwa moze być już mozliwe.
      • stysia1987 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 15:25
        U nas dzialal szum. Sprobuj wlaczyc ogrzewanie w aucie, wiadomo, zadna tam sauna, chodzi tylko o dzwiek. Pierwsze trzy miesoace bez tego ani rusz ( mimo ze urodzila sie w lecie).
    • doromka Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 15:47
      A ja próbowałabym nauczyć go pić z butelki, jeżeli masz jeszcze kilka dni do wyjazdu. Mój tez nie chciał butli, wiadomo jakiś obcy kawałek gumy w buzi, a nie cieplutka pierś. Codziennie próbowałam z butelką z moim pokarmem aż w końcu załapał. Próbuj wtedy, kiedy jest spokojny, nie bardzo głodny, bo tym bardziej będzie się denerwował. Ja bym nie ryzykowała tak długiej podróży z dzieckiem, które całą drogę może płakać. Ty się będziesz denerwować, co chwilę pewnie zatrzymywać, żeby go uspokoić itd. Głowa do góry, nauczy się pić z butelki, tylko wymaga to troszkę cierpliwości i konsekwencji.
    • mistgirl Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 15:48
      Wydaję mi się, ze zostawienie odpada, bo się chłopak przegłodzi. Córka też miała etap buntu jedzenia odciągniętego mleka - w 3 i 4 miesiącu zapomniała do czego służy butelka, a ja raz w tygodniu muszę wyjść na szkolenie. Była masakra. Próbowaliśmy wszystkiego -kubeczki, łyżeczka, strzykawka, pierdyliard butelek i nic. I nagle, jak skończyła bodajże 4 msce - w magiczny sposób jej się odmieniło. Akceptuje tylko jeden rodzaj butelki, noworodkowej - chociaż córa to już spory niemowlak, ale dla mnie to dar niebios. Chciałabym jeszcze, zeby piła z kubeczka, ale chyba za dużo oczekuję. Próbujcie do skutku z tym piciem, bo możliwość wyjscia z domu samej na wiecej niz 2h to inna jakość życiasmile Ja chyba faktycznie spróbowałabym jechać pociągiem, dużo swobody dla mamy i dziecka. W pociągu swietnie sprawdza się chusta - u Was cały czas w tej chuście płacze? Może jest słabo dociągnięta? U nas na płacze w foteliku pomaga spiewanie i klaskanie oraz zabawa pieluszką. Na dłuższe wycieczki bierzemy zmęczone dziecko - nawet jak chwilę popłacze to w końcu uśnie. Może jeszcze to kwestia ubrania - w kombinezonie jest srednio wygodnie. Może spróbujcie ubrac go normalnie i tylko na drogę do auta przykryć kocykiem. Córa w aucie zawsze jeździ bez czapki i porozpinana, bo inaczej poci się i marudzi.
    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 16:34
      Pociąg odpada. NA tej trasie sa tłumy studentów, wiem bo jeździłam i kolezanka nadal jeździ o rożnych porach. A ja wyjechać musze w soboty. Jazda 20km to dla mnie i dziecka gehenna bo płacze jakby we wrzątku siedzial. A biorę go np bez kurtki i czapki. Mysle ze pozycja w foteliku jest dla niego niewygodna. Bo chwile jedzie spokojnie i po chwili zaczyna sie chrzakanie, wiercenie, aż konczy sie rozpaczliwym płaczem. A znowu nie bede go trzymac na rekach podczas jazdy bo to niebezpieczne... Tez mysle ze lepiej go zostawic i jakos moze zje. Jak nie z butelki to lyzeczka podczas zabawy, czy na spiocha. Ale boje sie kazdej z tych opcjisad
      • mistgirl Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 17:01
        A przedział dla matki z dzieckiem? Ja nie korzystałam, ale jest coś takiego. Idea jest chyba taka, że dziecko jest w nim samo z rodzicem, ewentualnie inne dzieci z rodzicami. Może warto popytać.
    • zabka141 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 17:42
      Pamietam jak to bylo u nas z butelka - bardzo zle na poczatku. Ale to dlatego ze maz zle wkladal butelke do buzi malej - trzeba tak naprawde mocno do konca ja wlozyc. I wtedy dzieciak zalapal. Pomoglo tez zanuzenie smoczka butelki w moim mleku.

      Uzywalismy butelki medeli calma.
      • terefere134 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 18:05
        czekaj czekaj, powtórz, bo u nas z butelką też jazda, ale też zbyt często nie próbuję. Jak bardzo głeboko?
        • zabka141 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 18:20
          Haha, trudno opisac. Tak naprawde duzo tego smoczka ma byc w buzi. Wiecej niz ci sie wydaje. Nie wiem czy tu na filmie widac czy nie: www.youtube.com/watch?v=9MF0L9tH1FI.

          U nas pierwszy raz to byl placz i juz maz mial rezygnowac (ja bylam w innym pokoju bo tak lekarka zalecila - by mama byla daleko - dziecko ma nie czuc piersi). Ale wrocilam do pokoju, sprobowalam gleboko butelke wsadzic do buzi i poszlo.

          I moze pomoc wlozenie smoczka do mleka,wtedy dziecko kojarzy co w butli.
        • koralik37 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 18:21
          pojenie strzykawka - przerabialam podczas wirusówki kiedy elektrolity i smekte trzeba było podać a z cyckow mi to nie lecitongue_out acz to trochę hardcorowe!!!
    • lidek0 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 18:14
      Cierpliwie ucz butelki i to podawanej przez tatusia, pewnie masz jeszcze czas. "Pierwsze 2 miesiące to był płacz w dzień i w nocy" i lekarz /neurolog/ potwierdził, że to HNB? Bo to mnie zastanowiło. Oczywiście nie męczyłabym dziecka podróżą, bo skoro jechać musisz to będziesz pewnie tam zajęta i czasu dla maluszka nie będzie zbyt wiele. No i czy wszystkie wyjazdy są konieczne?
    • ama-ka Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 19:35
      a u nas mały nie chciał z butelki, bo miała dość twardy silikonowy smoczek - mieliśmy butelkę z aventa... aż razu pewnego, dorwałam w ręce najzwyklejszą butelkę no name za 7 zł z apteki do tzw. herbatki. Miała miękki smoczek, ale też małą dziurkę, więc powoli bardzo leciało. I mały załapał! smile potem też lovi się sprawdziło, avent dopiero dużo dużo potem. Niby butelki tommee tippee też są dość dobre dla wymagających dzieci smile
      a inny przykład: moja szwagierka wyjechała na 2 dni, jak jej dziecko miało prawie 4 mce, też piersiowe i nie chciało butli. Tyle że to były pełne 2 dni, i dziecko zostało z jej mamą. No i po tych 2 dniach się tak przestawiło na butelkę, że jak ona wróciła, to dziecko już piersi nie chciało big_grin
      • kremka2014 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 20:20
        Wpisz w yt feed baby fed breast a bottle. Chodzi o to żeby wcisnąć gleboko pod podniebienie pod odpowiednim kątem i nie przechylać z mocno żeby strumień byl delikatny.
        • kremka2014 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 20:22
          A i spróbuj smoczka gumowego nie silikonowego, jest bardziej miękki
    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 21:44
      Zamówiłam butelkę z kauczukowym smoczkiem i używany zestaw łyżeczki medela. Cos musi załapać. Mi sie go udało nakarmić butelka tomme tippe ale długo trwało, denerwował sie bo łapał ale nie mógł zassac. Ale wlasnie jak tak głęboko włożyłam jak piers to załapał. Ale kolejne próby były nieudane sad mnie nie bedzie te 7h to zje powiedzmy o 11 to do 13/14 bedzie najedzony, wrócę na 18, wiec nawet jakby odmówił współpracy to bedzie "na głodzie" 3-4h co jakos przeżyje chyba lepiej niz 6h w aucie.. A co do jego płaczu, to wszystkie badania w normie. On miał okropne bole brzuszka i bol egzystencjalny:p bo każda kupa i bąk wywoływała okropny placZ i wybudziła go i nie pozwalała sie najeść. Bole brzuszka zaczęły mijać i on automatycznie stał sie uśmiechniętym dzieckiem, ktore mozna zostawic samo w łóżeczku. Ale nadal ma niechęć do wózka, auta, i grubego ubioru. Na dworze płacze mi na rekach i w chuście dopóki nie zdejme mu kurtki/grubej bluzy/ kombinezonu i czapki. Najpierw chrzaka, Stęka, kręci głowa i "łapie sie za fraki" a potem jest juz szał, którego nie da sie opanować, trEba wrócić i rozebrać.
    • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 22:04
      Nie czytalam pozostałych wątków, więc jeśli się powtórze to przepraszam.

      Bralas pod uwagę pociąg? Ja tak robiłam jak mój samochodem nie chciał jezdzic. Wbrew pozorom to całkiem wygodna opcja smile
    • ela.dzi Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 22:18
      A może włóż sobie pieluchę tetrowa pod biustonosz przed wyjazdem i zostaw taka przesiaknieta Twoim zapachem. Tata podałby butelkę i pieluchę, może to by go uspokoiło ? Może kubek Medeli, strzykawka, inna butla, doidy cup ?
      • ama-ka Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 13:14
        a propo pieluchy, nam jeszcze w szkole rodzenia mówili, ze dobrze mieć jakąś swoją "przepoconą" bawełnianą koszulkę, przesiąkniętą naszym zapachem (w sensie mamy) i zostawić ją z dzieckiem i z kimś do opieki, jak się wychodzi, może to pomoże?
    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 22:32
      Pociąg bezpośrednio nie jedzie, jestem z małej miejscowości. Trzeba dojechać ok 60km. A poza tym na tej trasie pociąg jest full. Bo jeździłam w ciazy jeszcze i była masakra. Kolezanka nadal jezdzi i jest to samo, full studentów. Zamówiłam zestaw lyzeczki medela i butelkę z kauczukowym smoczkiem i niech tatuś próbuje. A powiedzcie jak najlepiej podgrzać mleko? Bo nie chce kupować podgrzewacZa a nie mam od kogo pożyczyć. A podgrzewanie w gorącej wodzie długo trwa, bo moj Syn jak nie dostanie od razu to wpada w histerie i po karmieniu. Macie jakis patent na szybkie podgrzanie do 37stopni?smile
      • kremka2014 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 30.03.15, 23:57
        A tak na miejscu wymyśliłam: mleko do metalowej miski, miskę na garnek z wrzątkiem i juz😊może być?
      • ela.dzi Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 00:04
        Ja bym proponowała podgrzać mleko do optymalnej temperatury i wlać do dobrego termosu. Zostawiałam taki zestaw mężowi gdy wychodziłam na noc. Gdy mały się budził, to szybko wlewał do butli.
        • zabka141 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 11:27
          Ja bym uwazala z tym termosem, bo ciezko go domyc (nie mowiac juz o tym ze jesli uzywasz takiego ktory wczesniej uzyty to mleko moze miec lekki zapach/posmach wczesniejszych napojow, np. herbaty i dziecko nie tknie).

          Najleppiej wyjac do lodowki dzien przed wieczorem. Nastepnego dnia wlozyc do wrzatku juz troche wczesniej - jesli mniej wiecej wiecie kiedy bedzie wypadalo karmienie.
      • tankky Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 00:38
        Wystarczy wyjąć wystarczająco wcześniej z lodówki. Mleko może stać poza lodówką kilka godzin.
      • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 20:52
        Samochodem podrzucic Cię ktos na pociąg moze - to zawsze krócej niz cała droga. A w pociągu jeszcze mozesz przemyslec pierwszą klasę smile
    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 08:37
      O termossmile dzieki! Ze tez o tym nie pomyślałam.smile
    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 17:23
      Dzis była próba karmienia butelka chicco to nie mógł złapać ale był spokojny przy tym. W koncu mleko wystygło i dałam piers. A zjadł z butli moze 10mlsad
      • volke_86 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 31.03.15, 20:42
        Moj w wieku 3mcy wlasnie odmowil picia z butli i skonczylo sie wychodzenie na dluzej,przynajmniej do czasu rozszerzania diety.. pozostaje probowac w roznych konfiguracjach,moze jak zglodnieje niech tata mu poda albo babcia, a nie ty. Od 4mca jest tez taki kubek tommy tippee z dziurkami,normalnie z nich leci,tylko mniej niz z otwartego. Znam takich co jak mamy nie ma zapychaja dziecie kasza na mm,bo dziecie z niczego nie chce pic..ale to juz mooooocno kontrowersyjne i chyba jednak nie najlepszy pomysl dla takiego malucha...w ostecznosci jedzcie pociagiem pomimo tloku,a na spotkanie wez go ze soba.albo niech ktos jedzie z wami.
      • lidek0 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 07:13
        Butelkę niech podaje ktoś inny, (Ty znikaj z pola widzenia) tylko kilka razy dziennie, nawet z wodą do picia, niech maluch się oswaja. Poza tym są różne smoczki, jak nie ten to próbuj innego.
    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 08:20
      Problem w tym, ze ja jestem sama z dzieckiem cały dzien. Moj maz wychodzi po 7 i wraca po 19. A maluch je około 5 a pozniej o 8, a o 19 juz spi. Wiec w zasadzie nie ma taty przy żadnym karmieniu. W soboty tez tak pracuje. Wolne ma niedziele wiec tylko wtedy by mógł.. Rodziny nie mam na miejscu. Wpada w odwiedziny raz na tydzien dwa ktos.
      • volke_86 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 10:40
        Skoro nie masz mozliwosci sprawdzenia z ojcem dziecka jak poradzi sobie z butelka/kubkiem itd. To tym bardziej nie ryzykowalabym i wziela dziecko ze soba. Co innego gdyby tatus mogl poswiecic kilka dni z wami na rozpracowanie systemu,ale jesli sytuacja wyglada jak wyglada, to zostawienie dziecka jest dla mnie niewyobrazalne. Zarezerwuj wiecej czasu na podroz, robcie postoje albo jedzcie pociagiem. W przeciwnym razie musisz sie liczyc z telefonem pt."wracaj szybko bo nie chce jesc" - niestety sama przerabialam i dostalam mandat wink
        • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 12:44
          No chyba bede musiała go wziac. Od tygodnia umie chwytać zabawki to moze choc troche czasu spędzi na zabawie a nie płaczu. Juz chyba wole jechac autem na raty niz myślec ze dziecko mi głodem przymiera i płacze z rozpaczy, bo nie ma mnie przy nim.. Oj szykuje sie hardcore..
          • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 12:53
            Ejo ejo. Ale w pociągu tlk masz prawo z dzieckiem do miejsca siedzącego, musisz to zgłosić przy kasie. Oni zazwyczaj robią przedział dla opiekuna z dziećmi. Masz pewność, że będziesz miała gdzie usiąść i małe prawdopodobieństwo, że cały będzie zajęty. Mi się nie zdarzyło, żeby oprócz mnie jechało więcej niż jedno dziecko. A jak ktoś się dosiąść chce to mówisz, że to przedział do rodzica z dzieckiem, może właśnie zrobiło straszna kupe i będziesz przebierać, a potem w spokoju chcesz piersią nakarmić. Zostawią Cie w spokoju big_grin (mi kiedyś jeden koleś powiedział "ale mi to nie przeszkadza", wyszedł jak stwierdziłam "ale mi tak" smile )
            Nawet jak tłok na korytarzu będzie to w pierwszej klasie raczej nie, więc zawsze tam po korytarzu możesz się przejść.

            Serio to nie głupia opcja, jeździłam tak wiele razy, bo mój syn nie znosił jazdy samochodem. Zazwyczaj mąż mnie zawiózł na pociąg w Toruniu, jechał samochodem do Wrocławia i tam mnie odbierał big_grin

            Pociągi są na tyle wygodne, że na wakacje wole jechać 8 godzin pociągiem niż 3 samolotem lecieć smile
            • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 16:36
              Ja sie boje tego, ze jak on zacznie mi płakać w pociągu, bo moze cos mu tam nie pasować, to tez w żaden sposob nie bede umiała go uspokoic, a przecież nie Wysiąde gdzieś po drodzeuncertain bo on jak jest najedzony i wyspany to nie chce byc na rekach. Woli lezec na brzuchu i sie rozglądać ewentualnie sie czymś chwile pobawić. Ale w wozku lezec nie chce:p Jezu, ciężki ten moj synek w obsłudze. W nocy spac nie moge bo nie wiem jak to zrobic...
              • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 16:46
                W pociągu jak zacznie płakać to możesz go ponosić, wyjść na korytarz, zmienić mu pozycję - w samochodzie nie jesteś w stanie zrobić nic. A do pociągu weź swój kocyk, najlepiej taki grubszy, będziesz mogła swobodnie mu pozwolić na brzuchu leżeć smile tylko zaopatrz się w żel antybakteryjny do rąk albo chusteczki , nie będziesz się martwić gdy Ci coś na podłogę spadnie albo gdy dziecię obmaca kanape a potem ręce do buzi wpakuje smile
              • volke_86 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 17:40
                Omg no nie przesadzaj dziewczyno, sa inne powody do nie-spania w nocy wink wyjazdow jest kilka, przetestujesz rozne opcje. A jak ci zacznie plakac w pociagu to co...bedziesz sie starala uspokoic, przeciez to normalna sytuacja.
      • lidek0 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 18:54
        A weekendy? Tak czy inaczej ja bym dziecka ze sobą nie brała, poza tym już tam na miejscu kto się nim zajmie bo jak rozumiem na wakacje tam nie jedziesz? A z butelką próbuj i Ty.
        • volke_86 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 19:08
          Yyyy...a po co meczyc siebie i dziecko,stresowac sie,skoro mozna zapakowac w chuste i swietnie poradzic sobie bez ryzyka pedzenia na sygnale do domu....tatus jest niedzielny, nie moze przetestowac z dzieckiem picia z butelki, a ma z nim zostac caly dzien..sorry ale slabo to wyglada.a na miejscu ma byc tylko godzine, tyle to przespi takie male.
          • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 19:23
            Dokladnie. Zgadzam sie z volke. Nie widze sensu meczenia dziecka, stresowania siebie i meza. Dziecia w chuste, na brzuchu bedzie spac, nakarmi sie bez problemu z piersi, niczym sie martwic nie trzeba, tyle tylko co przewinac.
            • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 20:12
              Tyle, ze on w chuście nie lubi. Troche posiedzi, ale tylko w domu. Jak tylko ma na sobie czapkę i cos cieplejszego to ma napad furii wręcz. Uspokoje go. Wyjde. A on zaczyna chrzakac, kręcić głowa, a ze umie juz chwytać to ciągnie za ubrania i sięga jakby czapkę chciał zdjąć. Po chwili jest wrzask i musze wracać do domu, bo bedzie płacz dopóki go nie rozbiore. Mysle ze jakbym jechała to kogoś wezmę do towarzystwa chociażby kolezanke. To przez godzine mi ponosi dziecko nawet jakby płakał to jednak Do przeżycia. Gorzej na miejscu juz bo duze miasto, komunikacja miejska, a ja z dzieckiem na rekach ktore trzymam w pozycji kołyski bo jeszcze za małe na inna:p gdyby chociaż w chuście mu pasowało to nie było by takiego problemu. A on, ani wózka, ani chusty, ani auta i na rekach tez sie nie uspokaja jak juz zacznie płakać. Szczerze, jak sie tak bardzo rozplacze to nie ma na niego sposobusad ja nosze, on sie wyrywa, aż minie troche cZasu i zaśnie. Trudny jest w obsłudze.. Dodam, ze babcie boja sie z nim zostać nawet na godzine, wiec chyba to nie moj wymysł, ze mam wymagającego malucha :p
              • babybump Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 20:15
                Nie jedź. Zostań z dzieckiem w domu.
                • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 20:25
                  Zostałabym, gdybym mogła. Naprawdę. Ale jesli nie pojade to stracę 2 lata nauki. A chciałabym po prostu to skończyć i zamknąć temat.. I szukam rozwiązania ktore bedzie dla dziecka najlepsze " z dwojga złego". .. Chyba nie robi to ze mnie wyrodnej matki...
                  • babybump Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 20:40
                    Oczywiście, że nie robi z Ciebie wyrodnej matki, ale dostałaś tutaj dziesiątki porad i niestety dla Ciebie każda jest niedobra. Bo to, bo tamto, bo dziecko będzie płakać, bo nie lubi tego, tamtego. Widać, że nie ma żadnej opcji tylko pozostanie w domu.
                    • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 20:48
                      Tu masz racje, bo tu nie ma zadnego dobrego wyjścia. Ale jestem wdzięczna dziewczynom za rady bo na cos sie bede musiała zdecydować. I chyba wlasnie pociąg jest najlepsza opcja z kims towarzyszącym. A ja juz taka jestem, ze we wszystkim widzę problem, zazwyczaj większy niz jest on w rzeczywistości smile
                      • kremka2014 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 21:06
                        No tez bym chyba ten pociag i koleżankę wybrała. Wiem co znaczy jazda autem z płaczącym dzieckiem. Nie dałabym rady. Przysługuje na pewno specjalny przedział. Dopytaj. I moze w jakiś dzień zróbcie próbę - krótką trasę pociagiem? Zabawki i kocyk koniecznie 😊. A tam na miejscu to moze chusta pod kurtkę ?
                      • zabka141 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 22:48
                        Ange1aa, pocwiczcie troche to picie z butelki - ty mozesz z nim pocwiczyc do wyjazdu, tata wieczorem i w niedziele - i bedzie dobrze. Targac ze soba maluszka to nie jest moim zdaniem dobry pomysl. Zostac w domu - tez nie.

                        Ja poszlam do pracy bardzo wczesnie i mala musiala nauczyc sie butelki. Jakos poszlo. Sprobuj smoczek imitujacy piers, jesli jeszcze nie probowalas (np. Medela Calma). Poczwicz z dzieckiem codziennie o takiej samej porze - tak jak wtedy gdy cie nie bedzie. Bedzie dobrze!
                        • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 01.04.15, 23:33
                          Ale po co to dziecię stresowac? To jeszcze maleństwo jest, nie ogarnia, ze mamy moze nie byc... Stresowac się będzie bez względu na to czy będzie umiało pic z butelki czy nie. A i ange1aa będzie się stresowac czy mały spokojny, czy wszystko dobrze...
                      • lidek0 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 02.04.15, 06:31
                        dla mnie akurat pociąg jest nie jest najlepszym rozwiązaniem, już pomijam fakt pakowania tego wszystkiego dla dziecka, angażowanie dodatkowej osoby i zabieranie dziecka bez potrzeby, w końcu nie jedziecie na wakacje, dla mnie nie ma to sensu a nauka bycia bez mamy tak czy inaczej dziecku wyjdzie na dobre tak samo jak nauka picia z butelki
                        • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 02.04.15, 07:41
                          Nie da się mówić o "nauce bycia bez mamy" w wielu trzech miesięcy, bo dziecko jest za małe na ogarnięcie, dlaczego mamy nie ma i ze wróci. Oni nie ma poczucia czasu ani odrębności od matki. Gdy będzie chciało pierś to będzie się stresować i nie będzie umiał sobie z tym poradzić (taty ręce niestety w tym wieku jeszcze niewiele pomogą niestety). Nie wymagajmy od takiego maleństwa za dużo.

                          Natomiast butelka w tym wieku to proszenie się o kłopoty z kp. Całe uczenie dla jednego dnia to wylewanie dziecka z kąpielą.

                          Dla takiego maluszka nie jest istotne GDZIE będzie, pod warunkiem, że obok będzie mama. Ja wiem, że z małym dzieckiem podróżuje się mniej wygodnie niż samemu. Ze trzeba wziąć pod uwagę, że będzie płakać, że trzeba rzeczy spakować, pomęczyć się czy w pociągu czy w samochodzie. Ale ono się na świat nie pchało, tak to już jest, że z dzieckiem niektóre rzeczy są trudniejsze. Natomiast w tym przypadku to dziecko powinno być priorytetem.

                          Lidek, wierz mi, gdyby maluch miał 10 miesięcy czy rok - rzeczywiście jeden dzień bez mamy to nie problem. Ale niespełna 3-miesięczniak? Jak daleko posuniesz się w swojej filozofii "dziecko nie będzie mi przeszkadzać"?
                          • zabka141 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 02.04.15, 08:49
                            Kjut to jak sobie radza mamy ktore chodza do pracy? I tak, karmia piersia? Przecize to mozna rozwiazac jednym karmieniem. Nie ma gwarancji ze nie bedzie wolal butli po jednorazowych karmieniach, ale raczej jest to male prawdopodobne.

                            Ciagnac dziecko na dluga podroz pociagiem, gdzie dziecko nie ma idealnych warunkow do snu i odpoczynku, a mama przez to tez - nie mowiac juz o tym, ze jak sie jedzie z dzieckiem to wszystko potrwa dluzej niz sie spodziewalas i jesli mama ma cos do zalatwienia to moze i wypasc tak ze bedzie miala cos do zalatwienia w momencie karmienia.

                            A tata jest w stanie sie zaopiekowac dzieckiem - ciekawe ze w innych watkach piszecie ze jak to, tata nie umie sie zajac? A tutaj - biedny tata sie zestresuje czasem sam na sam ze swoim dzieckiem.
                            • kjut Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 02.04.15, 08:53
                              Akurat ja nigdy nie bylam zwolenniczka teorii, ze tata zawsze i wszędzie moze zając się dzieckiem od samego początku. A mamy jak chodzą do pracy to jakos sobie radzą. Na szczęście nie często muszą wracac do pracy przed ukonczeniem przez dziecko 3 miesiąca. Dziecku w tym wieku nie są potrzebne idealne warunki do snu i odpoczynku. W tym wieku dziecku potrzebna jest mama. Przypominam, ze ono ma NIECAŁE 3 MIESIĄCE.

                              Ale autorka zrobi jak uwaza, wszystkie się juz w temacie wypowiedziałyśmy myślę.
                            • volke_86 Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 02.04.15, 12:42
                              Sadzac po tym,ze ojciec jest w domu tylko w niedziele i wieczorami,powaznie zastanowilabym sie nad zostawieniem akurat w tym przypadku. Moj maz ogarnial wszystko przy dziecku,az przyszedl dzien kiedy mlody stanowczo odmowil picia z butelki, z ktorej do tej pory pil. I ciesze sie ze bylam niedaleko,a nie 200km od dziecka. Autorko watku, informuj nas jak rozwiazalas sprawe,sama jestem ciekawa!
                              • ange1aa Re: Wyjazd a niemowle. Problem:( 02.04.15, 14:30
                                No wlasnie... Co by sie nie działo, to jak bede mieć go przy sobie to bedzie i jemu i mnie łatwiej. Wiec raczej zabiorę go ze soba. Tylko pozostaje kwestia auto czy pociąg. Bo mogłabym jechac najpier 50km, prZenocowac, i na drugi dzien 150 czyli jakies 2h jazdy i modlitwa aby zasnął. A powrót w czasie jego nocnego snu. Moze nie było by tak zle. W święta jedziemy w godzinna trasę. I zobaczę jak teraz ja zniesie, bo ma juz 12tyg. A ostatnio autem jechaliśmy miesiac temu wiec moze cos lepiej bedzie (zainteresuje sie zabawkami, śpiewem itd).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka