Dodaj do ulubionych

zabawka do samochodu?

20.01.07, 23:45
w lutym czeka nas 6-cio godzinna podróż.pewnie część pojedziemy jak mały
bedzie spał ale reszta przypadnie na czas jego aktywności.i pytanie-czym
zajmujecie swoje maluchy w dłuzszej trasie?macie jakieś sprawdzone zabawki?a
może zabawy?mnie jak na razie przeraza widmo tej podrózy...aha,synek ma 15
miesięcy
Obserwuj wątek
    • bayeczka Re: zabawka do samochodu? 21.01.07, 14:49
      Ja zawsze miałam przy sobie na dłuższą podróż taki stały zestaw zabawek, którymi na co dzień moje dzieci się nie bawiły, a więc były jeszcze ciekawsze smile To były różne rzeczy - laleczki, piłeczki, czy samochodziki.

      Sprawdzone jest również posiadanie przenośnego magnetofonu, na którym można puszczać bajki, ale nie wiem czy Synek byłby już tym zainteresowany wink

      Co do zabawek, mamy w sklepie trochę rzeczy specjalnie do samochodu, umilających podróż:
      www.kidiland.pl/index.php?cPath=47
      Pozdrawiam smile
    • agiea Re: zabawka do samochodu? 21.01.07, 20:33
      mojej 20 m-cznej wtedy corce na samotna, babska wyprawe 300km kupilam znikopis
      (lubi rysowac), gumowe zwierzaczki, miekkie ksiazeczki, i jakis
      wibrujaco-swiecacy kreciolek (zepsul sie w trakcie podrozy sad( - zabwki podawane
      stopniowo. wszelkie kierownice dla malych lapek mialy muzyczke, a dla kierowcy
      na dluzsza mete moze to byc irytujace. puszczanie bajek, gadanie, spiewanie,
      witanie/zegnanie mijanych aut... i bez lusterka do obserwowania cory z tylu bym
      chyba zawrocila do domu po 30 min. smile

      wiele zabaw samo ci przyjdzie do glowy w trakcie jazdy, a jak nie jedziesz sama
      lepiej siedziec z dzieckiem z tylu - odwracanie sie do dziecka, jak ma kryzys,
      jest dosc uciazliwe
    • kotek15 Re: zabawka do samochodu? 22.01.07, 13:03
      my mamy taki pałąk TINY LOVE
      www.dlamalucha.eu/product_info.php?manufacturers_id=29&products_id=302
      synek w samochodzie i nie tylko lubił sie nim bawić,wszystkie częsci są na
      rzepy i mozna je przyczepiać wszedzie, np kierownice przyczepiałam do wózka i
      jak jechał to sobie kierował, teraz synek ma 2,5 roku i juz sie nie bawi tą
      zabawką, jak byś chciała to mogę ją odsprzedać, napisz na priv

      pzdr M
    • 76kitka Re: zabawka do samochodu? 22.01.07, 19:20
      mój mały wypiął się na łuki i inne samochodowe strakcje, największym wzięciem cieszył się bucik ze sznurowadłem, sznurowadło nadaje się do gryzienia, do wywlekania, nawlekania.
    • mmala6 Re: zabawka do samochodu? 23.01.07, 09:28
      jechalismy z Wroclawia do Kolobrzegu jak syn mial niecale 1,5 roku i musze
      powiedziec ze nie mial zadnych specjalnych zabawek.Ale on lubi jezdzic autem i
      praktycznie caly czas patrzyl sie przez okno, spiewal sobie, gadal.No i
      przegryzki musialy bycwinki przystanki.Mial tez pare nowych autek, koniecznie z
      otwieranymi drzwiami!!smile
      • malgra Re: zabawka do samochodu? 23.01.07, 15:10
        moja córka w tym wieku równiez nie potrzebowała zabawek wystarczył widok za
        oknem i przekąski.Zresztą większość drogi i tak przesypiała. Teraz ma prawie 3l
        i kupiliśmy jej dvd do samochodu.Na długie trasy świetnie się sprawdza.
    • fasolka99 Re: zabawka do samochodu? 23.01.07, 15:53
      Z calym szacunkiem dla specjalistycznych zabawek, sa piekne, ale 15-sto
      miesieczniak znudzi sie nimi po paru minutach. No, chyba ze bedzie zabkowal i
      da sie cos pogryzc.
      Ja polecam wszelakie przedmioty "codziennego uzytku", czesc mozna dac
      bezpiecznie w lapki, a czesc trzeba kontrolowac. Np.: pęk kluczy, kaset
      magnetofonowa (na straty, zeby mozna bylo paluszkiem wyciagnac tasme), szminka
      (bezbarwna), dlugopis do rozkrecenia koniecznie ze skuwka, zeby sie dalo
      celowac dlugopisem w skuwke, portfelik/torebeczka zamykana z drobiazgami,
      samochodziki (takie typu matchbox), jakas dawno nie widziana zabawka swiecaca
      gdy sie ja nacisnie (dobra jest tez grajaca, ale kierowca moze tego nie
      wytrzymac), miekki mloteczek do walenia w fotelik, ksiazeczki tekturowe itd.
      Pole do popisu jest spore, wszystko zalezy od tego, co zdecydujesz sie dac
      dziecku do lapek ze wzgl. na jego bezpieczenstwo. No bo taki dlugopis jest
      potencjalnie niebezpieczny. Dodatkowo chrupki, wafelki ryzowe itd, woda do
      picia. Wyjazd z pol godziny przed planowanym snem dziecka i jazda maksymalnie
      daleko jeszcze po obudzeniu. Potem przerwa co najmniej godzinna i dalsza jazda,
      juz krotszymi skokami.
      Dobrze sie jezdzi noca z dziecmi, jesli kierowca nie ma nic przeciwko
      prowadzeniu noca.
      Milej podrozy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka